wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

Nie zawsze jest fajnie i kolorowo

Nasza diecezja jest bardzo młoda. W tym roku będziemy obchodzili jubileusz 20-lecia powstania. Teoretycznie misjonarze zaczęli tutaj pracę ewangelizacyjną ponad wiek temu, lecz obiektywnie nie dostrzega się tych owoców.

Każdego roku zostaje ochrzczonych kilka tysięcy katechumenów, lecz feitico (czary) i dawne tradycje bardzo szybko wpływają na zmianę przekonań. Dodatkowo w naszym regionie istnieje bardzo dużo sekt. Formacja katechetów często rozpoczyna się w dużych grupach, ale z czasem młodsi z nich idą kopać diamenty.

Więcej…

Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi

10 kwietnia w Bidibidi, obozie dla uchodźców z Sudanu Płd. w Ugandzie, obchodzono wigilię Miłosierdzia Bożego. W tym też dniu odbyło się spotkanie dzieci. Afrykańska pogoda z temperaturą powyżej 30 stopni Celcjusza przyczyniły się do radosnej i gorącej atmosfery.

Dzieci przybyły z 30 różnych stacji misyjnych - pisze z Bidibidi o. Andrzej Dzida SVD. - Z trzeciej strefy obozu, Yoyo, położonego na północy Ugandy docierały na piechotę, a z pozostałych czterech stref - Swinga, Bidibidi, Abrimajo i Ariwa - docierały ciężarówkami.

Więcej…

Cyklon Seroja zbiera żniwo

Tropikalny cyklon Seroja uderzył w wyspy południowej Indonezji i Timor Wschodni w Wielkanoc. Przyniósł ze sobą ulewne deszcze, które spowodowały powodzie i osuwiska ziemi, najgorsze od 40 lat. W rejonach tych od lat pracują werbiści i siostry SSpS.

Według oficjalnych raportów do dnia 6 kwietnia życie straciło 128 osób, a 72 uznaje się wciąż za zaginione, szczególnie na mniejszych wyspach regionu. Tysiące ludzi straciło dach nad głową.

Więcej…

Studnia św. Anny już działa

Kiedy 27 lutego 2021 roku maszyna wiertnicza osiągnęła głębokość ponad 80 m i fontanna wody wybiła na kilka metrów w górę, jeden z mieszkańców wioski Koumoungoukan wykrzyknął z radości: „To pierwsze źródło czystej wody od kiedy nasza wioska istnieje”.

Do tej pory kobiety czerpały wodę z oddalonej o kilka kilometrów rzeki albo z dziur wygrzebanych na pobliskich mokradłach, wyschniętych w porze suchej.

Więcej…

Nasza misja to być otwartym na każdego

Przybyliśmy do Bicske w sierpniu 2020 roku i zostaliśmy przyjęci przez parafian z wielkim entuzjazmem. Nasze przybycie było dla nich znakiem Bożej Opatrzności, a także doświadczeniem powszechności Kościoła – kapłan z Polski i z dalekiej Indonezji dzielą się z nimi swoją wiarą.

Nie wyobrażam sobie naszej pracy tutaj bez silnego wsparcia osób świeckich. Nasza posługa nie byłaby pełna i skuteczna bez ich pomocy. Nasi akolici prowadzą Liturgię Słowa, a niektórzy też katechezę tam, gdzie kapłan nie może dotrzeć.

Więcej…
  • 1 Nie zawsze jest fajnie i kolorowo
  • 2 Śp. o. Roland Klose SVD
  • 3 Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi
  • 4 Śp. o. Sławomir Rzepka SVD
  • 5 Cyklon Seroja zbiera żniwo
  • 6 Studnia św. Anny już działa
  • 7 Nasza misja to być otwartym na każdego
  • 8 Alaska, czyli skok w bok
  • 9 Zawierzamy Bogu każdy kolejny dzień
  • 10 Akcja "Studnia św. Józefa"
  • 11 Dramatyczna sytuacja w Mjanmarze (RELACJA MISJONARZA)
  • Nie zawsze jest fajnie i kolorowo

    ŚWIAT

    Nasza diecezja jest bardzo młoda. W tym roku będziemy obchodzili jubileusz 20-lecia powstania. Teoretycznie misjonarze zaczęli tutaj pracę ewangelizacyjną ponad wiek temu, lecz obiektywnie nie dostrzega się tych owoców.

