wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

line blue2px

ZMIANY W NASZYCH
WSPÓLNOTACH I PARAFIACH

(aktualizowane na bieżąco)
TRANSMISJE
ONLINE

(aktualizowane na bieżąco)

line blue1px

Wystawa "Misje czasu pandemii"

„Misje czasu pandemii” to najnowsza wystawa przygotowana przez Muzeum Misyjno–Etnograficzne w Pieniężnie przy współpracy z Referatem Misyjnym Księży Werbistów.

Wykorzystując fragmenty listów misjonarzy, ekspozycja pokazuje, jak wygląda praca misyjna w tym niełatwym i pełnym obaw czasie. Fotografie, które nadesłali misjonarze, niejednokrotnie wyrażają więcej niż da się ująć w słowa.

Więcej…

Robię to wszystko dla ludzi

23 listopada Gbagbale w Togo odbyło się otwarcie nowego przedszkola. Projekt był koordynowany przez o. Mariana Schwarka SVD przy wsparciu finansowym z Niemiec. Tydzień wcześniej otwarto podobne przedszkole w Ledjobli-Taa.

Kilka tygodni temu otwarto również nową szkołę w miejscowości Naboine, około 30 km od Guerin Kouka. Szkoła wyposażona jest w studnię głębinową oraz latryny.

Więcej…

Jak werbistowskie uniwersytety radzą sobie z koronawirusem?

Werbiści prowadzą na świecie 6 uniwersytetów - 4 w Azji oraz po 1 w Oceanii i Ameryce Południowej. Wszystkie muszą sobie radzić z pandemią koronawirusa, choć robią to różnie w zależności od sytuacji epidemicznej w danym kraju i obostrzeń wprowadzanych przez lokalne władze.

Oto informacja z pierwszej ręki, jak w tej dziedzinie radzą sobie Katolicki Uniwersytet Fu Jen w Taipei (Tajwan), Uniwersytet Nanzan w Nagoi (Japonia) oraz Divine Word University w Madang (Papua Nowa Gwinea).

Więcej…

Werbiści rozpoczną pracę na Palm Island w Australii

Na zaproszenie bp. Timothy'ego Harrisa w najbliższym czasie werbiści rozpoczną posługę w diecezji Townsville, w tym na wyspie Palm Island w północno-wschodniej Australii. W swej pracy skoncentrują się głównie na duszpasterstwie rdzennych mieszkańców tych terenów.

Do pracy w diecezji Townsville przeznaczonych zostało 3 współbraci, którzy pojawią się w parafiach, gdy tylko zostaną zdjęte ograniczenia związane z pandemią koronawirusa.

Więcej…

Nowa misja werbistów na Madagaskarze

Kilka miesięcy temu nasze Zgromadzenie na Madagaskarze podjęło decyzję o rozpoczęciu nowej misji na północy Czerwonej Wyspy. Chodzi o okolicę Mandritsara w diecezji Port Berge.

Z punktu widzenia klimatu, stanu dróg, odległości i liczby chrześcijan jest to misja trudna i wymagająca. Przełożeni naszej prowincji zdecydowali, abym to właśnie ja przecierał szlaki nowej misji - pisze z Madagaskaru o. Zdzisław Grad SVD.

Więcej…
  • 1 Adwentowa Akcja Pomocy Kościołowi Misyjnemu 2020
  • 2 Wystawa "Misje czasu pandemii"
  • 3 Robię to wszystko dla ludzi
  • 4 Jak werbistowskie uniwersytety radzą sobie z koronawirusem?
  • 5 Śp. o. Alojzy Wiatrok SVD
  • 6 Werbiści rozpoczną pracę na Palm Island w Australii
  • 7 Nowa misja werbistów na Madagaskarze
  • 8 Poznańscy uczniowie na pomoc Togo
  • 9 Świadczymy naszym życiem
  • 10 Rok z Indiami - kalendarz ścienny na 2021
  • 11 Kard. Tagle u werbistów w Rzymie
  • Adwentowa Akcja Pomocy Kościołowi Misyjnemu 2020

    AKCJE MISYJNE

    Wraz z 1. Niedzielą Adwentu rozpoczęła się doroczna Werbistowska Adwentowa Akcja Pomocy Kościołowi Misyjnemu. Chodzi w niej o duchową i materialną pomoc misjonarzom i misjonarkom.

    Tradycyjnie przygotowano kilka projektów, które można wesprzeć nie tylko ofiarą materialną, ale przede wszystkim modlitwą, o którą misjonarze bezustannie proszą, szczególnie w trudnym czasie pandemii.

    WIĘCEJ
  • Wystawa "Misje czasu pandemii"

    POLSKA

    „Misje czasu pandemii” to najnowsza wystawa przygotowana przez Muzeum Misyjno–Etnograficzne w Pieniężnie przy współpracy z Referatem Misyjnym Księży Werbistów. Wykorzystując fragmenty listów misjonarzy, ekspozycja pokazuje, jak wygląda praca misyjna w tym niełatwym i pełnym obaw czasie.

    Z wystawą, która znajduje się w kościele Misyjnego Seminarium Duchownego w Pieniężnie można się zapoznać od 29 listopada do 18 grudnia 2020 roku. Wstęp wolny

    WIĘCEJ
  • Robię to wszystko dla ludzi

    ŚWIAT

    23 listopada Gbagbale w Togo odbyło się otwarcie nowego przedszkola. Projekt był koordynowany przez o. Mariana Schwarka SVD przy wsparciu finansowym z Niemiec. Tydzień wcześniej otwarto podobne przedszkole w Ledjobli-Taa.

    Kilka tygodni temu otwarto również nową szkołę w miejscowości Naboine, około 30 km od Guerin Kouka. Szkoła wyposażona jest w studnię głębinową oraz latryny.

    WIĘCEJ
  • Jak werbistowskie uniwersytety radzą sobie z koronawirusem?

    ŚWIAT

    Werbiści prowadzą na świecie 6 uniwersytetów - 4 w Azji oraz po 1 w Oceanii i Ameryce Płd. Wszystkie muszą sobie radzić z pandemią koronawirusa, choć robią to różnie w zależności od sytuacji epidemicznej w danym kraju i obostrzeń wprowadzanych przez lokalne władze.

    Oto informacja z pierwszej ręki, jak w tej dziedzinie radzą sobie Katolicki Uniwersytet Fu Jen w Taipei (Tajwan), Uniwersytet Nanzan w Nagoi (Japonia) oraz Divine Word University w Madang (Papua Nowa Gwinea).

    WIĘCEJ
  • Śp. o. Alojzy Wiatrok SVD

    ZMARLI

    22 listopada 2020 roku na Oddziale Opiekuńczym św. Łukasza w Domu Misyjnym św. Józefa w Górnej Grupie odszedł do Pana o. Alojzy Wiatrok SVD, długoletni misjonarz w Brazylii. Zmarł w 88. roku życia, 71. roku życia zakonnego i 63. roku kapłaństwa.

    Był człowiekiem wiary i konkretnego czynu. Przez swoje radosne kapłaństwo umiał pozyskiwać sobie ludzi do współpracy, a jego talenty muzyczne, pedagogiczne i organizacyjne pozwalały mu na liczne osiągnięcia.

    WIĘCEJ
  • Werbiści rozpoczną pracę na Palm Island w Australii

    ŚWIAT

    Na zaproszenie bp. Timothy'ego Harrisa w najbliższym czasie werbiści rozpoczną posługę w diecezji Townsville, w tym na wyspie Palm Island w północno-wschodniej Australii. W swej pracy skoncentrują się głównie na duszpasterstwie rdzennych mieszkańców tych terenów.

    Do pracy w diecezji Townsville przeznaczonych zostało 3 współbraci, którzy pojawią się w parafiach, gdy tylko zostaną zdjęte ograniczenia związane z pandemią koronawirusa.

    WIĘCEJ
  • Nowa misja werbistów na Madagaskarze

    ŚWIAT

    Kilka miesięcy temu nasze Zgromadzenie na Madagaskarze podjęło decyzję o rozpoczęciu nowej misji na północy Czerwonej Wyspy. Chodzi o okolicę Mandritsara w diecezji Port Berge.

    Z punktu widzenia klimatu, stanu dróg, odległości i liczby chrześcijan jest to misja trudna i wymagająca. Przełożeni naszej prowincji zdecydowali, abym to właśnie ja przecierał szlaki nowej misji - pisze z Madagaskaru o. Zdzisław Grad SVD.

    WIĘCEJ
  • Poznańscy uczniowie na pomoc Togo

    POLSKA

    Gdy do Szkoły Podstawowej nr 3 im. Bolesława Krzywoustego w Poznaniu dotarła informacja o akcji wysyłki kontenera do Togo, natychmiast zorganizowano zbiórkę. Trwała ona od 23 października do 16 listopada.

    Pomimo przeszkód związanych z pandemią wszyscy bardzo się zaangażowali. Dzieci z własnej inicjatywy przynosiły nie tylko przedmioty wymienione na liście zbieranych materiałów, ale także m.in zabawki.

    WIĘCEJ
  • Świadczymy naszym życiem

    ŚWIAT

    Praca werbistów na Tajwanie nie ogranicza się wyłącznie do pracy akademickiej. Wielu współbraci, jak o. Andrzej Kołacz, o. Władysław Madeja, czy o. Piotr Budkiewicz pracuje na parafiach, w tym pośród aborygenów.

    Szczególnie wysoko oceniana jest praca werbistów wśród plemienia Zou i pomoc w zachowaniu miejscowego języka i kultury.

    WIĘCEJ
  • Rok z Indiami - kalendarz ścienny na 2021

    POLECAMY

    „Czas Słowa Bożego” to kolejna edycja popularnego kalendarza ściennego Wydawnictwa VERBINUM. W 2021 roku tematem fotografii są Indie.

    Dzięki kalendarzowi można poznać niezwykle bogatą kulturę kraju, w którym werbiści pracują od lat 30-tych XX wieku. Tam też służył ludziom sługa Boży, o. Marian Żelazek SVD, misjonarz trędowatych w Puri. Dziś co 6 werbista pochodzi z Indii.

    WIĘCEJ
  • Kard. Tagle u werbistów w Rzymie

    ŚWIAT

    W ramach kończącego się Tygodnia Misyjnego, w niedzielę, 25 października, w werbistowskim domu generalnym w Rzymie, odbył się Dzień Misyjny. Mszy Świętej o godz. 11.30 przewodniczył kard. Antonio Luis Tagle, Prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów.

    Kardynał podziękował werbistom za zaangażowanie misyjne, wspominał także swoje kontakty z naszym zgromadzeniem na Filipinach, gdzie był wykładowcą w werbistowskim seminarium duchownym w Tagaty.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: O pracy misyjnej w zmieniającej się Papui Nowej Gwinei (odc. 4)

Gościem jest o. Walenty Gryk SVD, który od 1985 roku pracuje w Papui Nowej Gwinei. Zajmował się m.in. apostolatem biblijnym, był odpowiedzialny za Papieskie Dzieła Misyjne i pełnił funkcję wikariusza generalnego diecezji Goroka.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

Przebudzenie wiary: poznali i uwierzyli

Opowiadania a zarazem świadectwo innych o Bogu są ważnym doświadczeniem w życiu człowieka. Jest to początek drogi, poszukiwania i wyboru.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 12/2020

    POLECAMY

    Bóg zaufał człowiekowi przed ponad 2000 laty i wciąż ufa, powołując każdego do misji, dla każdego innej. Inną misję mają misjonarze posłani na krańce świata, inną matka i ojciec zajmujący się wychowaniem dzieci, jeszcze inną osoby opiekujące się chorymi, sprawujący władzę.
    Bóg im – nam – zaufał i ufa, że będziemy dobrze przeżywać życie, szanować bliźniego i siebie, zachowywać pamięć o Jego miłości, uważać na Jego obecność, niekiedy bardzo zaskakującą.

    WIĘCEJ
  • Narodzić się z Ducha. Obietnica Ojca

    POLECAMY

    Książka zadziwia różnorodnością tematów i ich ujęciem. Znajdziemy w niej bogactwo biblijnych treści i odniesień związanych z Duchem Świętym i jego działaniem oraz osobistych przeżyć, doświadczeń i medytacji autora. To rzetelne, a zarazem przystępne ujęcie wybranych zagadnień dotyczących Ducha Świętego. Wartością opracowania jest także przejrzysty układ prezentowanych zagadnień oraz prosty i żywy język.

    WIĘCEJ
  • Kalendarze na 2021 rok

    POLECAMY

    Wydawnictwo VERBINUM przygotowało na 2021 rok kolejne wydania popularnych kalendarzy. W tym roku propozycję poszerzył "Terminarz Słowa Bożego".

    W ofercie wydawnictwa znalazły się także popularne "Agendy biblijne" (2 formaty) z tekstami Ewangelii i krótkim komentarzem na każdy dzień oraz tekstami wszystkich czytań mszalnych na niedziele i święta.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Medytacja Transcendentalna – naukowa technika relaksacyjna czy „kosmiczne szalbierstwo”?
CZYTELNIA

Prymat Biskupa Rzymu w dialogu rzymskokatolicko-anglikańskim na forum światowym
CZYTELNIA

Motywy biblijne w polskich legendach lokalnych związanych z Tatarami
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.


image

Palmarito & Urubicha w Polsce

Zespół z Boliwi odwiedził Polskę w dniach 21-26 października 2019 roku w ramach Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Medytacja Transcendentalna – naukowa technika relaksacyjna czy „kosmiczne szalbierstwo”?

Medytacja Transcendentalna to technika przeżywająca obecnie swój renesans, uderzająca w społeczną potrzebę szybkiego uzyskania wewnętrznego spokoju bez nadmiernego poświęcania temu czasu i zaangażowania. Będąc medialnie atrakcyjną i modną metodą relaksu, przenosi ukryte wartości znacznie zmodyfikowanej monistycznej filozofii wedyjskiej, a porównywane do chrześcijańskich modlitw powtarzane mantry są w istocie wezwaniami do hinduskich bóstw.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

  • Welon pewności

    " data-mosaic-order-date="">
    Welon pewności

    Welon pewności

    Epidemia dała nam lekcję bardzo ważną. Nie wszystko da się wrzucić na kabel i posłać w świat. Świat jest jednocześnie o wiele prostszy i o wiele bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje. Kościół zaś niezmiennie pozostaje tajemnicą. Więcej – pozostaje bardziej tajemnicą Chrystusa niż naszą. Jeśli jest jakiś plus całej tej sytuacji, to właśnie zdarcie tego welonu pewności, że my wszystko już mamy pochwytane, że wystarczy wrzucić do sieci i jakoś to będzie.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. Rozpoczęła rozmowę z o. Sebastianem po angielsku, krytykując antyemigracyjną politykę Viktora Orbána. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje w tym kraju jako misjonarz, odpowiedział jej po węgiersku, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak urodził się 18 lipca 1911 r. w Łowęcicach koło Jarocina w Wielkopolsce. Rodzice jego Andrzej i Zofia z domu Płończak posiadali średnie gospodarstwo, dziewięciu synów i trzy córki, z których dwie zmarły w dzieciństwie. Bolesław był ósmym dzieckiem.

Chrzest otrzymał w parafialnym kościele w Cerekwicy. Do szkoły podstawowej chodził do Wojciechowa, ale nie chciał uczyć się po niemiecku, za to w polskiej szkole uczył się bardzo dobrze. W domu wielkiej pociechy w pracy z niego nie było, bo ciągle organizował z dziećmi nabożeństwa, odprawiał, głosił kazania, modlił się rozdzielał komunię, a robił to bardzo poważnie jakby na serio, chociaż były to tylko zabawy. Jako ministrant był rzeczywiście wzorowym i prawą ręką ks. proboszcza, zwłaszcza po I Komunii św. Gdy wyrósł, krępował się służyć z małymi ministrantami, ale bardzo chętnie ich zastępował. Miał zwyczaj spowiadać się co miesiąc i przyjmować Komunię św. Jeszcze jako mały chłopiec lepił z gliny krzyżyki, figurki świętych, wypalał je i potem rozdawał.

Ojciec jego miał zwyczaj zawsze przed obiadem w niedzielę i święta pytać synów o treść kazania. Nie pytał Bolka, bo on zawsze zaraz chciał powiedzieć całe kazanie. Po szkole chętnie zaglądał do pobliskiego Bruczkowa, gdzie Wanda Koczorowska prowadziła sierociniec. Gdy Bruczków objęli w 1927 r. Misjonarze Werbiści, za radą ks. proboszcza Poczty, rodzice zgłosili go tam do Niższego Seminarium Misyjnego. Niski poziom nauczania w szkole podstawowej nie dawał mu jednak dużych możliwości, tym bardziej, że w Seminarium uczono w trybie przyspieszonym dla starszych powołań. Doradzono mu zatem zrealizowanie swego powołania jako brat zakonny. Został przyjęty w Górnej Grupie pod Grudziądzem, gdzie Werbiści mieli także postulat i nowicjat dla braci.

Po rocznym postulacie otrzymał 8 września 1930 r. habit zakonny i nowe imię Grzegorz. Był najgorliwszym nowicjuszem i po dwu latach złożył pierwsze śluby zakonne, przy drukarni pouczył się introligatorstwa i potem już samodzielnie stał się introligatorem dla całego Domu Seminaryjnego. Pracował bardzo sumiennie. Niektórych wychowanków wyuczył sztuki oprawiania książek, obrazów... Widziano go zawsze uśmiechniętego i bardzo uczynnego, pomagał w zakrystii zwłaszcza przy strojeniu ołtarzy. Pomagał w kuchni i chętnie przy furcie, gdzie ubogich traktował z wielką pieczołowitością. Mawiał czasami, że to przecież sam Chrystus przychodzi, więc trzeba mu służyć z miłością. Z tych czasów pozostały jego notesy z modlitwami i naznaczonymi praktykami religijnymi pt. „Codzienne ćwiczenia duchowne” i drugi „Ćwiczenia duchowne”. Są to przepisane cudze modlitwy, ale wśród nich są i jego własne, zwłaszcza do Niepokalanej i do św. Józefa. Z praktyk życia zakonnego najbardziej był sumienny w odmawianiu tzw. „Modlitw kwadransowych”. Początek tych modlitw: „O mój Boże, wierzę w Ciebie...” w jego ustach tchnął rzeczywiście wiarą. Swą grzecznością, bardzo naturalną, pozyskał sobie szacunek wszystkich domowników, zwłaszcza uczniów misyjnych. Chętnie szli do niego po naukę. Z radością czekał na złożenie wieczystych ślubów zakonnych, bo jak mówił już nie tylko w sercu, ale i na piśmie będzie całkowicie należał do Zgromadzenia i jego ideałów. Śluby te złożył 8 września 1938 r. Przed składaniem ślubów wieczystych magister nowicjatu o. Jan Giczel określił go jako wzorowego zakonnika.

Nastanie okresu wojennego przeżywał jak wszyscy inni. Był tylko bardzo spokojny i skupiony więcej niż zwykle. Pocieszał się, że wszystko jest w ręku Boga. Utwierdzał siebie i innych w tym przekonaniu nawet wtedy, gdy w święto Chrystusa Króla, w dzień odpustowy, w klasztorze gestapo utworzyło obóz zbiorczy dla okolicznego duchowieństwa i dla domowników. Braciom w większości pozwolono opuścić klasztor, on jednak pozostał, aby pomagać internowanym księżom i ojcom. W lutym, po wywiezieniu wszystkich księży, musiał i on opuścić Górną Grupę. Zamieszkał u swego brata w Poznaniu bez możliwości zameldowania się i wkrótce musiał opuścić miasto. Pojechał wówczas do rodzinnej wioski, do Łowęcic. Tutaj rozpoczął cichą działalność. W porozumieniu z o. Giczelem, werbistą, który był wtedy proboszczem w pobliskim Rusku i za cichym przyzwoleniem miejscowego proboszcza, dwa razy w tygodniu uczył dzieci katechizmu i przygotowywał je do I Komunii św. Chodził też do ludzi chorych i starszych, aby im opowiadać o Bogu i Matce Najświętszej. Gdy 7 października 1941 r. gestapo aresztowało o. Giczela i wywieziono go do obozu, cały ciężar odpowiedzialności za Najświętszy Sakrament, który gestapowcy wysypali z kielicha i zostawili na stole, spadł na br. Grzegorza. Mieszkał wtedy na organistówce i tam z największą czcią przeniósł Najświętszy Sakrament. Zebrało się trochę ludzi i do końca dnia, a potem przez całą noc adorowali Pana Jezusa. Rano br. Grzegorz rozdał wiernym Komunię św., część zostawił i potem pozanosił ją chorym i starszym parafianom. Ochrzcił także kilkoro dzieci. Ludzie pamiętają jak czynił to pobożnie i z przejęciem.

 

Męczeństwo

W jakiś sposób dowiedziano się w Jarocinie, że br. Grzegorz jest introligatorem i natychmiast dostał nakaz pracy w drukami. W tym czasie, aby podtrzymać na duchu Polaków zaczął kolportować tajną gazetkę „Dla Ciebie, Polsko”. Gestapo natrafiło na ślad tej działalności i zaczęły się aresztowania. Br. Grzegorz już prawie od roku zaprzestał pośredniczyć w dostarczaniu tej gazetki. Rozmawiał bowiem na ten temat ze współbratem, o. Kiczką i ten stanowczo mu odradził. Tenże o. Kiczka pisze o br. Grzegorzu: Nasz br. Grzegorz Frąckowiak był w przededniu uwięzienia u mnie w Broniszowicach. Mógł się ulotnić, ale pytał mnie, czy za tych, którzy w Jarocinie „za ulotki” zostali uwięzieni, mógłby się ofiarować - choć już od roku z ulotkami nic nie miał do czynienia. Odpowiedziałem mu, że o ile się czuje na siłach, jest to wielki heroizm. Więc po spowiedzi i Komunii św. odjechał Następnego dnia był w więzieniu i za jego namową by na niego składali „swe winy” zostali niektórzy wypuszczeni, bo „łotra” mieli do katowania..

Z więzienia w Jarocinie został razem z innymi zawieziony do Poznania do Fortu VII. Brat jego pisze: Zaniosłem paczkę, on posłał też paczkę przez wartę: potrzaskany zegarek, różaniec pozrywany, lupa z przyschniętą krwią, podarta, dużo krwi..., zdarta koszula, pokrwawiona... dwa razy zanosiłem paczkę, trzeci raz nie przyjęli - wyjechał. Brat zapamiętał jeszcze inne słowa Grzegorza: Myślę, że wuj (Wincenty) jest w domu, niech się dobrze trzyma, bo jest wsypany tak jak ja. A ja wziąłem to wszystko na siebie, bo jak zginę, to jestem sam, a on ma żonę i dzieci.

Br. Grzegorz nikogo nie zdradził i dzięki temu obronił swego brata i innych. Ujawnił nazwiska tylko dwóch osób, o których wiedział, że się sami przyznali.

Trasa jego męczeńskiej drogi prowadziła przez Jarocin, Środę i Fort VII (do końca roku). Ostatnim etapem było Drezno. Współwięźniowie (Walenty i Antoni Kaczmarek) pamiętają, jak br. Grzegorz codziennie przewodniczył w odmawianiu różańca, litanii i innych modlitw. Niemcy początkowo traktowali go jak innych. Kiedy jednak znaleźli duży medalik zaszyty w czapce i odkryli, że jest on duchownym znęcali się nad nim w specjalny sposób. Nie bronił się, był spokojny i bardzo cierpliwy... W Domu Żołnierza w Poznaniu wzięto go na tortury, „na kobyłkę”, bito w ścięgna, katowano... Pytano głównie o gazetki i gdy nic nie zeznawał bito bezlitośnie, a dodatkowo za to, że był duchownym.

W Dreźnie otrzymał wyrok śmierci. Został ścięty 5 maja 1943 r. Kilka godzin przed śmiercią napisał list do swojej rodziny, który warto przytoczyć: Ostami raz w tym marnym życiu i na tym łez padole piszę Wam, moi Kochani ten list. Gdy go otrzymacie, już mnie na tym świecie nie będzie, gdyż dzisiaj, w środę, tj. 5 maja 1943 r. o godz. 6.15 wieczorem, zostanę ścięty. Zmówcie, proszę wieczny odpoczynek. Za pięć godzin będę już zimny, ale to nic, nie płaczcie, ale raczej módlcie się za moją duszę i dusze naszych kochanych. Pozdrowię od Was Ojca i wszystkich moich krewnych. Matce nie wiem, czy macie donieść, żem stracony, czy też, że zmarłem. Zróbcie, jak uważacie za dobre. Dobre sumienie mam, więc do Was piszę. Pozdrawiam Was wszystkich i czekam na Was u Bozi. Pozdrawiam wszystkich braci w Bruczkowie i wszystkich moich znajomych. Niech Wam Bóg błogosławi. Bądźcie dobrymi katolikami. Proszę, przebaczcie mi wszystko. Żal mi starej ukochanej Matki. Zostańcie z Bogiem, do widzenia w niebie, co daj Boże. Moje habity proszę oddać po wojnie do Bruczkowa.

W pamięci starszych ojców i braci br. Grzegorz pozostał do dziś jako wspaniały człowiek i werbista, który posiadał największą miłość, bo oddał życie swoje za innych.

Beatyfikowany przez Jana Pawła II w grupie 108 Męczenników czasów II wojny światowej, w Warszawie 13 czerwca 1999 r. 

Audycja radiowa o błogosławionym bracie Grzegorzu Frąckowiaku

Dokumentacja archiwalna
Archiwum Prowincjalne SVD w Pieniężnie 

Bibliografia
Br. Pryscylian SVD, Brat Grzegorz.. W: Jubileuszowy Kalendarz Słowa Bożego, 1949, ss. 69 i 70. Wyd. Księży Misjonarzy Słowa Bożego Górna Grupa; Józef Tyczka ks., Frąckowiak Bolesław (br. Grzegorz), „Nurty SVD”, nr 35, wyd. Księża Werbiści, Bytom 1985, ss. 160-161; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Br. Grzegorz Frąckowiak - Dla Ciebie Polsko, „Misjonarz”, 1994 nr 10, ss. 43 i 44; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży Brat Grzegorz, „Głos Katolicki. Tygodnik Polskiej Emigracji”, Francja, Belgia, nr 19, 21 V 1995, s. 5; O. Józef Arlik SVD, Sługa Boży br. Grzegorz Bolesław Frąckowiak, W: Zgromadzenie Słowa Bożego (Misjonarze Werbiści). Nasi Misjonarze męczennicy - Słudzy Boży. Pieniężno - Nysa 1994, ss. 28-32; O. Paweł Kiczka SVD, Brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak, „Materiały i studia Księży Werbistów” nr 36, „Wspominamy” Ks. Bruno Kozieł, ss. 172 i 173; Archiwum Prowincjalne w Pieniężnie.

Akcje Misyjne

  • Studnia św. Anny

    Mieszkańcy Sadori w północnym Togo co roku zmagają się z poważnym niedoborem wody pitnej. W porze suchej, która na tym WIĘCEJ
  • Ofiarom koronawirusa

    Pandemia koronawirusa dotyka i wywołuje cierpienie wśród ludzi na całym świecie. Kraje Zachodu i wysokorozwinięte jakoś sobie radzą z tym WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa

    W ramach XXVI Werbistowskiej Akcji św. Krzysztofa można wspomóc misjonarzy między innymi w Ugandzie, Rosji, Zambii, Angoli czy Ghanie. WIĘCEJ
  • 1
  • 2
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Prostujcie drogę Panu +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Początek grudnia 2014 roku w Lindzie, parafia św. Rodziny. Siedzę po porannej Mszy Świętej w małym biurze parafialnym obok zakrystii. Nagle wchodzi Dominika – wolontariuszka z Gdańska – i pyta zaskoczona: Ojcze, dlaczego nie ma rorat w Lindzie? To samo pytanie postawiłem sobie kiedyś kilka lat wcześniej, ale zrezygnowałem wtedy z wprowadzania adwentowych lampionów w Zambii. Słońce w grudniu wstaje tutaj bardzo wcześnie rano. Na Msze Świętą o godzinie 4 rano nie byłoby wielu chętnych.

    CZYTAJ

  • Czuwajcie +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Adwent to nie jakieś „świecidełka”. Jeśli kupujesz adwentowy wieniec, jedynie po to, aby służył jako ozdoba, nie ma to sensu. Nie ma, jeśli ów wieniec nic już w twoim życiu nie znaczy i niczego nie zmienia. Adwent to nie świąteczne zakupy ani bożonarodzeniowy kiermasz. To czas, w którym powinieneś ponownie uświadomić sobie, jak wielką miłością zostałeś ukochany.

    CZYTAJ

  • 1. Niedziela Adwentu (rok B) +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Jezus wzywa do nieustannego czuwania, ponieważ przed tym ostatecznym nadejściem w formie widzialnej, Jezus przychodzi do nas w sposób mniej zauważalny. Jezus przychodzi do nas przede wszystkim w swoim Słowie oraz w Sakramentach. Ale przychodzi także w naszych bliźnich, szczególnie w tych, którzy potrzebują naszej pomocy. Ludzie, którzy nie czuwają, mogą łatwo przeoczyć to przyjście i w konsekwencji mogą nie przyjąć Jezusa.

    CZYTAJ

  • Powołania po koronawirusie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    W Seminarium Misyjnym w Ledalero trwają rozmowy indywidualne z klerykami. Nadal utrzymuje się stała liczba powołań do Zgromadzenia Słowa Bożego. To znaczy, że w naszym seminarium jest ponad 300 kleryków. Pracuje z nimi kilkunastu prefektów, do którego grona również zostałem zaliczony. Klerycy SVD mieszkają w tzw. Unitach po około 40 kleryków z dwoma prefektami.

    CZYTAJ

  • 1
  • Wszystko zaczęło się od gwiazdy

    Wszystko zaczęło się od gwiazdy.Gdzieś tam, w ciemności, ponad miastem, ponad dachami przytulonych do siebie domów i sterczących w górę płotów. Ponad wołaniem. Ponad krzykiem ludzi wołających po raz kolejny. Ponad płaczem dzieci i jękiem chorych, ponad wiatrem, który wtórował im w żalu, niosąc do nieba opowieść pełną łez. (MISJONARZ 12/2020)

    WIĘCEJ

  • Pamiętać o najmłodszych

    W Papui Nowej Gwinei jest bardzo trudno pielęgnować życie rodzinne, zarówno w wioskach, jak i w miastach. W wioskach wciąż dominuje życie klanowe. Czas wolny spędza się razem z innymi mieszkańcami w miejscach publicznych. Dom rodzinny jest najczęściej noclegownią i miejscem przechowywania pożywienia i sprzętu domowego. Nie ma tam ani mebli, ani elektryczności. Jeżeli już jest jakieś spotkanie w domu, to przychodzą też krewni i sąsiedzi. (MISJONARZ 12/2020)

    WIĘCEJ

  • Na misji potrzeby ogromne

    Praca duszpasterska nie jest łatwa. Aby objąć opieką duszpasterską 45 miejscowości, potrzeba siły i entuzjazmu. Proboszcz wraz z dwoma współbraćmi, z Ghany i z Wietnamu, ledwie może nadążyć, a potrzeby są ogromne. Do pomocy mamy różne grupy parafialne,katechetów, delegatów Słowa, młodzież oraz zaangażowanych misjonarzy świeckich. (MISJONARZ 12/2020)

    WIĘCEJ

  • Czas trudnych lekcji

    Pierwszy raz w dziejach ludzkości kraje na przeciwległych krańcach świata postanowiły zatrzymać niemal wszystko i zamknąć się w kwarantannie. Natychmiast zmieniła się też dynamika życia i atmosfera w naszym Collegio del Verbo Divino w Rzymie. Były to nie tylko zmiany zewnętrzne, jak próby zachowania dystansu społecznego czy dezynfekcja rąk. (MISJONARZ 12/2020)

    WIĘCEJ

  • Duchowy przystanek na malgaskiej Syberii

    Mijają trzy lata, jak przejąłem naszą nową misję na obrzeżach miasta Antsirabe. To najbardziej zimny obszar na Madagaskarze, położony na wyżynie, ok. 1000 m n.p.m. Można go nazwać „Syberią malgaską”. Czasem, ubrany w dwie pary spodni, czapkę lata temu, po powrocie z urlopu przełożony skierował mnie tam, abym odnowił i rozwinął tę placówkę. (MISJONARZ 12/2020)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Dundo (ANGOLA)

    Dundo to 300-tysięczne miasto położone nad rzeką Luachimo w północno-wschodniej Angoli w odległości ok. 6 km od granicy z Demokratyczną Republiką Kongo. Od 2000 roku jest stolicą prowincji Lunda Północna.

    Werbiści obecni są w diecezji Dundo od 2006 roku, kiedy rozpoczęli pracę w parafii w Caungula, około 300 km na południowy-zachód od Dundo. Obecnie pracuje tam dwóch współbraci.

    WIĘCEJ
  • 1