wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider
  • 1 Święto Niepodległości 2018 w Chludowie
  • 2 Podróż do początków
  • 3 Historia jednej fotografii CIEŃ
  • 4 Afrykańskie twarze Jezusa
  • 5 Rekolekcje Przyjaciół św. Arnolda Janssena
  • 6 Dokument o polskich misjonarzach w Papui Nowej Gwinei
  • 7 I Komunia Św. w obozie dla uchodźców w Ugandzie
  • 8 Premiera barokowej muzyki z Nowego Świata
  • 9 Odeszli do Pana w 2018 roku
  • 10 25 lat werbistów na Jamajce
  • 11 Abp Wilhelm Kurtz SVD uhonorowany medalem za zasługi dla dzieła misyjnego
  • Święto Niepodległości 2018 w Chludowie

    POLSKA

    Najpierw była w Chludowie Msza św., podczas której dziękowaliśmy Bogu i ludziom za dar odzyskanej 100 lat temu niepodległości. Po mszy w marszu z płonącymi pochodniami i zniczami poszliśmy pod pomnik Romana Dmowskiego.

    Ten jeden z architektów polskiej niepodległości mieszkał w Chludowie. I to w tym miejscu nie tylko mieszkańcy, ale także przedstawiciele gminy Suchy Las odśpiewali hymn Polski, złożyli kwiaty oraz zapalili znicze.

    Więcej
  • Podróż do początków

    POLSKA

    Abp John Barwa SVD poznał o. Mariana Żelazka jeszcze jako mały chłopiec. Nazywali go „Cinema Father”. Misjonarz objeżdżał okoliczne wioski i wyświetlał tam filmy. Nigdy wcześniej czegoś podobnego nie widzieli. Ale jeszcze bardziej byli zdumieni tym, że w ogóle ktoś do nich dociera i poświęca im czas.

    Już pogodzili się, że jako ludy pierwotne, byli zepchnięci na margines i pogardzani przez indyjskie społeczeństwo. Nie mógł się z tym pogodzić ojciec Żelazek, dlatego postawił na edukację.

    Więcej
  • Historia jednej fotografii CIEŃ

    RÓWNOLEŻNIK M

    W trudnej walce z upałem nie musimy być skazani na porażkę. Z pomocą przychodzi nam cień. W krajach półkuli południowej cień jest błogosławieństwem. Cień wyznacza miejsce spotkań czy towarzyskich rozmów.

    W cieniu ustawia się stragany, spożywa się posiłki i się śpi. Cień wytycza trasę wędrówki. Gdy brakuje naturalnego cienia można ratować się cieniem prywatnym, rzucanym przez parasol.

    Więcej
  • Afrykańskie twarze Jezusa

    CZYTELNIA

    Najczęściej pojawiającym się obrazem Jezusa zarówno w teologii, jak i w popularnej religijności chrześcijaństwa afrykańskiego jest obraz Jezusa jako wyzwoliciela. Ten obraz wskazuje oczywiście na ścisłe związki z powstałą w latach 60. XX wieku w Ameryce Łacińskiej teologią wyzwolenia. Jednak jej afrykański wariant ma szczególne rysy. (...)

    Uznanie Jezusa Chrystusa jako Wyzwoliciela w sytuacji, w jakiej znalazła się Afryka, jest czymś o wiele więcej niż tylko metaforą. Jest to potrzeba pokazania, że tylko taki Jezus może być zrozumiały i wiarygodny dla afrykańskich mas wiejskich, miejskiej biedoty i idealistycznej młodzieży.

    Więcej
  • Rekolekcje Przyjaciół św. Arnolda Janssena

    Zapraszamy w dniach 7-9 grudnia do Górnej Grupy na Rekolekcje Przyjaciół św. Arnolda Janssena. Przebiegać będą pod hasłem "Duch Pański nade mną... (Łk 4,18nn)". Poprowadzi je o. Dariusz Pielak SVD z Moskwy.

    Rekolekcje przeznaczone są między innymi dla tych, którzy z nami pracują i chcieliby pogłębić wiedzę o duchowości Zgromadzenia, dla naszych dobrodziejów i przyjaciół misji, wolontariuszy zafascynowanych tematyką misyjną i wszystkich, którzy zaciekawieni są postacią św. Arnolda Janssena SVD.

    Więcej
  • Dokument o polskich misjonarzach w Papui Nowej Gwinei

    ŚWIAT

    Od 3 listopada odbywa się w Chicago 30. Festiwal Filmu Polskiego w Ameryce. W czasie projekcji festiwalowych pokazany zostanie dokument o polskich werbistach i siostrach SSpS z Papui Nowej Gwinei.

