Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

tydzien misyjny2021 top1200px tin

Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu

16 października 2021 roku, uroczystą Mszą odpustową, zakończył się rok jubileuszowy obchodzony w 100-lecie Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie. Duchowe przygotowanie do tej uroczystości odbyło się pod hasłem „Tydzień przygotowań do odpustu w 100-lecie parafii i w 50-lecie poświęcenia kościoła”. Poprowadzili je ojcowie Andrzej Danilewicz, Andrzej Borek, Marcin Piwnicki i Krzysztof Malejko. Głównym ich celem był przybliżenie parafianom Zgromadzenia Słowa Bożego oraz postaci świętych i błogosławionych werbistów. 

Więcej…

Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)

Pomimo naprawdę intensywnego czasu spędzonego z Jezusem i nowymi znajomymi, znalazł się czas na krótkie przemyślenia i refleksje. Zgromadzenie SVD w ciągu 150 lat swojej działalności stało się naprawdę prężną grupą zakonników, którzy w sposób prawdziwy wzięli sobie do serca słowa Pana: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Mk 16,15)”. Działają w wielu krajach świata niosąc pomocną dłoń i Jezusa w Słowie Bożym.

Więcej…

Werbiści w Bytomiu

Ponad 100-letnia obecność werbistów w Bytomiu jest nierozerwalnie związana ze Wzgórzem św. Małgorzaty, gdzie od 1935 roku stoi Dom Misyjny św. Małgorzaty a obok niego kościół parafialny poświęcony tej samej świętej.

Parafia św. Małgorzaty jest maleńka, liczy około 200 parafian. Usytuowana jest w ścisłym centrum miasta, a jednak nieco na uboczu, nie dociera tu wielkomiejski zgiełk. Bliskość dworca kolejowego, autobusowego oraz linie tramwajowe zapewniają doskonały dojazd wszystkim, którzy nie korzystają z samochodu.

Więcej…

Misjonarz na Kubie w dobie pandemii

Z powodu pandemii nie miałem jeszcze okazji dobrze poznać moich nowych parafian. Znam tylko pojedyncze osoby, które przychodzą na Msze św. Na szczęście współpracują z nami siostry z założonego w Hiszpanii Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia od św. Anny. Wykonują niesamowitą pracę duszpasterską i socjalną. Dzięki nim mam punkt zaczepienia do rozpoczęcia pracy w parafii.

W tej chwili, z powodu panujących restrykcji, odprawiamy Msze św. niedzielne oraz dwie Msze św. w tygodniu. Gdy mamy paliwo do naszej Lady Niva, możemy od czasu do czasu odwiedzić wspólnoty poza miastem.

Więcej…

125 lat werbistów w Papui Nowej Gwinei

Już w pierwszych dwóch latach po przybyciu do Papui Nowej Gwinei udało się werbistom otworzyć pierwsze szkoły dla dzieci. Trzy lata później dołączyły do nich Siostry Służebnice Ducha Świętego (SSpS). Nowogwinejczycy, widząc poświęcenie i gorliwość misjonarek i misjonarzy, bardzo się dziwili i nie mogli końca zrozumieć głębi idei misyjnej. Zadawali spytania: dlaczego ci głosiciele Chrystusa tutaj przyjechali? W jaki sposób chcieli się tutaj wzbogacić? Dlaczego zachowywali się inaczej niż biali kolonizatorzy?

Więcej…
  • 1 Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu
  • 2 Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)
  • 3 Werbiści w Bytomiu
  • 4 Misjonarz na Kubie w dobie pandemii
  • 5 3. edycja akcji "Uczniowie-uczniom"
  • 6 Nowicjusze złożyli pierwsze śluby zakonne
  • 7 125 lat werbistów w Papui Nowej Gwinei
  • 8 Siostry przekazały dary na misje
  • 9 Nowa werbistowska parafia w Amazonii
  • 10 Wizyta ewangelizacyjna i jubileusz nad wodami Pangalany
  • Jubileusz 100-lecia Parafii św. Jadwigi Śląskiej na warszawskim Żeraniu

    POLSKA

    16 października 2021 roku, uroczystą Mszą odpustową, zakończył się rok jubileuszowy obchodzony w 100-lecie Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie. Duchowe przygotowanie do tej uroczystości poprowadzili ojcowie Andrzej Danilewicz, Andrzej Borek, Marcin Piwnicki i Krzysztof Malejko. Głównym ich celem był przybliżenie parafianom Zgromadzenia Słowa Bożego oraz postaci świętych i błogosławionych werbistów

    WIĘCEJ
  • Dobrze, że tu jesteśmy (RELACJA)

    POLSKA

    W dniach 8-10 października 2021, po dłuższej przerwie spowodowanej niezależnymi czynnikami i obostrzeniami pandemicznymi, odbyło się w Nysie tradycyjne spotkanie ministrantów werbistowskich parafii.

