wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
Arrow
Arrow
Slider
  • 1 Przygotowania do remontu kościoła w Bytomiu
  • 2 Spotkanie ministrantów werbistowskich parafii
  • 3 Ulewy i powódź na Tortoli
  • 4 Przygotowania do ŚDM 2019 w Panamie
  • 5 Wystawa o księdzu-pszczelarzu
  • 6 Świeccy inicjatorami adoracji
  • 7 Wakacje z Bogiem dla dzieci z Kaliningradu
  • 8 Spektakl na zakończenie warsztatów
  • 9 Obchody rocznicy urodzin Romana Dmowskiego
  • 10 Rowerem przez Afrykę - wystawa w muzeum
  • Przygotowania do remontu kościoła w Bytomiu

    POLSKA

    Z końcem lipca został złożony do Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach projekt o dofinansowanie z Funduszy Unii Europejskiej generalnego remontu werbistowskiego kościoła św. Małgorzaty w Bytomiu oraz jego najbliższego otoczenia.

    Cegiełki, z których dochód przeznaczony jest na pokrycie wkładu własnego werbistów, można nabyć na furcie Domu Misyjnego w Bytomiu, a także po każdej Mszy św. w zakrystii kościoła.

    WIĘCEJ
  • Spotkanie ministrantów werbistowskich parafii

    POLSKA

    W najbliższy weekend, 19-21 sierpnia, odbędzie się w Jastarni spotkanie ministrantów werbistowskich parafii, organizowane jest przez Apostolat Powołaniowy Polskiej Prowincji SVD.

    Spotkanie odbędzie się w Ośrodku Duszpastersko-Wypoczynkowy im. św. Jana Pawła II, należącym do Stowarzyszenia Pomocy Rodzinie DROGA z Białegostoku. Jak dotychczas udział zgłosiło około 50 ministrantów i ich opiekunów, między innymi z werbistowskich parafii z Kleosina, Pieniężna, Chludowa i Nysy.

    WIĘCEJ
  • Ulewy i powódź na Tortoli

    ŚWIAT

    W poniedziałek, 7 sierpnia, karaibską wyspę Tortola nawiedziły monstrualne ulewy, które doprowadziły do powodzi i zdewastowały wyspę.

    W Road Town, głównym mieście wyspy, nurt wody o wysokości 1,5 metra niósł ulicami mieszankę ziemi, połamanych drzew i ścieków z przydomowych szamb. Prowadzony przez werbistów kościół św. Williama został zalany.

    WIĘCEJ
  • Przygotowania do ŚDM 2019 w Panamie

    ŚWIAT

    Pod względem zaludnienia wielkość Panamy można porównać z jedną większą diecezją w Polsce. Można sobie zatem wyobrazić ogrom pracy, które musiałby wykonać ta diecezja organizując całe obchody Światowych Dni Młodzieży.

    Proporcje są jeszcze bardziej wyraziste, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Panama dysponuje jednym lotniskiem, jedną dobrą drogą i funkcjonuje tam 90 parafii, w których posługuje 12 kapłanów.

    WIĘCEJ
  • Wystawa o księdzu-pszczelarzu

    POLSKA

    8 sierpnia w Muzeum Misyjno-Etnograficznym Księży Werbistów w Pieniężnie udostępniono zwiedzającym nową wystawę czasową zatytułowaną „Jan Dzierżon”. Wystawa pochodzi ze zbiorów Muzeum w Kluczborku.

    Celem wystawy jest ukazanie postaci Jana Dzierżona, niezwykłego księdza-naukowca, pochodzącego z Łowkowic koło Kluczborka, ze szczególnym podkreśleniem jego działalności w dziedzinie pszczelarstwa.

    WIĘCEJ
  • Świeccy inicjatorami adoracji

    POLSKA

    W każdą środę o godz. 20.00 w kaplicy Domu Misyjnego św. Stanisława Kostki w Chludowie trwa godzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu. Gromadzą się na niej mieszkańcy tutejszej parafii oraz okolic Chludowa.

    Inicjatorami środowej Adoracji w klasztorze są ludzie świeccy, którzy chcą wielbić Boga i trwać na modlitwie. W Adoracji uczestniczą także Werbiści z Domu Misyjnego w Chludowie oraz Siostry Służebnice Ducha Świętego.

    WIĘCEJ
  • Wakacje z Bogiem dla dzieci z Kaliningradu

    ŚWIAT

    W Kulikowie w Obwodzie Kaliningradzkim zakończyły się Wakacje z Bogiem dla dzieci z grekokatolickiej Parafii Bożego Narodzenia w Kaliningradzie.

    W wakacyjnym wypoczynku, zorganizowanym przez o. Andrzeja Zalewskiego SVD, wzięło udział 15 dzieci i 15 dorosłych opiekunów. Oprócz dzieci grekokatolickich były także dzieci z rodzin prawosławnych i staroborzędowców.

    WIĘCEJ
  • Spektakl na zakończenie warsztatów

    POLSKA

    6 sierpnia, podczas IV turnusu Wakacji z Misjami w Ocyplu, odbyła się premiera spektaklu "Dawid i Goliat", wieńcząca dziesięciodniowe warsztaty teatralno-muzyczne.

    Premiera została entuzjastycznie przyjęta przez zgromadzoną publiczność, składającą się głównie z gości zaproszonych na przedstawienie.

    WIĘCEJ
  • Obchody rocznicy urodzin Romana Dmowskiego

    POLSKA

    5 sierpnia w klasztorze Misjonarzy Werbistów w Chludowie odbyły się obchody 153 rocznicy urodzin śp. Romana Dmowskiego, którego pałac w 1934 roku stał się Domem Misyjnym.

    Roman Dmowski w 1922 roku kupił po niemieckich osadnikach pałac w Chludowie wraz z przylegającym do niego parkiem. W 1934 roku sprzedał pałac i park Werbistom, którzy administrują nim do dziś.

    WIĘCEJ
  • Rowerem przez Afrykę - wystawa w muzeum

    POLSKA

    Muzeum Misyjno-Etnograficzne Księży Werbistów w Pieniężnie włączyło się w organizację kolejnej wystawy.

    Tym razem eksponaty pieniężnieńskiej placówki ubogaciły wystawę zatytułowaną "Rowerem przez Afrykę. Wyprawa Kazimierza Nowaka 1931-1936" udostępnioną w Muzeum Historyczno-Etnograficznym w Chojnicach.

    WIĘCEJ

W DWÓCH SŁOWACH

  • 1
banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste
  • Wystawa o redukcjach jezuickich

    8 lipca 2017 roku w Muzeum Misyjno-Etnograficznym Księży Werbistów w Pieniężnie została otwarta wystawa czasowa pod tytułem „Redukcje jezuickie”.

    Otwarcia wystawy dokonali o. Adam Michałek SVD, prorektor Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie oraz o. Józef Maciołek SVD, prowincjał Nowogwinejskiej Prowincji SVD.

    WIĘCEJ
  • Światowe Dni Młodzieży od innej strony

    POLSKA

    Wydawnictwo VERBINUM wydało książkę autorstwa Olgierdy Furmanek i o. Henryka Ślusarczyka prezentującą doświadczenia tlumaczy symultanicznych pracujących podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

    WIĘCEJ
  • Madonny Świata w Pieniężnie

    4 maja 2017 roku w kościele Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie została otwarta wystawa czasowa zatytułowana „Madonny Świata”.

    W skład ekspozycji wchodzi 18 plansz przedstawiających Maryję z 15 różnych sanktuariów na świecie.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
papiez2017 05824

Misyjne impulsy Papieża Franciszka
CZYTELNIA

mosque 1603765 500x300

Dialog życia z wyznawcami islamu
CZYTELNIA

marriagecongo

Inkulturacja sakramentu małżeństwa u ludu Jansi w Dem. Rep. Konga
WKRÓTCE

  • Galeria
  • Media
 
image

Misyjne Święto Młodych 2017

Tegoroczne Misyjne Święto Młodych odbyło się w dniach 30 czerwca - 2 lipca w Nysie. Gościliśmy m.in. rappera Arkadio i zespół Anastasis.


image

Zjazd misjonarzy i misjonarek 2017

Zjazd misjonarzy i misjonarek przebywających na urlopie w Polsce odbył się w dniach 6-9 lipca 2017 roku w Pieniężnie.