    Dokument "Polscy misjonarze" ("The Polish Missionaries"), w reżyserii Simona Targeta, pokazany zostanie publiczności festiwalowej 9 listopada w Gallery Theatre w Chicago.

    Więcej
  • I Komunia Św. w obozie dla uchodźców w Ugandzie

    ŚWIAT

    Gdy 30 września udzielałem 60 osobom Pierwszej Komunii Świętej, wielu już było młodymi ludźmi w wieku 16-18 lat. Były też dwie panie w wieku 50 i 61 lat. Jedna z nich ma na imię Joyce, a druga Lona.

    Na kolejną relację z Ugandy zaprasza o. Andrzej Dzida SVD, ktory pracuje tam wśród uchodźców z Sudanu Płd.

    Więcej
  • Premiera barokowej muzyki z Nowego Świata

    POLSKA

    Poznań powoli, acz konsekwentnie, poznaje fenomen barokowej muzyki Ameryki Południowej, a konkretnie muzyki powstałej i rozbrzmiewającej w misjach jezuickich w XVII i na początku XVIII wieku.

    Już co najmniej po raz czwarty w Poznaniu można było wysłuchać efektów badań naukowych o. prof. Nawrota nad południowoamerykańskim fenomenem światowej muzyki.

    Więcej
  • Odeszli do Pana w 2018 roku

    Nasza wspólnota zakonna pożegnała w 2018 roku 8 misjonarzy, pracujących zarówno w Polsce, jak i w krajach misyjnych. Wszyscy byli związani z Polską Prowincją Zgromadzenia Słowa Bożego.

    Dziękujemy za Wasze życie i posługiwanie, za braterską przyjaźń, wspólną pracę duszpasterską i świadectwo życia. Niech Pan da Wam niebo!

    Więcej
  • 25 lat werbistów na Jamajce

    ŚWIAT

    W ostatni weekend października werbiści pracujący na Jamajce obchodzili 25-lecie obecności na wyspie. Pracę rozpoczęli w 1993 roku w Parafii Wniebowzięcia Matki Bożej w Morant Bay, niedaleko południowo-wschodniego krańca wyspy.

    W uroczystości rocznicowej w Bridgeport wziął udział abp Donald James Reece, emerytowany arcybiskup Kingston. To z jego inicjatywy werbiści podjęci pracę na Jamajce.

    Więcej
  • Abp Wilhelm Kurtz SVD uhonorowany medalem za zasługi dla dzieła misyjnego

    POLSKA

    25 października w Galerii Porczyńskich w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia medali “Benemerenti in opere evangelizationis”, przyznawanych osobom i instytucjom najbardziej zasłużonym dla misji.

    W tym roku Kapituła Medalu uhonorowała szczególnie 3 misjonarzy, którzy całe swe życie oddali misjom. Jest wśród nich werbista, abp Wilhelm Kurtz SVD, od ponad 50 lat pracujący w Papui Nowej Gwinei.

    Więcej

W DWÓCH SŁOWACH

mzelazek 100rocznica logo1 preview

  • Misjonarz - 11/2018

    Misjonarz - 11/2018

    W numerze przeczytać można m.in. o pracy naukowej polskich werbistów w Sankt Augustin w Niemczech, gdzie mieszczą się 3 ważne werbistowskie placówki naukowe: Instytut Anthropos, Instytut Misjologiczny oraz Instytut Monumenta Serica. Więcej
  • 1

banner marian zelazek

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • O świętych Ameryki Łacińskiej

    POLECAMY

    "Wołanie Boga. Patroni Światowych Dni Młodzieży w Panamie a rozeznawanie powołania" to kolejna książka o. Józefa Gwoździa SVD.

    Większość opisanych świętych pochodzi z Ameryki Łacińskiej lub jest z nią w jakiś szczególny sposób związana. Niektórych z nich znamy bardzo dobrze, o innych nawet nie słyszeliśmy.

    Więcej
  • Kalendarze VERBINUM na 2019

    POLECAMY

    Co prawda do końca roku zostało jeszcze dużo czasu, ale Wydawnictwo VERBINUM już teraz proponuje wybór kalendarzy na rok 2019. Jak co roku wydawnictwo przygotowało kalendarze różnych typów i formatów.

    W ofercie wydawnictwa znalazły się: kalendarz ścienny "Czas Słowa Bożego", kieszonkowy "Kalendarz Słowa Bożego" oraz "Agenda Biblijna."

    Więcej
  • Film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Siewca nadziei" to nowy film o życiu i pracy o. Mariana Żelazka, ojca trędowatych w indyjskim świętym mieście Puri. Dokument w reżyserii Andrzeja Biernackiego, zrealizowany został w 100. rocznicę urodzin o. Mariana.

    W filmie o ojcu Marianie opowiadają członkowie jego rodziny, a także ludzie, którzy z nim się spotkali i przez wiele lat współpracowali.

    Więcej
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln-afrtwajez

Afrykańskie twarze Jezusa
CZYTELNIA

cztln-dialzjudpfranc

Dialog z judaizmem w nauczaniu papieża Franciszka
CZYTELNIA

cztln-chrznauspol300

Chrześcijańska nauka społeczna a modele polityki społeczno-gospodarczej
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria
 
image

Święcenia kapłańskie 2018

6 maja 2018 roku w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbyła się uroczystość święceń prezbiteratu. Nowymi kapłanami Zgromadzenia Słowa Bożego zostali ojcowie: Marcin Domański SVD, Hubert Łucjanek SVD oraz Teodor Tomasik SVD.


image

Czuwanie Rodziny Arnoldowej 2018

Tegoroczne XI Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej odbyło się w dniach 6-7 kwietnia na Jasnej Górze. Poświęcone było 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka oraz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Więcej

CZYTELNIA

cztln-afrtwajez

Afrykańskie twarze Jezusa

Najczęściej pojawiającym się obrazem Jezusa zarówno w teologii, jak i w popularnej religijności chrześcijaństwa afrykańskiego jest obraz Jezusa jako wyzwoliciela. Ten obraz wskazuje oczywiście na ścisłe związki z powstałą w latach 60. XX wieku w Ameryce Łacińskiej teologią wyzwolenia.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Postawa na modlitwie

    " data-mosaic-order-date="">
    Postawa na modlitwie

    Postawa na modlitwie

    Zdarzyło się to w San Jose na filipińskiej wyspie Mindoro. Do ka­plicy adoracji Najświętszego Sa­kramentu weszła młoda kobieta w towarzystwie małej dziewczyn­ki. Uklękła na dwa kolana. Obok niej uklękła dziewczyn­ka, złożyła rączki do modlitwy i zamknęła oczy.

    WIĘCEJ

  • Czas

    " data-mosaic-order-date="">
    Czas

    Czas

    Urzekło mnie, że niezależnie od wszystkiego, świętym meblem w domu Portugalczyków jest stół. Świętym czasem jest zaś wspólne przy nim bycie. I Bóg mi świadkiem, że pięknie i smacznie ten czas przy stole ‘marnują’.

    WIĘCEJ

  • Od serca

    " data-mosaic-order-date="">
    Od serca

    Od serca

    Złapaliśmy w Kościele wirusa eventowości. Plasterkujemy dziedzinę ducha, bo tak dziś żyje świat. Skokami. Od WOŚP do Lednicy, od Zaduszek do Zajączka. Maj oddamy Matce Bożej, czerwiec Sercu Jezusa, październik różańcowi, listopad zmarłym, a grudzień czekoladowemu kalendarzowi adwentowemu.

    WIĘCEJ

  • Wiem lepiej

    " data-mosaic-order-date="">
    Wiem lepiej

    Wiem lepiej

    Ile razy wiedzieliśmy lepiej? Jak się zachować na skrzyżowaniu, jak zorganizować pracę sklepu, w którym stoimy w ogonku do kasy czy poczty, która sprzedaje nasiona, książki i skarpetki „nieuciskowe”, ale trzeba czekać pół godziny, żeby nadać list?

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Postawa na modlitwie

    " data-mosaic-order-date="">
    Postawa na modlitwie

    Postawa na modlitwie

    Zdarzyło się to w San Jose na filipińskiej wyspie Mindoro. Do ka­plicy adoracji Najświętszego Sa­kramentu weszła młoda kobieta w towarzystwie małej dziewczyn­ki. Uklękła na dwa kolana. Obok niej uklękła dziewczyn­ka, złożyła rączki do modlitwy i zamknęła oczy. Trwało to oko­ło 30 sekund, po czym usiadła i przytuliła się do klęczącej

Alojzy Liguda naquit le 23 janvier 1898 à Winau (Haute Silésie) comme le dernier de sept enfants. L'atmosphère de générosité et de piété de la maison familiale eut une grande influence sur sa vocation religieuse. Son père était très actif dans la vie paroissiale, il organisait des pèlerinages à pied aux sanctuaires de Wambierzyce et de Mont-Sainte-Anne. La lecture des revues missionnaires orienta le jeune Alojzy vers la Société du Verbe Divin. A l'âge de quinze ans, Alojzy entra au Petit Séminaire de la SVD à Neisse. Ses études secondaires furent interrompues par la guerre 1914-1918. Alojzy fut enrôlé dans l'armée en 1917 et envoyé sur le front français comme canonnier.liguda obr

Il eut son bac en 1920 et commença le noviciat à Sankt Gabriel près de Vienne. Il prononça ses premiers vœux en 1921, après quoi il fit un stage d'un an au Petit Séminaire de Mehlsack (Pieniezno) où il enseignait le latin et les mathématiques. De retour à Sankt Gabriel il étudia la théologie et, le 26 mai 1927, il fut ordonné prêtre. Bien qu'il eût désiré devenir missionnaire en Chine ou en Nouvelle Guinée, il reçut une affectation pour la Pologne. A Poznan il étudia la littérature polonaise et obtint la maîtrise en 1934. Restant encore étudiant, il fut aumônier à l'école des Sœurs Ursulines. Sur l'insistance des sœurs et des élèves il publia ses conférences spirituelles en deux recueils : "Audi filia" et "En avant et plus haut" qui reçurent un très bon accueil. Ces recueils contiennent des réflexions profondes sur le rôle de la femme dans le monde sur la base des textes bibliques. Le père Alojzy publia encore un recueil de commentaires sur les lectures dominicales intitulé "Pain et sel". Ce livre dévoile la personnalité de l'auteur. En se référant aux paroles de Jésus Christ : "Je suis sorti d’auprès du Père, et je suis venu dans le monde", il écrit : «Il faut seulement que je me rappelle ces paroles à temps pour me réconforter. Elles me garderont de la tristesse, me protégeront du désespoir. Je porterai haut la tête malgré les échecs et l’humiliation. On peut me maltraiter mais on ne peut pas m'avilir. Les révolutions peuvent annuler tous mes diplômes et titres mais la filiation divine, personne ne peut me l'arracher. Que je pourrisse dans la prison, que je crève de froid, je répéterai sans cesse Exivi a Patre, Dieu sera pour toujours mon Père.»

Après ses études, le père Alojzy fut nommé professeur de la langue polonaise et d'histoire au Petit Séminaire de Górna Grupa. Les dimanches et les jours de fêtes il célébrait la Messe à la garnison de Grupa ; pendant les vacances il prêchait des retraites. En juin 1939, il fut nommé recteur du Petit Séminaire. Quand éclata la guerre, le séminaire devint un camp d'internement pour les prêtres habitant la maison, auxquels s'ajoutaient, à partir de 29 octobre 1939, environ 80 prêtres et séminaristes du diocèse de Chelmno. Un des prêtres internés, l'abbé Malak, dans son livre "Calotins dans les camps", écrit : «Nous étions reçus par le Père Recteur Liguda. Sa grande silhouette en soutane circulait courageusement entre les S.S. Cela réconfortait les prêtres internés. Les jours et semaines suivants il réconfortait les camarades par son humour et sa générosité. On l'écoutait volontiers parce qu'il parlait comme un prophète, attisait l'espoir et avait toujours de bonnes paroles.» On pensait que les prêtres seraient libérés. Cependant, le 11 novembre, on emmena quinze prêtres et deux séminaristes dans la forêt de Grupa où ils furent fusillés. Le père Liguda essaya de consoler les prêtres accablés par cette nouvelle. Il était pourtant conscient que la situation était devenue dangereuse. Comme guidé par un pressentiment, il envoya à sa famille des vœux de Noël sur une carte montrant le Christ portant la croix, suivi de prêtres, chacun avec une croix à la main.

Le 5 février 1940, les internés furent transférés à Nowy Port, filiale du camp de concentration de Stutthof. Dans des conditions de faim, de saleté, de travail forcé et sous les coups des oppresseurs, le père Alojzy restait " une bonne âme " pour ses camarades. C'était surtout grâce à lui que la messe de Jeudi Saint put être célébrée. Début avril, le père Liguda avec une partie des prisonniers fut transporté au camp de Grenzdorf, puis à Sachsenhausen. Cela ressemblait à un passage du purgatoire à l'enfer. Le sort lui était plus favorable. Grâce à sa parfaite connaissance de la langue allemande, il fut assigné à l'enseignement de cette langue aux prisonniers. L'un d'eux décrit ainsi ses leçons : «On commençait par envoyer des gardes aux fenêtres pour qu'ils puissent avertir dès qu'un S.S. s'approchait. Le père Liguda racontait des blagues ou prêchait des conférences sur divers sujets. Parfois un des prêtres-prisonniers partageait son savoir.»

On pensait que le père Liguda serait libéré. Le Généralat SVD, la Nonciature à Berlin, la famille, même un pasteur protestant que le père avait défendu contre les représailles firent des démarches en vue de sa libération. Mais les chances étaient faibles parce que le père Liguda appartenait à la classe des intellectuels polonais qui constituaient la cible privilégiée des persécutions.

Le 14 décembre 1940, le père Alojzy fut transféré à Dachau où il reçut le numéro 22604. Malgré les conditions inhumaines, il ne perdait pas son attitude d’humour. En janvier 1941, une épidémie de gale frappa le camp. Le père Alojzy en devint aussi victime… Très affaibli par la maladie, il fut assigné au groupe de transport : un travail qui demandait pourtant beaucoup de force. Le kapo de ce groupe, Rogler, était connu pour sa brutalité. Un jour, l’un des prisonniers russes alluma une cigarette dans le dépôt, ce qui était considéré comme un crime. Tout à coup Rogler entra dans le dépôt. Il éteignit vite la cigarette mais la fumée se faisait encore sentir. Rogler demanda au père Liguda de dire qui avait fumé. La situation était tendue. Le père prit la responsabilité sur lui et répondit que c'était lui. Le kapo enragé le prit dans sa chambre et le frappa fort au visage. Puis fatigué, il contrôla les vêtements du père et ne trouvant pas de cigarettes, il lui demanda où il les avait cachées. Le père Alojzy répondit qu'il n'en avait pas : «J'ai fumé mais pas aujourd'hui». Les tortures se terminèrent par l'aveu du coupable mais le kapo retint l'attitude du père.

A la suite des tortures et de l'épuisement, l'organisme du père montrait les symptômes de la tuberculose. Il fut transféré à l'hôpital du camp. Il put s'y rétablir, surtout que la nourriture était meilleure et il reçut aussi des paquets de sa famille. Mais inopinément il fut assigné au groupe d’invalides. Il comprit que cela signifiait la mort. Il écrivit à sa famille : «Ma mère aura bientôt 84 ans. Autant je lui souhaite sincèrement une très longue vie, autant je ne voudrais pas qu'elle survive à son benjamin. Cela signifierait pour elle une tragédie. Quant à moi, je pense souvent que je reverrai bientôt mon père et mes frères décédés. Peut-être la Providence veut-elle que je sois plus mûr et plus riche spirituellement et pour cela il me faut encore souffrir.»

Le groupe de dix prisonniers auquel appartenait le père Alojzy, fut bestialement noyé, la nuit de 8 décembre 1942. Il paraît que, sous l’insistance du kapo, on arrachait tout d'abord des lames de peau du père Alojzy avant de le noyer. Un des exécuteurs devait avoir dit qu'il ne voudrait plus jamais commettre de telles bestialités, tant il était dégoûté. Le kapo se vengea du père parce que celui-ci défendait les malades et réclamait le juste partage de la nourriture. Ayant mis le nom du père Alojzy sur la liste des invalides, il veilla à ce qu'il meure d'une manière atroce.

Ses camarades gardèrent du père Liguda le souvenir d'un homme providentiel. Il aidait les prêtres, surtout les vieux et les malades. Il les défendait. Dans les conditions du camp il essayait de vivre comme prêtre et supportait à la fois le mépris des athées, des communistes et des kapos qui ridiculisaient la religion et le sacerdoce. Par son comportement exemplaire, par ses qualités intellectuelles et spirituelles, il faisait taire beaucoup d'athées. Il devint très rapidement le guide des prisonniers. Il était considéré comme un saint. On voulait se débarrasser d'un " calotin audacieux ". Les nazis le maltraitaient mais le respectaient aussi parce qu'il parlait bien et défendait toujours les prisonniers sans chercher de profit personnel. Ceux-ci avaient toujours confiance en lui parce que c'était un homme honnête, juste, un vrai prêtre. Pour beaucoup il était un soutien moral, une âme fraternelle. Il ne perdait jamais la tête et gardait toujours confiance, contemplant déjà une autre réalité et répétant souvent «Dieu sait tout.»

Il a été béatifié par le pape Jean-Paul II, le 13 juin 1999, à Varsovie, parmi les 108 martyrs polonais de la Seconde Guerre mondiale.

 

Akcje Misyjne

  • 1
banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Witaj, Indonezjo! +

    o. Józef Trzebuniak SVD, POLSKA

    Wspólnota jest mocno zjednoczona i scalona, ponieważ chrześcijanie stanowią tutaj mniejszość. Musieli bardzo się starać, aby otrzymać miejsce na budowę kościoła w jednej z najbiedniejszych dzielnic stolicy kraju - Dżakarty.

    CZYTAJ

  • Obiecuje więcej, daje mniej (Łk 16,9-15) +

    o. Henryk Ślusarczyk SVD, POLSKA

    Świat, w którym żyjemy kusi nas wielkimi możliwościami posiadania i poznania. Oferuje nam wiedzę i dobra materialne. Daje dużo, ale nie wszystko. Obiecuje więcej, daje mniej. Świat kusi nas niczym dobra reklama.

    CZYTAJ

  • Jaką wartość ma jeden grosz ubogiej wdowy? +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Ofiara istnieje w każdej religii i polega na składaniu darów bóstwu. Celem takiej ofiary jest wykonanie zobowiązania wobec bóstwa, przebłaganie i zapewnienie sobie przychylności, pomocy lub złagodzenie gniewu. Czyli jest to wymiana. Daję, aby otrzymać.

    CZYTAJ

  • Czy jestem misjonarzem? +

    o. Andrzej Dzida SVD, SUDAN PŁD.

    Będąc w niedzielę misyjną, w kaplicy św. Piotra i Pawła wśród plemienia Nuer, cieszyliśmy się z dzielenia się swoim świadectwem „małych misjonarzy” (Kizito), wielu Mam z Akcji Katolickiej i wielkiej radości z codziennego różańca w tej kaplicy.

    CZYTAJ

  • 1
  • Dom Misyjny w Sankt Augustin (cz. I)

    Obecnie na terenie Domu Misyjnego św. Augustyna znajdują się następujące trzy ważne instytuty naukowe: Instytut Anthropos, Instytut Misjologiczny oraz Instytut Monumenta Serica. Ponadto od 1973 r. istnieje też w muzeum etnologiczno-religioznawcze. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Polonia – misyjna i zanurzona w Chrystusa

    Polonia irlandzka mojego pokolenia w znacznej większości nie stawia zapriorytet tworzenie „małych ojczyzn”: przestrzeni, gdzie można poczuć się jak w Polsce. Oczywiście część z nich, z racji życia poza granicami własnego kraju, cechuje większa wrażliwość na tematy narodowe. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Tolek

    Tolkowi trudniej było pracować niż innym, ponieważ trzęsły mu się ręce. Nie chodził prostymi drogami, zawsze była to linia falista, o większej lub mniejszej amplitudzie. Miał problem z alkoholem. Kiedy malował, robił to z takim zaangażowaniem, że tylko połowa farby docierała do desek. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Oni potrzebują lekarza

    Ludzie patrzyli ze zdziwieniem, inni z politowaniem, jeszcze inni z niedowierzaniem, jakby nie wierząc, że siostra zakonna, że młoda dziewczyna... A przecież tak niewiele potrzeba. Czasem wyjść poza schematy, uprzedzenia, poza siebie. Spotkać CZŁOWIEKA w człowieku. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • Aborygeni - konflikt dwóch cywilizacji

    Chyba jeszcze długo Australijczycy będą się zmagać z problemem marginalizacji ludności aborygeńskiej. Większość jej żyje w specjalnie wydzielonych enklawach. Utrzymuje się z pomocy społecznej państwa. Niewielu aborygenów jest w stanie znaleźć zajęcie w strukturach funkcjonujących instytucji. (MISJONARZ 11/2018)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Tortola (KARAIBY)

    Tortola jest największą i najbardziej zaludnioną wyspą Brytyjskich Wysp Dziewiczych, położonego w północnej części archipelagu Małych Antyli, ok. 100 km na wschód od Portoryko. Tutaj znajduje się Road Town, stolica Brytyjskich Wysp Dziewiczych.

    Werbiści pracują tutaj duszpastersko w Parafii św. Wilhelma (St. William Parish) w Road Town. Od 2018 roku proboszczem parafii jest o. Paweł Czoch SVD, który wcześniej pracował w Parafii św. Gerarda na Anguilli.

    Więcej
  • 1