    - Przyjechaliśmy do Nysy z grupą ministrancką z Kleosina, z parafii od misjonarzy werbistów. Początek dnia był taką codziennością ojców misjonarzy: modlitwa poranna w kaplicy z Vademecum SVD, trwająca nie dłużej niż 20-25 minut oraz śniadanie - pisze w swojej relacji jeden z uczestników.

    WIĘCEJ
  • Werbiści w Bytomiu

    POLSKA

    Ponad 100-letnia obecność werbistów w Bytomiu jest nierozerwalnie związana ze Wzgórzem św. Małgorzaty, gdzie od 1935 roku stoi Dom Misyjny św. Małgorzaty a obok niego kościół parafialny poświęcony tej samej świętej.

    Parafia św. Małgorzaty jest maleńka, liczy około 200 parafian. Usytuowana jest w ścisłym centrum miasta, a jednak nieco na uboczu, nie dociera tu wielkomiejski zgiełk. Bliskość dworca kolejowego, autobusowego oraz linie tramwajowe zapewniają doskonały dojazd wszystkim, którzy nie korzystają z samochodu.

    WIĘCEJ
  • Misjonarz na Kubie w dobie pandemii

    ŚWIAT

    Z powodu pandemii nie miałem jeszcze okazji dobrze poznać moich nowych parafian. Znam tylko pojedyncze osoby, które przychodzą na Msze św. Na szczęście współpracują z nami siostry z założonego w Hiszpanii Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia od św. Anny. Dzięki nim mam punkt zaczepienia do rozpoczęcia pracy w parafii.

    W tej chwili, z powodu panujących restrykcji, odprawiamy Msze św. niedzielne oraz dwie Msze św. w tygodniu. Jeśli mamy paliwo do naszej Lady Niva, możemy od czasu do czasu odwiedzić wspólnoty poza miastem.

    WIĘCEJ
  • 3. edycja akcji "Uczniowie-uczniom"

    POLSKA

    Papież Franciszek w orędziu na Światowy Dzień Misyjny 2021 zaprasza do włączenia się w działalność misyjną Kościoła. Widzimy, jak niesamowite efekty przynoszą nasze wspólne działania, choć zdajemy sobie sprawę, że potrzeby są ciągle duże. Dlatego już po raz trzeci zapraszamy parafie, szkoły, przedszkola do zbiórki nowych i nieużywanych przyborów szkolnych.

    Mogą to być: długopisy, ołówki, kredki, bloki, zeszyty, plecaki, mazaki, farby, pastele itp. Akcja Misyjna “Uczniowie-uczniom” trwa od 24 października 2021 do 16 stycznia 2022.

    WIĘCEJ
  • Nowicjusze złożyli pierwsze śluby zakonne

    POLSKA

    29 września o godzinie 15.00 w kaplicy rekolekcyjnej Domu Misyjnego w Chludowie celebrowana była Msza święta z obrzędem pierwszej profesji zakonnej nowicjuszy: Piotra Stopy SVD i pochodzącego z Angarska w Obwodzie Irkuckim w Rosji Artioma Tretyakova SVD.

    W uroczystości uczestniczył ojciec Prowincjał, który odbierał śluby zakonne oraz współbracia z Chludowa i Pieniężna. Przybyli również rodzice Piotra i jego brat z małżonką, pracownicy Domu i znajomi.

    WIĘCEJ
  • 125 lat werbistów w Papui Nowej Gwinei

    ŚWIAT

    Już w pierwszych dwóch latach po przybyciu do Papui Nowej Gwinei udało się werbistom otworzyć pierwsze szkoły dla dzieci. Trzy lata później dołączyły do nich Siostry Służebnice Ducha Świętego (SSpS). Nowogwinejczycy, widząc poświęcenie i gorliwość misjonarek i misjonarzy, bardzo się dziwili i nie mogli końca zrozumieć głębi idei misyjnej. Zadawali spytania: dlaczego ci głosiciele Chrystusa tutaj przyjechali? W jaki sposób chcieli się tutaj wzbogacić? Dlaczego zachowywali się inaczej niż biali kolonizatorzy?

