W roku 2001, zaraz po zamachu na Word Trade Center, Ośrodek Badania Opinii Publicznej przeprowadził ankietę dotyczącą postrzegania islamu w Polsce. Przeważały skojarzenia z religią (66%) oraz negatywne – z wojną z terroryzmem, fanatyzmem i zacofaniem (32%). Zaledwie 2% ankietowanych Polaków kojarzyło islam z odrębną kulturą2.

Prawie każdy z respondentów ma pewne wyobrażenie na temat muzułmanów, potrafi ich umiejscowić, a nawet przechowuje w pamięci ślad poczucia zagrożenia ze strony Turcji (choć – jak wykazują sondaże – jest ono znacznie mniejsze niż np. w Austrii). 

ciąg dalszy... 

(...) Kontynuując dalsze rozważania na temat religijnej i kulturowej inkulturacji migrantów w nowych środowiskach – postaramy się nadal unikać teoretycznej separacji tych terminów i rzeczywistości. Perspektywą badań tych zjawisk pozostanie teologiczno-praktyczny ogląd ze szczególnym uwzględnieniem misjologii, antropologii religii i częściowo socjoetnologii.

Tak, jak dotychczas, przedmiotem naszych badań pozostaną zachowania ludzi w kulturach, w których ostra separacja elementów typowo religijnych od niereligijnych nie jest możliwa, pamiętając jednak, że każde ludzkie zachowanie może być religijnie motywowane i oceniane21.

W roku 2001, zaraz po zamachu na Word Trade Center, Ośrodek Badania Opinii Publicznej przeprowadził ankietę dotyczącą postrzegania islamu w Polsce. Przeważały skojarzenia z religią (66%) oraz negatywne – z wojną z terroryzmem, fanatyzmem i zacofaniem (32%). Zaledwie 2% ankietowanych Polaków kojarzyło islam z odrębną kulturą2.

Prawie każdy z respondentów ma pewne wyobrażenie na temat muzułmanów, potrafi ich umiejscowić, a nawet przechowuje w pamięci ślad poczucia zagrożenia ze strony Turcji (choć – jak wykazują sondaże – jest ono znacznie mniejsze niż np. w Austrii). Owocuje to także dość powszechnym wśród piszących lub mówiących o islamie mniemaniem, że znają się na tej religii dobrze, mimo że ich wypowiedzi zawierają wiele błędnych stereotypów. (...)

Nazwa „królestwo Quito” nie stanowi określenia jednostki administracyjnej okresu kolonialnego, była natomiast w użyciu i odnosiła się do obszarów dzisiejszego Ekwadoru oraz południowych terenów Kolumbii, jak również części Amazonii, aż po Río Negro na zachodzie i Marañon na południe.

Na tym olbrzymim obszarze występują 3 zasadnicze strefy geograficzno-kulturowe1. Wąską część przybrzeżną na zachodzie od przeogromnej części Amazonii na wschodzie oddziela rozległa, wysokogórska, najbardziej zaludniona część andyjska. Każdy z tych obszarów był i jest do tej pory zamieszkały przez liczne naro- dowości indiańskie – zróżnicowane pod względem społeczno-kulturowym. W okresie kolonialnym społeczeństwo politycznie i gospodarczo-handlowo najlepiej zorganizowane, na kształt konfederacji kacyków, istniało w części andyjskiej2.

Na początku 1945 roku podczas zażartych walk o zdobycie miasta kościół św. Jakuba w Znamieńsku ocalał szczęśliwym trafem. Bezspornie cudem. W centrum miasta nie ostał się bowiem ani jeden budynek z przedwojennej zabudowy tego dość znaczącego miasta w byłych Prusach Wschodnich. Tylko kościół świadczy o starodawnej historii tego miejsca..

Prusowie, pierwotni gospodarze tej ziemi pobudowali w widłach rzek Pregoły i Łyny fort obronny i nazwali go Velove. Potem przyszli Krzyżacy i wybrali to miejsce na swój zamek i gród. Nazwali go Wehlau, po polsku Welawa. Już w 1260 roku rozpoczęli budowę pierwszego kościoła. Budowa zajęła im to prawie 20 lat.  

„Migracje a nowa ewangelizacja” to temat, jaki Benedykt XVI wybrał na 98. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, przypadający w tym roku 15 stycznia. Tytuł papieskiego orędzia jest specyficzny, ponieważ niewielu ludzi wie, co to jest nowa ewangelizacja i na czym polega. Jedynie intuicyjnie wyczuwamy, że albo z tą tradycyjną ewangelizacją coś jest nie tak, albo współczesne środowiska zmieniły się na tyle, iż istnieje potrzeba innego głoszenia słowa Bożego.

Jedno jest pewne: wszyscy, którzy na co dzień czują się ewangelizatorami (świadomi swojego powołania rodzice, pomocnicy parafialni, animatorzy misyjni, misjonarze i misjonarki), powinni zaznajomić się z tym niecodziennym apelem Ojca Świętego. Poza tym wskazane byłoby, gdyby przeczytali orędzie również ludzie poszukujący prawdy, a szczególnie ci, którym przyszło być migrantem, czyli człowiekiem w drodze.

Rozstrzyganie kwestii proroczej misji Mahometa w bożym dziele zbawienia było obecne w środowiskach chrześcijańskich od początku istnienia islamu. Nestoriański patriarcha Tymoteusz podczas dialogu z kalifem Bagdadu al-Mahdim mówił: „Mahomet szedł drogą proroków”28.

Jednakże chrześcijanom trudno jest przyjąć prawdę o proroczym posłannictwie Mahometa. Gdyby chrześcijanie uznali Słowo zawarte w Koranie, staliby się muzułmanami. Dlatego z perspektywy chrześcijańskiej o Mahomecie można mówić jako o reformatorze religijnym i charyzmatycznym przewodniku duchowym, który swoją postawą zjednoczył politeistyczne plemiona Arabii. Dzięki takiej postawie proroka islamu wielu ludzi może przeżywać prawdziwą relację z Bogiem jedynym29.

Pozostawiając na uboczu kwestię struktury rytuału, prześledźmy uważnie jego rodowód. Zachowania zrytualizowane u zwierząt tworzą często stałe wzorce działania, uruchamiane automatycznie określonymi bodźcami i uwidaczniane charakterystycznymi częściami ciała: rogami łosia, pawim ogonem, czerwonym zadem pawiana w czasie rui, jaskrawymi kolorami wielu gatunków ryb.

Ewolucję rytuału można przedstawić w postaci drzewa genealogicznego. Im wyżej na drzewie, tym bliżej ludzkiego rodzaju. Ssaki naczelne zachowują się pod pewnymi względami bardzo podobnie do ludzi. Choć nie mówią, potrafią wyrażać i komunikować uczucia. 

 
© Misjonarze Werbiści 2017
Templates by Joomla Perfect and Web Design Builders
Design by : Szymon Gołąbek.