    Każdego roku zostaje ochrzczonych kilka tysięcy katechumenów, lecz feitico (czary) i dawne tradycje bardzo szybko wpływają na zmianę przekonań. Dodatkowo w naszym regionie istnieje bardzo dużo sekt. Formacja katechetów często rozpoczyna się w dużych grupach, ale z czasem młodsi z nich idą kopać diamenty

    WIĘCEJ
  • Śp. o. Roland Klose SVD

    ZMARLI

    Roland Klose urodził się 24 sierpnia 1963 r. w Zdzieszowicach na Opolszczyźnie, w rodzinie Gerharda i Stefani z domu Trela. Miał siostrę Kornelię. Po święceniach był w latach 1990-1992 wikariuszem w werbistowskiej Parafii pw. Królowej Apostołów w Rybniku. W 1992 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych na roczną naukę języka angielskiego. Od 1993 r. podjął pracę misyjną na Karaibach: najpierw na St. Kitts i Nevis, a następnie na Jamajce. Później wyjechał do pracy misyjnej na Tajwan.

    WIĘCEJ
  • Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi

    ŚWIAT

    10 kwietnia w Bidibidi, obozie dla uchodźców z Sudanu Płd. w Ugandzie, obchodzono wigilię Miłosierdzia Bożego. W tym też dniu odbyło się spotkanie dzieci. Afrykańska pogoda z temperaturą powyżej 30 stopni Celcjusza przyczyniły się do radosnej i gorącej atmosfery.

    Dzieci przybyły z 30 różnych stacji misyjnych - pisze z Bidibidi o. Andrzej Dzida SVD. - Z trzeciej strefy obozu, Yoyo, położonego na północy Ugandy docierały na piechotę, a z pozostałych czterech stref - Swinga, Bidibidi, Abrimajo i Ariwa - docierały ciężarówkami.

    WIĘCEJ
  • Śp. o. Sławomir Rzepka SVD

    ZMARLI

    O. Sławomir Rzepka urodził się w Kościanie 26 sierpnia 1967 r. jako syn Lucjana i Marianny z domu Turkowska. Rodzina prowadziła w Dębsku gospodarstwo rolne. Miał dwoje rodzeństwa - siostrę i brata.

    Uczęszczał do Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich w Rakoniewicach, po ukończeniu której, w 1981 r., rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego w Grodzisku Wielkopolskim

    WIĘCEJ
  • Cyklon Seroja zbiera żniwo

    ŚWIAT

    Tropikalny cyklon Seroja uderzył w wyspy południowej Indonezji i Timor Wschodni w Wielkanoc. Przyniósł ze sobą ulewne deszcze, które spowodowały powodzie i osuwiska ziemi, najgorsze od 40 lat. W rejonach tych od lat pracują werbiści i siostry SSpS.

    Według oficjalnych raportów do dnia 6 kwietnia życie straciło 128 osób, a 72 uznaje się wciąż za zaginione, szczególnie na mniejszych wyspach regionu. Tysiące ludzi straciło dach nad głową.

    WIĘCEJ
  • Studnia św. Anny już działa

    ŚWIAT

    Kiedy 27 lutego 2021 roku maszyna wiertnicza osiągnęła głębokość ponad 80 m i fontanna wody wybiła na kilka metrów w górę, jeden z mieszkańców wioski Koumoungoukan wykrzyknął z radości: „To pierwsze źródło czystej wody od kiedy nasza wioska istnieje”.

