wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider
  • 1 Tydzień Misyjny 2018
  • 2 Ikona Matki Słowa z Kibeho
  • 3 Spotkanie Przyjaciół Misji w Koluszkach
  • 4 Jacy mają być normalni katolicy?
  • 5 Bo jak nie my, to kto?
  • 6 Spotkanie Apollosa w Chludowie
  • 7 Akcja "Góra ryżu"
  • 8 Pierwsze wieści z Ugandy
  • 9 Kolejne małżeństwo na misjach
  • 10 Wolni w Duchu Świętym
  • Tydzień Misyjny 2018

    21 października obchodzić będziemy Niedzielę Misyjną, która tradycyjnie rozpoczyna Tydzień Misyjny 2018. To czas szczególnego zaangażowania werbistów w animację misyjną w parafiach i szkołach.

    Na naszej stronie publikujemy listę parafii i miejsc, w których będzie można spotkać werbistów, posłuchać świadectw misjonarzy i poczuć ducha misyjnego. Lista będzie stopniowo uaktualniana!

    Więcej
  • Ikona Matki Słowa z Kibeho

    ŚWIAT

    Kibeho to małe miasteczko w Rwandzie, w samym środku Afryki. Znajduje się tam sanktuarium Matki Słowa, które powstało jako owoc objawień Najświętszej Maryi Panny w latach 1981-89.

    W sierpniu tego roku, podczas pobytu wolontariuszy Werbistowskiego Wolontariatu Misyjnego APOLLOS w Rwandzie, powstał pomysł napisania ikony Matki Słowa. Na przeszkodzie jednak stał brak potrzebnych materiałów, a ich zdobycie nie jest możliwe w Rwandzie.

    Więcej
  • Spotkanie Przyjaciół Misji w Koluszkach

    POLSKA

    W niedzielę 14 października 2018 roku, w parafii pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP w Koluszkach, odbyło się doroczne Spotkanie Przyjaciół Misji z rejonu Łodzi.

    Podczas wszystkich niedzielnych Mszy św. okolicznościowe kazania misyjne wygłosił o. Jacek Gniadek SVD, były misjonarz w Zambii, a obecnie dyrektor Werbistowskiego Centrum Migranta Fu Shenfu w Warszawie.

    Więcej
  • Jacy mają być normalni katolicy?

    RÓWNOLEŻNIK M

    Obserwuję, jak przez Polskę przewala się fala skrajnych dyskusji i komentarzy na temat ruchu i wspólnot charyzmatycznych. Dla jednych jest to absolutne niebezpieczeństwo i jak z rękawa sypią argumentami przestrzegając przed pentekostalizacją. Inni przeciwnie, widzą w tym realną szansę dla Kościoła naszych czasów.

    Niektórzy mają wręcz alergię na samo sformułowanie "charyzmatyczność". Pomijając wiele cennych źródeł i dogmatycznych i kościelnych, dla obrony charyzmatycznej strony katolickiej duchowości ograniczę się jedynie do osobistej refleksji.

    Więcej
  • Bo jak nie my, to kto?

    POLSKA

    "Ojcze jest pomysł. Spróbujmy to jakoś zorganizować!" To chyba pierwsze zdanie, od którego powinnam rozpocząć historię tegorocznego Misyjnego Zjazdu Dzieci w Nysie. Po zeszłorocznej wyprawie do Nysy, dzieciarnia z Chludowa, sama upomniała się o ten wyjazd.

    Skoro raz już ziarno zostało zasiane i ryba połknęła haczyk, nam dorosłym nie pozostało nic innego, jak tylko spróbować zrealizować marzenia dzieci.

    Więcej
  • Spotkanie Apollosa w Chludowie

    POLSKA

    Rwanda, Boliwia, Kolumbia i Paragwaj to najdalsze zakątki świata, w których posługiwali nasi wolontariusze na tegorocznych wyjazdach misyjnych. Byli także bliżej - na Ukrainie i Białorusi.

    W miniony weekend (5-7 października) wolontariusze dzielili się swoimi świadectwami w czasie spotkania Werbistowskiego Wolontariatu Misyjnego „Apollos”, które odbyło się w Chludowie koło Poznania.

    Więcej
  • Akcja "Góra ryżu"

    AKCJE MISYJNEY

    “Góra ryżu” to nowa akcja Referatu Misyjnego z Pieniężna, której celem jest zbiórka środków na dofinansowanie wyżywienia najbiedniejszych mieszkańców krajów Azji.

