wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider
  • 1 Werbiści na Europejskim Spotkaniu Sióstr w ślubach czasowych
  • 2 Słowo Boga i osobisty zachwyt spotkania
  • 3 Zmarł br. Tadeusz Górka SVD
  • 4 "Przypowieści o Dobroci" w Ocyplu
  • 5 Śp. br. Roman Olkowski SVD
  • 6 Wystawa fotografii o Puri w Poznaniu
  • 7 Coraz poważniejsza sytuacja w Nikaragui
  • 8 Centrum Medyczne św. Łukasza w Kifangondo
  • 9 XIV Parafiada Królowej Pokoju w Chludowie
  • 10 Akcja św. Krzysztofa 2018 - spotkanie w Pieniężnie
  • Werbiści na Europejskim Spotkaniu Sióstr w ślubach czasowych

    POLSKA

    W dniach 2-7 sierpnia w klasztorze Sióstr Służebnic Ducha Świętego (SSpS) w Raciborzu odbyło się Europejskie Spotkanie Sióstr Juniorystek. Hasło przewodnie tegorocznego spotkania brzmiało „Multimedia - promocja powołań.”

    W czasie spotkania warsztaty dla Sióstr przeprowadził o Krzysztof Kołodyński SVD, Prowincjalny i Europejski Koordynator ds. Mediów.

    WIĘCEJ
  • Słowo Boga i osobisty zachwyt spotkania

    RÓWNOLEŻNIK M

    Studiując często powtarzałem – na wykładach i w prywatnych rozmowach – że sama psychologia nie jest w stanie zaofiarować człowiekowi „pełnego pakietu uzdrowienia” i życia pełnią tym, kim jest. Po prostu bez Boga człowiek nie jest w stanie poznać i doświadczyć prawdy o sobie.

    I tu wracamy do postawionego pytania: czym jest pragnienie, które inspiruje i nieustannie zaprasza człowieka do spotkania ze Słowem Życia? Dla człowieka wiary to nic innego jak Obraz i Boże Podobieństwo zapisane w samej jego istocie (Rdz 1, 26).

    WIĘCEJ
  • Zmarł br. Tadeusz Górka SVD

    POLSKA

    Dnia 6 sierpnia 2018 roku, w Święto Przemienia Pańskiego, po długiej i ciężkiej chorobie, zmarł w szpitalu w Świeciu nad Wisłą brat Tadeusz Górka, werbista. Ostatnie lata pracował i mieszkał w Domu Misyjnym św. Józefa w Górnej Grupie.

    Pogrzeb br. Tadeusza odbył się 9 sierpnia 2018 roku o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Górnej Grupie.

    Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niech mu świeci na wieki!

    WIĘCEJ
  • "Przypowieści o Dobroci" w Ocyplu

    Inscenizacja muzycznego spektaklu "Przypowieści o Dobroci" zakończyła tegoroczny turnus teatralno-taneczny odbywający się podczas Wakacji z Misjami w Ocyplu. W spektaklu wzięło udział 110 uczestników oraz "absolwenci" wcześniejszych edycji wakacyjnych rekolekcji (zespół muzyczny).

    Spektakl został zaprezentowany już wcześniej w Pieniężnie jako kameralne przedstawienie grane przez dwóch aktorów związanych z katowickim Teatrem Franciszka.

    WIĘCEJ
  • Śp. br. Roman Olkowski SVD

    ZMARLI

    31 lipca zmarł nagle w Pieniężnie br. Roman Olkowski SVD. Przez 16 lat pracował w Ghanie, a od 1991 roku mieszkał i pracował w Pieniężnie. Miał 68 lat!

    Pogrzeb br. Romana odbył się 9 sierpnia 2018 roku o godz. 11.00 w kościele parafialnym św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Górnej Grupie.

    WIĘCEJ
  • Wystawa fotografii o Puri w Poznaniu

    POLSKA

    "Puri - święte miasto hinduizmu i Mariana Żelazka SVD, ojca trędowatych" to tytuł plenerowej wystawy, którą od 30 lipca można oglądać na placu przed katedrą poznańską.

    Wystawę stanowią 32 plansze o wymiarach 1,5 x 1 m z fotografiami Andrzeja Danilewicza SVD. Zdjęcia zostały wykonane w lutym 2018 roku w Indiach, gdzie odbywały się uroczystości 100-lecia urodzin ojca Żelazka.

    WIĘCEJ
  • Coraz poważniejsza sytuacja w Nikaragui

    ŚWIAT

    W ostatnich dniach Nikaragua jest świadkiem kolejnej eskalacji napięcia. W zamieszkach i walkach z siłami rządowymi zginęło już ponad 300 osób. O napiętej sytuacji w kraju mówił Radiu Maryja pracujący tam o. Garbiel Szewczyk SVD.

    Rozruchy w Nikaragui zaczęły się w połowie kwietnia. Ich bezpośrednią przyczyną była decyzja prezydenta Daniela Ortegi o podniesieniu ubezpieczeń emerytalnych - powiedział o. Gabriel.

    WIĘCEJ
  • Centrum Medyczne św. Łukasza w Kifangondo

    ŚWIAT

    Werbistowskie Centrum Medyczne św. Łukasza w Kifangondo w Angoli otrzymało w ostatnich dniach dofinansowanie przekazane przez International College of Dentists. Bardzo się cieszymy. Dotacja wesprze rozwój i bardzo wspomoże nasze codzienne funkcjonowanie – mówi o. Emil Kałka SVD, dyrektor administracyjny Centrum.

    Dodatkowo portugalska organizacja pozarządowa „Mundo A Sorrir” wraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych RP sfinansowała wyposażenie gabinetu stomatologicznego. Przy ich współpracy zostanie utworzony specjalny program profilaktyczny.

    WIĘCEJ
  • XIV Parafiada Królowej Pokoju w Chludowie

    POLSKA

    15 lipca w Chludowie pod Poznaniem zakończyła się XIV Parafiada Królowej Pokoju. W ciągu 2-tygodniowych zmagań sportowych 400 uczestników w wieku od 4 do 65 lat walczyło o medale w 10 konkurencjach.

    Zaczęła się jak zwykle – w sobotę wieczorem (30 czerwca), Mszą Świętą przy ołtarzu ustrojonym sportowymi rekwizytami. Od samego początku za jej organizacją stoi o. Mirosław Piątkowski SVD.

    WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2018 - spotkanie w Pieniężnie

    POLSKA

    15 lipca w Pieniężnie odbyło się tradycyjne spotkanie kierowców i ich rodzin zaangażowanych w tegoroczną Werbistowską Akcję Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, zwaną popularnie Akcją św. Krzysztofa lub akcją "Kierowcy misjom".

    Najważniejszym punktem spotkania była Msza Św. ku czci patrona kierowców, której przewodniczył o. Wojciech Pawłowski SVD, misjonarz w Sudanie Płd.

    WIĘCEJ

W DWÓCH SŁOWACH

mzelazek 100rocznica logo1 preview

  • 1

banner marian zelazek

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Kalendarze VERBINUM na 2019

    POLECAMY

    Co prawda do końca roku zostało jeszcze dużo czasu, ale Wydawnictwo VERBINUM już teraz proponuje wybór kalendarzy na rok 2019. Jak co roku wydawnictwo przygotowało kalendarze różnych typów i formatów.

    W ofercie wydawnictwa znalazły się: kalendarz ścienny "Czas Słowa Bożego", kieszonkowy "Kalendarz Słowa Bożego" oraz "Agenda Biblijna."

    WIĘCEJ
  • Film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Siewca nadziei" to nowy film o życiu i pracy o. Mariana Żelazka, ojca trędowatych w indyjskim świętym mieście Puri. Dokument w reżyserii Andrzeja Biernackiego, zrealizowany został w 100. rocznicę urodzin o. Mariana.

    W filmie o ojcu Marianie opowiadają członkowie jego rodziny, a także ludzie, którzy z nim się spotkali i przez wiele lat współpracowali.