    WIĘCEJ
  • Siostry przekazały dary na misje

    POLSKA

    30 września 2021 roku, na zaproszenie s. Rity Gwóźdź ZSNM, referentki misyjnej Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi we Włocławku-Michelinie, odbyło się spotkanie misyjne z o. Wiesławem Dudarem SVD, dyrektorem Referatu Misyjnego z Pieniężna.

    Celem spotkania było podzielenie się doświadczeniami misyjnymi oraz przekazanie darów z pomocą dla misjonarzy.

    WIĘCEJ
  • Nowa werbistowska parafia w Amazonii

    ŚWIAT

    Kilkanaście tygodni temu werbiści z brazylijskiej Amazonii rozpoczęli posługę duszpasterską w Parafii św. Raimundo Nonato w Curuá, w stanie Pará. Pracę w parafii rozpoczęło 3 misjonarzy: o. Yosef Mapang Pukan SVD z Indonezji, o. Aparecido Luiz de Souza SVD z Brazylii oraz br. George Kindo SVD z Indii.

    Do parafii należą 54 wspólnoty, z czego zaledwie 9 leży na terenie lub w bliskiej odległości od miasta. Do reszty trzeba dostawać się samochodem lub łodzią.

    WIĘCEJ
  • Wizyta ewangelizacyjna i jubileusz nad wodami Pangalany

    ŚWIAT

    Nosy Varika należy do typowych miasteczek buszowych, gdzie niewiele się dzieje. To tutaj z całej diecezji przybyło około 1500 osób, aby uczcić jubileusz 25 lat Odnowy Charyzmatycznej w diecezji Mananjary na Madagaskarze.

    Ostatni etap podróży do Nosy Varika to dla wielu osób całodniowy przepływ wodami kanału. 5 długich lodzi, wypełnionych po brzegi ludźmi, cały dzień sunęło wolno po spokojnych wodach kanału.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

Historia jednej fotografii: PAMIĘĆ

Nie godzimy się na przemijalność. Chcemy, aby to, co ważne, piękne, co nas zachwyciło, takim pozostało. Wiemy, że z czasem nasza pamięć zaczyna gubić szczegóły, blakną emocje, zacierają się twarze.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

PODCAST: Co brat zakonny może przez 30 lat robić w Ghanie? (odc. 17)

Br. Andrzej Kędziora SVD od ponad 30 lat jest misjonarzem w Ghanie. Oprócz pracy pastoralnej prowadzi zakład optyczny "New Look". Opowiada między innymi o życiu w społeczności wielu religii.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Staś i Nel już tu byli

    POLECAMY

    Kolekcja listów misyjnych o. Andrzeja Dzidy SVD pisanych z Sudanu Południowego, Egiptu i Ugandy. Razem z autorem wędrujemy po Czarnym Lądzie spotykając piękno Afryki i mieszkających tam ludzi. W tekstach o. Andrzeja spotykamy Afrykę na nowo - niekiedy ze starymi problemami, lecz z nowym spojrzeniem. Książka przenosi nas w inny świat, gdzie możemy zobaczyć również Polskę i nasze problemy z pewnego dystansu.

    WIĘCEJ
  • Misjonarz 10/2021

    POLECAMY

    W październikowym numerze „Misjonarza” można przeczytać między innymi o cudami słynącym obrazie Matki Bożej z Guadalupe, której sanktuarium jest jednym z najważniejszych miejsc kultu maryjnego na świecie. Proponujemy także teksty z Boliwii, Panamy, Ghany, Papui Nowej Gwinei i wielu innych krajów misyjnych. Warto również zwrócić uwagę na Orędzie papieża Franciszka na Światowy Dzień Misyjny, który w tym roku będziemy obchodzić 17 października.

    WIĘCEJ
  • Nurt SVD (1/2021)

    POLECAMY

    W najnowszym numerze półrocznika "Nurt SVD" przeczytać można m.in o "Złotym wieku" misji rosyjskiej w Ziemi Świętej i na Athosie, o tym, jak mówić o Bogu na Madagaskarze, o redefinicji misji chrześcijaństwa, o znaczeniu wiary w kontekście kryzysu aksjologiczno-moralnego świata Zachodu, czy o oczekiwaniach małżonków wobec duszpasterskiego towarzyszenia w parafii.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln072021 orth500px

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym
CZYTELNIA

c

Prawo naturalne jako fundament moralności libertariańskiej
CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym

Osiągnięcia w misyjnej działalności prawosławia są niemałe. Misje prawosławne znacznie wyprzedziły misje katolickie w Azji, wypracowując własne metody i tworząc bogatą historię. Staraniem misjonarzy patriarchatu konstantynopolitańskiego w krajach nawróconych zorganizowano lokalne Kościoły prawosławne, które z biegiem czasu, nie bez oporu ze strony Konstantynopola, uzyskały całkowitą niezależność od Kościoła macierzystego.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

P. Mzyk stammte aus einer Bergmannsfamilie. Sein Vater Ludwik war Steiger in der Kohlengrube "Prezydent" in Chorzów (Konigshütte). Die Mutter, Franciszka, geboren Hadasz, stammte aus Bytkowo bei Katowice. Ludwik war das fünfte Kind unter neun Geschwistern und wurde am 22. April 1905 geboren. Die Familie war sehr fromm und aktiv. Ludwik war seit jungen Jahren Ministrant. Er hat sich für Religion und Kirche interessiert. Während der Pfarrexerzitien, welche ein Missionar aus Neisse gab, fühlte er eine missionarische Berufung. Er druckte sein Interesse den Eltern aus, die jedoch kritisch dazu eingestellt waren. Andere Verwandte unterstützten ihn und dann, schon zusammen mit seinen Eltern, versuchten sie, den Jungen in dem Kleinen Seminar der Steyler Missionare in dem Heiligkreuzhaus in Neisse zu unterbringen. Die ganze Sache unterstützte auch der ihm sehr wohlwollende Pfarrer Namysło. In Neisse kam er an am 13. September 1918 und dort bestand er auch das Abitur in 1926. Während der Ferien arbeitete er mit seinem Bruder in einer Kohlengrube, um der Mutter nach dem Tode seines Vaters finanziell zu helfen. Er wurde Mitglied der Organisation „Kwikborn“, in welcher man freiwillig auf das Alkoholtrinken und Rauchen verzichtete. Bis zu seinem Lebensende blieb er treu dieser Verpflichtung. Aus Neisse fuhr er, nach kurzen Ferien, nach Sankt Augustin in Deutschland, um das Noviziat zu machen und sich für die Ordensgelübde  vorzubereiten, was in 1928 geschehen ist.mzyk obr

Gegen Ende des Studiums in 1926, dem Beispiel von P. Grignon de Montfort nachfolgend, gab er sich völlig der Seligen Jungfrau Maria hin, und das Dokument unterzeichnete er mit seinem eigenen Blut. Nach der Beendigung des Philosophiestudiums haben ihn die Oberen zum Theologiestudium nach Rom geschickt, da sie seine Talente und Vorteile in Betracht zogen. In dieser Zeit erhielt er die Priesterweihe in Rom, am Fest Christi des Königs am 30. Oktober 1932. Seine Primizmesse feierte er an dem Hochfest Allerheiligen in der Kapelle des Generalatshauses in Rom. Sein Studium krönte er mit seiner Doktorarbeit in Theologie, am 5. Februar 1935 an der Pontificia Universitas Gregoriana. Während er auf das Diplom wartete, fuhr er nach Sankt Gabriel in Österreich, wo er einige Monate lang dem Novizenmeister half als sein Sozius und er lernte zugleich die schwierige Kunst, das Noviziat zu führen. Im Sommer 1935 kam er nach Chludowo bei Poznań, wo die Steyler Missionare in dem von Roman Dmowski gekauften Palast ihr erstes Noviziat  eröffnet hatten. P. Ludwik wurde Novizenmeister und lernte zugleich die literarische polnische Sprache.

Die Meinungen der Novizen sind gleich: wir hatten einen heiligen Meister. Was ihm an Erfahrung fehlte, bemühte er sich durch seine Demut, Höflichkeit und Arbeitsamkeit zu ergänzen. Die leuchtende Gestalt unseres Meisters war die Verkörperung einer gesunden Ordensaskese... er war ziemlich streng für andere, aber noch strenger für sich selbst. Er schritt bewußt und konsequent zur Heiligkeit eines Priesters und Missionars. Er hat zu den Menschen gehört, welche auf ihre Umgebung strahlen und eine Spur ihrer Anwesenheit hinterlassen. Im Seminar war er nicht nur Vorgesetzter, sondern auch ein Vorbild. Im Gedächtnis vieler blieben seine tiefen Konferenzen, auch in schriftlicher Form, leider in einer Kurzschrift, die heute nicht mehr abzulesen ist. In das Zimmer des Meisters kamen die Novizen ohne Angst, aber mit einer großen Ehre und Achtung für ihn. Immer hat sie seine milde Stimme: „Ave!“- hineingeladen. Auf seinen Lippen war es nicht eine gewöhnliche Einladung, sondern zugleich ein Gruß für die Unbefleckte und den Eintretenden. Anscheinend entledigte er sich gut der ihm anvertrauten Aufgabe, als er in 1939 zum Rektor des Noviziats ernannt worden ist.

Nach dem Ausbruch des Krieges mußte er sich von fast allen Hausbewohnern, die nach dem Osten evakuiert werden sollten, verabschieden. Er selbst hat das Haus nie verlassen. Nach einigen Wochen begrüßte er mit Freude die Heimkehrenden und seine Gelassenheit wirkte optimistisch auf die jüngeren. Die Situation am Anfang der Okkupation war verhältnismäßig normal. Die Deutschen besuchten das Kloster nur selten. Doch wegen der immer häufiger kommenden Nachrichten über Aussiedeln und Verhaftungen dachte und beriet man darüber, ob man die Novizen nicht nach Hause schicken sollte, doch es gab schon damals Schwierigkeiten mit der Ummeldung. P. Ludwik versuchte mit allen möglichen Mitteln, die Zukunft der Novizen zu sichern. Er verhandelte mit Mitbrüdern in Österreich und Deutschland, mit dem Generalat in Rom, daß sie seine Schützlinge aufnehmen. Er schlug sogar vor, das Noviziat nach Bruczków zu übersiedeln, wo man in der großen Wirtschaft arbeiten und sich ernähren konnte. Doch das Verlassen des Hauses wurde allen verboten. Immer häufiger mußte er feststellen, daß er- in Österreich und Deutschland erzogen und ausgebildet- die Deutschen als Okkupanten gar nicht kennengelernt hatte. Im unmittelbaren Kontakt mit Gestapo und Militär verlor er. Er  wußte nicht, daß er- indem er sich mir einem Soldaten unterhielt- zugleich mit einem Gestapomann zu tun hatte, und er druckte ungeschickt aus, daß er lieber verhandelte und mehr der Wehrmacht vertraute, als der Gestapo. Das entschied über sein zukünftiges Schicksal. Seine Aussage hat man als Vorwand benutzt, um ihn am 25. Januar 1940 zu verhaften.

 

Martyrium

An diesem Tag, um 12 Uhr Mittags sind Gestapowagen eingetroffen mit verhafteten Priestern aus der Gegend von Poznań und Oborniki Wielkopolskie. Die Hausbewohner hat man im Speisesaal versammelt, die anderen ihnen angeschlossen, und im gewissen Moment erschien in der Tür P. Ludwik, blaß, aber ruhig, und sagte: Ich muß mit ihnen fahren. Sie sagen, ich werde zurückkommen, und in der Zwischenzeit ist P. Chodzidło euer Vorgesetzter...  er wollte noch etwas hinzufügen, doch jemand zog ihn gewaltsam und man sah in nicht mehr. Später erfuhr man von einem Priester, der später verhaftet worden war, wie brutal P. Ludwik während der zwangsmäßigen Beladung von Paketen auf einem Wagen in Poznań behandelt wurde. Der Priester fügte noch hinzu: dieser Meister von euch ist ein richtiger Engel. Noch am vorangehenden Tage war P. Ludwik noch in Poznań, um für seine Novizen eine Ausreisegenehmigung zu erledigen. Doch er hat nichts erreicht. Nachdem er festgenommen worden war, konnte man nicht erfahren, was mit ihm geschah. Man versicherte immer wieder, er würde bald zurückkehren, wenn einige Sachen geklärt seien. Auf dieselbe Weise täuschte man seine Familie, welche gewiss eine Chance hatte- wegen ihrer schlesischer Abstammung- seine Befreiung zu erreichen. Sein Bruder Wilhelm schreibt: Interventionen von Seiten der Kirche und meiner selbst, sowie diejenigen meiner Schwestern, haben sich völlig fruchtlos erwiesen. Zweimal hat jemand seine Wäsche gebracht. Sie war mit Blut befleckt, und drin haben wir einen Zettel gefunden mit der Information: Ich lebe immer noch, helft, wenn ihr könnt“.mzyk ico