    Akcja trwa już od jakiegoś czasu i w naturalny sposób wpisuje się w tegoroczne obchody 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka SVD, misjonarza trędowatych w Indiach.

    Więcej
  • Pierwsze wieści z Ugandy

    ŚWIAT

    Największą radością było spotkać wielu znajomych ludzi z naszej parafii Laniya, którzy żyją nie w odrutowanym obozie, ale w chatkach takich, jak mieliśmy sami na terenie naszej misji - pisze o. Andrzej Dzida SVD, który od dwóch miesięcy pracuje w Ugandzie, wśród uchodźców z Sudanu Płd

    Oto pełny tekst listu o. Andrzeja, który publikujemy za profilem facebookowym "Dom Nadziei".

    Więcej
  • Kolejne małżeństwo na misjach

    POLSKA

    Misje – krótkie słowo. Dla wielu może bez znaczenia, dla mnie niezwykle ważne. Ono już od dzieciństwa było w moim sercu. Marzenie, ale raczej z tych "po­marzyć zawsze można" - zwłaszcza, że śniła mi się Afryka...

    Żyłam zwyczajnym życiem, ale zawsze z ekscytacją oglądałam reportaże o misjach. Czytałam artykuły na ten temat i z wielkim zainteresowaniem słuchałam relacji misjonarzy, którzy czasem pojawiali się w naszych kościołach.

    Więcej
  • Wolni w Duchu Świętym

    POLSKA

    Pięciu werbistów i cztery siostry SSpS wzięło udział w III Kongresie Młodych Osób Konsekrowanych w Kra­kowie-Łagiewnikach. W sumie było nas prawie 900 z różnych zakonów, zgromadzeń i insty­tutów życia konsekrowanego.

    W Kongresie uczestniczyła również ponad dziesięciooso­bowa grupa zakonników spoza Polski – z Portugalii, Węgier, Słowacji. Wspólne świętowanie wypełni­ło nasze serca przekonaniem, że warto poświęcić całe życie Panu.

    Więcej

W DWÓCH SŁOWACH

mzelazek 100rocznica logo1 preview

  • Misjonarz - 10/2018

    Misjonarz - 10/2018

    W numerze przeczytać można między innymi o pracy edukacyjnej o. Leszka Niewdany SVD na Tajwanie i o dorocznym zjeździe misjonarzy i misjonarek przebywających na urlopach w Polsce. Więcej
  • 1

banner marian zelazek

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • O świętych Ameryki Łacińskiej

    POLECAMY

    "Wołanie Boga. Patroni Światowych Dni Młodzieży w Panamie a rozeznawanie powołania" to kolejna książka o. Józefa Gwoździa SVD.

    Większość opisanych świętych pochodzi z Ameryki Łacińskiej lub jest z nią w jakiś szczególny sposób związana. Niektórych z nich znamy bardzo dobrze, o innych nawet nie słyszeliśmy.

    Więcej
  • Kalendarze VERBINUM na 2019

    POLECAMY

    Co prawda do końca roku zostało jeszcze dużo czasu, ale Wydawnictwo VERBINUM już teraz proponuje wybór kalendarzy na rok 2019. Jak co roku wydawnictwo przygotowało kalendarze różnych typów i formatów.

    W ofercie wydawnictwa znalazły się: kalendarz ścienny "Czas Słowa Bożego", kieszonkowy "Kalendarz Słowa Bożego" oraz "Agenda Biblijna."

    Więcej
  • Film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Siewca nadziei" to nowy film o życiu i pracy o. Mariana Żelazka, ojca trędowatych w indyjskim świętym mieście Puri. Dokument w reżyserii Andrzeja Biernackiego, zrealizowany został w 100. rocznicę urodzin o. Mariana.

    W filmie o ojcu Marianie opowiadają członkowie jego rodziny, a także ludzie, którzy z nim się spotkali i przez wiele lat współpracowali.

    Więcej
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln-dialzjudpfranc

Dialog z judaizmem w nauczaniu papieża Franciszka
CZYTELNIA

cztln-chrznauspol300

Chrześcijańska nauka społeczna a modele polityki społeczno-gospodarczej
CZYTELNIA

Nauka religii w szkole publicznej

Nauka religii w szkole publicznej – kościelny przywilej czy służba demokracji?
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria
 
image

Święcenia kapłańskie 2018

6 maja 2018 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbyła się uroczystość święceń prezbiteratu. Nowymi kapłanami Zgromadzenia Słowa Bożego zostali ojcowie: Marcin Domański SVD, Hubert Łucjanek SVD oraz Teodor Tomasik SVD.


image

Czuwanie Rodziny Arnoldowej 2018

Tegoroczne XI Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej odbyło się w dniach 6-7 kwietnia na Jasnej Górze. Poświęcone było 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka oraz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Więcej

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Czas

    " data-mosaic-order-date="">
    Czas

    Czas

    Urzekło mnie, że niezależnie od wszystkiego, świętym meblem w domu Portugalczyków jest stół. Świętym czasem jest zaś wspólne przy nim bycie. I Bóg mi świadkiem, że pięknie i smacznie ten czas przy stole ‘marnują’.

    WIĘCEJ

  • Od serca

    " data-mosaic-order-date="">
    Od serca

    Od serca

    Złapaliśmy w Kościele wirusa eventowości. Plasterkujemy dziedzinę ducha, bo tak dziś żyje świat. Skokami. Od WOŚP do Lednicy, od Zaduszek do Zajączka. Maj oddamy Matce Bożej, czerwiec Sercu Jezusa, październik różańcowi, listopad zmarłym, a grudzień czekoladowemu kalendarzowi adwentowemu

    WIĘCEJ

  • Wiem lepiej

    " data-mosaic-order-date="">
    Wiem lepiej

    Wiem lepiej

    Ile razy wiedzieliśmy lepiej? Jak się zachować na skrzyżowaniu, jak zorganizować pracę sklepu, w którym stoimy w ogonku do kasy czy poczty, która sprzedaje nasiona, książki i skarpetki „nieuciskowe”, ale trzeba czekać pół godziny, żeby nadać list?

    WIĘCEJ

  • Show i wow

    " data-mosaic-order-date="">
    Show i wow

    Show i wow

    Odwołam się do doświadczeń okołostołowych. Pewnie każdy kiedyś w czymś takim uczestniczył. Ciepłe popołudnie, niedziela, otwarte okna, rodzina przy stole. Na stole rosołek, mięsko, zimna płyta, naleweczki wujka Waldka albo babci Janki.

    WIĘCEJ

Fr. Ludwik Mzyk came from a miner's family. His father, also Ludwik, was a foreman in the "President" coal-mine in Chorzow. His mother, Franciszka Hadasz, was a native of Bytkow near Katowice. Ludwik, the fifth of nine children, was born on April 22nd, 1905. His family was deeply religious. Ludwik was an altar-boy from his childhood and showed interest in religion and the Church. He discovered his missionary vocation during parish retreats run by a missionary from Nysa. He revealed his desire to his parents but they did not approve of it. His relatives supported him. Together with his eventually convinced parents they secured a place for Ludwik in the minor seminary of the Divine Word Missionaries at the Holy Cross House in Nysa. Fr. Namyslo, the parish priest, was most active in that matter.

Ludwik arrived in Nysa on September 13th, 1918. His father died when Ludwik was still in secondary school. In order to help his mother financially Ludwik, together with his brother, worked in a mine during his summer holidays. He joined the "Kwikborn" society, whose members neither smoked nor drank alcohol, and refrained from these all his life. He passed his final examinations and finished secondary school in 1926. After brief holidays he left Nysa and went to St.Augustin near Bonn, to join the noviciate and to prepare to take religious vows. He took them in 1928. Before the end of his studies in 1926, taking example from Grignon de Montfort, he dedicated himself fully to the Holy Mother of God. The document bearing witness to this he signed with his own blood.

When he finished his philosophy studies, his superiors, knowing his talents, sent him for theological studies to Rome. He was ordained to the priesthood there, on the solemnity of Christ the King, on October 30th, 1932. He said his first mass on the feast of All Saints in the chapel of the SVD Generalate in Rome. Fr. Mzyk completed his studies successfully defending his doctoral thesis in theology at the Gregorian University on February 5th, 1935. Awaiting the official documents confirming his degree in theology he went to St.Gabriel House in Mödling near Vienna where he helped the novice master. That was his training for the job he was to do in Poland.

He arrived in Chludowo near Poznan in summer 1935. The Divine Word Missionaries had bought a house there from Roman Dmowski, a famous Polish politician. The first noviciate of the Polish SVD province was opened there that year. Fr. Mzyk became the novice master. In order to do the job better he learned literary Polish. All his novices agreed: "We had the novice master who was a saint. He tried to make up for his lack of experience with his humility, kindness and diligence. The shining figure our Master was an embodiment of the true religious ascetism... he was a bit severe to the others, but he was much more severe towards himself. He marched towards holiness in the priesthood and missionary service unwaveringly and with full dedication. He was that kind of a man who exercised some sort of silent influence on his environment and left signs of his presence;... in the seminary he was not only our superior but also our example." His talks and sermons sank deep into students' minds. The original texts survived the war. They are written, however, in a short-hand form very difficult to decipher.

The novices entered his room without anxiety or fear but with great respect for him. His gentle voice was always welcoming: "Ave!" In his mouth it was not just a common invitation but a greeting for Mary, the Immaculate as well as for those who entered his room. His success as the master of the noviciate was recognised very soon and he was appointed as the rector of the novitiate.

When the war began almost all the inhabitants of the house were evacuated to eastern Poland. He himself stayed in the house. He welcomed with joy all those who returned after a couple of weeks. His calm positively influenced the young. The situation at the beginning of the occupation remained almost unchanged. The Nazis rarely visited the house. However, learning about forced displacement of the population and arrests the superiors thought about sending the novices back home. Unfortunately, there were problems with changing addresses already. Fr. Ludwik tried different ways in order to safeguard the future of the novices. He got in touch with the SVD in Austria, Germany and in Rome trying to find a place for them. He even proposed to move the novitiate to Bruczków where the novices could work on the farm to earn their living. However, traveling was banned. Gradually it became clear that although educated in Austria and Germany he did not know how to deal with the Germans as occupants. He made one serious mistake in his contacts with the Gestapo. Talking with one of the officers, and being unaware that he was a Gestapo-man, Fr. Mzyk said that he preferred to negotiate with the army than with the Gestapo, because he trusted the former more. That event had a decisive influence on his future. Using that conversation as a pretext the Gestapo arrested him on January 25th, 1940.

 

Martyrdom

The Gestapo carried mass arrests of priests in the surroundings of Poznań and Oborniki Wlkp. on January 25th, 1940. The inhabitants of the Chludowo house were gathered in the refectory together with the priests just brought there. Suddenly Fr. Mzyk, pale-faced but calm, came in and said: "I have to leave with them. They say I will come back. Meantime Fr. Chodzidło will be your temporary superior..." He wanted to add something else but someone pushed him brutally and he was taken away. One of the priests who returned later to Chludowo reported how cruelly Fr. Ludwik was treated during the loading of the truck in Poznan. He said: "Your Master is a true angel."

The day before Fr. Mzyk had been in Poznan to negotiate for the permission to send the novices home but he failed. After his arrest no one could obtain any precise information as far as his future was concerned. The Nazis always answered that he would go back after some things were clarified. They deluded Fr. Mzyk's family in a similar way. Since his relatives lived in Silesia, which was incorporated into the Reich, they really hoped to obtain his release. His brother Wilhelm wrote: "The interventions of the Church, my sisters and my own did not bring any results. Twice someone brought us his undergarment. It was blood-stained and there was a piece of paper hidden there with only one sentence: 'I am still alive. Help me if you can.'"

Blood accompanied Fr. Mzyk from the day of his arrest. In 'Soldier's House' - the Gestapo residence in Poznań - the Nazis tore his cassock down and beat him heavily. It was wintertime and they left him only in his torn shirt and trousers. A fellow-prisoner remembered that when Fr. Mzyk entered the cell in Fort VII in Poznań, one of the prisoners gave him an overcoat left behind by someone taken for execution.

The inhabitants of the Chludowo house learned about Fr. Mzyk's death only a few weeks after it happened. Even Fr. Wigge, sent by Fr. General to save the house in Chludowo and its its inhabitants, knew nothing. He suspected, however, that Fr. Mzyk was dead.

All the information about the martyrdom of Fr. Mzyk was taken from the reports of eye-witnesses, prisoners of Fort VII in Poznań. Frs. Sylwester Marciniak and Franciszek Olejniczak were imprisoned there together with Fr. Mzyk. The first one wrote: "I met Fr. Mzyk in the cell No.60 in Fort VII in Poznań on February 1st, 1940. There were 28 others in that cell with him, mostly students. They all starved... The guards entered the cell day and night and beat them without any reason. Fr. Mzyk fulfilled all orders scrupulously and warned everybody not to do things that were forbidden... It was evident that he prayed all the time... On Ash Wednesday, February 7th, all priests were gathered together in the cell No. 69, near the eastern gate... The daily order was the same as in other cells... but the guards took up any opportunity to persecute us.

Fr. Olejniczak liked discussions and the person of Jesus and the Holy Spirit were his favourite subjects. He always found a good debater in Fr. Mzyk. The latter also liked to talk about suitable reading for the youth...

The prison authorities kept a watchful eye on Fr. Mzyk. One day the commander, accompanied by another officer, inspected the cell. He asked each prisoner in turn for his name and a 'crime'. When it was Fr. Mzyk's turn the commander stopped and said: "Here you are, our enemy." When the officers were gone Fr. Ludwik explained that at the time of his arrest and during the interrogations he had given resolute responses... One day the guard Hoffmann called Fr. Ludwik out from the cell and beat him mercilessly in the corridor...

On February 20th, in the afternoon junior officer Dibus - I think he was the deputy commander - together with a driver, both drunk and behaving very nosily entered our cell. They beat Fr. Mzyk. The driver was especially brutal on the order from Dibus. That turned out to be Fr. Mzyk's last day. About 10.00 pm we heard the Ukrainians singing. That was a bad sign... Usually they started from their cell but they ordered them only to sing and then, they visited each cell beating and kicking prisoners, they shot through the keyholes... We heard crying and moaning nearer to us. Then, we heard the plates and spoons being thrown on the floor in our neighbours' cell and the singing "Closest to You, o Lord" (certainly they sang following orders) and we heard shooting. After a short moment of silence we heard the words: "Jetzt zu den Pfaffen". They opened the door to our cell but did not enter. They ordered all of us, except Fr. Olejniczak, to come out. There were a couple of them with Dibus in charge. Hoffmann was there too. We stood there in our socks and dressed (we slept fully clothed) in the main corridor facing the entrance to our cell. Dibus ordered Frs. Galka, Mzyk and myself  to stay outside and the rest were sent back to the cell. They ordered us to run along a side corridor. When we were side by side Fr. Mzyk asked me to give him an absolution. When we reached the end of the corridor Fr. Galka and myself stopped at the bottom of the stairs that began there but Fr. Mzyk continued upstairs. We heard the roaring laughter of the guards from behind. They ordered us to stay downstairs. They caught Fr. Mzyk on the stairs and began to beat him since he 'tried to escape'. There was an awful confusion and I could hardly describe it. I remember very well that Frs. Galka and Mzyk moaned heavily. Even though I was not very near them at that moment I had an impression that they were brutally beaten. One look at Fr. Galka confirmed that - he was bleeding, covered with bruises, his shirt and trousers were torn to pieces. The beating continued for a long time but it is difficult to say whether it was fifteen minutes or half an hour. Meantime I was in the main corridor at the opposite side of our cell, that is to say near the eastern gate. It was to that gate that Dibus led Fr. Mzyk. I was ordered to turn and face the wall so I could not see what he looked liked. Dibus ordered Fr. Mzyk to stop at the gate and returned to a junior officer who stood near me to borrow bullets. Then, he approached Fr. Mzyk and shot him in the back of his head. When Fr. Ludwik fell he shot him the second time. They allowed Fr. Galka and myself to return to the cell. Half an hour later we heard the noises of Fr. Mzyk's body being dragged away.

 After the killing of Fr. Mzyk we had a few days of peace. One of the prisoners, who worked as a sweeper in the commander's office, said that he had seen an official document from the Minister of Justice on the commander's desk forbidding the beating of clergy".

Fr. Olejniczak was blind but he heard everything. He gave another testimony: "Having chosen a victim Dibus used to beat him on the face and kick him mercilessly. One day during an inspection Fr. Ludwik was that victim. When the guards left I wanted to console him, so I approached him and began whispering something. He answered me: 'A disciple cannot be over his Master'. I stopped and asked for his blessing which he kindly gave me."

The confreres who survived the concentration camps wrote: "Our untimely departed Fr. Novice Master remained in the minds of those whom he trained. Everywhere - on Westerplatte or in the stone-queries of Gusen - he was the subject of our conversations. We chose him as a witness to our religious vows that we took in the camp. We invoked him at the beginning of the litany of our murdered confreres asking for help from heaven in our miserable camp life through his intercession".

Pope John Paul II beatified him on 13 June 1999 with a group of the 108 Martyrs of World War Two known also as 108 Blessed Polish Martyrs.

 

Akcje Misyjne

  • 1
banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Pierwsze miejsce dla mnie, obłudnika (Łk 11, 42-46) +

    o. Henryk Ślusarczyk SVD, POLSKA

    Na pewnym spotkaniu księży, prawie dwadzieścia lat temu, zapytano mnie kim jestem i jak się nazywam. W mniej niż godzinę, powtórzono to pytanie kilkukrotnie w grupie tych samych księży. Za każdym razem odpowiadałem: na imię mam Henryk Ślusarczyk, werbista i pracuję na misjach w Angoli.

    CZYTAJ

  • Bogactwo realnym niebezpieczeństwem +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Każdego dnia człowiek porządkuje swoje wybory według własnej skali wartości. Jezus pokazuje bogatemu młodzieńcowi, że rynkowej wymiany nie można sprowadzić tylko do wymiaru materialnego, oddzielonego od życiu duchowego człowieka.

    CZYTAJ

  • Królestwo Boże +

    o. Józef Trzebuniak SVD, POLSKA

    Dlaczego Jezus nie mówi, że wypędza demony swoją własną mocą, mimo że on i Ojciec są jednym? Jaki jest związek między Jezusem, Ojcem i obecnością Królestwa Bożego? Kiedy szukam odpowiedzi na te pytania, zaczynam lepiej rozumieć tożsamość Jezusa jako Syna Bożego.

    CZYTAJ

  • Gdy Bóg woła +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    „Wołanie Boga. Patroni Światowych Dni Młodzieży w Panamie a rozeznawanie powołania” – to książka, którą pisałem z myślą o tych wszystkich młodych ludziach, którzy wybierają się na ŚDM oraz tych, którzy nie będą mogli tam pojechać. I jedni, i drudzy często zmagają się z życiowymi decyzjami (...).

    CZYTAJ

  • 1
  • Praca w edukacji jako posługa w misji dialogu

    Swoją pracę na Fu Jen, którą rozpocząłemw 2007 r, postrzegam w kontekście nieustającego dialogu. Patrząc z perspektywy ponad 10 lat, muszę przyznać, że początki były dla mnie bardzo trudne. (MISJONARZ 10/2018)

    WIĘCEJ

  • Wygląd nie jest najważniejszy

    -John, dostałem maila od znajomego. Ktoś chciałby przyjechać na wolontariat, ale nie mam jeszcze plebanii, ani szkoły. Czy mógłby zamieszkać i popracować u ciebie? (MISJONARZ 10/2018)

    WIĘCEJ

  • Różańcowy październik

    Od czasów św. Marka liczba chrześcijan w Egipcie stale rosła, aż do czasuekspansji islamu. Obecnie chrześcijanie stanowią 10% ludności tego kraju. Jest to jedno z bardziej tolerancyjnych państw muzułmańskich (MISJONARZ 10/2018)

    WIĘCEJ

  • Wioska niewidomych w Rydze

    Niewidomi uważniej słuchają, są bardziej skoncentrowani na Mszy św. Wydaje się, że słowo dociera do nich głębiej. Ten, kto nie widzi, musi uważnie słuchać – tego wymaga od niego życie. (MISJONARZ 10/2018)

    WIĘCEJ

  • Gdzie jesteś, Jezu?

    Trzeciego dnia po huraganie mogłem zamieszkaćw pokoju w ocalałym domu osoby, która nie była parafianinem, ale postanowiła mi pomóc. Spędziłem tam cztery miesiące, do końca 2017 roku. (MISJONARZ 10/2018)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Tortola (KARAIBY)

    Tortola jest największą i najbardziej zaludnioną wyspą Brytyjskich Wysp Dziewiczych, położonego w północnej części archipelagu Małych Antyli, ok. 100 km na wschód od Portoryko. Tutaj znajduje się Road Town, stolica Brytyjskich Wysp Dziewiczych.

    Werbiści pracują tutaj duszpastersko w Parafii św. Wilhelma (St. William Parish) w Road Town. Od 2018 roku proboszczem parafii jest o. Paweł Czoch SVD, który wcześniej pracował w Parafii św. Gerarda na Anguilli.

    Więcej
  • 1