______________









 

Od wieków ludzkość tworzyła i modyfikowała wizerunek szatana, diabła i lucyfera, bytów utożsamianym ze złem. Było to spowodowane chęcią lepszego zrozumienia otaczającego świata i wydarzeń, które w nim zachodzą, taką teorię przedstawia między innymi Alfonso Maria Di Nola w swej książce Diabeł.

Takie rozumienie implikuje też interpretację bytu demonicznego jako nicości, czyli byt ten jest obrazem ludzkiej wyobraźni, która tworzy formy widzialne i fantastyczne, aby nadać sens swojemu życiu na ziemi. Autor nazywa takie pojmowanie świata „konfliktem człowiek-natura albo człowiek-historia”, a rozumie to tak, „że człowiek nieumiejący wytłumaczyć plagi nieurodzaju lub najazdu nieprzyjaciół odwołuje się do zjawisk nadprzyrodzonych”1.

Misja werbistów w Chinach zapisała się w historii Zgromadzenia Słowa Bożego jako ta, z którą wiązano największe nadzieje, ale zarazem jako ta naznaczona przeciwnościami i cierpieniem.

Przede wszystkim, była to pierwsza misja Zgromadzenia, którą zainicjowali dwaj misjonarze: Józef Freinademetz (1852–1908) i Jan Baptysta Anzer (1951–1903).

Misja werbistów w Chinach zapisała się w historii Zgromadzenia Słowa Bożego jako ta, z którą wiązano największe nadzieje, ale zarazem jako ta naznaczona przeciwnościami i cierpieniem.

Przede wszystkim, była to pierwsza misja Zgromadzenia, którą zainicjowali dwaj misjonarze: Józef Freinademetz (1852–1908) i Jan Baptysta Anzer (1951–1903).

W nowej rosyjskiej rzeczywistości, decyzją Dumy postanowiono oddać obiekty sakralne wyznawcom religijnym, ale ten kościół potraktowano jako budynek użytkowy (po warsztatach szkolnych), więc zamierzano sprzedać go prywatnemu nabywcy, który chciał tutaj ulokować hotel z restauracją, sauną oraz różnymi rozrywkami.

Ani sprzedawca (Rada miejska), ani kupiec podobno nie mieli żadnych oporów, ani jakichkolwiek zahamowań moralnych, że przecież to świątynia Boża i że praktycznie stoi na cmentarzu grzebalnym... Później mer miasta postanowił wystawić kościół na aukcję za niebotyczną ceną startową ośmiu milionów rubli, na pewno zdając sobie sprawę z tego, że nikt za tę ruinę w prowincjonalnym miasteczku takich pieniędzy nie da. Deputowani zaskarżyli to nierozsądne postanowienie i prokurator w pełni podtrzymał zażalenie. (...)

Migracje: pielgrzymka wiary i nadziei

Drodzy bracia i siostry!
Sobór Watykański II w Konstytucji pastoralnej Gaudium et spes przypomniał, że «Kościół kroczy razem z całą ludzkością» (n. 40), dlatego «radość i nadzieja, smutek i trwoga ludzi współczesnych, zwłaszcza ubogich i wszystkich cierpiących, są też radością i nadzieją, smutkiem i trwogą uczniów Chrystusowych; i nie ma nic prawdziwie ludzkiego, co nie miałoby oddźwięku w ich sercu» (tamże, 1).

W tym stwierdzeniu możemy usłyszeć echo nauczania Sługi Bożego Pawła VI, który mówił o Kościele, że ma «doświadczenie w sprawach ludzkich» (Enc. Populorum progressio, 13), i Błogosławionego Jana Pawła II, który stwierdził, że osoba ludzka jest «pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa (...), drogą wytyczoną przez samego Chrystusa» (Enc. Centesimus annus, 53).

Nie wiem, czy macie podobne doświadczenie, ale jeśli o mnie chodzi, to w gronie najbliższych bardzo rzadko nazywano mnie po imieniu; w dzieciństwie wołano mnie „Zeflik”, w seminarium – ze względu na moje już wtedy szpakowate włosy – nazywano mnie „Dziadkiem”, także moi przełożeni. „Dzidkiem” nazywają mnie wszyscy polscy misjonarze i misjonarki w Ghanie, Kokombowie zaś Njadzia san (Droga Naszych Przodków), a obecnie określają Father Late (Ojciec Spóźnialski).

Kiedy pierwszy raz usłyszałem mój nowy pseudonim, nie byłem najszczęśliwszy z tego powodu. Jednak, niestety, taka jest prawda: naprawdę stałem sie Father Late. Nawet tekst, który piszę dzisiaj, powinienem napisać przed rokiem, ale tyle spraw się wydarzyło w moim życiu w zeszłym roku, że nie miałem czasu donieść o naszej „katedrze” z Jamboni.

Teologia duchowości ofiaruje liczne sugestie osobie przechodzącej przez kryzys, bądź też spotykającej się, czy też pragnącej pomóc tej osobie. Dadzą się one zamknąć i uszeregować w swoisty dekalog na czas kryzysu, który chciałbym przybliżyć, idąc za sugestiami Nuovo Dizionario di Spiritualità1.

Jest to zestaw dziesięciu prostych norm, wytycznych i sugestii, których zastosowanie może być niezmiernie pomocne do właściwego, twórczego przejścia przez kryzys lub też do właściwego towarzyszenia człowiekowi przechodzącemu przez kryzys. Oczywiście poszczególne normy i sugestie wiążą się ze sobą, czasami ukazują zbieżne rzeczywistości od różnych stron. Mamy tu bowiem do czynienia z misterium człowieka, w którym nie można jednoznacznie oddzielić jednego wymiaru od drugiego. 

«Powołani, aby (…) ukazywali blask Słowa prawdy» (Porta fidei, 6)

Drodzy bracia i siostry!
Obchody Światowego Dnia Misyjnego mają w tym roku bardzo szczególne znaczenie. Upamiętnienie 50. rocznicy rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II, otwarcie Roku Wiary i Synod Biskupów poświęcony nowej ewangelizacji potwierdzają wolę Kościoła angażowania się z większą odwagą i zapałem w missio ad gentes, aby Ewangelia dotarła aż na krańce ziemi.

Ekumeniczny Sobór Watykański ii, w którym uczestniczyli biskupi katoliccy pochodzący ze wszystkich zakątków ziemi, był jasnym znakiem uniwersalności Kościoła, zgromadził bowiem po raz pierwszy tak wielu ojców soborowych przybyłych z Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej i Oceanii.  Byli to biskupi misjonarze i biskupi rdzenni, pasterze wspólnot istniejących wśród ludności niechrześcijańskiej, którzy na obradach Soboru ukazywali obraz Kościoła obecnego na wszystkich kontynentach i którzy stawali się wyrazicielami złożonych rzeczywistości ówczesnego tak zwanego «Trzeciego Świata».

 
© Misjonarze Werbiści 2017
Templates by Joomla Perfect and Web Design Builders
Design by : Szymon Gołąbek.