Spotkanie Apollosa

Na początku grudnia w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie odbyło się ostatnie w tym roku spotkanie Werbistowskiego Wolontariatu Misyjnego “Apollos”.

Weekend formacyjny zbiegł się w czasie z początkiem nowego okresu liturgicznego, więc tym bardziej cieszyliśmy się, że mogliśmy spędzić go w gronie dawno niewidzianych misyjnych przyjaciół.

W sobotę, po wspólnym śniadaniu, ze względu na zwiększającą się liczbę członków naszej grupy (jest nas obecnie około 30 osób), nadszedł czas na krótkie przedstawienie się. Następnie wzięliśmy udział w treningu interkulturowym, przygotowanym przez naszą wolontariuszkę. Kasia podzieliła się swoim doświadczeniem zawodowym oraz misyjnym.

Jako wolontariusze misyjni powinniśmy być świadomi różnic, jakich możemy doświadczyć w kontakcie z mieszkańcami rejonów, do których zostaniemy posłani. Ten sam gest w różnych stronach świata może znaczyć coś innego. Ważne jest, byśmy nie zakładali złej woli naszego rozmówcy, gdyż jego zachowanie, które wydawać nam się może dziwne i niestosowne, w jego rodzimej kulturze może znaczyć zupełnie coś innego. W nawiązywaniu przez nas relacji z obcokrajowcem nie należy zapominać, że nasze zachowanie może być dla niego tak samo zagadkowe jak jego dla nas. Jeżeli spotkamy się z niespodziewaną reakcją na to, co mówimy lub robimy, nie zaszkodzi wyjaśnić znaczenie danego słowa lub gestu w naszym kraju.

Mieliśmy również okazję zastanowić się nad tym, czy w przyszłości chcielibyśmy wyjechać na dłuższy zagraniczny pobyt, np. 5 lat. Część z nas dopuszcza możliwość podjęcia kilkuletniej pracy lub posługi misyjnej z dala od ojczyzny. Z kolei druga grupa składała się z osób biorących pod uwagę wyłącznie kilkumiesięczny wolontariat, docelowo wiążąc swoją przyszłość i chęć życia postawą misjonarza tu na miejscu, w Polsce.

   

O tym, że misja w Polsce również jest możliwa, a nawet bardzo potrzebna, dowiedzieliśmy się podczas spotkania z ojcem Heribertusem Wea SVD, który będąc Indonezyjczykiem, od kilkunastu lat służy w Polsce. W Europie z roku na rok obserwuje się spadek powołań misyjnych i zakonnych, co w pewien sposób powoduje, iż również obszary naszego kontynentu można określić jako “misyjne”. Nie powinien dziwić zatem fakt, iż o. Heribertus przeznaczony został do posługi misyjnej w Polsce.

Nasz gość opowiedział o swoich początkach w Polsce, które niekoniecznie były łatwe i zawsze przyjemne. Ponadto dowiedzieliśmy się, jaką rolę odgrywa religia w życiu Indonezyjczyków. Osoba o. Heribertusa pokazuje również, że przy ogromnym wysiłku, możliwe jest bardzo dobre opanowanie tak trudnego języka, jakim jest język polski. Chapeau bas, jesteśmy pod wrażeniem!

Podczas spotkania wolontariusze, którzy w tym roku brali udział w doświadczeniach misyjnych, podzielili się swoimi wrażeniami. W ten weekend przenieśliśmy się za wschodnią granicę, by posłuchać opowieści o pracy z seniorami na Białorusi (Asia, Weronika, dwie Anie, Sara oraz Dawid), a także o zadaniach animatora podczas oazy dla dzieci na Ukrainie (Ania, Kasia, Patrycja, Asia, Sasza oraz Martyna). Z relacji wypływa wniosek, że w dużej mierze zadanie wolontariusza misyjnego polega na byciu: z człowiekiem i dla człowieka.

Poza spotkaniami był również rzecz jasna czas na sobotnią i niedzielną Mszę Świętą, a także godzinną Adorację. Wkraczamy przecież w czas Adwentu. Ponadto wspólnoty doświadczyliśmy podczas wspólnie przygotowanych posiłków, a także wspólnego spędzania czasu wolnego.

Na następny weekend formacyjny zapraszamy w lutym! 

Magdalena Stelmach

0
0
0
s2sdefault

Polecamy

  • 1