wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

line blue2px

ZMIANY W NASZYCH
WSPÓLNOTACH I PARAFIACH

(aktualizowane na bieżąco)
TRANSMISJE
ONLINE

(aktualizowane na bieżąco)

line blue1px

W Rosji rozpoczął się Rok Matki Słowa Bożego

25 marca 2020 roku, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, ogłoszono w Rosji Rok Matki Słowa Bożego. Duży wkład w przygotowanie tego wydarzenia mają pracujący tam werbiści. Są między innymi autorami materiałów duszpasterskich, przybliżających znaczenie Biblii w życiu rodzinnym.

O Roku Matki Słowa Bożego i jego znaczeniu w życiu katolików na wschodzie opowiada o. Dariusz Pielak SVD, wieloletni misjonarz w Rosji.

Więcej…

Zupełnie inny Wielki Post

Dostosowując się do wszelkich wytycznych, aby jak najszybciej zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii koronawirusa i denga, do ostatniego dnia marca w parafii odwołane są wszystkie zajęcia duszpasterskie. Dlatego też nadmiar wolnego czasu wykorzystuję na zaległe sprawy: czytanie książek, oglądanie filmów religijnych. A także na lepsze przygotowanie się do Wielkiego Tygodnia, jeśli zaplanowany stan epidemiologiczny nie przedłuży się.

Jak mówi wielu parafian, jest to okres wyjątkowy. Zupełnie inny Wielki Post, przerwany w połowie. I miejmy nie tylko cichą nadzieję, aby taki sam nie był też Wielki Tydzień i same święta Zmartwychwstania Pańskiego.

Więcej…

Miłość wszędzie jest potrzebna

18 marca 2020 roku zmarła w Raciborzu s. Dawida Wiesława Strojek SSpS, wieloletnia misjonarka w Papui Nowej Gwinei. Wielu z nas poznało bliżej jej życie i pracę dzięki dokumentowi „Polscy misjonarze” w reżyserii Simona Targeta.

Dawida nie lubiła zbytnio bycia filmowaną, choć cierpliwie odpowiadała na moje niekończące się pytania – pisze Simon Target na profilu facebookowym The Polish Missionaries. - Ale postanowiła mi pomóc i tylko dzięki niej udało mi się pokazać historię kilku ludzi, którym uratowała życie.

Więcej…

Odwołane XII Czuwanie Rodziny Arnoldowej

Z powodu zagrożenia koronawirusem i związaną z tym decyzją władz państwowych, aby nie organizować spotkań dużych grup ludzi, a także w trosce o nasze wspólne bezpieczeństwo i zdrowie, odwołujemy XII Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej, które miało się odbyć z 17/18 kwietnia 2020 roku na Jasnej Górze.

W zależności od rozwoju sytuacji postaramy się podać nowy termin spotkania. Nagroda im. o. Mariana Żelazka zostanie wręczona również w innym czasie.

Więcej…

Podsumowanie Spotkań Rejonowych Przyjaciół Misji - wiosna 2020

W lutym i marcu 2020 roku odbyła się wiosenna seria tradycyjnych Rejonowych Spotkań Przyjaciół Misji organizowanych od lat przez Referat Misyjny w Pieniężnie. Nasi Dobrodzieje, krewni i wszyscy zainteresowani pracą misyjną werbistów mieli okazję pomodlić się wspólnie w czasie Eucharystii, modlitwy różańcowej, koronki do Bożego Miłosierdzia czy nabożeństwa Gorzkich Żali.

Zebrani modlili się w intencji podopiecznych misjonarzy i o dar nowych powołań misyjnych. Dziękowali także Bogu za 100 lat istnienia Domu Misyjnego św. Wojciecha w Pieniężnie.

Więcej…

misje na weekend winieta

Bidibidi

Zupełnie inny Wielki Post

1Dostosowując się do wszelkich wytycznych, aby jak najszybciej zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii koronawirusa i denga, do ostatniego dnia marca w parafii odwołane są wszystkie zajęcia duszpasterskie.

Jak mówi wielu parafian, jest to okres wyjątkowy. Zupełnie inny Wielki Post, przerwany w połowie. I miejmy nie tylko cichą nadzieję, aby taki sam nie był też Wielki Tydzień i same święta Zmartwychwstania Pańskiego.

WIĘCEJ  >

  • 1 W Rosji rozpoczął się Rok Matki Słowa Bożego
  • 2 Odwołane XII Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej
  • 3 Miłość wszędzie jest potrzebna
  • 4 Podsumowanie Spotkań Rejonowych Przyjaciół Misji - wiosna 2020
  • 5 Nauczyłem się uważnie słuchać ludzi
  • 6 Wielki Post z werbistami w Kleosinie
  • 7 Chludowo upamiętniło 80. rocznicę śmierci bł. Ludwika Mzyka SVD
  • 8 Kolejne kontenery wysłane do Togo
  • 9 Komentarz do adhortacji "Querida Amazonia" (Tomasz Szyszka SVD)
  • 10 Katechezy na kanwie filmu o ojcu Marianie Żelazku
  • W Rosji rozpoczął się Rok Matki Słowa Bożego

    ŚWIAT

    25 marca 2020 roku, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, ogłoszono w Rosji Rok Matki Słowa Bożego. Duży wkład w przygotowanie tego wydarzenia mają pracujący tam werbiści. Są między innymi autorami materiałów duszpasterskich, przybliżających znaczenie Biblii w życiu rodzinnym.

    O Roku Matki Słowa Bożego i jego znaczeniu w życiu katolików na wschodzie opowiada o. Dariusz Pielak SVD, wieloletni misjonarz w Rosji.

    Więcej
  • Odwołane XII Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej

    OGŁOSZENIE

    Z powodu zagrożenia koronawirusem i związaną z tym decyzją władz państwowych, aby nie organizować spotkań dużych grup ludzi, a także w trosce o nasze wspólne bezpieczeństwo i zdrowie, odwołujemy XII Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej, które miało się odbyć z 17/18 kwietnia 2020 roku na Jasnej Górze.

    W zależności od rozwoju sytuacji postaramy się podać nowy termin spotkania. Nagroda im. o. Mariana Żelazka zostanie wręczona również w innym czasie.

    Więcej
  • Miłość wszędzie jest potrzebna

    ŚWIAT

    18 marca 2020 roku zmarła w Raciborzu s. Dawida Wiesława Strojek SSpS, wieloletnia misjonarka w Papui Nowej Gwinei. Wielu z nas poznało bliżej jej życie i pracę dzięki dokumentowi „Polscy misjonarze” w reżyserii Simona Targeta.

    Dawida nie lubiła zbytnio bycia filmowaną, choć cierpliwie odpowiadała na moje niekończące się pytania – pisze Simon Target na profilu facebookowym The Polish Missionaries. - Ale postanowiła mi pomóc i tylko dzięki niej udało mi się pokazać historię kilku ludzi, którym uratowała życie.

    Więcej
  • Podsumowanie Spotkań Rejonowych Przyjaciół Misji - wiosna 2020

    POLSKA

    W lutym i marcu 2020 roku odbyła się wiosenna seria tradycyjnych Rejonowych Spotkań Przyjaciół Misji organizowanych od lat przez Referat Misyjny w Pieniężnie. Nasi Dobrodzieje, krewni i wszyscy zainteresowani pracą misyjną werbistów mieli okazję pomodlić się wspólnie w czasie Eucharystii, modlitwy różańcowej, koronki do Bożego Miłosierdzia czy nabożeństwa Gorzkich Żali.

    Zebrani modlili się w intencji podopiecznych misjonarzy i o dar nowych powołań misyjnych. Dziękowali także Bogu za 100 lat istnienia Domu Misyjnego św. Wojciecha w Pieniężnie.

    Więcej
  • Nauczyłem się uważnie słuchać ludzi

    ŚWIAT

    Pewnego dnia przyszedł do mnie człowiek i zaczął opowiadać o swoim życiu pełnym wyzwań i cierpienia. Wysłuchałem go i powiedziałem, by nie tracił wiary, że któregoś dnia wszystko się zmieni. Po kilku dniach przyszedł ponownie i powiedział, że wkrótce będzie przeniesiony w inne miejsce. Dziękował za wcześniejszą rozmowę i za nadzieję, którą mu dałem, a która teraz zaczyna się materializować.

    Z o. Jun Felixberto Perezem SVD, który w latach 2018-2020 pracował z Jesuit Refugee Service (Jezuicka Służba Uchodźcom) w obozie dla uchodźców Dzaleka w Malawi rozmawia o. Daisuke Narui SVD, Generalny Koodynator Apostolatu Sprawiedliwość i Pokój (JPIC).

    Więcej
  • Wielki Post z werbistami w Kleosinie

    POLSKA

    Wspólnota werbistów z Kleosina przygotowała niezwykłe obchody tegorocznego Wielkiego Postu. W każdą niedzielę, aż do Niedzieli Palmowej włącznie, w Parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus odbywają się „Gorzkie Żale u werbistów”.

    W czasie nabożeństwa usłyszeć można kazanie pasyjne, zaś muzyczną oprawę zapewniają chóry i muzycy z Białegostoku i okolic. Zapraszamy w każdą niedzielę Wielkiego Postu do werbistowskiej Parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Rozpoczęcie nabożeństwa o godz. 19.15.

    Więcej
  • Chludowo upamiętniło 80. rocznicę śmierci bł. Ludwika Mzyka SVD

    POLSKA

    23 lutego werbiści z Chludowa oraz mieszkańcy wioski upamiętnili męczeńską śmierć bł. o. Ludwika Mzyka SVD, zamordowanego przez hitlerowców 20 lutego 1940 roku w Forcie VII w Poznaniu.

    O. Ludwik Mzyk SVD był pierwszym mistrzem nowicjatu Polskiej Prowincji SVD, który w tym czasie mieścił się właśnie w Chludowie. Tam też został aresztowany przez hitlerowców i wraz z innymi zakonnikami osadzony w poznańskim Forcie VII, gdzie zginął śmiercią męczeńską.

    Więcej
  • Kolejne kontenery wysłane do Togo

    POLSKA

    17 lutego 2020 roku zostały wysłane z Pieniężna kolejne dwa kontenery do Togo. W ten sposób, ponownie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, pomoc trafi do placówek misyjnych znajdujących się w tym afrykańskim kraju.

    Wśród wysłanych sprzętów znalazły się między innym artykuły medyczne, artykuły szkolne, wyposażenie kościołów i kaplic czy środki czystości i higieny, zebrane w ramach prowadzonych akcji misyjnych.

    Więcej
  • Komentarz do adhortacji "Querida Amazonia" (Tomasz Szyszka SVD)

    POLSKA

    Adhortację "Querida Amazonia" można odczytywać, odwołując się do dwóch zasadniczych haseł-kluczy. Pierwszy klucz to troska o godność człowieka i prawo do godnego życia każdego człowieka, w szerokim kontekście dbałości o ekologię integralną w Amazonii - pisze o. dr hab. Tomasz Szyszka SVD w swoim komentarzu do dokumentu. - Natomiast druga część adhortacji, to głównie troska o dalszy rozwój Kościoła w Amazonii i dzieła ewangelizacji na tym obszarze, jednakże ze szczególnym uwzględnieniem i wdrożeniem norm i zasad inkulturacji.

    Więcej
  • Katechezy na kanwie filmu o ojcu Marianie Żelazku

    POLSKA

    „Samarytanin naszych czasów” i „Dłużnik Bożej miłości” to tematy dwóch z czterech katechez przygotowanych na kanwie filmu „Miłość bez granic”, opowiadającego o życiu i pracy o. Mariana Żelazka SVD. Autorką katechez jest dr Aneta Rayzacher-Majewska z Wydziału Teologicznego UKSW w Warszawie.

    Zapytaliśmy autorkę o inspiracje i trudności podczas opracowywania katechez, a także o to, czy osoba i przykład życia misjonarza w dalekich i egzotycznych Indiach mogą nieść jakiekolwiek przesłanie dla dzieci i młodzieży we współczesnej Polsce.

    Więcej

Równoleżnik M

Równoleżnik M

Zamknięci, ale nie wyklęci

Epidemia wirusa sprawiła, że jesteśmy zamknięci we własnych domach. Wielu zadaje sobie pytanie, czy jest to błogosławieństwo czy przekleństwo. Ważne, abyśmy wypracowali w sobie odpowiednie perspektywy myślowe na ten czas „zamknięcia”. Dla niektórych jest to czas przetrwania, czyli wyczekiwanie na powrót do starych schematów myślowych i nawyków.

WIĘCEJ >

Misjonarz - kwiecień 2020

W wielkanocnym numerze miesięcznika „Misjonarz” przeczytamy między innymi o Środzie Popielcowej i Wielkim Piątku w Ghanie, o Cierpiącym Jezusie z Raspadury w Kolumbii, o ubiegłorocznej wizycie papieża Franciszka w Japonii czy o Ośrodku zdrowia i klasztorze św. Józefa w Kwahu Tafo w Ghanie.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Człowiek dla wszystkich. Marian Żelazek od A do Z

    POLECAMY

    Stanowi ona bogato ilustrowany, ułożony alfabetycznie zestaw najważniejszych informacji o o. Marianie – o jego życiu i pracy - oraz jego myśli o Bogu, świecie i drugim człowieku.

    W książce znaleźć można między innymi takie hasła jak: aszram, Bóg, Dachau, Centrum Dialogu, edukacja, ewangelizacja, hinduizm, Kuchnia Miłosierdzia, rodzina, trąd czy woda.

    Więcej
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    Więcej
  • Nowy film o ojcu Marianie Żelazku

    POLECAMY

    "Miłość bez granic" to nowy film dokumentalny o pracy o. Mariana Żelazka wśród trędowatych w indyjskim mieście Puri. Film zrealizowany został przez Ishvani Kendra Production z Indii z okazji obchodow 100. rocznicy urodzin misjonarza.

    Dokument przybliża rzeczywistość, w której o. Marian Żelazek pracował jako misjonarz. Najcenniejsze w nim są jednak wypowiedzi osób, których dotknęła miłość ojca Mariana.

    Więcej
  • Tajemnica Różańca Świętego - ucieczka do Egiptu

    POLSKA

    Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu przygotowało broszurkę i różaniec na palec, z pomocą których można modlić się za wszystkich, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i krajów.

    Proponujemy, aby podczas modlitwy rozważać scenę biblijną, w której Święta Rodzina ucieka przed prześladowaniami do Egiptu.

    Więcej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
Katechizm

Chrześcijaństwo pentekostalne a doświadczenie religijne
CZYTELNIA

cztln rodzina

Świętość ludzkiego życia i prokreacja – perspektywa judaizmu
CZYTELNIA

Czytelnia - kwiat lotosu

Kulturowo-religijny wymiar kwiatu lotosu
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2019

Spotkanie kierowców w ramach tegorocznej akcji odbyło się 21 lipca w Pieniężnie. Gościem specjalnym był bp Janusz Ostrowski, biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej, były misjonarz w Togo.


image

Zjazd misjonarzy 2019

Doroczny zjazd misjonarzy i misjonarek przebywających na urlopie w Polsce odbył się w dniach 4-7 lipca 2019 roku w Domu Dobrego Pasterza w Nysie.

Więcej

CZYTELNIA

Czytelnia - rodzina

Chrześcijaństwo pentekostalne a doświadczenie religijne

Jedną z istotnym zmian, które dokonują się w łonie współczesnego chrześcijaństwa jest pentekostalizacja („ucharyzmatycznienie”, „uzielonoświątkowienie”). Polega ona na szybkim wzroście liczebnym różnego rodzaju wspólnot zielonoświątkowych oraz procesie przekształcania się wielu Kościołów chrześcijańskich i wspólnot w jedną uniwersalną odmianę chrześcijaństwa charyzmatycznego. Konsekwencją tego procesu jest transformacja doktrynyi życia religijnego w Kościołach tradycyjnych.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Tajemnica kapitału

    " data-mosaic-order-date="">
    Tajemnica kapitału

    Tajemnica kapitału

    W 2010 r. pojechałem do Zambii, gdzie rozpocząłem pracę na parafii w Lindzie, biednej dzielnicy na obrzeżach Lusaki. Zaraz na początku przyszła do mnie delegacja z miejscowej szkoły społecznej. Trudno było mi zrozumieć, kto był jej właścicielem. Duża grupa dzieci nie zdawała końcowych egzaminów.

    WIĘCEJ

  • Kościół i młode pokolenie

    " data-mosaic-order-date="">
    Kościół i młode pokolenie

    Kościół i młode pokolenie

    Młodość to specyficzny, a zarazem naturalny, proces dojrzewania, budowania tożsamości. To czas poszukiwania wartości, zasad, prawdy i kierunku życia. Młodzi poszukując podejmują, mniej lub bardziej ryzykowne, działania. Odcinają się od rodziców, autorytetów społecznych, które kojarzą im się z ograniczeniem wolności i kontrolą.

    WIĘCEJ

  • Serce jak ołtarz

    " data-mosaic-order-date="">
    Serce jak ołtarz

    Serce jak ołtarz

    Człowiek bardzo wierzy w deklaracje i promocje. Trzeba dużo gadać, dużo obiecać, dużo machać rękami, parę razy się uśmiechnąć, zrobić wrażenie, wpaść i dobrze wypaść. I co dalej? Chyba nic! Zniknąć i obserwować, co się będzie działo. A słowa, jak rzep psiego ogona.

    WIĘCEJ

  • Szary papier

    " data-mosaic-order-date="">
    Szary papier

    Szary papier

    Przymiotnikowy stał się świat. Sensacyjne, nadzwyczajne, niewiarygodne, niezwykłe, dodatkowe, gratisowe, szybsze, większe, tańsze, wyjątkowe bywa dziś wszystko. Bywa też, że człowiek nie wie dziś „co”, ale potrafi nie wiedzieć o tym na sto różnych sposobów.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Tajemnica kapitału

    " data-mosaic-order-date="">
    Tajemnica kapitału

    Tajemnica kapitału

    W 2010 r. pojechałem do Zambii, gdzie rozpocząłem pracę na parafii w Lindzie, biednej dzielnicy na obrzeżach Lusaki. Zaraz na początku przyszła do mnie delegacja z miejscowej szkoły społecznej. Była to szkoła dofinansowywana przez siostry z Irlandii, które już nie pracowały w Lindzie, a prowadzona przez lokalną wspólnotę. Trudno było mi zrozumieć, kto był jej właścicielem. Duża grupa dzieci nie zdawała końcowych egzaminów. Odmówiłem i zacząłem budować szkołę prywatną.

    WIĘCEJ

O. Ludwik Mzyk pochodził z rodziny górniczej. Jego ojciec Ludwik był sztygarem w kopalni „Prezydent” w Chorzowie. Matka, Franciszka z domu Hadasz, pochodziła z Bytkowa pod Katowicami. Ludwik był piątym dzieckiem spośród dziewięciorga rodzeństwa i urodził się 22 kwietnia 1905 r. Rodzina była szczerze religijna i praktykująca. Ludwik od młodych lat był ministrantem. Interesował się sprawami religii i Kościoła. Podczas misji parafialnych, które głosił misjonarz z Nysy, poczuł powołanie misjonarskie. Wyjawił tę chęć rodzicom, którzy jednak odnieśli się do niej krytycznie. Poparli go dalsi krewni i potem, już razem z rodzicami, starano się o umieszczenie chłopca w Niższym Seminarium Misjonarzy Werbistów u Św. Krzyża w Nysie. Całą sprawę poparł bardzo mu życzliwy ks. prob. Namysło. W Nysie znalazł się 13 września 1918 r. i tam też otrzymał maturę w 1926 r. Podczas wakacji, Ludwik pracował z bratem pod ziemią w kopalni, aby dopomóc matce o śmierci ojca. Zapisał się też do związku "Kwikborn”, którego członkowie dobrowolnie wyrzekli się napojów alkoholowych i palenia papierosów. Do końca życia był tym przyrzeczeniom wierny. Z Nysy, po krótkich wakacjach, pojechał do St. Augustin w Niemczech, aby odbyć nowicjat i przygotować się do złożenia ślubów zakonnych, co nastąpiło w 1928 r.

Pod koniec studiów w 1926 r., za przykładem o. Grignon de Montfort, oddał się całkowicie Najświętszej Maryi Pannie, a dokument podpisał własną krwią. Po skończeniu studiów filozoficznych przełożeni wysłali go na studia teologiczne do Rzymu, mając na uwadze jego zdolności i inne zalety. W tym czasie otrzymał święcenia kapłańskie w Rzymie, w uroczystość Chrystusa Króla 30 października 1932 r. Mszę św. prymicyjną odprawił w uroczystość Wszystkich Świętych, w kaplicy Domu Generalnego w Rzymie. Studia uwieńczył obroną pracy doktorskiej z teologii, 5 lutego 1935 r. na Pontificia Universitas Gregoriana. Czekając na dyplom, pojechał do klasztoru St. Gabriel w Austrii, gdzie przez kilka miesięcy pomagał magistrowi nowicjuszy jako jego socjusz i równocześnie uczył się trudnej sztuki prowadzenia nowicjatu. Latem 1935 r. przyjechał do Chludowa pod Poznaniem, gdzie werbiści w nabytym od Romana Dmowskiego pałacu otwierali swój pierwszy w Polsce nowicjat. O. Ludwik został magistrem nowicjuszy, ucząc się zarazem literackiego języka polskiego.

Opinie nowicjuszy były i są jednozgodne: mieliśmy świętego magistra. Braki w doświadczeniu starał się uzupełniać niezwykłą pokorą, uprzejmością i pracowitością. Świetlana postać O. Magistra była uosobieniem zdrowej ascezy zakonnej... był dość surowy dla innych ale jeszcze surowszy dla siebie. Kroczył świadomie i konsekwentnie do świętości kapłana i misjonarza. Należał do ludzi, którzy promieniują na otoczenie i pozostawiają ślad swojej obecności... w Seminarium był nie tylko naszym przełożonym, ale i wzorem. Pozostały w pamięci jego głęboko ujęte konferencje, pozostały także na piśmie, niestety w stenografii, dziś już nieznanej. Do pokoju O. Magistra wchodzili nowicjusze bez strachu, ale z jakąś wielką czcią i uszanowaniem dla niego. Zawsze zapraszał do wejścia jego łagodny głos: „Ave!”. W jego ustach nie ,było to zwykłe zaproszenie, ale pozdrowienie Niepokalanej i wchodzącego. Widocznie dobrze wywiązywał się z powierzonego sobie zadania, skoro w 1939 r. otrzymał nominację na rektora nowicjatu.

Po wybuchu wojny żegnał prawie wszystkich domowników podlegających ewakuacji na wschód Polski. On sam domu nie opuścił. Po kilku z radością witał powracających, a jego spokój działał optymistycznie na młodych domowników. Warunki pierwszych dni okupacji były jeszcze prawie normalne. Niemcy rzadko zaglądali do klasztoru. Jednak na skutek złowrogich wieści o wysiedlaniu i aresztowaniach, naradzano się, czy kleryków nie rozesłać do domów rodzinnych, ale były już trudności z przemeldowaniem. O. Ludwik różnymi sposobami starał się rozwiązać przyszłość nowicjuszy. Pertraktował z werbistami w Austrii i w Niemczech, z Generalatem w Rzymie o przyjęcie jego podopiecznych. Proponował nawet, aby przenieść nowicjat do Domu w Bruczkowie, gdzie na dużym gospodarstwie rolnym można by pracować na utrzymanie i tak przetrwać. Wstrzymano jednak wszystkim wyjazdy. Coraz częściej stwierdzał, że wychowany i wykształcony w Austrii i w Niemczech, nie znał jednak Niemców w roli okupantów. W bezpośrednim zetknięciu się z wojskiem i z gestapo przegrał. Nie wiedział, że rozmawiając z żołnierzem rozmawia równocześnie z gestapowcem i niezręczne wyrażenie, że woli pertraktować i więcej ufa żołnierzom niż gestapo, zadecydowało o jego przyszłym losie. Wykorzystano to jako pretekst, aby aresztować przełożonego 25 stycznia 1940 r.

  

Męczeństwo

W tym dniu, w samo południe, nadjechały samochody z gestapo i z aresztowanymi księżmi z okolic Poznania i Obornika Wlkp. Domowników zgromadzono w refektarzu, dołączono do nich przybyłych księży i w pewnym momencie w drzwiach ukazał się o. Ludwik blady, ale spokojny i powiedział: Ja muszę z nimi jechać. Mówią, że wrócę, tymczasem waszym przełożonym jest o. Chodzidło... chciał jeszcze coś powiedzieć, ale ktoś szarpnął nim ordynarnie i już go więcej nie widziano. Potem dowiedziano się od księdza, który później przyjechał, jak brutalnie obchodzono się z o. Mzykiem w czasie przymusowego ładowania pakunków na samochód w Poznaniu. Oświadczył on: Ten wasz magister to prawdziwy anioł. Jeszcze poprzedniego dnia o. Mzyk był w Poznaniu, gdzie chciał uzyskać pozwolenie na wyjazd kleryków do rodzin. Niczego jednak nie osiągnął. Po zatrzymaniu, nie można się było dowiedzieć, co się z nim dzieje. Stale zapewniano, że wkrótce powróci, skoro wyjaśnią się pewne sprawy. Tak samo łudzono jego rodzinę, która mieszkając na Śląsku miała szansę osiągnięcia zwolnienia swego krewnego. Jego brat Wilhelm pisze: Nie pomogły żadne interwencje podjęte ze strony Kościoła i moich osobistych, i sióstr. Dwa razy przyniósł ktoś bieliznę. Była pokrwawiona a w niej ukryta mała karteczka z napisem: „Jeszcze żyję, jeśli możecie pomóżcie”.

Krew towarzyszyła mu od dnia aresztowania, gdy w Domu Żołnierza (wtedy siedziba gestapo), zdarto z niego sutannę i strasznie go pobito. Była zima, a on został tylko w poszarpanej koszuli i spodniach. Współwięzień pamięta, że gdy wprowadzano go do celi w VII Forcie w Poznaniu, jeden z więźniów użyczył mu kurtki, którą zostawił stracony więzień. O jego śmierci klasztor dowiedział się dopiero po kilku tygodniach. Nawet przysłany przez O. Generała, dla ratowania Domu i współbraci, o. Wigge, niczego się nie dowiedział, ale odniósł wrażenie, że o. Mzyk już nie żyje.

Wszystkie wiadomości o męczeńskiej śmierci o. Mzyka pochodzą od naocznych świadków z Fortu VII w Poznaniu, gdzie razem z nim przebywali ks. Sylwester Marciniak oraz ks. Franciszek Olejniczak. Ten pierwszy tak pisze: O. Mzyka spotkałem w celi 60. w Forcie VII w Poznaniu dnia 1 lutego 1940 r. Razem z nim było jeszcze 28 więźniów, głównie studenci. Wszyscy odczuwali wielki głód... Do celi wpadali, nierzadko tak za dnia jak i nocą strażnicy i z błahych powodów albo bez żadnego powodu bili więźniów ... O. Mzyk wypełniał wszystkie polecenia bardzo skrupulatnie, ostrzegał przed wszystkim, czym można by „podpaść” i stale, jak to łatwo było zauważyć, modlił się... W Popielec, 7 lutego zgromadzono wszystkich księży w małej celi 69, blisko wschodniej bramy... Porządek dnia był taki sam, jak w innych celach... ale strażnicy starali się nam więcej dokuczyć... ulubionym tematem ks. Olejniczaka były: postać Chrystusa i działalność Ducha Świętego. Gdy chodzi o drugie zagadnienie, znajdował zawsze ożywionego rozmówcę w O. Mzyku... Ulubionym również tematem O. Mzyka była odpowiednia dla młodzieży lektura... Władze obozowe interesowały się szczególnie O. Mzykiem. Któregoś dnia wszedł do celi komendant obozu z innym oficerem. Każdego po kolei pytali o nazwisko i „przestępstwo”. Przy O. Mzyku zatrzymał się i powiedział: „Ach tak, to jest ten twardy nasz przeciwnik”. Po wyjściu oficerów wyjaśnił nam O. Mzyk, że dawał „mocne” odpowiedzi w czasie aresztowania i w śledztwie.. pewnego dnia wywołał O. Mzyka z celi strażnik obozowy Hoffmann i strasznie go pobił na korytarzu...

Dwudziestego lutego po południu wpadł do naszej celi podoficer Dibus - zdaje się, że był to zastępca komendanta - z jakimś szoferem, obydwaj byli pijani, strasznie się awanturowali. Szczególnie jednak bili po twarzy O. Mzyka, a zwłaszcza ów szofer na polecenie Dibusa. Ów dzień 20 lutego miał być również ostatnim dniem O. Mzyka. W nocy owego dnia około godz. 22.00 usłyszeliśmy śpiew Ukraińców. To zły znak ... zwykle zaczynali od celi Ukraińców. Kazali im tylko śpiewać ... odwiedzali poszczególne cele, bijąc, kopiąc więźniów, strzelając przez dziurkę od klucza... potem już w bliższych celach niesamowite krzyki, jęki, wreszcie w celi sąsiedniej brzęk misek, łyżek, śpiew „Kto się w opiekę” (oczywiście na rozkaz) i strzały. Za krótką chwilę doszły do nas słowa: „Jetzt zu den Pfaffen”. Otworzyli drzwi, nie weszli jednak do celi, lecz kazali nam wszystkim wyjść na korytarz z wyjątkiem ks. Olejniczaka. Było ich kilku z Dibusem na czele. Był między nimi i Hoffmann. Stanęliśmy w skarpetkach i ubraniach (bo tak zawsze spaliśmy) na głównym korytarzu naprzeciw naszej celi. Dibus zatrzymał ks. Gałkę. O. Mzyka i mnie, reszcie kazał odejść... kazano nam biec bocznym korytarzem. Gdyśmy biegli obok siebie, O. Mzyk poprosił mnie o rozgrzeszenie. Gdy dobiegliśmy do końca korytarza, z ks. Galą zatrzymaliśmy się przed schodami prowadzącymi na wyższe piętro, natomiast O. Mzyk zaczął wchodzić na stopnie. Wtem rozległ się za nami krzyk strażników, kazano nam stać na miejscu, O. Mzyka ściągnięto ze schodów i zaczęli go bić „za to, że chciał zbiec”. W tej chwili zrobiło się wielkie zamieszanie, z którego trudno zdać sobie sprawę. Pamiętam jednak dokładnie, że ks. Gałka jak i O. Mzyk bardzo krzyczeli i jęczeli. Jakkolwiek nie byłem w tej chwili przy nich, miałem wrażenie, że strasznie ich bito i znęcano się nad nimi. Moje mniemanie potwierdził wygląd ks. Gałki, który był poraniony, posiniony, pokrwawiony, miał podarte spodnie i koszulę.

Bicie O. Mzyka i ks. Gałki trwało długo, chociaż trudno określić czy 15 minut, czy pół godziny. W międzyczasie znalazłem się na głównym korytarzu obok naszej celi, a więc blisko zewnętrznej bramy wschodniej. Do tej oto bramy przyprowadził Dibus. O. Mzyka. Gdy przechodzili obok mnie, musiałem się odwrócić, a więc nie mogłem zobaczyć, jak wyglądał. Kazał stanąć mu przy bramie, a sam cofnął się do podoficera, który wówczas rozmawiał ze mną, pożyczył od niego naboje, a następnie przybliżył się do O. Mzyka i strzelił w głowę z tyłu. Gdy już upadł, strzelił po raz drugi... Ks. Gałce i mnie pozwolono odejść do celi... Za jakieś pół godziny słyszeliśmy, jak zabierano zwłoki O. Mzyka. Po śmierci śp. O. Mzyka mieliśmy przez kilka dni w celi spokój. Mówił nam również jeden z więźniów, sprzątający w komendzie, że widział tam pismo ministra sprawiedliwości, zabraniające bić duchownych.

Niewidomy ks. Olejniczak, który tylko wszystko słyszał, dodał jeszcze jeden szczegół: Dibus wybierając sobie upatrzone ofiary, bił je po twarzy, kopał bez opamiętania... Przy takim inspekcyjnym napadzie został także okrutnie zbity wasz śp. ks. Ludwik. Pragnąc wówczas okrutnie skatowanego brata kapłana oderwać od wewnętrznego udręczenia, zbliżyłem się do niego bełkocąc jakieś słowa pociechy, na co otrzymałem znamienne słowa: „Nie może być uczeń nad Mistrza” Wówczas pochyliłem się przed nim i poprosiłem go o błogosławieństwo, którego mi też chętnie udzielił...”

Współbracia, którzy ocaleli z obozów, napisali: Nieodżałowaną jednak pamięcią cieszy się O. Magister u swoich wychowanków-klerykaów. Na skałach Westerplatty, w kamieniołomach Gusen, był umiłowanym tematem naszych rozmów. Jego braliśmy na świadka naszych ślubów zakonnych, składanych w obozie. Jego wzywaliśmy na czele litanii naszych pomordowanych w obozie współbraci, prosząc za jego pośrednictwem o pomoc z nieba w ciężkim życiu lagrowym.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. 

Audycja radiowa o błogosławionym ojcu Ludwiku Mzyku

 

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Fortu VII w Poznaniu.
Archiwum Domu Św. Stanisława Kostki w Chludowie pod Poznaniem.
Archiwum Prowincjalne SVD w St. Gabriel w Mödling pod Wiedniem.
Archiwum w Rzymie - Pontificia Uniwersitas Gregoriana.
Archiwum w Rzymie Generalne, ul. dei Verbiti 1.

Bibliografia
Fr. Marian Żelazek, Kleryk Towarzystwa Sł. Bożego - O. Magister, w: Kalendarz Słowa Bożego 1948, Nakład Wydawnictwa Księży Werbistów Górna Grupa, ss. 51 i 52; Red. Roman Malek SVD, „Materiały i Studia Księży Werbistów”, nr 20, Werbiści w Polsce, Praca zbiorowa, Pieniężno 1982: Zginęli w obozach i na wojnie (Ojciec Ludwik Mzyk), ss. 93 i 94; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży O. Ludwik Mzyk- cichy świadek Chrystusa, w: Zgromadzenie Słowa Bożego, Pieniężno -Nysa 1994, ss.10-14; Verbum Supplementum 26... Bruno Kozieł i Fritz Bomemann, tłumaczenie jako Wspominamy O. Ludwik Mzyk, Magister i Rektor w Chludowie, ss. 123-146.

Akcje Misyjne

  • Akcja św. Krzysztofa

    W ramach XXVI Werbistowskiej Akcji św. Krzysztofa można wspomóc misjonarzy między innymi w Ugandzie, Rosji, Zambii, Angoli czy Ghanie. Więcej
  • Akcja MOZAMBIK

    14-15 marca w Mozambik, Zimbabwe i Malawi uderzył tropikalny cyklon Idai. Odpowiadając na najbardziej bieżące potrzeby werbistów i sióstr SSpS, Więcej
  • Akcje misyjneSzkoła Beatrix

    W związku z obchodami 100. rocznicy urodzin o. Mariana Żelazka SVD Referat Misyjny w Pieniężnie wznowił prowadzoną kilka lat temu Więcej
  • 1
  • 2
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Minimalizm czy asceza? +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Narzekamy dzisiaj, że konsumpcjonizm zabija w nas ducha pokuty. Jednocześnie nie widzimy, że jest to skutek porzucenia ascezy, która prowadziła nas kiedyś do cnoty umiarkowania. Bez ascezy i umiarkowania niemożliwe jest zachowanie wewnętrznego porządku i dokonywanie właściwych wyborów. Do pracy nad sobą, by nie pogrążyć się w chaosie niepohamowanej konsumpcji, wzywa niestrudzenie papież Franciszek.

    CZYTAJ

  • Podnieś swoje oczy… – II niedziela Wielkiego Postu +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Jak zachowuję się, kiedy upadam, kiedy pojawia się niepewność lub niezawinione cierpienie? Może warto, by to pytanie wybrzmiało szczególnie mocno właśnie teraz, gdy na świecie szaleje koronawirus lub gdy uświadamiam sobie, że już nie wszystko będzie zależało ode mnie.Gdy pojawiają się w życiu czarne chmury i nie widać światła w tunelu.

    CZYTAJ

  • Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Bóg, który ofiarował człowiekowi całe stworzenia, zabronił człowiekowi jeść owoców jednego drzewa. Z całą pewnością Bóg nie potrzebował tych owoców dla siebie. Ten zakaz, w sposób symboliczny ukazuje wolną wolę człowieka, czyli możliwość wyboru życia zgodnego z pragnieniem Boga lub życia niezgodnego z tym pragnieniem.

    CZYTAJ

  • Contra Human Trafficking +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    W sobotę 8 lutego 2020 roku, w dniu wspomnienia świętej Józefiny Bhakity, wzięliśmy udział w programie poświęconym ofiarom handlu ludźmi, tzw. human trafficking. Zostaliśmy zaproszeni przez siostry werbistki, które w mieście Maumere, na wyspie Flores, we wschodniej części Indonezji, prowadzą już od ponad 20-stu lat ośrodek dla kobiet i dzieci.

    CZYTAJ

  • 1
  • 100-lecie Domu Misyjnego w Pieniężnie

    Werbiści podjęli pierwsze starania o fundację na Warmii jeszcze za życia założyciela, o. Arnolda Janssena, w 1907 r. Wysłali tam dwóch miejscowych werbistów, o. Alojzego Marquardta z Mingajn i o. Edwarda Gehrmanna z Szalmi (parafia Płoskinia), w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca. Jedną z pierwszych ofert była letnia posiadłość biskupia w Smolajnach. (MISJONARZ 03/2020)

    WIĘCEJ

  • Misje główny motor wspólnoty

    Od samego początku istnienia misje były głównym motorem i napędem rodzącej się wspólnoty w Pieniężnie. Zgodnie z życzeniem i przewidywaniami ojca założyciela, Warmia okazała się ziemią otwartą na działalność misyjną Kościoła owszechnego a młodzież chętna do osobistego angażowania się na tym gruncie. (MISJONARZ 03/2020)

    WIĘCEJ

  • Moja młodość w Pieniężnie (1953-1963)

    Moja przygoda z werbistami zaczęła się w 1948 r., kiedy miałem 12 lat. U jej zarania pojawia się ogromna postać w habicie, z szeroką peleryną, w wielkim czarnym kapeluszu, witająca się lewą ręką (prawą straciła pod koniec wojny podczas kopania rowów przeciwczołgowych), czyli kolporter czasopismwerbistowskich z Górnej Grupy – br. Augustyn Paweł Nadolski SVD. (MISJONARZ 03/2020)

    WIĘCEJ

  • Ubogacenie przez misje

    Gdy jako klerycy przygotowywaliśmy się do wyboru krajów pierwszego przeznaczenia misyjnego w Misyjnym Seminarium Księży Werbistów w Pieniężnie, o. Stanisław Wargacki SVD, który pracował w Papui-Nowej Gwinei, opowiadał nam, że istnieje „inny świat” poza krajem ojczystym. Rzeczywiście, po rocznym pobycie w Indonezji mogę potwierdzić prawdziwość jego spostrzeżeń. (MISJONARZ 03/2020)

    WIĘCEJ

  • Miłosierdzie Boże – łaska dla naszych czasów

    Mimo skomplikowanej sytuacji politycznej i ostrzeżeń o niebezpieczeństwie zamachów terrorystycznych na północy Burkina Faso, w kongresie w Wagadugu uczestniczyło wiele delegacji z ponad 20 krajów Afryki i Madagaskaru, m.in. 6-osobowa delegacja z Demokratycznej Republiki Konga: 2 księży i 4 świeckich katolików. (MISJONARZ 03/2020)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Dundo (ANGOLA)

    Dundo to 300-tysięczne miasto położone nad rzeką Luachimo w północno-wschodniej Angoli w odległości ok. 6 km od granicy z Demokratyczną Republiką Kongo. Od 2000 roku jest stolicą prowincji Lunda Północna.

    Werbiści obecni są w diecezji Dundo od 2006 roku, kiedy rozpoczęli pracę w parafii w Caungula, około 300 km na południowy-zachód od Dundo. Obecnie pracuje tam dwóch współbraci.

    Więcej
  • 1