wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
Arrow
Arrow
Slider
  • 1 Spotkanie Przyjaciół Misji w Koluszkach
  • 2 Warsztaty dla świeckich współpracowników
  • 3 Dary z Polski dotarły do Afryki
  • 4 Potrójny jubileusz w Togo
  • 5 Nowe Vademecum SVD
  • 6 Misjonarz ze Śląska - o. Paul Schebesta SVD
  • 7 Inauguracja roku akademickiego
  • 8 Werbiści na krańcach świata: Czyta
  • 9 Relacja z Virgin Gorda po huraganie Irma
  • 10 "Klasycy misji" - konferencja naukowa
  • Spotkanie Przyjaciół Misji w Koluszkach

    POLSKA

    15 października w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny odbyło się ostatnie w tym roku rejonowe Spotkanie Przyjaciół Misji Rodziny Arnoldowej.

    Spotkanie rozpoczęto modlitwą różańcową w intencji misji i nowych powołań misyjnych. Następnie odbyła się Eucharystia, której przewodniczył o. Krzysztof Malejko SVD, misjonarz z Wietnamu. On też wygłosił okolicznościową homilię.

    WIĘCEJ
  • Warsztaty dla świeckich współpracowników

    ŚWIAT

    Prawie 30 osób z kilkunastu krajów bierze udział w Warsztatach dla Świeckich Współpracowników, zorganizowanych w Nemi we Włoszech. Odbywają się w dniach 14-29 października.

    To doskonała okazja, by przedstawiciele działających z werbistami grup świeckich współpracowników lepiej poznali Zgromadzenie i nasz charyzmat.

    WIĘCEJ
  • Dary z Polski dotarły do Afryki

    ŚWIAT

    W ostatnim czasie staraniem Referatu Misyjnego z Pieniężna przygotowano i wysłano do Togo 2 kontenery zawierające dary polskich przyjaciół dzieła misyjnego.

    Odbiorcami przesłanych przedmiotów są misjonarze pracujący w Togo, a całość na miejscu koordynuje o. Marian Schwark SVD, pracujący w parafii w Kpalimé na południowym-zachodzie kraju.

    WIĘCEJ
  • Potrójny jubileusz w Togo

    ŚWIAT

    7 października, w 14. rocznicę kanonizacji św. Arnolda Janssena, zgromadzenia przez niego założone i działające w Togo obchodziły potrójny jubileusz.

    Podczas uroczystej Mszy dziękczynnej świętowano 125. rocznicę przybycia werbistów, 120. rocznicę przybycia Sióstr SSpS oraz 20. rocznicę przybycia Sióstr klauzurowych SSpSAP.

    WIĘCEJ
  • Nowe Vademecum SVD

    POLSKA

    Nakładem Wydawnictwa VERBINUM wydaliśmy właśnie nowe Vademecum SVD, czyli zbiór modlitw odmawianych w naszej wspólnocie zakonnej. Jego historia sięga samych początków Zgromadzenia.

    Modlitewnik przeznaczony jest jednak nie tylko dla werbistów, ale dla całej Rodziny Arnoldowej, czyli wszystkich, którzy chcą czerpać z bogatej duchowości pozostawionej nam przez naszego Założyciela.

    WIĘCEJ
  • Misjonarz ze Śląska - o. Paul Schebesta SVD

    POLSKA

    7 października w Muzeum Misyjno-Etnograficznym Księży Werbistów w Pieniężnie został otwarta nowa wystawa czasowa atytułowana „Misjonarz ze Śląska – O. Paul Schebesta SVD”.

    Wystawa powstała dzięki współpracy Koła Naukowego Antropologii Kultury Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie i Muzeum Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie.

    WIĘCEJ
  • Inauguracja roku akademickiego

    POLSKA

    7 października, w dzień Matki Bożej Różańcowej, w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie odbyła się uroczysta inauguracja nowego roku akademickiego.

    Wykładowcy i studenci, a także zaproszeni goście rozpoczęli uroczystość od Mszy Świętej, której przewodniczył o. Eryk Koppa SVD, Prowincjał Polskiej Prowincji Zgromadzenia Słowa Bożego.

    WIĘCEJ
  • Werbiści na krańcach świata: Czyta

    WERBIŚCI NA KRAŃCACH ŚWIATA

    Czyta (ros. Чита) to kilkusettysięczne miasto obwodowe w azjatyckiej części Rosji. Położna na trasie kolei transsyberyjskiej od 2008 roku jest stolicą nowo utworzonego Kraju Zabajkalskiego.

    Werbiści pracują w Czycie od 2015 roku. W Parafii św. Piotra i Pawła prowadzą regularną pracę duszpasterską. W niedzielnej liturgii bierze udział około 80 osób.

    WIĘCEJ
  • Relacja z Virgin Gorda po huraganie Irma

    ŚWIAT

    Właśnie dotarła do nas bezpośrednia relacja o. Jana Pastuszczaka SVD, pracującego na karaibskiej wyspie Virgin Gorda. Wyspa została całkowicie zniszczona przez huragan Irma, który przeszedł nad tym regionem świata na początku września

    Przez kilka dni po kataklizmie nie było kontaktu z Virgin Gorda. Nie mieliśmy też informacji, czy o. Pastuszczak jest bezpieczny. Wreszcie 13 września udało się potwierdzić, że jest cały i zdrowy.

    WIĘCEJ
  • "Klasycy misji" - konferencja naukowa

    POLSKA

    W dniach 7-8 października w Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie odbyła się konferencja naukowa zatutułowana "Klasycy misji". Połączona została z uroczystością rozpoczęcia roku akademickiego 2017/18.

    Konferencja naukowa związana była również z 50. rocznicą śmierci o. Pawła Schebesty SVD, wybitnego etnologa i lingwisty, obrońcy ludów pierwotnych.

    WIĘCEJ

W DWÓCH SŁOWACH

  • Oto lista miejscowości i parafii, w których będzie można spotkać werbistów podczas tegorocznego Tygodnia Misyjnego, który rozpoczyna się Niedzielą Misyjną 22 października. WIĘCEJ
  • Książka

    Książka "Misja Panama" dostępna

    Można już zamawiać książkę "Misja Panama" autorstwa o. Józefa Gwoździa SVD. Zamówienia można dokonywać na specjalne dedykowanej stronie internetowej www.misjapanama.com.pl. WIĘCEJ
  • 1

banner marian zelazek

banner mszewieczyste  
banner marian zelazek
  • Rowerem przez Afrykę - wystawa w muzeum

    POLSKA

    Muzeum Misyjno-Etnograficzne w Pieniężnie włączyło się w organizację kolejnej wystawy. Tym razem eksponaty pieniężnieńskiej placówki ubogaciły wystawę zatytułowaną "Rowerem przez Afrykę. Wyprawa Kazimierza Nowaka 1931-1936" udostępnioną w Muzeum Historyczno-Etnograficznym w Chojnicach.

    WIĘCEJ
  • Przygotowania do ŚDM 2019 w Panamie

    ŚWIAT

    O. Józef Gwóźdź SVD, misjonarz w Panamie, zamieścił na swojej stronie internetowej relację z przygotowań kraju do Światowych Dni Młodzieży w 2019 roku.Fakt, że Panama, która liczy tylko ok 4 mln mieszkańców ma przyjąć w gościnę ok 2 mln pielgrzymów, jest ogromnym wyzwaniem tak dla Kościoła Katolickiego, jako bezpośredniego organizatora, jak i całego państwa.

    WIĘCEJ
  • Wystawa o redukcjach jezuickich

    8 lipca 2017 roku w Muzeum Misyjno-Etnograficznym Księży Werbistów w Pieniężnie została otwarta wystawa czasowa pod tytułem „Redukcje jezuickie”.

    Otwarcia wystawy dokonali o. Adam Michałek SVD, prorektor Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie oraz o. Józef Maciołek SVD, prowincjał Nowogwinejskiej Prowincji SVD.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
quran 2784477 300px

Obraz Boga Islamu w interpretacji polskich publikacji katolickich
CZYTELNIA

church 233564 pixabay 300px

Religia w państwie demokratycznym
CZYTELNIA

marriagecongo

Inkulturacja sakramentu małżeństwa u ludu Jansi w Dem. Rep. Konga
CZYTELNIA

  • Galeria
  • Media
 
image

Misyjne Święto Młodych 2017

Tegoroczne Misyjne Święto Młodych odbyło się w dniach 30 czerwca - 2 lipca w Nysie. Gościliśmy m.in. rappera Arkadio i zespół Anastasis.


image

Zjazd misjonarzy i misjonarek 2017

Zjazd misjonarzy i misjonarek przebywających na urlopie w Polsce odbył się w dniach 6-9 lipca 2017 roku w Pieniężnie.

WIĘCEJ

Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak urodził się 18 lipca 1911 r. w Łowęcicach koło Jarocina w Wielkopolsce. Rodzice jego Andrzej i Zofia z domu Płończak posiadali średnie gospodarstwo, dziewięciu synów i trzy córki, z których dwie zmarły w dzieciństwie. Bolesław był ósmym dzieckiem.

Chrzest otrzymał w parafialnym kościele w Cerekwicy. Do szkoły podstawowej chodził do Wojciechowa, ale nie chciał uczyć się po niemiecku, za to w polskiej szkole uczył się bardzo dobrze. W domu wielkiej pociechy w pracy z niego nie było, bo ciągle organizował z dziećmi nabożeństwa, odprawiał, głosił kazania, modlił się rozdzielał komunię, a robił to bardzo poważnie jakby na serio, chociaż były to tylko zabawy. Jako ministrant był rzeczywiście wzorowym i prawą ręką ks. proboszcza, zwłaszcza po I Komunii św. Gdy wyrósł, krępował się służyć z małymi ministrantami, ale bardzo chętnie ich zastępował. Miał zwyczaj spowiadać się co miesiąc i przyjmować Komunię św. Jeszcze jako mały chłopiec lepił z gliny krzyżyki, figurki świętych, wypalał je i potem rozdawał.

Ojciec jego miał zwyczaj zawsze przed obiadem w niedzielę i święta pytać synów o treść kazania. Nie pytał Bolka, bo on zawsze zaraz chciał powiedzieć całe kazanie. Po szkole chętnie zaglądał do pobliskiego Bruczkowa, gdzie Wanda Koczorowska prowadziła sierociniec. Gdy Bruczków objęli w 1927 r. Misjonarze Werbiści, za radą ks. proboszcza Poczty, rodzice zgłosili go tam do Niższego Seminarium Misyjnego. Niski poziom nauczania w szkole podstawowej nie dawał mu jednak dużych możliwości, tym bardziej, że w Seminarium uczono w trybie przyspieszonym dla starszych powołań. Doradzono mu zatem zrealizowanie swego powołania jako brat zakonny. Został przyjęty w Górnej Grupie pod Grudziądzem, gdzie Werbiści mieli także postulat i nowicjat dla braci.

Po rocznym postulacie otrzymał 8 września 1930 r. habit zakonny i nowe imię Grzegorz. Był najgorliwszym nowicjuszem i po dwu latach złożył pierwsze śluby zakonne, przy drukarni pouczył się introligatorstwa i potem już samodzielnie stał się introligatorem dla całego Domu Seminaryjnego. Pracował bardzo sumiennie. Niektórych wychowanków wyuczył sztuki oprawiania książek, obrazów... Widziano go zawsze uśmiechniętego i bardzo uczynnego, pomagał w zakrystii zwłaszcza przy strojeniu ołtarzy. Pomagał w kuchni i chętnie przy furcie, gdzie ubogich traktował z wielką pieczołowitością. Mawiał czasami, że to przecież sam Chrystus przychodzi, więc trzeba mu służyć z miłością. Z tych czasów pozostały jego notesy z modlitwami i naznaczonymi praktykami religijnymi pt. „Codzienne ćwiczenia duchowne” i drugi „Ćwiczenia duchowne”. Są to przepisane cudze modlitwy, ale wśród nich są i jego własne, zwłaszcza do Niepokalanej i do św. Józefa. Z praktyk życia zakonnego najbardziej był sumienny w odmawianiu tzw. „Modlitw kwadransowych”. Początek tych modlitw: „O mój Boże, wierzę w Ciebie...” w jego ustach tchnął rzeczywiście wiarą. Swą grzecznością, bardzo naturalną, pozyskał sobie szacunek wszystkich domowników, zwłaszcza uczniów misyjnych. Chętnie szli do niego po naukę. Z radością czekał na złożenie wieczystych ślubów zakonnych, bo jak mówił już nie tylko w sercu, ale i na piśmie będzie całkowicie należał do Zgromadzenia i jego ideałów. Śluby te złożył 8 września 1938 r. Przed składaniem ślubów wieczystych magister nowicjatu o. Jan Giczel określił go jako wzorowego zakonnika.

Nastanie okresu wojennego przeżywał jak wszyscy inni. Był tylko bardzo spokojny i skupiony więcej niż zwykle. Pocieszał się, że wszystko jest w ręku Boga. Utwierdzał siebie i innych w tym przekonaniu nawet wtedy, gdy w święto Chrystusa Króla, w dzień odpustowy, w klasztorze gestapo utworzyło obóz zbiorczy dla okolicznego duchowieństwa i dla domowników. Braciom w większości pozwolono opuścić klasztor, on jednak pozostał, aby pomagać internowanym księżom i ojcom. W lutym, po wywiezieniu wszystkich księży, musiał i on opuścić Górną Grupę. Zamieszkał u swego brata w Poznaniu bez możliwości zameldowania się i wkrótce musiał opuścić miasto. Pojechał wówczas do rodzinnej wioski, do Łowęcic. Tutaj rozpoczął cichą działalność. W porozumieniu z o. Giczelem, werbistą, który był wtedy proboszczem w pobliskim Rusku i za cichym przyzwoleniem miejscowego proboszcza, dwa razy w tygodniu uczył dzieci katechizmu i przygotowywał je do I Komunii św. Chodził też do ludzi chorych i starszych, aby im opowiadać o Bogu i Matce Najświętszej. Gdy 7 października 1941 r. gestapo aresztowało o. Giczela i wywieziono go do obozu, cały ciężar odpowiedzialności za Najświętszy Sakrament, który gestapowcy wysypali z kielicha i zostawili na stole, spadł na br. Grzegorza. Mieszkał wtedy na organistówce i tam z największą czcią przeniósł Najświętszy Sakrament. Zebrało się trochę ludzi i do końca dnia, a potem przez całą noc adorowali Pana Jezusa. Rano br. Grzegorz rozdał wiernym Komunię św., część zostawił i potem pozanosił ją chorym i starszym parafianom. Ochrzcił także kilkoro dzieci. Ludzie pamiętają jak czynił to pobożnie i z przejęciem.

 

Męczeństwo

W jakiś sposób dowiedziano się w Jarocinie, że br. Grzegorz jest introligatorem i natychmiast dostał nakaz pracy w drukami. W tym czasie, aby podtrzymać na duchu Polaków zaczął kolportować tajną gazetkę „Dla Ciebie, Polsko”. Gestapo natrafiło na ślad tej działalności i zaczęły się aresztowania. Br. Grzegorz już prawie od roku zaprzestał pośredniczyć w dostarczaniu tej gazetki. Rozmawiał bowiem na ten temat ze współbratem, o. Kiczką i ten stanowczo mu odradził. Tenże o. Kiczka pisze o br. Grzegorzu: Nasz br. Grzegorz Frąckowiak był w przededniu uwięzienia u mnie w Broniszowicach. Mógł się ulotnić, ale pytał mnie, czy za tych, którzy w Jarocinie „za ulotki” zostali uwięzieni, mógłby się ofiarować - choć już od roku z ulotkami nic nie miał do czynienia. Odpowiedziałem mu, że o ile się czuje na siłach, jest to wielki heroizm. Więc po spowiedzi i Komunii św. odjechał Następnego dnia był w więzieniu i za jego namową by na niego składali „swe winy” zostali niektórzy wypuszczeni, bo „łotra” mieli do katowania..

Z więzienia w Jarocinie został razem z innymi zawieziony do Poznania do Fortu VII. Brat jego pisze: Zaniosłem paczkę, on posłał też paczkę przez wartę: potrzaskany zegarek, różaniec pozrywany, lupa z przyschniętą krwią, podarta, dużo krwi..., zdarta koszula, pokrwawiona... dwa razy zanosiłem paczkę, trzeci raz nie przyjęli - wyjechał. Brat zapamiętał jeszcze inne słowa Grzegorza: Myślę, że wuj (Wincenty) jest w domu, niech się dobrze trzyma, bo jest wsypany tak jak ja. A ja wziąłem to wszystko na siebie, bo jak zginę, to jestem sam, a on ma żonę i dzieci.

Br. Grzegorz nikogo nie zdradził i dzięki temu obronił swego brata i innych. Ujawnił nazwiska tylko dwóch osób, o których wiedział, że się sami przyznali.

Trasa jego męczeńskiej drogi prowadziła przez Jarocin, Środę i Fort VII (do końca roku). Ostatnim etapem było Drezno. Współwięźniowie (Walenty i Antoni Kaczmarek) pamiętają, jak br. Grzegorz codziennie przewodniczył w odmawianiu różańca, litanii i innych modlitw. Niemcy początkowo traktowali go jak innych. Kiedy jednak znaleźli duży medalik zaszyty w czapce i odkryli, że jest on duchownym znęcali się nad nim w specjalny sposób. Nie bronił się, był spokojny i bardzo cierpliwy... W Domu Żołnierza w Poznaniu wzięto go na tortury, „na kobyłkę”, bito w ścięgna, katowano... Pytano głównie o gazetki i gdy nic nie zeznawał bito bezlitośnie, a dodatkowo za to, że był duchownym.

W Dreźnie otrzymał wyrok śmierci. Został ścięty 5 maja 1943 r. Kilka godzin przed śmiercią napisał list do swojej rodziny, który warto przytoczyć: Ostami raz w tym marnym życiu i na tym łez padole piszę Wam, moi Kochani ten list. Gdy go otrzymacie, już mnie na tym świecie nie będzie, gdyż dzisiaj, w środę, tj. 5 maja 1943 r. o godz. 6.15 wieczorem, zostanę ścięty. Zmówcie, proszę wieczny odpoczynek. Za pięć godzin będę już zimny, ale to nic, nie płaczcie, ale raczej módlcie się za moją duszę i dusze naszych kochanych. Pozdrowię od Was Ojca i wszystkich moich krewnych. Matce nie wiem, czy macie donieść, żem stracony, czy też, że zmarłem. Zróbcie, jak uważacie za dobre. Dobre sumienie mam, więc do Was piszę. Pozdrawiam Was wszystkich i czekam na Was u Bozi. Pozdrawiam wszystkich braci w Bruczkowie i wszystkich moich znajomych. Niech Wam Bóg błogosławi. Bądźcie dobrymi katolikami. Proszę, przebaczcie mi wszystko. Żal mi starej ukochanej Matki. Zostańcie z Bogiem, do widzenia w niebie, co daj Boże. Moje habity proszę oddać po wojnie do Bruczkowa.

W pamięci starszych ojców i braci br. Grzegorz pozostał do dziś jako wspaniały człowiek i werbista, który posiadał największą miłość, bo oddał życie swoje za innych.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r.

 

Audycja radiowa o błogosławionym bracie Grzegorzu Frąckowiaku:

 
 

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Prowincjalne SVD w Pieniężnie 

Bibliografia
Br. Pryscylian SVD, Brat Grzegorz.. W: Jubileuszowy Kalendarz Słowa Bożego, 1949, ss. 69 i 70. Wyd. Księży Misjonarzy Słowa Bożego Górna Grupa; Józef Tyczka ks., Frąckowiak Bolesław (br. Grzegorz), „Nurty SVD”, nr 35, wyd. Księża Werbiści, Bytom 1985, ss. 160-161; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Br. Grzegorz Frąckowiak - Dla Ciebie Polsko, „Misjonarz”, 1994 nr 10, ss. 43 i 44; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Brat Grzegorz, „Głos Katolicki. Tygodnik Polskiej Emigracji”, Francja, Belgia, nr 19, 21 V 1995, s. 5; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży br. Grzegorz Bolesław Frąckowiak, W: Zgromadzenie Słowa Bożego (Misjonarze Werbiści). Nasi Misjonarze męczennicy - Słudzy Boży. Pieniężno - Nysa 1994, ss. 28-32; O. Paweł Kiczka SVD, Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak, „Materiały i studia Księży Werbistów” nr 36, „Wspominamy” Ks. Bruno Kozieł, ss. 172 i 173; Archiwum Prowincjalne w Pieniężnie.

Akcje Misyjne

  • 1
banner ssps   banner kalendarz biblijny

Misjonarze piszą

  • Pożegnanie z Bocas... +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Poprosiłem moich przełożonych o zmianę. Podczas uroczystej niedzielnej Eucharystii – 8 października 2017 roku – nasz biskup, mons. Anibal Saldaña OAR, mianował dwóch nowych werbistów, którzy podejmą pracę w naszej parafii. Moja misjonarska działalność w Bocas del Toro dobiegła końca.

    CZYTAJ

  • Nasi imigranci i uchodźcy +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Myślę, że najwyższy czas zauważyć, że w naszym kraju są już uchodźcy i migranci. Przyjeżdżają ci, którzy chcą. Najwięcej jest z Ukrainy. Dlaczego milion Ukraińców nie pojechało do Francji czy do Włoch? Ponieważ jest za daleko i prawdopodobnie wolą być u nas. Kultura i język podobny. A przede wszystkim bliżej do domu. Można w każdej chwili wrócić.

    CZYTAJ

  • Wielki Tydzień w Tafeto +

    o. Wojciech Niścigorski SVD, PNG

    Przed Mszą św. w Wielki Czwartek ogłaszam naszej starszyźnie parafialnej aby wyznaczała też kobiety, młodzież i dzieci ale jakoś opornie im to jeszcze idzie. Po Mszy św. próbujemy mieć adorację Jezusa w ciemnicy ale nie wiele ludzi zostaje w kościele bo wszyscy spieszą już do domu.

    CZYTAJ

  • Parafia Słowa Bożego w stolicy Madagaskaru +

    o. Zdzisław Grad SVD, MADAGASKAR

    Nasi nowi parafianie, są z dwóch wspólnot: francuskiej i tej malgaskiej. Tak, to interesująca specyfika naszej rodzącej się Parafii SVD - Słowa Bożego. Ale cieszymy się z tej różnorodności, która jeszcze bardziej uwypukla charakter misyjny, tak drogi właśnie misjonarzom Werbistom.

    CZYTAJ

  • 1
  • Nie udzieliłem chrztu proszącemu o chrzest

    MISJONARZ

    Zapytał, czy nie można od razu przyjąć chrztu, podobnie jak to się dzieje w przypadku dzieci. Odpowiedziałem, że nie da się tak od razu, potrzeba co najmniej trzech miesięcy nauki.

    WIĘCEJ

  • Bóg posyła na misje emerytów

    MISJONARZ

    Pracowaliśmy całe życie z dziećmi niewidomymi, więc idealnie się składało. Co prawda tam jest większość dzieci albinoskich, a niewidomych tylko kilka procent, ale to już był jakiś punkt zaczepienia.

    WIĘCEJ

  • Misje, muzyka, Paragwaj

    MISJONARZ

    Wiele rzeczy robiłam intuicyjnie, jak również spisywałam utwory ze słuchu. Pomocny był także internet. Na YouTube można podpatrzeć, jak grać dany utwór. To bardzo ułatwiło pracę, na bieżąco można było czerpać informacje.

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3

Werbiści na krańcach świata

  • Czyta (SYBERIA)

    Czyta (ros. Чита) to kilkusettysięczne miasto obwodowe w azjatyckiej części Rosji. Położna na trasie kolei transsyberyjskiej od 2008 roku jest stolicą nowo utworzonego Kraju Zabajkalskiego.

    Werbiści pracują w Czycie od 2015 roku. W Parafii św. Piotra i Pawła prowadzą regularną pracę duszpasterską. W niedzielnej liturgii bierze udział około 80 osób.

    WIĘCEJ
  • 1