    Oficjalne otwarcie i poświęcenie Studni św. Anny na północy Togo miało miejsce 24 marca 2021 roku. Budowa studni została w całości sfinansowana przez polskich dobrodziejów misji.

    WIĘCEJ
  • Nasza misja to być otwartym na każdego

    ŚWIAT

    Przybyliśmy do Bicske w sierpniu 2020 roku i zostaliśmy przyjęci przez parafian z wielkim entuzjazmem. Nasze przybycie było dla nich znakiem Bożej Opatrzności, a także doświadczeniem powszechności Kościoła – kapłan z Polski i z dalekiej Indonezji dzielą się z nimi swoją wiarą.

    Nie wyobrażam sobie naszej pracy tutaj bez silnego wsparcia osób świeckich. Nasza posługa nie byłaby pełna i skuteczna bez ich pomocy. Nasi akolici prowadzą Liturgię Słowa, a niektórzy też katechezę tam, gdzie kapłan nie może dotrzeć.

    WIĘCEJ
  • Alaska, czyli skok w bok

    ŚWIAT

    Alaska, a w szczególności diecezja Fairbanks, to wyzwanie. Trudności pojawiają się niemal z każdej strony. - Ponieważ masz już misyjne doświadczenie – mówi biskup – to poszedłbyś do dwóch wiosek? Newtok i Chefornak w południowozachodniej części diecezji?.

    Pójdę! Tam nie ma dróg, nie ma wody, łazienki, toalety. Nawet mieszkanie też takie nie za bardzo. Jedna wioska szykuje dom, bo poprzedni się spalił, a w drugiej jest taki nieco odremontowany, ale według lokalnych standardów

    WIĘCEJ
  • Zawierzamy Bogu każdy kolejny dzień

    ŚWIAT

    2 lutego otrzymaliśmy nagranie komendanta komunistycznej partyzantki ELN o zaminowaniu dróg w górzystych częściach naszej parafii. Ostatnie tygodnie minęły nam na poszukiwaniu rozwiązań, jak pomóc ludziom, jak dostarczyć im żywność, gdyż przez zaminowanie terenu nie mogą dostać się na własne plantacje.

    Staramy się docierać tam z pomocą w miarę naszych możliwości. Niestety często stajemy bezsilni w obliczu przemocy, nienawiści, której ofiarami są bezbronni, nie pragnący tej wojny cywile.

    WIĘCEJ
  • Akcja "Studnia św. Józefa"

    AKCJE MISYJNE

    W wielu regionach świata, szczególnie w biedniejszych społecznościach, ludzie borykają się z niedoborami lub wręcz brakami wody pitnej. Staje się to szczególnie uciążliwe w porze suchej, gdy po wodę iść trzeba nieraz kilka kilometrów.

    Taka sytuacja występuje na przykład w wiosce Nakodjabobodom w północnym Togo. Położona jest ona ok. 4 km od rzeki Oti, stanowiącej granicę między Togo i Ghaną. Zatem kobiety codziennie muszą pokonywać ten dystans, by zaopatrzyć w wodę swoje rodziny i gospodarstwa.

    WIĘCEJ
  • Dramatyczna sytuacja w Mjanmarze (RELACJA MISJONARZA)

    ŚWIAT

    Wszyscy jesteśmy świadomi, że w sytuacji, w jakiej znalazł się Mjanmar, jest wiele polityki, o której zwykły człowiek nie ma pojęcia - pisze z Hmawbi o. Mariusz Kubista SVD. - Możemy tylko patrzeć, czytać, słuchać, dyskutować i wyciągać z tego wnioski.

    Teraz, kiedy armia staje się coraz bardziej brutalna, coraz częściej słyszy się, że ludzie również zaczną reagować. Ludzie nie zamierzają się poddać, podobnie jak wojsko.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: Przez media chcę ukazywać piękno ludzi i kultur (odc. 11)

O. Mirosław Wołodko SVD pracuje w Togo. Po skończonych studiach specjalistycznych zaangażował się w pracę w mass mediach. Między innymi zajmuje się fotografią, produkuje filmy, a także rozprowadza Biblię i literaturę religijną w krajach Afryki Zachodniej.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

Kim jest Bartymeusz?

Bartymeusz znał drogę na pamięć. Znał każdy zapach unoszący się w powietrzu, rozpoznawał każdy hałas i znał głosy osób, które go pozdrawiały. Od wielu lat codziennie przemierzał ten sam odcinek drogi.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 4/2021

    POLECAMY

    Zebrane w tym numerze „Misjonarza” artykuły niech nas inspirują do kroczenia ścieżkami zbawienia, wybierania dobra, uważności na obecność Innego i innych, aby u kresu każdego dnia przeżywać wdzięczność i radość. Oby stały się one wiernymi towarzyszkami u kresu naszego życia tutaj i przy wejściu w inne życie.

    WIĘCEJ
  • Z werbistowskiej poczty misyjnej 2020

    POLECAMY

    To już 7. tomik książki z serii „Z werbistowskiej poczty misyjnej”, w której zostały zamieszczone listy misjonarzy, jakie dotarły do Referatu Misyjnego Księży Werbistów w Pieniężnie w 2020 roku. Ich autorami są misjonarze werbiści – kapłani i bracia misyjni oraz Siostry Służebnice Ducha Świętego. To zbiór 41 listów ze wszystkich kontynentów z 20 krajów świata.

    WIĘCEJ
  • Kalendarze na 2021 rok

    POLECAMY

    Wydawnictwo VERBINUM przygotowało na 2021 rok kolejne wydania popularnych kalendarzy. W tym roku propozycję poszerzył "Terminarz Słowa Bożego".

    W ofercie wydawnictwa znalazły się także popularne "Agendy biblijne" (2 formaty) z tekstami Ewangelii i krótkim komentarzem na każdy dzień oraz tekstami wszystkich czytań mszalnych na niedziele i święta.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Formacja misyjna młodzieży w ujęciu nowych dokumentów programowych nauczania religii
CZYTELNIA

Wybrane aspekty religijności małżonków w Papui Nowej Gwinei w świetle badań
CZYTELNIA

cztln112020 muzeum300px min

Zbiory Muzeum Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie – 50 lat działalności
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.


image

Palmarito & Urubicha w Polsce

Zespół z Boliwi odwiedził Polskę w dniach 21-26 października 2019 roku w ramach Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Formacja misyjna młodzieży w ujęciu nowych dokumentów programowych nauczania religii

Już w programowaniu katechezy dzieci w wieku przedszkolnym zaplanowano odniesienie do formacji misyjnej, która jest kontynuowana na kolejnych etapach edukacji religijnej, czyli w szkole podstawowej oraz w różnych typach szkół ponadpodstawowych. Autorzy nowych dokumentów programowych nauczania religii na kolejnych etapach nauczania religii adresowanego do młodzieży nieustannie przypominają, że chrzest zapoczątkowuje udział w posłannictwie Jezusa Chrystusa.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

Brother Grzegorz Bolesław Frąckowiak was born on July 18th, 1911 in Łowęcice, near Jarocin (the region of Wielkopolska). His parents, Andrzej and Zofia Plończak, owners of an average size farm, had nine sons and three daughters. Two of their children died in infancy. Boleslaw was the eighth child in the family. He was baptized in the parish church of Cerekwica and later went to school in Wojciechowo. He did not want to learn in the German language. In a Polish school he made more progress.

Instead of helping his parents at home Bolek preferred to play performing divine services, saying masses, preaching, etc. His parents did not find him a much helping hand on the farm. As an altar boy, however, he was perfect and soon became the right hand of the parish priest. Growing older he began feeling ashamed to assist at mass with the minor altar-boys, but willingly replaced those absent. Usually he went to confession and received Holy Communion once a month. Still a child he used to mould little crosses and figures of saints in clay and give them to his friends as gifts. On Sundays and feast days before lunch his father had a custom to question the boys about the topic of the sermon the priest preached that day. He never asked Bolek since he was always ready to preach himself. After school Bolek used to visit Bruczków situated nearby where Ms. Wanda Koczorowska ran an orphanage. That house was donated by her to the Divine Word Missionaries in 1927.

Bolek's parents, following the advice of Fr. Poczta, wanted to enrol him in the Minor Seminary. Unfortunately, the poor level of education in the primary school Bolek had attended did not give him a basis good enough for study at the seminary. Besides, the curriculum of the seminary education was meant to meet the needs of older boys. The seminary authorities advised Bolesław to pursue his vocation as a missionary brother. He took their advice and was admitted to Górna Grupa, near Grudziądz, where the Divine Word Missionaries had their postulancy and the novitiate for religious brothers.

Having completed one year of his postulancy Bolesław received his new name: Grzegorz together with his religious habit. It was on September 8th, 1930. He was the most zealous novice and after two years he took his first temporary vows. He worked in the printing press. He learned bookbinding there and soon became the principal bookbinder in the seminary. He worked diligently. He also taught some of the students how to bind books and frame paintings. People remembered him smiling and being always very helpful. He liked to be a helping hand in the sacristy, especially in decorating altars.

Bolek also worked willingly in the kitchen and in the reception where he took particular care of the poor. He used to say that the coming of the poor to the house was the coming of Jesus himself, so they should be received with love. We have his notebooks from that period. He noted prayers and spiritual exercises in them. The latter were called: "Daily Spiritual Exercises" and "Spiritual Exercises". They contain prayers of various authors, but also composed by Bolek himself, directed to the Immaculate Mother of God and to St.Joseph. Bolesław was particularly conscientious in saying so-called "quarterly prayers". The beginning of these prayers "Oh, God, I believe in you." was a genuine expression of his personal faith. Thanks to his natural kindness Bolesław won the esteem of all the members of the house, especially of the students. Br. Grzegorz awaited with joy the day of his perpetual vows because, as he said, "By this act not only in the depth of my heart but also formally I will be fully a member of the Society and I will be dedicated to its ideals". He took his perpetual vows on September 8th, 1938. Before that celebration, Fr. Jan Giczel, the novice master, described Bolek as a "faultless monk".

The beginning of the Second World War was a painful experience for him, as for many others. He became a bit more silent and reserved. He consoled himself with a thought that everything was in the hands of God. He tried to assure himself and the others with that thought even on that fateful solemnity of Christ the King when the Gestapo organized an internment camp in the house for all priests of the region and for the members of the SVD community. Religious brothers were eventually released from the camp but Bolesław remained there to help the internees. In February 1940, when all the priests were sent to the concentration camp Br. Grzegorz left Górna Grupa. At first he went to his brother's house in Poznań. However, there was no possibility to register him there as a resident and he had to leave the city. He went to Łowęcice, his birth place. There he started his underground work. Being in touch with Fr. Giczela, SVD, who was the parish priest in Rusko, and collaborating with his own parish priest Br. Grzegorz taught children religion twice a week and prepared some of them for their First Communion. He was also involved in visiting the sick and the elderly. After the Gestapo arrested Fr. Giczela on October 7th, 1941, Br. Grzegorz took care of the profaned Blessed Sacrament which the Gestapo scattered from the cyborium and left on the table. Br. Grzegorz collected the hosts and kept them in the organist's flat where he stayed himself. That same afternoon and during the whole night a small group of believers kept a vigil adorating Jesus in the Blessed Sacrament. In the morning Br. Grzegorz distributed the Holy Communion leaving some hosts away for the sick and elderly parishioners. He also baptized a few children in the coming days. The people remembered well his piety and dedication in performing these noble celebrations.

 

Martyrdom

When the German officials in Jarocin took notice that Br. Grzegorz was a bookbinder, they ordered him to take up a job in the printing-press. Willing to keep the spirits of his compatriots up, he started to collaborate in printing an underground newspaper called "For you, Poland". Eventually the Gestapo found out about that secret editorial activity. The arrests of those involved followed. That time Br. Grzegorz had not been a member of the group for about a year. He had talked to Fr. Kiczka, SVD, about his involvement, and the latter advised him to stay away from the whole affair. Fr. Kiczka wrote later about Br. Grzegorz: "He could simply disappear but he did not want to. He asked me whether he could offer himself up for the arrested in Jarocin, though he had nothing to do with the illegal leaflets for a year. I told him that if he felt strong enough to do it would be a heroic act. After confession and Holy Communion he went away.

The next day he was in prison where he asked all the arrested to shift the guilt on him. Apparently it worked since some of them were later released. The Nazis had already 'a thief' to torture..." He was taken away with others from the Jarocin prison to the Fort VII in Poznań. His brother wrote: "I took a parcel for Grzegorz and he also sent me one through the guards. It contained his broken watch, the rosary torn to pieces, torn and blood-stained jacket, too much blood..., an old shirt, also blood-stained. I took parcels to him twice, the third time they did not accept it telling me that he had been away". Br. Grzegorz's brother also remembered hearing from Grzegorz: "I hope our uncle (Wincenty) is at home. Let him be careful since he has been likewise implicated in this affair. I took the blame on myself. I do not care if I am killed. I am alone. He has got wife and children." Br. Grzegorz denounced nobody defending in that way his own brother and the others. He gave only two names of persons he knew they had already confessed themselves.

The way of his martyrdom led through Jarocin, Środa, and Fort VII in Poznan, where he was kept till the end of the year. Dresden was his final stop. His fellow-prisoners (Walenty and Antoni Kaczmarek) remembered Br. Grzegorz leading common prayers of the rosary, litanies and others.

At first the Nazis treated him just like one of the other prisoners. However, when they discovered a holy medal sewn up in his hat, they found out his connections with the clergy and began to treat him with cruelty. He did not defend himself remaining calm and patient. They were taking him to the barracks in Poznan and interrogated and tortured him there several times. The Nazis questioned him mainly about the leaflets. Getting no answers they beat him mercilessly. His connection with the clergy was another reason for their cruelty.

Transferred to a Dresden prison Br. Grzegorz was sentenced to death there. He was decapitated on May 5th, 1943. A couple of hours before his death Bolek wrote a letter to his family. It is worth quoting: "I write this letter to you, my dearest, for the last time in this worthless life and in this valley of tears. When you receive it I will be dead because today on Wednesday, May 5th, 1943 at 6.15 p.m. I will be decapitated. Say "Eternal rest" in my intention, please. I will depart in five hours but you do not cry but pray for my soul and for the souls of our beloved. I am going to greet the Father and all my relatives. I am not sure whether you should tell our Mother that I was decapitated or simply that I died. Do what you think is right. I can tell you that my conscience is clear... I greet you all and will wait for you at our Father's house. I greet all brothers in Bruczków and all my friends. God bless you. Be good Catholics. Forgive me everything, please. I am very sorry for my beloved old Mother. God be with you. See you in heaven. Please, give my cassock back to Bruczków after the war."

In the memory of the old priests and religious brothers Br. Grzegorz remained a wonderful man, an excellent Divine Word missionary who possessed the greatest love - ready to give up his life for his neighbours.

Pope John Paul II beatified him on 13 June 1999 with a group of the 108 Martyrs of World War Two known also as 108 Blessed Polish Martyrs.

Akcje Misyjne

  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom na północy Togo chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako WIĘCEJ
  • Ofiarom koronawirusa

    Pandemia koronawirusa dotyka i wywołuje cierpienie wśród ludzi na całym świecie. Kraje Zachodu i wysokorozwinięte jakoś sobie radzą z tym WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Spotkanie - 3. Niedziela Wielkanocna +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Tak jak uczniowie nie umiemy rozpoznać Jezusa. Tak jak oni odczuwamy niejednokrotnie trwogę i lęk. Życiowe burze zamykają nasze oczy na obecność Jezusa. I nawet jeśli On wówczas jest bardzo blisko, nie umiemy Go dostrzec. Niezależnie od naszych ludzkich wątpliwości, lęków przeżyć, uczuć i wątpliwości – Jezus żyje i nieustannie nas szuka. Dzisiaj pyta nas: Dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach?

    CZYTAJ

  • III Niedziela Wielkanocna +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Uczniowie Jezusa, z narażeniem własnego życia, obarczali żydów odpowiedzialnością za śmierć Jezusa i oskarżali ich o popełnienie straszliwego grzechu odrzucenia i zabicia posłanego przez Boga Zbawiciela. Nie poprzestawali na oskarżeniach, ale głosili możliwość uzyskania przebaczenia i wzywali do nawrócenia.

    CZYTAJ

  • Einsteina z tego nie będzie +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Zauważyłem ostatnio wielkie przydrożne billboardy reklamujące dotacje na innowacje z Funduszu Europejskiego. Pomijając aspekt moralny wszelkich dotacji, samo hasło „Nie musisz być Einsteinem” jest nietrafione. Jeżeli miałbym już pomagać, to tylko komuś, kto jest zdolny i ma pomysł, a brakuje mu pieniędzy.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Wierzę w ciała zmartwychwstanie

    Paweł Apostoł pisze, że jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna nasza wiara. Bo zmartwychwstanie Chrystusa jest wstrząsem dla fundamentów świata, jaki znamy. I wstrząs ten wciąż jest odczuwalny, w każdym razie – powinien być. A jego epicentrum ma być żywy Kościół, zebrany wokół Zmartwychwstałego. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Misje w krainie mango

    Po trzech dniach pobytu w głównej wiosce udajemy się do Ambavaha, małej wioski na skraju drogi. Wprawdzie to tylko kilka kilometrów do pokonania pieszo, ale piekielny żar leje się z niebai wyciska z naszych ciał ostatnie litry wody. To jest ta zasadnicza różnica między misją na wschodnim wybrzeżu Czerwonej Wyspy a na północy, w głębi. Upał nie do zniesienia. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Wypadki przy pracy: oko

    Newtok to wioska, która ma jedno ujęcie wody i potężny zbiornik zaopatruje w wodę całą tutejszą społeczność. Podczas corocznego oczyszczania zbiornika trzeba czekać trzy tygodnie, aby znowu był wypełniony wodą. Niestety, po wodę trzeba chodzić bez względu na porę roku – czy zimą, czy latem. Do dyspozycji mam tylko wiadra 20-litrowe. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Misjonarz w muzułmańskim kraju

    Nie możemy przekonywać do naszej wiary, ponieważ nawracanie jest ustawowo zabronione. Jedynie osoba dorosła może zmienić wiarę, jeśli tego zapragnie. Jednak społeczeństwo muzułmańskie jest przeciwne zmianie wiary i reaguje sprzeciwem wobec osoby chcącej przejść na chrześcijaństwo. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Wielkanocna Akcja Pomocy

    Nie możemy pozostawić misjonarzy samym sobie, głoszących Ewangelię na wszystkich kontynentach, starających się zaradzić najbardziej podstawowym potrzebom ludzi, wśród których posługują lub kontynuują dzieła zapoczątkowane przed laty. Dziękując za dotychczasowe wsparcie materialne i duchowe, prosimy o wsparcie któregoś z naszych projektów misyjnych. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos