Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

On tu jest potrzebny (WYWIAD)

Czasem napisałem na moim profilu coś o sytuacji, o pomocy dla Ukrainy itp. I ktoś z mojej rodziny napisał: „Ty to lepiej już zostań w Polsce”. Pod tym postem szybko pojawił się komentarz kogoś z parafii z Nowej Uszycy: „On jest tu potrzebny!” To był dla mnie wyraźny znak, że powinienem wracać. I mogę powiedzieć, że od mojego powrotu doświadczam tego, że ludzie chcą mi to właśnie przekazać, że jestem jaki jestem, ale jestem tu potrzebny.

Więcej…

W Wierzbowcu rozpoczęły się "Wakacje z Bogiem"

W Wierzbowcu na Ukrainie, mimo trwających działań wojennych na wschodzie kraju, rozpoczęły się tegoroczne “Wakacje z Bogiem”. Prowadzą je siostry Służebnice Ducha Świętego - Daria, Marija i Wika, a kapłańską opiekę sprawuje o. Wojciech Żółty SVD, proboszcz z Wierzbowca.

- Na pierwszym turnusie mamy 60 osób. Dzieci są z rejonu murowano-kurolowieckiego i nowouszyckiego oraz z Irpienia, Borodianki, Charkowa i Kijowa - mówi o. Wojciech.

Więcej…

Wystawa o Papui Nowej Gwinei w oleskim muzeum

Od 14 czerwca w Oleskim Muzeum Regionalnym w Oleśnie można oglądać wystawę „W krainie rajskiego ptaka - Papua Nowa Gwinea”. Pochodzi ona ze zbiorów Muzeum Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie.

Wystawa prezentuje rękodzieła i wytwory sztuki Papuasów, w tym przedmioty codziennego użytku, narzędzia, broń, przedmioty kultu, ozdoby, biżuterię, rzeźby, instrumenty muzyczne, obrazy. W trakcie zwiedzania można także obejrzeć film ukazujący realia współczesnego życia mieszkańców i pracy misyjnej werbistów. 

Więcej…

25-lecie kapłaństwa o. Tomasza Trojana SVD

12 czerwca w Wilamowicach koło Bielska-Białej, 25-lecie kapłaństwa celebrował o. Tomasz Trojan SVD, misjonarz w Botswanie. Uroczystość była połączona z odpustem parafialnym Trójcy Przenajświętszej.

Słowo Boże wygłosił o. dr Jacek Gniadek SVD, przyjaciel o. Tomasza. W homilii ukazał istotę i tajemnicę Trójcy Przenajświętszej obecnej na karatach Pisma Św. od samego początku. Wskazał też na istotę pracy misjonarza, który nie jest od tego, aby rozpychać się łokciami, ale aby iść w pokoju i szanować ludzką wolność.

Więcej…

Dzieci pierwszokomunijne pomagają misjom

9 czerwca 2022 r. w Parafii Wniebowzięcia NMP w Śniadowie w diecezji łomżyńskiej w ramach Białego Tygodnia dzieci pierwszokomunijne i ich rodziny modliły się w intencji misji i dzieci z krajów misyjnych. Szczególnie pamiętano o dzieciach i ich rodzicach z Parafii Matki Boskiej Anielskiej w El Alto w Boliwii oraz posługującym tam o. Marcinie Domańskim SVD.

Zebrani modlili się również o pokój na Ukrainie. Dzieci złożyły dar serca w postaci ofiary pieniężnej, dzieląc się w ten sposób z dziećmi z boliwijskiejparafii o. Domańskiego.

Więcej…
  • 1 Śp. o. Tadeusz Piech SVD
  • 2 On tu jest potrzebny (WYWIAD)
  • 3 W Wierzbowcu rozpoczęły się "Wakacje z Bogiem"
  • 4 Śp. o. prof. Henryk Zimoń SVD
  • 5 Wystawa o Papui Nowej Gwinei w oleskim muzeum
  • 6 25-lecie kapłaństwa o. Tomasza Trojana SVD
  • 7 Dzieci pierwszokomunijne pomagają misjom
  • 8 Eksponaty z werbistowskiego muzeum na wystawie w Tczewie
  • 9 Ludzie są niesamowicie wdzięczni, że ktoś im pomaga
  • 10 Obraz Jezusa Miłosiernego dla Ukrainy
  • 11 Konsekracja biskupa Walentego Gryka SVD
  • Śp. o. Tadeusz Piech SVD

    ZMARLI

    20 czerwca 2022 roku w Domu Misyjnym w Górnej Grupie zmarł o. Tadeusz Piech SVD. Miał 88 lat. W Indonezji przepracował 47 lat. W 2013 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

    Urodził się w 2 lipca 1934 r. w miejscowości Złota (diecezja tarnowska), w wielodzietnej rodzinie Izydora i Antoniny. Rodzice byli rolnikami. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Niższego Seminarium Księży Werbistów w Bruczkowie Wielkopolskim.

    WIĘCEJ
  • On tu jest potrzebny (WYWIAD)

    ŚWIAT

    Czasem napisałem na moim profilu coś o sytuacji, o pomocy dla Ukrainy itp. I ktoś z mojej rodziny napisał: „Ty to lepiej już zostań w Polsce”. Pod tym postem szybko pojawił się komentarz kogoś z parafii z Nowej Uszycy: „On jest tu potrzebny!”

    To był dla mnie wyraźny znak, że powinienem wracać. I mogę powiedzieć, że od mojego powrotu doświadczam tego, że ludzie chcą mi to właśnie przekazać, że jestem jaki jestem, ale jestem tu potrzebny. Minęły 2 miesiące i rzeczywiście w kościele jest więcej osób. Przychodzą i chcą się modlić.

    WIĘCEJ
  • W Wierzbowcu rozpoczęły się "Wakacje z Bogiem"

    ŚWIAT

    W Wierzbowcu na Ukrainie, mimo trwających działań wojennych na wschodzie kraju, rozpoczęły się tegoroczne “Wakacje z Bogiem”. Prowadzą je siostry Służebnice Ducha Świętego - Daria, Marija i Wika, a kapłańską opiekę sprawuje o. Wojciech Żółty SVD, proboszcz z Wierzbowca.

    - Na pierwszym turnusie mamy 60 osób. Dzieci są z rejonu murowano-kurolowieckiego i nowouszyckiego oraz z Irpienia, Borodianki, Charkowa i Kijowa - mówi o. Wojciech.

    WIĘCEJ
  • Śp. o. prof. Henryk Zimoń SVD

    ZMARLI

    O. Henryk Zimoń urodził się 4 maja 1940 r. w Wodzisławiu Śląskim. W 1958 r. wstąpił do Zgromadzenia Słowa Bożego. Po rocznym nowicjacie rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów w Pieniężnie. 26 czerwca 1965 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Tomasza Wilczyńskiego.

    Ojciec profesor jest autorem 5 książek, redaktorem i współredaktorem 11 prac zbiorowych, 183 artykułów naukowych, 71 haseł encyklopedycznych i leksykograficznych, 19 recenzji i 18 pozycji popularnonaukowych.

    WIĘCEJ
  • Wystawa o Papui Nowej Gwinei w oleskim muzeum

    POLSKA

    Od 14 czerwca w Oleskim Muzeum Regionalnym w Oleśnie można oglądać wystawę „W krainie rajskiego ptaka - Papua Nowa Gwinea”. Pochodzi ona ze zbiorów Muzeum Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie.

    Wystawa prezentuje rękodzieła i wytwory sztuki Papuasów, w tym przedmioty codziennego użytku, narzędzia, broń, przedmioty kultu, ozdoby, biżuterię, rzeźby, instrumenty muzyczne, obrazy. W trakcie zwiedzania można także obejrzeć film ukazujący realia współczesnego życia mieszkańców i pracy misyjnej werbistów.

    WIĘCEJ
  • 25-lecie kapłaństwa o. Tomasza Trojana SVD

    ŚWIAT

    12 czerwca w Wilamowicach koło Bielska-Białej, 25-lecie kapłaństwa celebrował o. Tomasz Trojan SVD, misjonarz w Botswanie. Uroczystość była połączona z odpustem parafialnym Trójcy Przenajświętszej.

    Słowo Boże wygłosił o. dr Jacek Gniadek SVD, przyjaciel o. Tomasza. W homilii ukazał istotę i tajemnicę Trójcy Przenajświętszej. Wskazał też na istotę pracy misjonarza, który nie jest od tego, aby rozpychać się łokciami, ale aby iść w pokoju i szanować ludzką wolność.

    WIĘCEJ
  • Dzieci pierwszokomunijne pomagają misjom

    POLSKA

    9 czerwca 2022 r. w Parafii Wniebowzięcia NMP w Śniadowie w diecezji łomżyńskiej w ramach Białego Tygodnia dzieci pierwszokomunijne i ich rodziny modliły się w intencji misji i dzieci z krajów misyjnych. Szczególnie pamiętano o dzieciach i ich rodzicach z Parafii Matki Boskiej Anielskiej w El Alto w Boliwii oraz posługującym tam o. Marcinie Domańskim SVD.

    Miłym akcentem homilii było wideo przesłane przez o. Marcina z Boliwii, w którym pogratulował dzieciom, że już w pełni mogą uczestniczyć we Mszy świętej i zachęcał, aby regularnie przychodziły z najbliższymi na niedzielną Eucharystię.

    WIĘCEJ
  • Eksponaty z werbistowskiego muzeum na wystawie w Tczewie

    POLSKA

    Od 8 czerwca Kamienicy Fabryki Sztuk w Tczewie można oglądać wystawę “Nie tylko sombrero…” prezentującą pamiątki z Meksyku. Pochodzą one ze zbiorów Wiolety i Wojciecha Grzesików.

    Wystawę dopełniają eksponaty werbistowskiego Muzeum Misyjno-Etnograficznego w Pieniężnie.

    WIĘCEJ
  • Ludzie są niesamowicie wdzięczni, że ktoś im pomaga

    ŚWIAT

    Werbistowska parafia w Wierzbowcu na Ukrainie nie przestaje pomagać ludziom uciekającym przed wojną na wschodzie kraju. Ostatnio do Wierzbowca i okolicznych miejscowości dotarła grupa uchodźców z okupowanych miejsc na wschodzie Ukrainy.

    O. Wojciech Żółty SVD, proboszcz w Wierzbowcu, wraz siostrami SSpS od początku wojny niestrudzenie starają się organizować niezbędną pomoc.

    WIĘCEJ
  • Obraz Jezusa Miłosiernego dla Ukrainy

    POLSKA

    29 maja 2022 r., w Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, w kościele Misyjnego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Pieniężnie, został poświęcony obraz Jezusa Miłosiernego, który trafi na Ukrainę, do budowanego przez ks. Stanisława Szulaka kościoła pod wezwaniem św. Józefa we wsi Krasny w Obwodzie Winnickim w diecezji Kamieniecko-Podolskiej.

    Aktu poświęcenia dokonał o. Tomasz Bujarski SVD, prefekt werbistowskiego seminarium w Pieniężnie.

    WIĘCEJ
  • Konsekracja biskupa Walentego Gryka SVD

    ŚWIAT

    Sobota, 7 maja, była dniem słonecznym. Po niebie niespiesznie płynęły cumulusy, wiał lekki wiatr. Przed kościołem w Kefamo, na zadaszonej platformie, ustawiono ołtarz polowy. Na wprost przed ołtarzem stał wielki namiot, który mógł pomieścić kilkaset osób.

    Od samego rana gromadzili się ludzie. Jedni jeszcze gawędzili i przechadzali się po okolicznym terenie, inni zajmowali miejsca w namiocie. Dawało się wyczuć atmosferę radosnego oczekiwania, gdyż ludzie długo oczekiwali mianowania swojego własnego biskupa dla Goroki.

    WIĘCEJ

title wdu

Równoleżnik M

Równoleżnik M

BLOG: Czy Słowo Boga jest znakiem czasu?

Kilka miesięcy temu na naszej misji w Ligaya rozpoczęliśmy duchowe ćwiczenia pod hasłem: ‘Pismo święte w każdym domu, każda rodzina czyta Słowo Boga”. Chodzi o to, aby Słowo Boga stało się Ciałem i zamieszkało w każdej rodzinie, w sercu człowieka.


Równoleżnik M

PODCAST: Misjonarz powinien być kontemplatywny w działaniiu

O. Józef Gwóźdź SVD po święceniach kapłańskich pracował rok w Kostaryce, a potem 8 lat w Nikaragui. Następnie przeniósł się do Panamy, gdzie przez 6 lat był wikariuszem biskupim i diecezjalnym koordynatorem Światowych Dni Młodzieży 2019.

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

banner pomoc ukrainie1200x472px

  • Misjonarz 7-8/2022

    POLECAMY

    W wakacyjnym numerze „Misjonarza” publikujemy artykuły związane z drogą misyjną, jaką obrali ich autorzy: ktoś wstępuje na tę drogę, ktoś cieszy się nią i uważa ją za najpiękniejszą, ktoś inny wspomina swoje dawne-niedawne lata z pracy na misjach.

    WIĘCEJ
  • Nurt SVD (2/2021)

    POLECAMY

    W najnowszym numerze półrocznika "Nurt SVD" przeczytać można m.in o Misyjnym Seminarium Duchownym w Pieniężnie i 70 latach jego działalności, o formacji etnologicznej tamże, o ekumenicznym powołaniu i zadaniu chrześcijan, o polskim tłumaczeniu Koranu, o gaudija wisznuizmie w kulturze Zachodu, czy o „Domu Polskim” w Tunezji.

    WIĘCEJ
  • Polscy werbiści w Brazylii Centralnej (DVD)

    POLECAMY

    Praca misyjna jest odpowiedzią na różne potrzeby ludzkiego życia. „Polscy werbiści w Brazylii Centralnej” to wydane na płycie DVD 4 krótkie filmy, które to pokazują. Zostały zrealizowane przez werbistowskie studio Verbo Filmes z São Paulo w Brazylii. DVD wyprodukowane i wydane zostało przez Referat Misyjny Księży Werbistów w Pieniężnie.

    WIĘCEJ
  • Staś i Nel już tu byli

    POLECAMY

    Kolekcja listów misyjnych o. Andrzeja Dzidy SVD pisanych z Sudanu Południowego, Egiptu i Ugandy. Razem z autorem wędrujemy po Czarnym Lądzie spotykając piękno Afryki i mieszkających tam ludzi. W tekstach o. Andrzeja spotykamy Afrykę na nowo - niekiedy ze starymi problemami, lecz z nowym spojrzeniem. Książka przenosi nas w inny świat, gdzie możemy zobaczyć również Polskę i nasze problemy z pewnego dystansu.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln072021 orth500px

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym
CZYTELNIA

c

Prawo naturalne jako fundament moralności libertariańskiej
CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Misjologia prawosławna w ujęciu historycznym

Osiągnięcia w misyjnej działalności prawosławia są niemałe. Misje prawosławne znacznie wyprzedziły misje katolickie w Azji, wypracowując własne metody i tworząc bogatą historię. Staraniem misjonarzy patriarchatu konstantynopolitańskiego w krajach nawróconych zorganizowano lokalne Kościoły prawosławne, które z biegiem czasu, nie bez oporu ze strony Konstantynopola, uzyskały całkowitą niezależność od Kościoła macierzystego.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Nowe areopagi misji

    " data-mosaic-order-date="">
    Nowe areopagi misji

    Nowe areopagi misji

    List apostolski papieża Benedykta XV na temat misji był przełomowym dokumentem dla misjonarzy i misjologii. Papież sformułował w niej nowe zasady i priorytety dla misji katolickich. Zerwał z europocentryzmem i paternalizmem. Wzywał do rozwoju lokalnych kościołów w oparciu o własne zasoby. Ewangelizacja to nie tylko zakładanie lokalnych struktur Kościoła i wspólnot, w których sprawowana jest liturgia.

    WIĘCEJ

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Nowe areopagi misji

    " data-mosaic-order-date="">
    Nowe areopagi misji

    Nowe areopagi misji

    List apostolski papieża Benedykta XV na temat misji był przełomowym dokumentem dla misjonarzy i misjologii. Papież sformułował w niej nowe zasady i priorytety dla misji katolickich. Zerwał z europocentryzmem i paternalizmem. Wzywał do rozwoju lokalnych kościołów w oparciu o własne zasoby. Ewangelizacja to nie tylko zakładanie lokalnych struktur Kościoła i wspólnot, w których sprawowana jest liturgia.

    WIĘCEJ

P. Mzyk stammte aus einer Bergmannsfamilie. Sein Vater Ludwik war Steiger in der Kohlengrube "Prezydent" in Chorzów (Konigshütte). Die Mutter, Franciszka, geboren Hadasz, stammte aus Bytkowo bei Katowice. Ludwik war das fünfte Kind unter neun Geschwistern und wurde am 22. April 1905 geboren. Die Familie war sehr fromm und aktiv. Ludwik war seit jungen Jahren Ministrant. Er hat sich für Religion und Kirche interessiert. Während der Pfarrexerzitien, welche ein Missionar aus Neisse gab, fühlte er eine missionarische Berufung. Er druckte sein Interesse den Eltern aus, die jedoch kritisch dazu eingestellt waren. Andere Verwandte unterstützten ihn und dann, schon zusammen mit seinen Eltern, versuchten sie, den Jungen in dem Kleinen Seminar der Steyler Missionare in dem Heiligkreuzhaus in Neisse zu unterbringen. Die ganze Sache unterstützte auch der ihm sehr wohlwollende Pfarrer Namysło. In Neisse kam er an am 13. September 1918 und dort bestand er auch das Abitur in 1926. Während der Ferien arbeitete er mit seinem Bruder in einer Kohlengrube, um der Mutter nach dem Tode seines Vaters finanziell zu helfen. Er wurde Mitglied der Organisation „Kwikborn“, in welcher man freiwillig auf das Alkoholtrinken und Rauchen verzichtete. Bis zu seinem Lebensende blieb er treu dieser Verpflichtung. Aus Neisse fuhr er, nach kurzen Ferien, nach Sankt Augustin in Deutschland, um das Noviziat zu machen und sich für die Ordensgelübde  vorzubereiten, was in 1928 geschehen ist.mzyk obr

Gegen Ende des Studiums in 1926, dem Beispiel von P. Grignon de Montfort nachfolgend, gab er sich völlig der Seligen Jungfrau Maria hin, und das Dokument unterzeichnete er mit seinem eigenen Blut. Nach der Beendigung des Philosophiestudiums haben ihn die Oberen zum Theologiestudium nach Rom geschickt, da sie seine Talente und Vorteile in Betracht zogen. In dieser Zeit erhielt er die Priesterweihe in Rom, am Fest Christi des Königs am 30. Oktober 1932. Seine Primizmesse feierte er an dem Hochfest Allerheiligen in der Kapelle des Generalatshauses in Rom. Sein Studium krönte er mit seiner Doktorarbeit in Theologie, am 5. Februar 1935 an der Pontificia Universitas Gregoriana. Während er auf das Diplom wartete, fuhr er nach Sankt Gabriel in Österreich, wo er einige Monate lang dem Novizenmeister half als sein Sozius und er lernte zugleich die schwierige Kunst, das Noviziat zu führen. Im Sommer 1935 kam er nach Chludowo bei Poznań, wo die Steyler Missionare in dem von Roman Dmowski gekauften Palast ihr erstes Noviziat  eröffnet hatten. P. Ludwik wurde Novizenmeister und lernte zugleich die literarische polnische Sprache.

Die Meinungen der Novizen sind gleich: wir hatten einen heiligen Meister. Was ihm an Erfahrung fehlte, bemühte er sich durch seine Demut, Höflichkeit und Arbeitsamkeit zu ergänzen. Die leuchtende Gestalt unseres Meisters war die Verkörperung einer gesunden Ordensaskese... er war ziemlich streng für andere, aber noch strenger für sich selbst. Er schritt bewußt und konsequent zur Heiligkeit eines Priesters und Missionars. Er hat zu den Menschen gehört, welche auf ihre Umgebung strahlen und eine Spur ihrer Anwesenheit hinterlassen. Im Seminar war er nicht nur Vorgesetzter, sondern auch ein Vorbild. Im Gedächtnis vieler blieben seine tiefen Konferenzen, auch in schriftlicher Form, leider in einer Kurzschrift, die heute nicht mehr abzulesen ist. In das Zimmer des Meisters kamen die Novizen ohne Angst, aber mit einer großen Ehre und Achtung für ihn. Immer hat sie seine milde Stimme: „Ave!“- hineingeladen. Auf seinen Lippen war es nicht eine gewöhnliche Einladung, sondern zugleich ein Gruß für die Unbefleckte und den Eintretenden. Anscheinend entledigte er sich gut der ihm anvertrauten Aufgabe, als er in 1939 zum Rektor des Noviziats ernannt worden ist.

Nach dem Ausbruch des Krieges mußte er sich von fast allen Hausbewohnern, die nach dem Osten evakuiert werden sollten, verabschieden. Er selbst hat das Haus nie verlassen. Nach einigen Wochen begrüßte er mit Freude die Heimkehrenden und seine Gelassenheit wirkte optimistisch auf die jüngeren. Die Situation am Anfang der Okkupation war verhältnismäßig normal. Die Deutschen besuchten das Kloster nur selten. Doch wegen der immer häufiger kommenden Nachrichten über Aussiedeln und Verhaftungen dachte und beriet man darüber, ob man die Novizen nicht nach Hause schicken sollte, doch es gab schon damals Schwierigkeiten mit der Ummeldung. P. Ludwik versuchte mit allen möglichen Mitteln, die Zukunft der Novizen zu sichern. Er verhandelte mit Mitbrüdern in Österreich und Deutschland, mit dem Generalat in Rom, daß sie seine Schützlinge aufnehmen. Er schlug sogar vor, das Noviziat nach Bruczków zu übersiedeln, wo man in der großen Wirtschaft arbeiten und sich ernähren konnte. Doch das Verlassen des Hauses wurde allen verboten. Immer häufiger mußte er feststellen, daß er- in Österreich und Deutschland erzogen und ausgebildet- die Deutschen als Okkupanten gar nicht kennengelernt hatte. Im unmittelbaren Kontakt mit Gestapo und Militär verlor er. Er  wußte nicht, daß er- indem er sich mir einem Soldaten unterhielt- zugleich mit einem Gestapomann zu tun hatte, und er druckte ungeschickt aus, daß er lieber verhandelte und mehr der Wehrmacht vertraute, als der Gestapo. Das entschied über sein zukünftiges Schicksal. Seine Aussage hat man als Vorwand benutzt, um ihn am 25. Januar 1940 zu verhaften.

 

Martyrium

An diesem Tag, um 12 Uhr Mittags sind Gestapowagen eingetroffen mit verhafteten Priestern aus der Gegend von Poznań und Oborniki Wielkopolskie. Die Hausbewohner hat man im Speisesaal versammelt, die anderen ihnen angeschlossen, und im gewissen Moment erschien in der Tür P. Ludwik, blaß, aber ruhig, und sagte: Ich muß mit ihnen fahren. Sie sagen, ich werde zurückkommen, und in der Zwischenzeit ist P. Chodzidło euer Vorgesetzter...  er wollte noch etwas hinzufügen, doch jemand zog ihn gewaltsam und man sah in nicht mehr. Später erfuhr man von einem Priester, der später verhaftet worden war, wie brutal P. Ludwik während der zwangsmäßigen Beladung von Paketen auf einem Wagen in Poznań behandelt wurde. Der Priester fügte noch hinzu: dieser Meister von euch ist ein richtiger Engel. Noch am vorangehenden Tage war P. Ludwik noch in Poznań, um für seine Novizen eine Ausreisegenehmigung zu erledigen. Doch er hat nichts erreicht. Nachdem er festgenommen worden war, konnte man nicht erfahren, was mit ihm geschah. Man versicherte immer wieder, er würde bald zurückkehren, wenn einige Sachen geklärt seien. Auf dieselbe Weise täuschte man seine Familie, welche gewiss eine Chance hatte- wegen ihrer schlesischer Abstammung- seine Befreiung zu erreichen. Sein Bruder Wilhelm schreibt: Interventionen von Seiten der Kirche und meiner selbst, sowie diejenigen meiner Schwestern, haben sich völlig fruchtlos erwiesen. Zweimal hat jemand seine Wäsche gebracht. Sie war mit Blut befleckt, und drin haben wir einen Zettel gefunden mit der Information: Ich lebe immer noch, helft, wenn ihr könnt“.mzyk ico

Das Blut begleitete ihn seit dem Verhaftungstag, als er im Soldatenheim (damals Residenz der Gestapo) seines Talars beraubt und schrecklich geschlagen wurde. Es war Winter, und er blieb nur in einem zerrissenen Hemd und einer Hose. Ein Mithäftling behielt in Erinnerung, daß ihm einer der Häftlinge eine Jacke gab, welche ein zum Tode verurteilter Häftling gelassen hatte, gerade als er zu einer Zelle im Fort VII in Poznań geführt wurde. Über seinen Tod erfuhr man im Kloster erst nach einigen Wochen. Sogar der vom Pater General gesandte Pater Wigge, dessen Aufgabe es war, das Haus und die Mitbrüder zu retten, erfuhr nichts, doch er hatte den Eindruck dass P. Mzyk nicht mehr lebte.

Alle Berichte über den Märtyrertod von P. Mzyk stammen von den Augenzeugen aus dem Fort VII in Poznań, wo zusammen mit ihm die Priester Sylwester Marciniak und Franciszek Olejniczak verweilten. Der erste schreibt das folgende: P. Mzyk traf ich in Zelle 60 im fort VII in Poznań am 1. Februar 1940. Zusammen mit ihm waren noch 28 Häftlinge, hauptsächlich Studenten. Alle fühlten einen großen Hunger... In die Zelle kamen oft, egal ob am Tage oder bei Nacht, die Wächter, und schlugen die Häftlinge aus unwichtigen Gründen oder auch ohne Grund. P. Mzyk erfüllte  alle Aufträge sehr sorgfältig, warnte vor allem, was Probleme bereiten konnte, und – wie man leicht bemerken konnte, betete stets.  Am Aschenmittwoch, dem 7. Februar, versammelte man alle Priester in der kleinen Zelle 69, am Osttor... die Tagesordnung war dieselbe, wie in anderen Zellen... doch die Wächter bemühten sich, uns mehr zuzusetzen... Zu Lieblingsthemen von P. Olejniczak gehörten: die Gestalt Christi um die Tätigkeit des Heiligen Geistes. Wenn es sich um das zweite Thema handelt, da fand er immer einen lebhaften Diskutanten in der Person von P. Mzyk.. ein Lieblingsthema von P. Mzyk war außerdem eine für die Jugend geeignete Lektüre... Die Lagerbehörden interessierten sich besonders für P. Mzyk. Eines Tages kam in die Zelle der Lagerkommandant mit einem anderen Offizier. Jeden einzelnen fragte er nach dem Namen und „Verbrechen“. Bei P. Mzyk blieb er stehen und sagte: „Ach, das ist dieser harte Gegner von uns“. Nachdem die Offiziere weggegangen waren, erklärte uns P. Mzyk, dass er während der Verhaftung und Untersuchung „starke“ Antworten gegeben hatte... eines Tages rief der Legerwächter Hoffmann P. Mzyk aus und schlug ihn schrecklich in dem Korridor...

Am 20. Februar nachmittag stürzte in unsere Zelle Unteroffizier Dibus herein – es scheint, er war Vertreter des Kommandanten- mit einem Chauffeur, beide waren betrunken, sie verhielten sich skandalös. Besonders beschäftigten sie sich mit P. Mzyk, vor allem der Chauffeur, auf Befehl von Dibus. Jener Tag, der 20. Februar, sollte auch der letzte Lebenstag von P. Mzyk sein. In der Nacht, etwa um 22 Uhr hörten wir die Ukrainer singen. Das war ein schlechtes Zeichen... gewöhnlich begannen sie von der Zelle der Ukrainer. Sie ließen sie singen... Dann besuchten sie die einzelnen Zellen, schlugen und versetzten den Häftlingen Fußtritte, schossen durch  das Schlüsselloch... dann, schon in den näher gelegenen Zellen, hörte man ungeheure Schreie, Ächzen, schließlich in der Nachbarzelle das Klirren von Schüsseln, Löffeln, das Lied „Kto się w opiekę“ („Wer sich unter den Schutz des Herrn begibt“) – natürlich auf Befehl gesungen- und Schüsse.  Kurz danach hörten wir die Worte: „Jetzt zu den Pfaffen“. Sie machten die Tür auf, kamen jedoch nicht herein, sondern ließen uns alle herausgehen, mit der Ausnahme von Pater Olejniczak. Es waren einige von ihnen, mit Dibus an der Spitze. Es war auch Hoffmann unter ihnen. Wir standen in Socken und Kleidung (denn so pflegten wir auch zu schlafen), im Hauptkorridor, unserer Zelle gegenüber. Dibus hielt P. Gałka an, P. Mzyk und mich, die anderen ließ er gehen... er ließ uns den Seitengang entlang laufen. Als wir nebeneinander liefen, bat mich P. Mzyk um Absolution. Als wir das Ende des Korridors erreichten, blieb ich und P. Gałka vor der Treppe stehen, P. Mzyk dagegen begann die Treppe hinaufzusteigen. Auf einmal ertönte unter uns das Geschrei der Wächter, sie ließen uns stehenbleiben. P. Mzyk zogen sie herunter und fingen an, zu schlagen „dafür, daß er flüchten wollte“. Es machte sich ein großes kaum vorstellbares Durcheinander.  Ich kann mich jedoch genau erinnern, daß Galka und Mzyk schrien und ächzten.  Auch wenn  ich nicht bei ihnen war, hatte ich den Eindruck, daß man sie furchtbar schlug und quälte. Meine Meinung erwies sich richtig, als ich P. Gałka sah- er war verwundet, mit blauen Flecken bedeckt, im Blut, hatte zerrissene Hose und Hemd.

Das Schlagen von P. Mzyk und P. Gałka dauerte lange, obwohl es schwer zu sagen ist, ob es 15 Minuten oder eine halbe Stunde dauerte. Inzwischen gelangte ich zum Hauptkorridor neben unserer Zelle, nahe dem Osttor. Hierher führte Dibus P. Mzyk. Als sie an mir  vorbeigingen, mußte ich mich umdrehen, dann konnte ich nicht sehen, wie er aussah. Er lies ihn am Tor stehen, und selbst schritt er zum Unteroffizier, der sich gerade mit mir unterhielt, zurück, lieh von ihm einige Patronen, ausschließend kam er na P. Mzyk heran und tötet ihn mit einem Genickschuß. Als er schon auf dem Boden lag, schoss er zum zweiten Mal... P. Gałka und ich wurden „entlassen“ und durften in unsere Zelle zurückgehen... Eine halbe Stunde später hörten wir, wie man die Leiche von P. Mzyk abschleppte. Nach seinem Tod hatten wir ein paar Tage Ruche. Einer der Häftlinge sagte uns, daß er in der Kommandantur- da räumte er auf- ein Schreiben von Justizministerium gesehen hatte, in dem es stand, daß das Schlagen von Geistlichen verboten sei.  

Der blinde P. Olejniczak, der das alles gehört hat, fügte noch eine Einzelheit hinzu: Dibus pflegte, sich Opfer zu wählen, er schlug sie in Gesicht, trat nach ihnen hemmungslos. Bei einem solchem Überfall wurde auch euer verstorbener P. Ludwik grausam geschlagen. Ich wollte meinem Priester- Bruder seine Qual lindern dadurch, daß ich ihm einige Worte des Trostes zuflüsterte, worauf er aber sagte: Ein Jünger kann nicht größer sein, als sein Meister. So beugte ich mich vor ihm und bat um den Segen, den er mir gerne gab...

Die Mitbrüder, welche vom Tod im Lager verschont blieben, schrieben: „P. Mzyk bleibt stets in Erinnerung und in den Herzen von seinen Zöglingen- Seminaristen. Auf den Felsen von Westerplatte, im Steinbruch von Gusen, war er ein Lieblingsthema unserer Gespräche. Ihn nahmen wir zum Zeugen unserer Ordensgelübde, die im Lager abgelegt wurden. Ihn nannten wir an erster Stelle in der Litanei unserer im Lager ermordeten Mitbrüder, ihn baten wir um Vermittlung, Hilfe und Beistand vom Himmel in unserem schweren Lagerleben erhoffend“.

Papst Johannes Paul II hat ihn am 13. Juni 1999 zusammen mit einer Gruppe von 108 Märtyrern des zweiten Weltkrieges, die man auch als 108 Polnische Märtyrer bezeichnet, selig gesprochen.

Akcje Misyjne

  • Akcja św. Krzysztofa 2022

    Rozpoczęła się XXVIII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na Rzecz Misyjnych Środków Transportu, zwana popularnie Akcją św. Krzysztofa 2022. W tym roku o wsparcie proszą misjonarze i misjonarki pracujący między innymi w Indiach, Togo, Papui Nowej Gwinei. WIĘCEJ
  • Pomoc ofiarom tajfunu Rai

    Tajfun Rai (Odette) był potężnym i katastrofalnym cyklonem tropikalnym, który uderzył w południowo-wchodnie Filipiny wieczorem 16 grudnia 2021 roku. Środki zebrane w ramach akcji zostaną użyte na pomoc w dostarczaniu wody i żywności na najbardziej zniszczone tereny, pomoc w odbudowie WIĘCEJ
  • Indiański chór

    Chór i orkiestra Arakaendar wykonują muzykę baroku misyjnego w czasów pierwszej ewangelizacji Indian. Z powodu pandemii sponsorzy zaprzestali wspierania zespołu. Warto wesprzeć boliwijską młodzież w rozwijaniu pasji. WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Obrzędy przejścia do krainy żywych zmarłych +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    16 czerwca br. dotarła do mnie informacja, że w szpitalu w Grudziądzu zmarł o. prof. Henryk Zimoń SVD. Zatrzymałem się na chwilę i przyciszonym głosem powiedziałem requiescat in pace. Myślami podbiegłem do lat seminaryjnych. O. Zimoń był promotorem mojej pracy magisterskiej o rytuałach pogrzebowych u ludu Jansi w Zairze. To on wprowadził mnie w świat afrykańskich rytuałów.

    CZYTAJ

  • Maj z Maryją +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Matka Słowa jest bardzo kochana przez tutejszą ludność. Każdego ranka o wschodzie słońca, modlimy się na różańcu przy naszej parafialnej grocie i śpiewamy Litanię Loretańską. Jesteśmy zjednoczeni sercem i modlitwą razem z Wami. Prosimy o pokój na świecie i o ustanie wojny na Ukrainie. Pamiętamy szczególnie o chorych i cierpiących.

    CZYTAJ

  • V Niedziela Wielkiego Postu +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Im związek człowieka z Bogiem jest słabszy, tym jest on łatwiejszą ofiarą swojego największego wroga, czyli szatana. Im bardziej człowieka oddala się od Boga, coraz trudniej jest mu odróżnić dobro od zła. Słabnie także jego wola i dlatego popełnia coraz to większe grzechy, z coraz to większą łatwością. Stopniowo staje się niewolnikiem grzechu.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Najpiękniejsza droga

    Chociaż Panama jest mi już dobrze znana, bo pracowałem tu przez kilka lat, to mimo wszystko mocno poczułem, że znalazłem się w diametralnie odmiennych realiach. Zostałem skierowany przez moich przełożonych do innej niż wcześniej części Panamy, na peryferie miasta David, które położone jest niedaleko granicy z Kostaryką. (MISJONARZ 7-8/2022)

    WIĘCEJ

  • Idziesz za Nim?

    29 stycznia, w dzień liturgicznego wspomnienia św. Józefa Freinademetza SVD, dla katolików w Irkucku i dla całego Kościoła powszechnego nadszedł czas przeżycia niezwykłej łaski, jaką było przyjęcie święceń kapłańskich przez diakona, Daniłę Stiepanowa SVD. Młody człowiek, rodem z Irkucka, przed wielu laty usłyszał wezwanie: Pójdź za Mną.(MISJONARZ 7-8/2022)

    WIĘCEJ

  • Alasita w La Paz

    Nazwa święta pochodzi z języka aymara: alasitha oznacza „kupować” i jest ono związane z oddawaniem kultu Ekeko – andyjskiemu bóstwu płodności zwierząt, roślin i ludzi, zapewniającemu szczęście, miłość i dobrobyt. Wcześniej święto to obchodzono jako Qhapaj Raymi, czyli przesilenie letnie przypadające 21 grudnia, w czasie którego wymieniano się miniaturami przedmiotów, produktami rolnymi, kolorowymi okrągłymi kamieniami. (MISJONARZ 7-8/2022)

    WIĘCEJ

  • Nie karmimy hipopotamów

    O tym, że należy słuchać, zanim zaczniemy innym pomagać, przekonała się również Monika Wojtoń-Perz. Kilka lat temu, kiedy byłem jeszcze w Zambii, Monika miała własną fundację i pomagała szkole w kenijskim buszu. Zainwestowała w hodowlę kóz i kur. Miał to być projekt pomocowy, który dawałby szkole stałe dochody. Hodowla nigdy nie stała się dochodowa. (MISJONARZ 7-8/2022)

    WIĘCEJ

  • Misja nad miastem

    Prawdę mówiąc, Kościół katolicki spóźnił się ze swoją misją przynajmniej dwa lata. Kiedy zaczynałem pracę w tym miejscu, działało tu już ok. 50 różnych sekt. Panowała wielka przemoc. Notowano ok. pięciu zabójstw tygodniowo. Dzisiaj dochodzi do trzech takich przypadków w roku. Księża diecezjalni śmiali się ze mnie. (MISJONARZ 7-8/2022)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos