wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider
  • 1 Kalendarz na Wielki Post 2019
  • 2 W Polsce wietnamscy imigranci mają dobrze
  • 3 Ryszard Strzyżewski SVD: Na japońskim poletku Pana Boga
  • 4 Indonezja - podobna i zarazem różna
  • 5 Obłóczyny nowicjuszy w Chludowie
  • 6 Opłatek dla przyjaciół misji w Warszawie
  • 7 Nowy przełożony Polskiej Prowincji
  • 8 Boże Narodzenie w Bidibidi
  • 9 Orszak Trzech Króli dla dzieci uchodźców z Sudanu Płd.
  • 10 Kolejny kontener wyruszył w drogę do Togo
  • 11 Czasem wystarczy po prostu być
  • Kalendarz na Wielki Post 2019

    POLECAMY

    Wydawnictwo VERBINUM wydało kolejną edycję werbistowskiego kalendarza na Wielki Post. "Wielki Post 2019 z werbistami" to pozycja niezwykła, gdyż łączy w sobie funkcje zwykłego kalendarza na każdy dzień z tesktem rozważaia oraz Ewangelią w formie tekstowej i audio.

    Kalendarz jest jak dotąd jedyną tego typu pozycją na rynku. Jak zwykle niezaprzeczalnym jego atutem jest wymiar audiowizualny, gdyż tekst Ewangelii z danego dnia czytany jest przez werbistów pracujących na misjach.

    Więcej
  • W Polsce wietnamscy imigranci mają dobrze

    POLSKA

    Podczas świąt Bożego Narodzenia 2018 roku z krótką wizytą w Warszawie przebywał o. Peter Nguyen Cao Sam SVD, sekretarz nowego przełożonego generalnego w Rzymie. Jest Wietnamczykiem i pracował jako misjonarz w Korei Południowej.

    Nie spodziewałem się spotkać tak dużo imigrantów z Wietnamu w Warszawie. A do tego widzę, że mają stałe pobyty – powiedział zaskoczony.

    Więcej
  • Ryszard Strzyżewski SVD: Na japońskim poletku Pana Boga

    ŚWIAT

    Kultura japońska bardzo różni się od europejskiej. Japończycy są bardzo grzeczni. Można zaryzykować stwierdzenie, że w kulturze japońskiej nie ma słowa „nie”.

    Ta grzeczność japońska jest czasem przesadna. Jak już się zaprzyjaźnisz z jakimś Japończykiem, to bardzo wiele znaczy. On Tobie ufa. My jako misjonarze również musimy im ufać. Uczestniczymy w ich ważnych świętach i jesteśmy zapraszani na różne celebracje.

    Więcej
  • Indonezja - podobna i zarazem różna

    RÓWNOLEŻNIK M

    Gdy udawałem się do tego zamorskiego kraju w południowo-wschodniej Azji, kleryk Yulius Dua SVD powiedział, abym przygotował się na to, że tam wszystko jest do góry nogami. Od listopada zeszłego roku zacząłem poznawać kulturę i klimat jaki panuje w Indonezji.

    Tutaj wszystko oddziela naturalna granica jaką jest bezkresne morze. Nie potrzeba zatem innych barier, których strzegłaby policja albo straż graniczna. Aby dostać się z jednej wyspy na drugą trzeba lecieć samolotem lub też płynąć kilkanaście godzin statkiem.

    Więcej
  • Obłóczyny nowicjuszy w Chludowie

    POLSKA

    13 stycznia w kaplicy Domu Misyjnego św. Stanisława Kostki w Chludowie, po dwóch latach przerwy, odbyła się ceremonia obłóczyn, czyli przyjęcia stroju zakonnego przez 3 naszych nowicjuszy.

    Habit zakonny otrzymali Andrzej Kowalenko z Irkucka, Filip Smoliński z Żor i Krzysztof Wojciechowski z Poznania. Ceremonii przewodniczył o. Sylwester Grabowski SVD, prowincjał.

    Więcej
  • Opłatek dla przyjaciół misji w Warszawie

    POLSKA

    12 stycznia odbyło się spotkanie opłatkowe dla dobrodziejów misji i przyjaciół Domu Misyjnego Ducha Świętego w Warszawie. Mszy Św. w intencji wszystkich dobrodziejów misji przewodniczył o. Józef Węcławik SVD, który też wygłosił homilię.

    Po Eucharystii o. Józef opowiedział o swojej pracy na Syberii i tworzeniu od podstaw, wraz z bp Jerzym Mazurem SVD, diecezji w Irkucku.

    Więcej
  • Nowy przełożony Polskiej Prowincji

    POLSKA

    4 stycznia, po zapoznaniu się z wynikami głosowania współbraci w Polsce, Rada Generalna mianowała o. Sylwestra Grabowskiego SVD nowym przełożonym Polskiej Prowincji SVD na kadencję 2019-2023.

    O. Sylwester od września 2018 roku pełnił już urząd prowincjała po tym, jak dotychczasowy prowincjał, o. Eryk Koppa SVD, został wybrany członkiem Rady Generalnej SVD.

    Więcej
  • Boże Narodzenie w Bidibidi

    ŚWIAT

    O. Andrzej Dzida SVD, pracujący w obozie dla uchodźców z Sudanu Płd. w Bidibidi w Ugandzie, nadesłał właśnie relację z obchodów Bożego Narodzenia i Nowego Roku. To jeden z nielicznych okresów w roku, gdy uchodźcy mogą choć na chwilę zapomnieć o traumie wojny i codziennych problemach.

    W Bidibidi 4 werbistów obsługuje 30 kaplic. Do najbliższej mają 23 km, do najdalszej 46 km. Oto pełny tekst relacji o. Andrzeja.

    Więcej
  • Orszak Trzech Króli dla dzieci uchodźców z Sudanu Płd.

    POLSKA

    W czasie tegorocznego Orszaku Trzech Króli w Poznaniu, organizowanego tradycyjnie 6 stycznia, połowa zebranych środków przekazana zostanie na dzieci z Sudanu Płd., przebywające w obozie dla uchodźców w Bidibidi w Ugandzie. Pracują tam ojcowie Andrzej Dzida SVD i Wojciech Pawłowski SVD.

    Zebrane ofiary przeznaczone zostaną między innymi na zwiększenie aktywności w Bidibidi "małych misjonarzy" tzw. Holy Childhood, którzy działają w ramach Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci.

    Więcej
  • Kolejny kontener wyruszył w drogę do Togo

    POLSKA

    19 grudnia wyruszył w drogę do Togo kontener z darami zebranymi w trakcie akcji misyjnych prowadzonych przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna. Trafią one do togijskich szpitali, szkół i parafii.

    To już kolejna tego typu akcja. Wcześniej, w październiku 2017 roku, do Togo przekazano 2 kontenery z pomocą polskich przyjaciół dzieła misyjnego.

    Więcej
  • Czasem wystarczy po prostu być

    ŚWIAT

    Abp Wilhelm Kurtz SVD w październiku 2018 roku został uhonorowany w Warszawie medalem “Benemerenti in opere evangelizationis”. Przez kilka miesięcy, ze względów zdrowotnych, przebywał w Australii. Teraz wrócił do kraju swej misyjnej pracy.

    Możliwość powrotu do Papui Nowej Gwinei to dla misjonarza ogromna radość. Emerytowany ordynariusz archidiecezji Madang pomaga w duszpasterstwie, głównie w formacji katechistów.

    Więcej

W DWÓCH SŁOWACH

mzelazek 100rocznica logo1 preview

  • Misjonarz - 01/2019

    Misjonarz - 01/2019

    W numerze przeczytać można m.in. o pracy werbistów w Parafii św. Mikołaja w Wołgogradzie, o misjach i Kościele katolickim na Węgrzech, czy o ewangelizacji przy pomocy smartfona w Kenii. Więcej
  • 1

banner marian zelazek

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Weźmijcie Ducha Świętego. Ikony Dziejów Apostolskich

    POLECAMY

    Nowa książka o. Mirosława Piątkowskiego SVD, wydana niedawno przez kieleckie Wydawnictwo Jedność. Autor przedstawia w nich kilka postaci pojawiających się na kartach Dziejów Apostolskich.

    Książką z pewnością jest niezwykle ciekawą propozycją dla osób chcących lepiej poznać początki Kościoła opisane w Dziejach Apostolskich.

    Więcej
  • Komentarze do Ewangelii w roku C

    POLECAMY

    Na kartach Pisma Świętego Pan Bóg kieruje do nas zaproszenie, abyśmy przyszli na spotkanie z Nim, zanim podejmiemy codzienne obowiązki. Przynagla nas, swoje dzieci, abyśmy szukali przede wszystkim Jego samego, abyśmy Jemu ofiarowali nasze wysiłki i do Niego przyszli z naszymi pytaniami.

    Dlaczego? Ponieważ Go potrzebujemy, a uzmysłowienie sobie tego faktu to dobry początek kolejnego dnia.

    Więcej
  • Film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Siewca nadziei" to nowy film o życiu i pracy o. Mariana Żelazka, ojca trędowatych w indyjskim świętym mieście Puri. Dokument w reżyserii Andrzeja Biernackiego, zrealizowany został w 100. rocznicę urodzin o. Mariana.

    W filmie o ojcu Marianie opowiadają członkowie jego rodziny, a także ludzie, którzy z nim się spotkali i przez wiele lat współpracowali.

    Więcej
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Marian Żelazek

Percepcja działalności misyjnej o. Mariana Żelazka SVD w Polsce
CZYTELNIA

Marian Żelazek

Ewangelizacyjny projekt franciszkańskich redukcji w Paragwaju
CZYTELNIA

cztln-afrtwajez

Afrykańskie twarze Jezusa
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria
 
image

Święcenia kapłańskie 2018

6 maja 2018 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbyła się uroczystość święceń prezbiteratu. Nowymi kapłanami Zgromadzenia Słowa Bożego zostali ojcowie: Marcin Domański SVD, Hubert Łucjanek SVD oraz Teodor Tomasik SVD.


image

Czuwanie Rodziny Arnoldowej 2018

Tegoroczne XI Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej odbyło się w dniach 6-7 kwietnia na Jasnej Górze. Poświęcone było 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka oraz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Więcej

CZYTELNIA

Marian Żelazek

Percepcja działalności misyjnej o. Mariana Żelazka SVD w Polsce

O. Marian Żelazek SVD stał się ikoną działalności misyjnej Kościoła. Człowiek dialogu, który uczy, jak głosić Ewangelię nie tylko przez kazania czy katechezy, ale sposób życia: troskę o chorych, ubogich, czy analfabetów. Jest człowiekiem Kościoła, o którym dobrze piszą media nie tylko chrześcijańskie, ale i neutralne, a czasem wrogie Kościołowi. Ukazywany jest jako wzór misjonarza i eklezjalnej działalności misyjnej.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Małe jest piękne

    " data-mosaic-order-date="">
    Małe jest piękne

    Małe jest piękne

    Kościół w Szkocji, ten, który znam i który okresowo staram się budować swoim tu byciem, utwierdza mnie w przekonaniu, że małe jest nie tylko praktyczne, ale przede wszystkim piękne. Bo to Kościół mały. Momentami i miejscami nawet tyci. Rozsypany jak ziarnka maku na plaży.

    WIĘCEJ

  • Postawa na modlitwie

    " data-mosaic-order-date="">
    Postawa na modlitwie

    Postawa na modlitwie

    Zdarzyło się to w San Jose na filipińskiej wyspie Mindoro. Do ka­plicy adoracji Najświętszego Sa­kramentu weszła młoda kobieta w towarzystwie małej dziewczyn­ki. Uklękła na dwa kolana. Obok niej uklękła dziewczyn­ka, złożyła rączki do modlitwy i zamknęła oczy.

    WIĘCEJ

  • Czas

    " data-mosaic-order-date="">
    Czas

    Czas

    Urzekło mnie, że niezależnie od wszystkiego, świętym meblem w domu Portugalczyków jest stół. Świętym czasem jest zaś wspólne przy nim bycie. I Bóg mi świadkiem, że pięknie i smacznie ten czas przy stole ‘marnują’.

    WIĘCEJ

  • Od serca

    " data-mosaic-order-date="">
    Od serca

    Od serca

    Złapaliśmy w Kościele wirusa eventowości. Plasterkujemy dziedzinę ducha, bo tak dziś żyje świat. Skokami. Od WOŚP do Lednicy, od Zaduszek do Zajączka. Maj oddamy Matce Bożej, czerwiec Sercu Jezusa, październik różańcowi, listopad zmarłym, a grudzień czekoladowemu kalendarzowi adwentowemu.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Małe jest piękne

    " data-mosaic-order-date="">
    Małe jest piękne

    Małe jest piękne

    Kościół w Szkocji, ten, który znam i który okresowo staram się budować swoim tu byciem, utwierdza mnie w przekonaniu, że małe jest nie tylko praktyczne, ale przede wszystkim piękne. Bo to Kościół mały. Momentami i miejscami nawet tyci. Rozsypany jak ziarnka maku na plaży.

    WIĘCEJ

Stanislaw Kubista naquit le 27 septembre 1898 à Kostuchna près de Mikolów en Haute Silésie. Son père, Stanislaw, était forestier, connu pour son tempérament harmonieux, son discernement et sa piété. Sa mère, Franciszka, femme de piété et d'assiduité exceptionnelles, consacra entièrement sa vie à l'éducation de ses neuf enfants parmi lesquels Stanislaw était le cinquième. La famille des Kubistas vouait un culte particulier à Notre-Dame du Rosaire. Tous les jours ils priaient le chapelet. Cette atmosphère religieuse favorisait les vocations. La fille aînée, Anna, entra au couvent à Vienne où elle mourut en 1918. A l'époque, la Pologne n'existait pas, et cette partie du pays appartenait à la Prusse. Stanislaw apprit à lire tout d'abord en polonais bien qu'il fréquentât l'école allemande obligatoire où la langue polonaise était strictement interdite. Sa vocation missionnaire naquit très tôt grâce à un frère de la Société du Verbe Divin (SVD) qui distribuait des journaux et des livres missionnaires en polonais. Stanislaw attira l'attention de l'abbé Michatz, vicaire à Mikolów, qui, en découvrant sa vocation, le fit admettre au Petit Séminaire de la SVD à Neisse en 1912.kubista obr

Stanislaw ne put terminer le séminaire dans le temps régulier parce que le 31 mai 1917 il fut enrôlé dans l'armée prussienne et sera libéré en mai 1919. Stanislaw reprit donc ses études au Séminaire. Après son baccalauréat en 1920 et une année de noviciat à Sankt Gabriel près de Vienne, il prononça ses premiers vœux religieux et commença des études de philosophie et de théologie. Les témoignages de ses formateurs allemands étaient unanimes: «Kubista est un peu mélancolique, calme, silencieux et modeste; il est un peu fermé, un bon travailleur très consciencieux. Il observe la Règle, est exact et aime en tout l'ordre, mais c'est un patriote polonais qui souffre d'un amour caché pour sa patrie.» Il fit de bonnes études. Selon l'opinion des professeurs: « Il montre un talent littéraire en langue polonaise et il serait un bon enseignant.» En tant que séminariste, il écrivait parfois des articles pour les journaux polonais. Les collègues ne formulaient aucune réserve envers lui et le recommandaient à l'unanimité aux vœux perpétuels qu’il prononça le 29 septembre 1926. A l'âge de 29 ans, le 26 mai 1927, il fut ordonné prêtre.

Interrogé par les supérieurs sur ses intérêts personnels, il répondit: «la littérature et les essais littéraires. Mon désir, c'est la mission et le travail pastoral. Je ne suis pas attiré par l'enseignement. Je jouis d'une bonne santé. Je voudrais partir en mission : en Chine, aux Philippines ou en Nouvelle Guinée.» En automne 1928 le Père Kubista fut affecté au Petit Séminaire de Górna Grupa (Pologne du Nord) où il devint l'économe d'une communauté de 300 personnes composée de prêtres, frères, novices, postulants et élèves. Ayant fait preuve de ses capacités en gestion, l'année suivante on lui confia en plus la gérance des biens de la Société du Verbe Divin de toute la Pologne. A part la tâche d'économe, le père Kubista rédigeait dès 1929 la revue "Le Petit Missionnaire" puis, à partir de 1933, le "Calendrier du Petit Missionnaire" et la revue "Le Trésor Familial". En 1937 il fonda encore une revue: "Messager de Saint Joseph". Pendant ce temps le nombre des abonnés augmenta considérablement. Le père Stanislaw fut non seulement rédacteur mais aussi écrivain. Ses articles, surtout dans le "Trésor Familial", montrent sa profonde pensée religieuse et son esprit pratique. Le programme de son travail, il le résuma en une seule phrase: "travailler avec Jésus pour le salut des âmes" ("Le Petit Missionnaire" de 1937, p. 94). Il écrivit aussi des récits et romans : "Histoire des forêts africaines", "Reine Matamba", "Brigitte", "Ténèbres et Clarté", et une pièce de théâtre sur l'histoire des Incas au Pérou, intitulée "La Croix et le Soleil".

Le père Stanislaw fut un grand adorateur de saint Joseph. Il confiait à son intercession ses multiples travaux. C'est avec son aide, – avouait-il – qu’il avait pu construire l'imprimerie et acquérir les machines nécessaires. Le nom de saint Joseph figurait dans le titre de sa nouvelle revue. Comptant sur l'aide de saint Joseph, il commença la construction d'une aile du Séminaire malgré un manque d'argent notoire. Le père Stanislaw fut aussi un confesseur recherché, surtout par les séminaristes.

Ainsi, vaquant à ses multiples occupations, il fut surpris par la guerre. Le premier conflit avec la Gestapo ne tarda pas. On lui interdit de payer aux Polonais les dettes contractés. Un témoin oculaire raconte: «Le père Kubista a voulu payer quelques centaines de zlotys à une pauvre veuve. Surveillé par un agent de la gestapo, il l'a regardé dans les yeux d'un regard si pénétrant que celui-ci fut confondu et désarmé comme par une force supérieure». Il dut hélas regarder lorsque sous ses yeux on détruisait l’imprimerie, son lieu de travail tant aimé, et les vivres qu'il avait réunis avec beaucoup de peine pour nourrir les habitants du Séminaire. La situation s'aggrava quand, le 27 octobre 1939, tous les pères et frères de la communauté, au nombre de soixante-quatre, furent arrêtés, et le Séminaire converti en camp d'internement. Les jours suivants le nombre des prisonniers s'agrandit. Les nazis arrêtèrent quatre-vingt prêtres et séminaristes des alentours. Comme les biens du Séminaire ainsi que la ferme furent confisqués, les religieux restèrent sans moyens de vivre. Le père Stanislaw en tant qu'économe, s'en remettant entièrement à saint Joseph et trouva une solution. Il obtint de la Gestapo que les paroisses des prêtres internés fournissent la nourriture et le combustible au Séminaire.

Le 5 février 1940 les nazis emmenèrent les internés à Nowy Port, une filiale du camp de concentration de Stutthof. Le froid, la faim, le travail forcé et un traitement inhumain renforçaient les terribles conditions sanitaires. L'unique consolation fut la Messe du Jeudi Saint, le 21 mars 1940. En effet, les pères Kubista et Liguda réussirent dans le plus grand secret à célébrer l'Eucharistie et à donner la Communion aux prisonniers. Pour le père Kubista, ce fut le viatique sur la route du martyre. Avant, il était toujours en bonne santé, joyeux et serviable, mais alors ne supportant pas la nourriture du camp, sa santé se détériorait, et en fin de compte il tomba malade. Cela n'empêchait pas les oppresseurs de le faire travailler durement comme tous les autres prisonniers. Les nazis, ayant comme but l’anéantissement du clergé, s'appliquaient à la réalisation de ce projet avec une satisfaction diabolique.

Le 9 avril 1940, au cours du transport à Sachsenhausen dans des wagons à bestiaux, l'état de santé du père se détériora: il souffrait de pneumonie. Une fois arrivé il fut astreint à un travail trop dur même pour des personnes solides, un travail qu'on réservait tout spécialement aux "calotins haïs". Enfin il devint si faible que ses camarades durent le soutenir des deux côtés, le porter à la place de l'appel. Il endurait tout cela avec un grand calme, s'en remettant à la volonté de Dieu. Le kapo le désigna comme candidat à la mort. La nuit il devait coucher au WC. Il tint trois jours. Le témoin oculaire, le père Dominik Józef, décrit ses dernières heures: «Le soir je lui portais une couverture misérable, pas de draps, pas de coussin ; il chuchotait : "Je n'en ai plus pour longtemps. Je suis très faible. Mon Dieu, comme j'aimerais revenir à Górna Grupa mais Dieu a apparemment d'autres projets pour moi. Que sa volonté soit faite !»Je reçus sa confession en cachette... Le 26 avril 1940, au retour de l'appel, nous le couchâmes dans la baraque à même le sol. Il restait à plat sur le dos près du mur tandis qu'on nous forçait à nous tenir au garde-à-vous... Tout à coup entre dans la baraque le chef du bloc : un prisonnier allemand, un criminel professionnel... Que d'hommes innocents il envoya dans l'autre monde ! Aux tortures prévues par le règlement il en ajoutait ses propres… Il y avait ceux qu'il haïssait tout spécialement : les prêtres. Il ne les manquait en aucune occasion... Il nous accueillit d'un regard bestial, puis ses yeux fixèrent avec une joie diabolique le père Kubista. Il s'approcha de lui et dit : «Ta vie ne vaut plus la peine !» Et avec un sang-froid il posa un pied sur sa poitrine, puis l'autre sur la gorge et, en pressant avec force, il broya la cage thoracique du père. Un court râle et un frémissement mortel terminèrent la vie du martyr.

Il a été béatifié par le pape Jean-Paul II, le 13 juin 1999, à Varsovie, parmi les 108 martyrs polonais de la Seconde Guerre mondiale.

 

Akcje Misyjne

  • 1
banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Trzej królowie z Bidibidi +

    o. Andrzej Dzida SVD, SUDAN PŁD.

    Nie sformowaliśmy całego orszaku Trzech Króli, który by mógł przejść przez obóz, ale w naszej procesji mieliśmy gwiazdę betlejemską, za którą podążali trzej królowie, a właściwie dwaj królowie i jedna królewna, bo dwóch chłopców i jedna dziewczynka, reprezentujący wszystkie plemiona Sudanu Płd., a zarazem wszystkie narody przychodzące do Jezusa.

    CZYTAJ

  • Wcielenie nową formą zawłaszczenia w miłości +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Podczas pasterki przeżywanej w środku nocy jest dużo emocji, a takie chwile nie sprzyjają ku temu, aby na chwilę zastanowić się głębiej nad wydarzeniami w Betlejemskiej grocie. W ciągu dnia emocje po pasterce opadają. Jest czas na odprężenie i chwilę refleksji.

    CZYTAJ

  • Powitanie w Ledalero +

    o. Józef Trzebuniak SVD, POLSKA

    Pierwszy miesiąc w Indonezji dobiega końca. Zadomowiłem się już w Seminarium Misyjnym na wyspie Flores w Ledalero. Mam mały, skromny pokoik, ale za to piękny widok na zielony tropikalny las z mojego balkonu. Wszystkiego się nadal uczę: przede wszystkim języka i kultury indonezyjskiej, ale także wciąż się aklimatyzuję w tropiku.

    CZYTAJ

  • Owoc współpracy +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Był taki czas, kiedy mogliśmy chodzić w obecności Boga. Szliśmy razem, a droga była równa i prosta. Później przyszedł inny czas. Ludzie zdecydowali, że jednak chcą chodzić swoimi drogami. Wybrali nieposłuszeństwo i grzech. Oddzielili się od Boga.

    CZYTAJ

  • 1
  • U św. Mikołaja w Wołgogradzie

    Wołgograd to milionowe miasto, gdzie znajdują się wyższe uczelnie medyczne, techniczne i inne. Mieszka tu bardzo dużo studentów przyjeżdżających z różnych kontynentów, wśród nich są katolicy. Chcemy spotykać się z nimi i zapewnić im poczucie, że należą do jednej rodziny Kościoła powszechnego. (MISJONARZ 01/2019)

    WIĘCEJ

  • Chleb z Laja

    Laja popadłaby w całkowite zapomnienie, gdyby nie zabytkowy kościół, który na przestrzeni wieków był kilkakrotnieprzebudowywany, oraz gdyby nie chleb, którego unikalną na skalę całego kraju recepturę wypracowano właśnie tutaj. Nie ma jednoznacznych źródeł mówiących o tym, w jaki sposób zapoczątkowano jego produkcję w Laja. (MISJONARZ 01/2019)

    WIĘCEJ

  • Śląska Misja Boliwia

    Po chwili wirowało mi w głowie już nie tylko od dylematów i rozterek, ale przede wszystkim od wysokości. Wylądowałamw El Alto, mieście położonym na wysokości 4150 m n.p.m. To dawniejsza dzielnica stolicy, dzisiaj odrębne miasto położone nad rzeką La Paz. Razem z dziewczynami zostałam ciepło przyjęta przez miejscowych. (MISJONARZ 01/2019)

    WIĘCEJ

  • O misjach i Kościele katolickim na Węgrzech

    Na kilka dni przed naszą rozmową otrzymaliśmy wiadomość,że papież Franciszek mianował naszego współbrata, abp. Michaela Blume’a, nuncjuszem apostolskim na Węgrzech.To dla nas wielka radość i zaskoczenie. Wiele osób dzwoni do nas i pyta, kto to jest i skąd przychodzi? (MISJONARZ 01/2019)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Werbiści na krańcach świata

  • Tortola (KARAIBY)

    Tortola jest największą i najbardziej zaludnioną wyspą Brytyjskich Wysp Dziewiczych, położonego w północnej części archipelagu Małych Antyli, ok. 100 km na wschód od Portoryko. Tutaj znajduje się Road Town, stolica Brytyjskich Wysp Dziewiczych.

    Werbiści pracują tutaj duszpastersko w Parafii św. Wilhelma (St. William Parish) w Road Town. Od 2018 roku proboszczem parafii jest o. Paweł Czoch SVD, który wcześniej pracował w Parafii św. Gerarda na Anguilli.

    Więcej
  • 1