    WIĘCEJ
  • 100. rocznica urodzin o. Mariana Żelazka

    POLSKA

    Rok 2018 przebiegał będzie w naszej Prowincji pod znakiem obchodów 100-lecia urodzin o. Mariana Żelazka SVD, misjonarza trędowatych w Indiach.

    Obchody rocznicowe rozpoczną się 20 stycznia w Poznaniu. W ciągu całego roku wiele wydarzeń i przedsięwzięć będzie poświęconych osobie o. Mariana.

    WIĘCEJ
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Granice wpływu dotryny wiary na postawy polityków katolików
CZYTELNIA

cztln dzialmisektl300

Działalność misyjna w aspekcie ekoteologii
CZYTELNIA

Religia i polityka w Afryce

Wpływ polityki i religii na życie społeczno-polityczne w Afryce
CZYTELNIA

  • Galeria
  • Media
 
image

Święcenia kapłańskie 2018

6 maja 2018 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbyła się uroczystość święceń prezbiteratu. Nowymi kapłanami Zgromadzenia Słowa Bożego zostali ojcowie: Marcin Domański SVD, Hubert Łucjanek SVD oraz Teodor Tomasik SVD.


image

Czuwanie Rodziny Arnoldowej 2018

Tegoroczne XI Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej odbyło się w dniach 6-7 kwietnia na Jasnej Górze. Poświęcone było 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka oraz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Od serca

    " data-mosaic-order-date="">
    Od serca

    Od serca

    Złapaliśmy w Kościele wirusa eventowości. Plasterkujemy dziedzinę ducha, bo tak dziś żyje świat. Skokami. Od WOŚP do Lednicy, od Zaduszek do Zajączka. Maj oddamy Matce Bożej, czerwiec Sercu Jezusa, październik różańcowi, listopad zmarłym, a grudzień czekoladowemu kalendarzowi adwentowemu

    WIĘCEJ

  • Wiem lepiej

    " data-mosaic-order-date="">
    Wiem lepiej

    Wiem lepiej

    Ile razy wiedzieliśmy lepiej? Jak się zachować na skrzyżowaniu, jak zorganizować pracę sklepu, w którym stoimy w ogonku do kasy czy poczty, która sprzedaje nasiona, książki i skarpetki „nieuciskowe”, ale trzeba czekać pół godziny, żeby nadać list?

    WIĘCEJ

  • Show i wow

    " data-mosaic-order-date="">
    Show i wow

    Show i wow

    Odwołam się do doświadczeń okołostołowych. Pewnie każdy kiedyś w czymś takim uczestniczył. Ciepłe popołudnie, niedziela, otwarte okna, rodzina przy stole. Na stole rosołek, mięsko, zimna płyta, naleweczki wujka Waldka albo babci Janki.

    WIĘCEJ

  • Po tej stronie lustra

    " data-mosaic-order-date="">
    Po tej stronie lustra

    Po tej stronie lustra

    Nie prowadzę rankingu książek nielubianych. Ale gdybym prowadził, na pierwszym miejscu znalazły by się książki Lewis’a Carrola o Alicji wędrującej po krainie czarów i po drugiej stronie lustra. Nie dlatego, że są źle napisane czy nudne.

    WIĘCEJ

P. Ludovico Mzyk nació en el seno de una familia minera. Su padre, Ludovico, era capataz en la mina “Prezydent” (El Presidente) en Chorzów. Su madre, Franciszka de Hajdasz, nació en Bytków cerca de Katowice. Ludovico, era el quinto de nueve hermanos. Nació el 22 de abril de 1905. Su familia era muy religiosa y practicante. Desde su niñez era monaguillo. Ponía mucho interés en los temas religiosos y eclesiales. Durante un retiro parroquial predicado por un sacerdote de Nysa, sintió la llamada de ser misionero. Se lo dijo a sus padres pero a ellos la idea no les gustó mucho. Sin embargo, otros parientes lo apoyaron. Convencieron a los padres y juntos lo inscribieron en el Seminario Menor de Nysa. Su párroco, Namyslo, lo animó mucho. Llegó a Nysa el 13 de septiembre de 1918 y en 1926 terminó el bachillerato. Durante sus vacaciones, Ludovico trabajaba con su hermano bajo tierra, en la mina. Así ayudaba a su madre después de la muerte del padre. Se afilió a la unión “Kwikborn”. Sus miembros libremente renunciaban al alcohol y al tabaco. Hasta su muerte cumplió fielmente esta promesa. De Nysa, después de unas cortas vacaciones viajó a St. Augustín, en Alemania, para empezar el noviciado y prepararse para los votos. Hizo la primera profesión en 1928.mzyk obr

Cuando terminó el bachillerato en 1926, recordando el ejemplo del padre Grignon de Montfort, se entregó a María firmando el documento con su propia sangre. Después de los estudios de filosofía, los superiores reconociendo su talento, lo mandaron a Roma, para seguir estudiando teología. Fue ordenado sacerdote el 30 de octubre 1932 en Roma, festividad de Cristo Rey. Celebró su primera misa en la fiesta de Todos los Santos, en la capilla de la Casa General de Roma. El 5 de febrero de 1935 terminó sus estudios defendiendo la tesis de teología, en la Pontificia Universidad Gregoriana. Mientras esperaba el diploma, se fue a St. Gabriel en Austria. Allí fue ayudante del maestro de novicios. En el verano de 1935 viajó a Chludowo cerca de Poznan. En este lugar, los verbitas abrían en Polonia el primer noviciado, en la casa que habían comprado a Roman Dmowski. Nombraron al padre Ludovico maestro de novicios. Al mismo tiempo, se dedicaba también al perfeccionamiento de la lengua polaca.

Las opiniones de los novicios eran unánimes: teníamos un santo maestro. Su falta de experiencia la superaba con inusual humildad, cordialidad y dedicación al trabajo. La persona del maestro era el reflejo de la sana ascesis religiosa: era exigente para los otros pero más aún para sí mismo. Caminaba consecuentemente hacia la santidad como sacerdote y misionero. Era el tipo de persona que irradiaba … a su alrededor, dejando huellas de su presencia. En el seminario no era sólo nuestro superior sino un ejemplo a imitar. Dejó en la memoria de todos sus profundas meditaciones. También las dejó por escrito en una taquigrafía, lamentablemente hoy ya desconocida. A la habitación del maestro, los novicios entraban sin miedo pero con mucho respecto y veneración. Siempre les invitaba al entrar con esta palabra: “Ave”. Era no sólo una simple invitación, sino un saludo a la Inmaculada y al que entraba. Seguramente cumplió muy bien su misión de maestro, porque en 1939 lo nombraron rector del noviciado.

Cuando empezó la II guerra mundial, tuvo que despedir a casi todos los que vivían en la casa, porque recibieron la orden de evacuación hacia el este de Polonia. Él mismo nunca la abandonó Con mucha alegría recibía a los que regresaban y su tranquilidad les contagiaba. Las condiciones de vida en los primeros días de guerra eran todavía normales. Los alemanes rara vez llegaban al convento. Sin embargo, cuando empezaron a llegar las malas noticias sobre desalojos y arrestos se discutía la posibilidad de mandar a los novicios a sus casas, pero los alemanes ya no permitían ningún traslado. El padre Ludovico se preocupaba mucho por el futuro de sus novicios. Hablaba con cohermanos en Austria y en Alemania. También se comunicó con el Generalato en Roma, para que recibieran a sus novicios. Propuso trasladar el noviciado a Bruczków. Allí había una granja donde podían abastecerse y pasar estos tiempos difíciles. No fue posible. Nadie podía salir de casa. Se daba cuenta que, aunque gran parte de su vida y su educación pasó en Austria y Alemania, no conocía suficientemente a los alemanes. Tampoco los conocía como invasores. En el encuentro directo con el ejército y con la Gestapo se perdía. No se daba cuenta que al hablar con un soldado alemán estaba hablando al mismo tiempo con un funcionario de la Gestapo. Sus imprudentes palabras, diciendo que creía más en los soldados alemanes que en los de la Gestapo, decidieron su futuro. Este fue un buen pretexto para arrestarlo el 25 de enero de 1940.

 

El Martirio

Al mediodía del mismo día, aparecieron los coches de la Gestapo con los sacerdotes arrestados en las cercanías de Poznan y Oborniki Wielkopolskie. Reunieron a los habitantes en el comedor, junto a los sacerdotes arrestados. En un momento apareció allí el padre Ludovico, pálido pero tranquilo. Dijo: “Tengo que ir con ellos. Dicen que regresaré, mientas tanto el superior será el padre Chodzidlo”. Quería decir algo más pero alguien brutalmente se lo llevó y nadie más lo vio.

Más tarde se enteraron por un sacerdote que les visitó de la brutalidad con la que trataron al padre Mzyk cuando le obligaron a cargar los paquetes en el coche, en Poznan. El sacerdote testimonió: “Vuestro maestro es un verdadero ángel”.

El día antes de la detención estaba en Poznan haciendo gestiones para que los novicios pudieran viajar a sus casas. No consiguió nada. Después de su detención, nada se supo de él. Siempre aseguraban que iba a regresar pronto, cuando se aclararan las cosas. Lo mismo decían a su familia que vivía en Silesia y tenía más posibilidades de conseguir su liberación. Su hermano Wilhelm escribe: “De nada sirvió la intervención de la Iglesia, la mía y la de las hermanas". Alguien trajo dos veces su ropa. Estaba manchada de sangre y en ella estaba escondida una nota: “Todavía vivo. Si podéis, ayudadme”.

La sangre le acompañaba desde que lo llevaron prisionero. En la Casa del Soldado (en aquel tiempo la sede de la Gestapo) le arrancaron la sotana y le pegaron fuertemente. Era invierno y él se quedó sólo con la camisa rota y con los pantalones. Uno de los prisioneros recuerda que lo metieron en la celda en el Fuerte VII, en Poznan. Un compañero de prisión le entregó la cazadora, dejada por un prisionero ejecutado.

El convento se enteró de su muerte unas semanas más tarde. Todavía el P. General mandó al padre Wigge para salvar la casa y sus moradores, pero no consiguió ninguna noticia sobre él. Tenía la impresión que ya estaba muerto. Todas las noticias sobre la muerte del padre Mzyk proceden de los testigos directos del Fuerte VII, en Poznan. Junto con él estaban el padre Sylwester Marciniak y el padre Franciszek Olejniczak. El primero escribe así: "encontré al padre Mzyk el 1 de febrero de 1940 en la celda 60 en el Fuerte VII, en Poznan. Junto con él había 28 prisioneros, en su mayoría estudiantes. Todos tenían mucha hambre. A cualquier hora del día o de la noche los guardianes entraban en la celda y sin motivo alguno pegaban a los prisioneros. El padre Mzyk cumplía todas las ordenes a rajatabla. También advertía a los demás para que se cuidaran y no provocaran a los guardianes con su comportamiento. Se notaba que siempre rezaba.

El Miércoles de Ceniza, el 7 de febrero, reunieron a todos los sacerdotes en una pequeña celda, la número 69, cerca del portón este. No había nada de especial, pero los guardianes no dejaban de meterse con nosotros. El padre Olejniczak tenía dos temas preferidos: la persona de Cristo y la misión del Espíritu Santo. En el padre Mzyk encontró un buen contertulio sobre el Espíritu Santo. La literatura juvenil era otro de los temas preferidos del padre Mzyk. Los jefes del campo de concentración se interesaban mucho por él. Un día entró en su celda el comandante con otro oficial. A cada uno le preguntaban por su apellido y por el “delito” cometido. El comandante se puso al lado del padre Mzyk y dijo: “¡Ah! Este es nuestro enemigo”. Cuando salieron los oficiales, el padre Mzyk explicó que durante su arresto y juicio siempre les daba respuestas muy fuertes. Un día el guardián Hoffmann sacó al padre Mzyk de su celda y en el pasillo le golpeó fuertemente.

El 20 de febrero, por la tarde, entró en nuestra celda el suboficial Dibus – parece que era el subcomandante del campo – con su chofer. Los dos estaban borrachos. El chofer golpeó en la cara al padre Mzyk, cumpliendo las ordenes de Dibus. Aquel día, el 20 de febrero, tuvo que ser el último día del padre Mzyk. A las diez de la noche escuchamos el canto de los ucranianos. Era un mal augurio. Normalmente empezaban por ellos. Les obligaban a cantar, entraban en sus celdas, les golpeaban y disparaban por el agujero de la cerradura. Después, en las celdas cercanas se escuchaban unos gritos impresionantes. En la celda contigua se escuchaba el ruido de platos, cucharas y les obligaban a cantar el canto “Tu que habitas al amparo del Altísimo”. Después se oyeron unos disparos. Un poco más tarde oímos “Jetzt zu den Pfaffen”. Abrieron las puertas, pero no entraron. Nos ordenaron a salir al pasillo, menos al padre Olejniczak. Era un pelotón al mando de Dibas. También estaba Hoffmann. Estábamos de pie, vestidos sólo con calcetines y pantalones en el pasillo principal frente a nuestra celda. Dibus ordenó que se quedara el padre Galka, el padre Mzyk y yo. A los demás les ordenó marchar. Nos obligaron a los tres a correr por un pasillo lateral. Cuando estabamos corriendo, el padre Mzyk me pidió la absolución. Al final del pasillo, el padre Galka y yo nos paramos junto a la escalera. El padre Mzyk comenzó a subir. Escuchamos el grito de los guardianes para que nos detuviéramos. Al padre Mzyk lo bajaron de la escalera y lo empezaron a golpear por el intento de huida. La confusión era grande y nadie sabía lo que pasaba. Sin embargo, recuerdo muy bien que el padre Galka y el padre Mzyk gritaban y gemían fuertemente. Aunque no estaba con ellos, tuve la impresión de que los golpearon y maltrataron. Mis sospechas se confirmaron cuando vi al padre Galka: estaba herido, lleno de moratones y ensangrentado, tenía la camisa y los pantalones rotos.

Golpearon al padre Mzyk y al padre Galka durante mucho tiempo. Más tarde me encontré en el pasillo principal, cerca de nuestra celda, al lado del portón este. Dibus llevó al padre Mzyk hasta dicho portón. Cuando pasaban cerca de mí, me obligaron a darme la vuelta. Por eso, no pude ver su rostro. Obligaron al padre Mzyk a parar cerca del portón. Dibus se acercó al suboficial que estaba hablando conmigo. Le pidió las balas, volvió donde estaba el padre Mzyk y le disparó en la cabeza, por la espalda. Cuando cayó, le disparó otra vez. Al padre Galka y a mí nos dejaron volver a la celda. Media hora más tarde escuchamos que llevaban el cuerpo del padre Mzyk. Después de su muerte nos dejaron tranquilos durante unos días. Uno de los prisioneros, que limpiaba el despacho, vio un documento del ministro de justicia, por el que se prohibía maltratar a los religiosos."

El padre Olejniczak, ciego, que escuchó todo, añadió un detalle: "Dibus elegía las víctimas, les golpeaba en la cara y les pateaba sin misericordia. En una de estas locuras mataron a vuestro padre Ludovico. Yo intenté ayudar a mi hermano sacerdote cruelmente torturado. Me acerque a él para consolarle, pero de su boca salieron estas palabras muy significativas: “el siervo no es más que su maestro”. Entonces me incliné y le pedí su bendición. Me la dio."

Los cohermanos, que se salvaron de los campos de concentración, escribieron: "siempre guardamos un recuerdo eterno de nuestro padre maestro. Siempre hablamos de él en la roca de Westerplatte, en la cantera de Gusen. Él era nuestro testigo en la renovación de votos que hacíamos en el campo de concentración. A él le invocábamos al comenzar la letanía de nuestros cohermanos mártires. Pedíamos, por su intercesión, la ayuda desde el cielo para nuestra vida de prisioneros."

Beatificado por Juan Pablo II el día 13 de junio de 1999.

 

Akcje Misyjne

  • 1
banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Postawić wszystko na jedną perłę +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Dzisiaj jest nam trudno zrozumieć niektóre przypowieści ewangeliczne. Nie ma już wędrownych kupców. Żyjemy w czasach, kiedy ceny są regulowane przez państwo (...) Czy w takim świecie można jeszcze na własną rękę poszukiwać tej jednej drogocennej perły, dla której warto oddać wszystko, co się posiada?

    CZYTAJ

  • Wakacje +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Wielu przychodziło i odchodziło, ale nie mieli czasu na wspólne bycie. Ważne, aby zostać. Spędzić z Nim czas. Z pewnością nie będzie to czas stracony. Nie ma wakacji od Jezusa. On dzisiaj posyła nas na odpoczynek. Nie żegna się z nami. Wsiada do łodzi i płynie. Odejście na chwilę, nie oznacza zerwania więzi. Wprost przeciwnie.

    CZYTAJ

  • Ojciec uzdrawia +

    o. Józef Trzebuniak SVD, POLSKA

    Dobry Ojciec zawsze patrzy na ciebie z wielką czułością i okazuje ci swoje miłosierdzie. Powinieneś zatem doświadczyć tej Miłości, gdyż tego najbardziej potrzebujesz. Pamiętaj przy tym, że drugi człowiek-przyjaciel w procesie uzdrawiania odgrywa ważną rolę.

    CZYTAJ

  • Ojciec Marian jako patriota i „nowy Kolumb” +

    o. Andrzej Dzida SVD, SUDAN PŁD.

    O. Marian Żelazek jako „nowy Kolumb” nie musiał szukać nowego Eldorado, krainy złota gdzieś daleko, lecz poprzez swoje złote serce, odkrywał pokłady dobra i miłości w innych. Jak sam mówił „ nie trudno jest być dobrym, wystarczy tylko chcieć”.

    CZYTAJ

  • 1
  • 125 lat Kościoła

    Janusz Schilitz SVD opowiada o pracy werbistów w Ghanie na przestrzeni 125 lat struktur Kościoła katolickiego w tym kraju. (MISJONARZ 7-8/2018)

    WIĘCEJ

  • Służyć jako lekarz wiejskiej ludności

    Br. Jerzy Kuźma SVD, który od 20 lat pracuje jako lekarz-ortopeda w Papui Nowej Gwinei, opowiada o blaskach i cieniach swojej posługi. (MISJONARZ 7-8/2018)

    WIĘCEJ

  • El Soberbio

    El Soberbio leży w prowincji Misiones na północnym wschodzie Argentyny, nad rzeką Urugwaj. Pracuje tam o. Adam Klinikowski SVD. (MISJONARZ 7-8/2018)

    WIĘCEJ

  • „Wygnany” do Dlamini

    Nie jest łatwo pisać o życiu na misjach po 17 latach mieszkania w Zimbabwe. To, co może wydawać się ciekawe i atrakcyjne, jest naszym chlebem powszednim. (MISJONARZ 7-8/2018)

    WIĘCEJ

  • Tragiczne iluzje pustyni

    "Z pustyń, o które otarłem się podczas Tragiczne iluzje pustyni moich podróży, najbardziej pozostało mi w pamięci doświadczenie pustyni Kalahari" - pisze o. Konrad Keller SVD w kolejnym felietonie z cyklu "Na rozdrożach świata". (MISJONARZ 7-8/2018)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Rurópolis (BRAZYLIA)

    Rurópolis jest miastem położonym w amazońskiej dżungli, w stanie Pará na północy Brazylii, na skrzyżowaniu autostrady transamazońskiej (Rodovia Transamazônica) z drogą Cuiabá–Santarém.

    Werbiści pracują w Rurópolis od 1994 roku. Mają do obsługi 4 kościoły w mieście oraz 40 kaplic misyjnych w okolicznych wioskach (najdalsza położona jest 96 km od miasta)

    WIĘCEJ
  • 1