WIĘCEJ

Propozycja zmiany materii Eucharystii nie spotkała się z jednoznaczną akceptacją wśród afrykańskich teologów37.

Wielu z nich, pomimo presji pewnego klimatu ideologicznego związanego z polityczną dekolonizacją, wyraziło liczne zastrzeżenia do wysuwanych argumentów i uznało za zbędną, a nawet szkodliwą próbę zastąpienia chleba i wina innymi produktami.

1. Argumenty biblijne

Tekst poniższy jest drugą częścią artykułu Pawła Pietrusiaka "Problem Eucharystii w Afryce Subsaharyjskiej", NURT SVD nr 1(2015) s. 41-62.

Adjustacje i formatowanie tekstu zostało dostosowane do internetowej wersji tego artykułu.

Nie ma żadnych podstaw biblijnych, aby twierdzić, że chleb (artos) stosowany przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy był inny niż chleb pszenny. Jest prawdą, że w Palestynie I wieku uprawiano wiele zbóż, ale nie wydaje się możliwe, aby do wieczerzy paschalnej stosowano chleb inny niż pszenny. Słowo „chleb” występuje we wszystkich tekstach o ustanowieniu Eucharystii (1Kor 11,23-28; Łk 22,19; Mk 14,22; Mt 26,26), w modlitwie Ojcze nasz (Mt 6,11), w opisach rozmnożenia chleba (Mt 15,33-36), w mowie o „chlebie życia” (J 6), w opisie posiłku w Emaus (Łk 24,30), w tekstach Dziejów Apostolskich (Dz 2,42.46; 20,7). Podobnie przedstawia się sytuacja z winem. Co więcej, zwrotem częściej stosowanym jest „owoc winnego krzewu”, który określa jeszcze precyzyjniej rodzaj wina (por. Mt 26,29; Mk 14,25; Łk 22,18).

Także określenie „kielich” nie może oznaczać niczego innego niż kielich wypełniony winem38. Wydaje się zatem, iż twierdzenie o niemożności precyzyjnego określenia rodzaju chleba użytego przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy jest tylko hipotezą nie znajdującą wystarczającego uzasadnienia.

Niektórzy teologowie39 uważają, że ewentualna zmiana materii Eucharystii naruszyłaby cały symboliczny system chrześcijańskiej teologii i liturgii, który ma swoje zakorzenienie w Biblii. Symbolika Biblii jest z natury swej obca zarówno dla Europejczyka, jak i dla Afrykańczyka (na pewno nieco mniej dla tego ostatniego!), dlatego należy podchodzić do niej z należytą odpowiedzialnością i wyczuciem. Naruszenie biblijnego kodu symbolicznego w jednej dziedzinie prowadziłoby z konieczności do zmian w innej dziedzinie, aż w końcu trzeba by zdecydować się na „przeredagowanie” Biblii w zupełnie nowych systemach symbolicznych (skoro Eskimos nie widział nigdy baranka, to może zamiast mówić o „baranku Bożym” trzeba by mówić o „foce Boga”?).

Symbolika sakramentalna jest osadzona w symbolice języka biblijnego i wyjaśnia się w szerokim kontekście całej historii zbawienia. Wystarczy przeanalizować symbolikę chleba i wina w Biblii i zestawić ją z teologią Eucharystii, aby zdać sobie sprawę ze ścisłej więzi między nimi. W J 12,24 Jezus porównuje się do ziarna pszenicy, które musi umrzeć, aby wydać owoc; w J 15 porównuje się do winnego krzewu, z owocu którego wytwarza się przecież wino stosowane do Eucharystii.

Nie wolno zapominać, że jakakolwiek zmiana czynnika oznaczającego (significans) bardzo łatwo prowadzi do zmiany „tego, co oznaczone” (significatum). Zastąpienie chleba i wina lokalnymi produktami pozbawiłoby znak Eucharystii jego biblijnego zakorzenienia i zrozumienia, a wprowadziłoby w sposób konieczny inny system skojarzeń, właściwy danej kulturze lokalnej.

 

2. Argument historyczny

Argument historyczny jest jeszcze bardziej przekonujący. Kościół katolicki, prawosławny, anglikański i większość kościołów reformowanych stosowały zawsze do Eucharystii chleb i wino. Wyjątek dotyczył nielicznych grup heretyckich bez przyszłości oraz niektórych współczesnych sekt protestanckich. Argument ten jest ważny, ale uważany często za mało wartościowy w posoborowej teologii, sprawiającej nieraz wrażenie jakby pomiędzy epoką Nowego Testamentu i naszą była jedna wielka pustka.

Warto tu przypomnieć, że Kościół w ciągu swej historii wypracował liczne formy celebracji eucharystycznej, dostosowane do specyficznej wrażliwości kulturowej czy teologicznej danego ludu. Owocem tego jest między innymi wielość obrządków liturgicznych. Choć zmianie ulegało wiele aspektów, to nigdy nie zmieniono elementów konstytutywnych, czyli materii i formy.

3. Argumenty teologiczne

Nie ulega wątpliwości, że niezmienna praktyka Kościoła stosowania chleba i wina do Eucharystii opiera się na solidnych podstawach biblijnych. Teologowie afrykańscy broniący Tradycji Kościoła poddają ostrej krytyce argumenty wysuwane przez zwolenników zmian, o których wspomnieliśmy wyżej.

3.1. Rozumienie znaku sakramentalnego

Eucharystia, ustanowiona pod postacią chleba i wina, jest sakramentem- znakiem, signum visibile invisibilis gratiae, który sprawia to, co oznacza. Zasadnicze pytanie, na jakie trzeba sobie odpowiedzieć, to pytanie o sens tego znaku. Eucharystia jest znakiem, ale czego? Według zwolenników zmiany materii Eucharystii, Jezus ustanowił ją jako znak wspólnego posiłku lub żydowskiego posiłku braterskiego. Otóż takie postawienie sprawy jest po prostu sprzeczne z danymi Nowego Testamentu, a przynajmniej bardzo niekompletne40. W myśli Jezusa, chleb i wino miały być znakiem „ciała wydanego” i „krwi przelanej”, to znaczy znakami Jego ofiary. Wszelkie inne znaczenia są zupełnie drugorzędne41. „Najważniejszym aspektem tajemnicy Eucharystii jest oczywiście fakt, że jest ona sacramentum sacrificii42. Święty Paweł odróżnia wyraźnie „wieczerzę Pańską” od innych posiłków spożywanych przez chrześcijan i przestrzega, aby nie mieszać jednych z drugimi (Por. 1 Kor 11,20). Jeśliby miano zastosować inną materię, to należałoby się przede wszystkim upewnić, że jest ona w stanie być znakiem tej rzeczywistości, którą Jezus chciał oznaczyć tym symbolem. „Celebracja Eucharystii ma tylko jedno kryterium interpretacyjne: ostatnia wieczerza, która według synoptyków jest wieczerzą paschalną”43.

Beniński teolog, B. Adoukonou, uczeń Josepha Ratzingera i członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej, podkreśla, że postulat zmiany materii Eucharystii stanie się oczywisty, jeśli niepojęta tajemnica Eucharystii zostanie sprowadzona tylko do wymiaru horyzontalnego: „Jeśli Eucharystia jest rozumiana wyłącznie jako uczta, bez jakiegokolwiek odniesienia do jej ofiarniczego charakteru, to rodzi się niebezpieczeństwo, że święte zgromadzenie wiernych przez Ojca w Synu przerodzi się w klub przyjaciół zgromadzonych przy stole. Chlebem spożywanym w tym klubie będzie oczywiście chleb codzienny, chleb wszystkich i każdego dnia.

To nie jest już ten chleb, który ma moc sprawienia anamnezy niesionej przez opis ustanowienia, ale zwykły chleb, owoc ziemi i pracy naszych rąk. Jeśli Eucharystia jest przede wszystkim posiłkiem spożywanym wspólnie przez przyjaciół, to nie ma różnicy, czy użyjemy chleba, ryżu, manioku czy kukurydzy”44.

Sakramenty zostały ustanowione dla człowieka. Sacramenta sunt propter homines, to znaczy dla człowieka ale także na sposób ludzki (por. STh III, 60, 4). Wynika z tego, że elementy widzialne tworzące znak sakramentalny winny brać pod uwagę człowieka, dla którego dany sakrament został ustanowiony. Dlatego też teologowie mieli zwyczaj rozróżniać między elementami ustanowionymi specialiter (niezmienne) i generaliter (zmienne). Tradycyjnie uważa się, że to, co stanowi „materię” sakramentu, czyli w przypadku Eucharystii chleb i wino, zostało ustanowione przez Chrystusa specialiter. To, co zostało ustanowione specialiter winno być odtworzone dosłownie w liturgii Kościoła45.

3.2. Właściwe rozumienie konsekwencji Wcielenia

Wcielenie jest wydarzeniem jedynym, które miało miejsce raz na zawsze, w określonym miejscu i czasie. Syn Boży przyjął ciało z Maryi, urodził się w konkretnym pokoleniu Abrahama, w rodzie Dawida, w określonym czasie i miejscu. Owszem, dzięki swemu zmartwychwstaniu Chrystus przekroczył granice czasu i przestrzeni, ale wcale nie przestał być tym konkretnym człowiekiem, Żydem „według ciała”46. Nigdy nie można będzie z niego zrobić Francuza, Kameruńczyka czy Chińczyka, bo on stał się człowiekiem jako Żyd. Nie wolno zapominać, że „Pan”, który zastawia dla nas stół jest Jezusem z Nazaretu47. Nie mamy prawa rozdzielać historycznego Jezusa z Nazaretu od Zmartwychwstałego Chrystusa. Nie można zaprzeczyć, iż Wcielenie miało jedyny i niepowtarzalny charakter, gdyż w przeciwnym razie Jezus przestałby być człowiekiem rzeczywistym, a przetworzyłby się w mit zdolny do „kolejnych wcieleń”, zależnie od potrzeb czasu i mody. Konsekwencją tak pojętego Wcielenia jest historyczny charakter chrześcijaństwa. Wydarzenie Jezusa nie jest jakąś ideologią, którą można by dostosować do aspiracji każdego ludu, czasu czy kultury. Jedną z konsekwencji historycznego charakteru chrześcijaństwa jest fakt, że – z kulturalnego punktu widzenia – Jezus będzie zawsze „cudzoziemcem”48. Mówienie: „ale gdyby Jezus żył w Chinach lub w Czadzie….” – nie ma sensu, bo Jezus tam nie żył historycznie ani tam żył nie będzie.

Nie oznacza to wcale, że jakaś rasa ludzka została w szczególny sposób doceniona, ze szkodą dla innej. Konsekwencją tego, co dotychczas powiedziano jest przekonanie, że znak, który ma oznaczać ciało Jezusa wydane za nas, pod Poncjuszem Piłatem, w Jerozolimie, powinien być znakiem zakorzenionym w tamtej kulturze. Tak jak Wcielenie ma charakter historyczny, tak samo chrześcijaństwo ma charakter historyczny w tym sensie, że odnosi się do Chrystusa historycznego osadzonego w konkretnym czasie i miejscu. Fakt Zmartwychwstania nie pozbawia Chrystusa jego historycznego charakteru. Tomasz z Akwinu, zastanawiając się nad zmianami jakie zaszły w Chrystusie po zmartwychwstaniu, twierdzi, że dotyczą one jego indywidualnej, fizycznej, intelektualnej, moralnej i duchowej osoby, a nie faktu jego przynależności do konkretnej kultury (por. STh III, q. 54-59) . Należy unikać ryzyka sprowadzania Chrystusa do mitu, a Eucharystii – do religijnej uczty na cześć jakiegoś mitycznego bóstwa49.

 

4. Argumenty liturgiczne

O ile inkulturacja liturgiczna jest rzeczą jak najbardziej słuszną, pod warunkiem że odbywa się ona zgodnie z wytycznymi Kościoła, o tyle wszelkiego rodzaju adaptacje liturgiczne typu „folklorystycznego” są zupełnie nie do przyjęcia. Joseph Ratzinger pisał: „Adaptacja powierzchowna i szybka na pewno nie wzmacnia szacunku dla chrześcijaństwa, ale raczej wzbudza podejrzliwość co do szczerości i solidności”50.

Nie należy ponadto zapominać, że liturgia nie jest własnością poszczególnej wspólnoty, ale dobrem całego Kościoła i dlatego jakiekolwiek zmiany, zwłaszcza tak istotne jak materia sakramentów, nie mogą nigdy być przedmiotem decyzji poszczególnych biskupów czy wspólnot kościelnych. Nie ulega wątpliwości, że pozostanie przy stosowaniu chleba i wina pociąga za sobą, w kontekście pozaeuropejskim, pewne paradoksalne napięcie. Kościół, w imię inkulturacji, ma stawać się wszędzie „grecki pośród Greków” (por. 1Kor 9,10), ale nie może przy tym zapominać, że „zbawienie przychodzi od Żydów” (J 4,22)51.

Już Paweł zauważył, że w misyjnej ekspansji Kościoła należy szukać równowagi i unikać dwóch niebezpieczeństw: „paganizacji”, kiedy akceptuje się zbyt łatwo obyczaje ludów przyjmujących chrześcijaństwo, i „judaizacji”, kiedy lękliwie pozostaje się wiernym literze starego Prawa (por. Gal 1,7; 2,14)52.

Odwoływanie się do słów modlitwy nad darami bywa często tendencyjne i instrumentalne; zwolennicy produktów lokalnych w sposób demagogiczny powołują się na wątki biblijne i liturgiczne. Należałoby właściwie zrozumieć jej sens, pochodzenie i rolę w całości akcji liturgicznej. We wszystkich analizowanych przeze mnie opracowaniach mamy do czynienia z rażącą ekstrapolacją fragmentu modlitwy i jej interpretacją niezgodną ani z teologią Eucharystii, ani z duchem liturgii. Oderwana od całości akcji liturgicznej modlitwa ta sprawiać może wrażenie, i niestety tak jest interpretowana przez cytowanych autorów, że tym, co się składa w ofierze podczas Eucharystii, to „owoc ziemi i pracy rąk ludzkich”. Jest to zupełne zafałszowanie tego, czym jest Eucharystia: sakramentalnym i bezkrwawym uobecnieniem ofiary krzyża, którą Jezus złożył Ojcu „na odpuszczenie grzechów”. Eucharystia nie jest anamnezą rytualnego kontekstu Ostatniej Wieczerzy, ale anamnezą Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa pod postacią znaków, jakie On ustanowił w dzień przed Męką.

 

5. Argumenty polityczne i antropologiczne

Szczególnie ostrej krytyce poddane są argumenty polityczne i antropologiczne mające przekonać o możliwości i słuszności zmiany materii. Twierdzenie, że skoro materia Eucharystii jest ściśle związana z kulturą śródziemnomorską to trzeba się od niej wyzwolić, jest zrozumiałe w ideologicznym klimacie politycznej dekolonizacji, ale nie jest ono żadnym argumentem teologicznym. Nie można uzależniać tak ważnego elementu liturgii Kościoła, jakim jest materia Eucharystii, od zmiennych uwarunkowań politycznych czy ekonomicznych.

Dostrzeganie w chlebie i winie, używanych do Eucharystii zgodnie z nakazem Chrystusa, formy kulturowej dominacji Zachodu (bo przez wieki chrześcijaństwo rozpowszechniało się wewnątrz i poprzez kulturę europejską), jest co najmniej dziwnym sposobem pojmowania tego, czym jest znak sakramentalny ustanowiony przez Chrystusa53.

Chleb i wino, jako materia Eucharystii, były stosowane w Kościele zanim jeszcze ukształtował się Zachód jako znana nam dzisiaj rzeczywistość kulturowa. Argument ten zdaje się więc z jednej strony pozbawiony jakiegokolwiek sensu historycznego, a z drugiej jest zbyt naznaczony klimatem ideologiczno-emocjonalnym.

Niektórzy teologowie54 podkreślają także, iż należy unikać absolutyzacji produktów lokalnych, gdyż z biegiem czasu poszerza się ilość uprawianych zbóż. Od kilkudziesięciu lat uprawia się w Afryce zboża, których tam wcześniej nie uprawiano. W konsekwencji zmieniają się też zwyczaje kulinarne Afrykańczyków i to, co dziś wydaje się niezmienne, jutro pod wpływem spotkania z inną kulturą zostaje zmodyfikowanie. Skoro w wielu innych dziedzinach życia Afrykańczycy przyjmują od „białych” elementy ich kultury i owoce ich rozwoju (medycyna, przemysł, szkolnictwo, pismo), to dlaczego miałoby to stanowić problem w kwestii materii Eucharystii55.

Fakt, że chleb pszenny i wino nie są „produktami afrykańskimi”, nie jest jeszcze argumentem za zmianą materii Eucharystii. Nie jest prawdą, że przed przyjściem chrześcijaństwa, pszenica i winny krzew były uprawiane wszędzie w krajach basenu Morza Śródziemnego.

Historia pokazuje, że kult chrześcijański stał się jednym z czynników rozwoju wielu ludów56. Autorzy niektórych publikacji podkreślają, że rewindykacja zmiany materii Eucharystii w Afryce jest oznaką pewnej postawy pokazującej słabość kultury afrykańskiej. Należy unikać chorobliwego zamykania się na spotkanie z inną kulturą, gdyż jakość kultury ocenia się także poprzez jej zdolność do twórczego otwarcia na nowość. Asymilacja elementów zewnętrznych jest najczęściej czynnikiem rozwoju i dynamizmu danej kultury. W przypadku materii Eucharystii, przyjęcie chleba i wina w Afryce, może pomóc obecnemu tutaj Kościołowi otworzyć się na powszechność57.

Gdyby jednak podjęto decyzję o zmianie materii Eucharystii, to zrodziłby się poważny problem wyboru materii zastępczej obowiązującej dla całego kontynentu. Afryka jest zbyt zróżnicowana i produkty stanowiące podstawę egzystencji nie są wszędzie takie same.

Jakie kryterium należałoby zastosować do wyboru jedynego produktu dla całego kontynentu? Taka decyzja z konieczności pociągnęłaby za sobą uprzywilejowanie pewnych produktów (a co za tym idzie – pewnych stref geograficznych czy kulturowych), a pozostawienie innych w cieniu. Mielibyśmy znowu do czynienia z wewnątrzkontynentalną dominacją ekonomiczną lub kulturową. Jeśli przyjęto by zasadę nie kontynentalną, a regionalną, to jaki miałby być zasięg stosowania jednego produktu? Zrodziłoby się niebezpieczeństwo zupełnego chaosu i subiektywizmu w dziedzinie doboru materii Eucharystii.

_____________________________

37 Na przykład L. Mpongo, B. Adoukonou. Także pracujący w Afryce teologowie europejscy, np. D. Nothomb, P. Grelot, A. Vanneste, wyrazili wiele zastrzeżeń wobec takiej hipotezy.

38 Por. J. Jeremias, La dernière Cène. Paroles de Jésus, seria Lectio divina 75, Paris 1975, s. 55.

39 Zwłaszcza D. Nothomb i B. Adoukonou.

40 Por. A. Vanneste, Une Eucharistie sans pain et sans vin…, art. cyt., s. 217.

41 Por. D. Nothomb, Une Eucharistie sans pain ni vin..., art. cyt., s. 75.

42 Tamże, s. 74.

43 P. Grelot, Les exigences de la célébration eucharistique. Pourquoi le pain et le vin ne peuvent être remplacés par d’autres nourritures et boissons?, „La Croix-Evénement”, 30 novembre 1989, s. 14.

44 B. Adoukonou, L’Eucharistie: une approche africaine..., art. cyt., s. 65.

45 Por. A. Vanneste, Une Eucharistie sans pain et sans vin…, art. cyt., s. 210.

46 Por. R. Jaouen, L’Eucharistie du mil…, dz. cyt., s. 122.

47 Por. P. Grelot, Le repas seigneurial…, art. cyt., s. 231-234.

48 Tamże, s. 231.

49 Por. tamże, s. 230.

50 J. Ratzinger, Peut-on modifier la liturgie?, „Communio”, nr 2, 1977, s. 41.

51 Por. A. Vanneste, Une Eucharistie sans pain et sans vin…, art. cyt., s. 218.

52 Por. R. Jaouen, L’Eucharistie du mil…, dz. cyt., s. 120.

53 Por. P. Grelot, Les exigences…, art. cyt., s. 11.

54 Por. B. de Margerie, The Sacraments and Social Progress, Chicago 1974, s. 133-153.

55 Por. L. Mpongo, Pain et vin pour l’Afrique Noire…, art. cyt., s. 517-518; C. Okoye, The Eucharist and African Culture, „Afer”, nr 34, 1992, s. 272-292.

5556 Por. M.C. Azevedo, Eucharistie, culture, économie et foi, „La Documentation Catholique”, nr 1813, 1981, s. 718-721; A. Kaseba, Salut, libération, promotion humaine, „Bulletin de Théologie Africaine”, nr 3, 1981, s. 130-131.

5557 M. Hebga, Universality in Theology and Inculturation, „Bulletin de Théologie Africaine”, nr 5, 1983, s. 184-185.

 

Paweł Pietrusiak - Ur. 1967 w Rzeszowie. 1984-1992 studia filozoficzno-teologiczne w WSD w Przemyślu. 1993-1997 studia w Rzymie (historia teologii) ukończone doktoratem. 1998-2001 wykładowca teologii w WSD w Rzeszowie. 2001-2010 wychowawca, profesor teologii i patrologii w WSD Konferencji Episkopatu Czadu (Ndżamena), w WSD w Maroua (Kamerun)oraz na Wydziale Teologii Uniwersytetu Katolickiego Afryki Środkowej w Yaoundé (Kamerun).

Akcje Misyjne

  • 1
banner ssps  

Misjonarze piszą

  • Męczennicy z Lyonu i zamach w Barcelonie +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Dzisiaj cały dzień we francuskim radiu było o zamachu. Dziennikarz, który rozmawiał z Hiszpanami na miejscu w Barcelonie, jak mantra ciągle powtarzał: Vous n’avez pas peur, vous n’avez pas peur…. Młodzi Hiszpanie odpowiadali, że się nie boją. – Jutro wszystko wrócili do normalności, pójdziemy do pracy, na zakupy – mówili.

    CZYTAJ

  • Boquete +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Od ponad tygodnia przebywam w Parafii pw. św. Franciszka w Dolega, której proboszczem od niedawna jest jest o. Józef Zapolski SVD. Tak więc, dzięki Bogu, nie jestem już jedynym polskim misjonarzem w Panamie.

    CZYTAJ

  • Wielki Tydzień w Tafeto +

    o. Wojciech Niścigorski SVD, PNG

    Przed Mszą św. w Wielki Czwartek ogłaszam naszej starszyźnie parafialnej aby wyznaczała też kobiety, młodzież i dzieci ale jakoś opornie im to jeszcze idzie. Po Mszy św. próbujemy mieć adorację Jezusa w ciemnicy ale nie wiele ludzi zostaje w kościele bo wszyscy spieszą już do domu.

    CZYTAJ

  • Parafia Słowa Bożego w stolicy Madagaskaru +

    o. Zdzisław Grad SVD, MADAGASKAR

    Nasi nowi parafianie, są z dwóch wspólnot: francuskiej i tej malgaskiej. Tak, to interesująca specyfika naszej rodzącej się Parafii SVD - Słowa Bożego. Ale cieszymy się z tej różnorodności, która jeszcze bardziej uwypukla charakter misyjny, tak drogi właśnie misjonarzom Werbistom.

    CZYTAJ

  • 1
  • ŚDM okiem misjonarza w Kostaryce

    MISJONARZ

    W krakowskich Brzegach znalazłem się w miejscu, którędy przechodził prezydent Panamy, Juan Carlos Varela. Wykorzystałem okazję, aby pogratulować organizacji kolejnych Światowych Dni Młodzieży.

    WIĘCEJ

  • Mój brat, Picky Dread

    MISJONARZ

    Wybudował sobie dom ze starych beczek. Kiedy wracał z buszu z warzywami, niosąc wszystko na głowie, upadł tak nieszczęśliwie, że złamał sobie kręgosłup w dwóch miejscach.

    WIĘCEJ

  • Żołnierz Chrystusa

    MISJONARZ

    Cechą specyficzną pracy misyjnej jest to, że misjonarz przychodzi do ludzi, a nie odwrotnie. Dlatego w każdej wiosce, którą odwiedzam, jest kaplica. Niektóre z nich były zbudowane w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3

Misje na zdjęciach - AZJA

TO JEST PRÓBA POP-UP BOX

To jest próba pop-up box

To jest próba pop-up box

To jest próba pop-up box

afamily