Das Blut begleitete ihn seit dem Verhaftungstag, als er im Soldatenheim (damals Residenz der Gestapo) seines Talars beraubt und schrecklich geschlagen wurde. Es war Winter, und er blieb nur in einem zerrissenen Hemd und einer Hose. Ein Mithäftling behielt in Erinnerung, daß ihm einer der Häftlinge eine Jacke gab, welche ein zum Tode verurteilter Häftling gelassen hatte, gerade als er zu einer Zelle im Fort VII in Poznań geführt wurde. Über seinen Tod erfuhr man im Kloster erst nach einigen Wochen. Sogar der vom Pater General gesandte Pater Wigge, dessen Aufgabe es war, das Haus und die Mitbrüder zu retten, erfuhr nichts, doch er hatte den Eindruck dass P. Mzyk nicht mehr lebte.

Alle Berichte über den Märtyrertod von P. Mzyk stammen von den Augenzeugen aus dem Fort VII in Poznań, wo zusammen mit ihm die Priester Sylwester Marciniak und Franciszek Olejniczak verweilten. Der erste schreibt das folgende: P. Mzyk traf ich in Zelle 60 im fort VII in Poznań am 1. Februar 1940. Zusammen mit ihm waren noch 28 Häftlinge, hauptsächlich Studenten. Alle fühlten einen großen Hunger... In die Zelle kamen oft, egal ob am Tage oder bei Nacht, die Wächter, und schlugen die Häftlinge aus unwichtigen Gründen oder auch ohne Grund. P. Mzyk erfüllte  alle Aufträge sehr sorgfältig, warnte vor allem, was Probleme bereiten konnte, und – wie man leicht bemerken konnte, betete stets.  Am Aschenmittwoch, dem 7. Februar, versammelte man alle Priester in der kleinen Zelle 69, am Osttor... die Tagesordnung war dieselbe, wie in anderen Zellen... doch die Wächter bemühten sich, uns mehr zuzusetzen... Zu Lieblingsthemen von P. Olejniczak gehörten: die Gestalt Christi um die Tätigkeit des Heiligen Geistes. Wenn es sich um das zweite Thema handelt, da fand er immer einen lebhaften Diskutanten in der Person von P. Mzyk.. ein Lieblingsthema von P. Mzyk war außerdem eine für die Jugend geeignete Lektüre... Die Lagerbehörden interessierten sich besonders für P. Mzyk. Eines Tages kam in die Zelle der Lagerkommandant mit einem anderen Offizier. Jeden einzelnen fragte er nach dem Namen und „Verbrechen“. Bei P. Mzyk blieb er stehen und sagte: „Ach, das ist dieser harte Gegner von uns“. Nachdem die Offiziere weggegangen waren, erklärte uns P. Mzyk, dass er während der Verhaftung und Untersuchung „starke“ Antworten gegeben hatte... eines Tages rief der Legerwächter Hoffmann P. Mzyk aus und schlug ihn schrecklich in dem Korridor...

Am 20. Februar nachmittag stürzte in unsere Zelle Unteroffizier Dibus herein – es scheint, er war Vertreter des Kommandanten- mit einem Chauffeur, beide waren betrunken, sie verhielten sich skandalös. Besonders beschäftigten sie sich mit P. Mzyk, vor allem der Chauffeur, auf Befehl von Dibus. Jener Tag, der 20. Februar, sollte auch der letzte Lebenstag von P. Mzyk sein. In der Nacht, etwa um 22 Uhr hörten wir die Ukrainer singen. Das war ein schlechtes Zeichen... gewöhnlich begannen sie von der Zelle der Ukrainer. Sie ließen sie singen... Dann besuchten sie die einzelnen Zellen, schlugen und versetzten den Häftlingen Fußtritte, schossen durch  das Schlüsselloch... dann, schon in den näher gelegenen Zellen, hörte man ungeheure Schreie, Ächzen, schließlich in der Nachbarzelle das Klirren von Schüsseln, Löffeln, das Lied „Kto się w opiekę“ („Wer sich unter den Schutz des Herrn begibt“) – natürlich auf Befehl gesungen- und Schüsse.  Kurz danach hörten wir die Worte: „Jetzt zu den Pfaffen“. Sie machten die Tür auf, kamen jedoch nicht herein, sondern ließen uns alle herausgehen, mit der Ausnahme von Pater Olejniczak. Es waren einige von ihnen, mit Dibus an der Spitze. Es war auch Hoffmann unter ihnen. Wir standen in Socken und Kleidung (denn so pflegten wir auch zu schlafen), im Hauptkorridor, unserer Zelle gegenüber. Dibus hielt P. Gałka an, P. Mzyk und mich, die anderen ließ er gehen... er ließ uns den Seitengang entlang laufen. Als wir nebeneinander liefen, bat mich P. Mzyk um Absolution. Als wir das Ende des Korridors erreichten, blieb ich und P. Gałka vor der Treppe stehen, P. Mzyk dagegen begann die Treppe hinaufzusteigen. Auf einmal ertönte unter uns das Geschrei der Wächter, sie ließen uns stehenbleiben. P. Mzyk zogen sie herunter und fingen an, zu schlagen „dafür, daß er flüchten wollte“. Es machte sich ein großes kaum vorstellbares Durcheinander.  Ich kann mich jedoch genau erinnern, daß Galka und Mzyk schrien und ächzten.  Auch wenn  ich nicht bei ihnen war, hatte ich den Eindruck, daß man sie furchtbar schlug und quälte. Meine Meinung erwies sich richtig, als ich P. Gałka sah- er war verwundet, mit blauen Flecken bedeckt, im Blut, hatte zerrissene Hose und Hemd.

Das Schlagen von P. Mzyk und P. Gałka dauerte lange, obwohl es schwer zu sagen ist, ob es 15 Minuten oder eine halbe Stunde dauerte. Inzwischen gelangte ich zum Hauptkorridor neben unserer Zelle, nahe dem Osttor. Hierher führte Dibus P. Mzyk. Als sie an mir  vorbeigingen, mußte ich mich umdrehen, dann konnte ich nicht sehen, wie er aussah. Er lies ihn am Tor stehen, und selbst schritt er zum Unteroffizier, der sich gerade mit mir unterhielt, zurück, lieh von ihm einige Patronen, ausschließend kam er na P. Mzyk heran und tötet ihn mit einem Genickschuß. Als er schon auf dem Boden lag, schoss er zum zweiten Mal... P. Gałka und ich wurden „entlassen“ und durften in unsere Zelle zurückgehen... Eine halbe Stunde später hörten wir, wie man die Leiche von P. Mzyk abschleppte. Nach seinem Tod hatten wir ein paar Tage Ruche. Einer der Häftlinge sagte uns, daß er in der Kommandantur- da räumte er auf- ein Schreiben von Justizministerium gesehen hatte, in dem es stand, daß das Schlagen von Geistlichen verboten sei.  

Der blinde P. Olejniczak, der das alles gehört hat, fügte noch eine Einzelheit hinzu: Dibus pflegte, sich Opfer zu wählen, er schlug sie in Gesicht, trat nach ihnen hemmungslos. Bei einem solchem Überfall wurde auch euer verstorbener P. Ludwik grausam geschlagen. Ich wollte meinem Priester- Bruder seine Qual lindern dadurch, daß ich ihm einige Worte des Trostes zuflüsterte, worauf er aber sagte: Ein Jünger kann nicht größer sein, als sein Meister. So beugte ich mich vor ihm und bat um den Segen, den er mir gerne gab...

Die Mitbrüder, welche vom Tod im Lager verschont blieben, schrieben: „P. Mzyk bleibt stets in Erinnerung und in den Herzen von seinen Zöglingen- Seminaristen. Auf den Felsen von Westerplatte, im Steinbruch von Gusen, war er ein Lieblingsthema unserer Gespräche. Ihn nahmen wir zum Zeugen unserer Ordensgelübde, die im Lager abgelegt wurden. Ihn nannten wir an erster Stelle in der Litanei unserer im Lager ermordeten Mitbrüder, ihn baten wir um Vermittlung, Hilfe und Beistand vom Himmel in unserem schweren Lagerleben erhoffend“.

Papst Johannes Paul II hat ihn am 13. Juni 1999 zusammen mit einer Gruppe von 108 Märtyrern des zweiten Weltkrieges, die man auch als 108 Polnische Märtyrer bezeichnet, selig gesprochen.

Akcje Misyjne

  • Indiański chór

    Chór i orkiestra Arakaendar wykonują muzykę baroku misyjnego w czasów pierwszej ewangelizacji Indian. Z powodu pandemii sponsorzy zaprzestali wspierania zespołu. Warto wesprzeć boliwijską młodzież w rozwijaniu pasji. WIĘCEJ
  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą wodę, a kobiety i dziewczęta, odpowiedzialne dotychczas za przynoszenie wody z rzeki, będą miały więcej czasu na inne obowiązki domowe, naukę i odpoczynek. WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako Akcja św. Krzysztofa. WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Podróże kształcą +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    W niedzielę kościół był pełny. Część wiernych była w ludowych tyrolskich strojach. Przy ołtarzu służyło sześcioro ministrantów. W zakrystii obok zdjęcia Franciszka wisiał portret papieża emeryta Benedykta XVI. Msze św. odprawiłem za proboszcza i jego parafian. I to wszystko miało miejsce w Kościele, który przechodzi kryzys powołań, coraz mniej wiernych chodzi na niedzielną Eucharystię, a głośne grupy duchowieństwa i świeckich domagają się zniesienia celibatu i kapłaństwa kobiet.

    CZYTAJ

  • XXVIII Niedziela Zwykła +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Z całą pewnością poznanie problemu, którego do tej pory nie byliśmy świadomi, podobnie jak poznanie własnej choroby, jest bardzo bolesne i powoduje wielki smutek. Jednak poznanie problemu nie tylko powoduje smutek, ale jednocześnie daje szansę na podjęcie próby rozwiązania tego problemu, podobnie jak poznanie faktu bycia chorym, daje nam szansę na podjęcie leczenia.

    CZYTAJ

  • Otwarci na Boga +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Rozwiązany język, czyli zdolność do mówienia i dzielenia się wiarą, jest znakiem tego, że człowiek słyszy. Jeśli jeszcze nie potrafisz mówić i dawać świadectwa o tym, że Jezus jest twoim Panem, który cię dotknął i otworzył na życie w Bogu, to znaczy, że w jakimś sensie ciągle jesteś głuchy.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Maryja z Guadalupe i Różaniec

    O Maryi z Guadalupe po raz pierwszy przeczytałam w „Misjonarzu”. Bardzo mi się spodobała historia objawień Indianinowi Juanowi Diego na wzgórzu Tepeyac i rola Maryi w ewangelizacji Meksyku. Zaczęłam opowiadać o Matce Bożej z Guadalupe dzieciom i młodzieży na lekcjach religii. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Misja w San Miguel de Velasco

    W 2000 r. misjonarze werbiści rozpoczęli pracę w San Miguel de Velasco, oddalonym o 504 km od miasta Santa Cruz de la Sierra, kontynuując dzieło ewangelizacji w dawnej misji jezuickiej. Historia tej misji sięga 1721 r., kiedy przybyli tu jezuiccy księża Francisco Hervas i Felipe Suárez. Nie było im łatwo.(MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Wciąż utrudnienia z powodu pandemii

    Zanim ponownie wprowadzono kwarantannę i zakaz wychodzenia z domu dla wszystkich, zdołaliśmy jeszcze uczcić Matkę Bożą Fatimską w jednej z naszych wiosek o nazwie Cochea Abajo. Tamtejsi ludzie przygotowali się całym sercem do odpustowego święta. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Pod opieką św. Józefa

    Nasza mała wspólnota (wciąż trzyosobowa) jest w pełni zaangażowana w pracę w ośrodku zdrowia, ale mamy też dużo radości z pracy „na roli”. Mieszkańcy Kwahu Tafo i wieleosób, z którymi mamy kontakt, odbiera to nasze zaangażowanie bardzo pozytywnie. Ponadto dzięki St. Joseph Farm troje młodych ludzi ma zatrudnienie z dobrym wynagrodzeniem. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • Pożegnanie z wielkimi ludźmi

    Żal mi było opuszczać moich parafian z wybrzeża. Zwykłem mówić o nich „wielcy ludzie”, bo nie brakowałoim uśmiechu na twarzy i chęci do życia, mimo że to bardzo biedny region Kolumbii i doświadczony przez brutalność ugrupowań paramilitarnych. (MISJONARZ 10/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos