Slide One
wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
Slide Two
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
Slide Three
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań
header_AF 350.jpg

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
header_AS 450.jpg
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni
header_OC 024.jpg

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
header_AM 244.jpg
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy
header_OC 168.jpg

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.
header_AM 263.jpg

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie
header_AF 107.jpg

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię
header_AS 906.jpg

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow

Nigdy nie widziałem tyle radości

W lipcu 2021 roku poświęcono kolejne dwie studnie głębinowe w wioskach Bouadjal i Kpabol na północy Togo. Obie wioski są stacjami bocznymi werbistowskiej parafii w Kpatchile.

Drążenie i budowa infrastruktury obu studni była możliwa dzięki darowiźnie ks. prof. Mariana Stefana Wolickiego. Przekazaniem środków do Togo zajął się Referat Misyjny w Pieniężnie, zaś na miejscu koordynacją zajmował się o. Marian Schwark SVD.

Więcej…

Akcja św. Krzysztofa 2021 - spotkanie kierowców

W niedzielę, 25 lipca 2021 roku, z okazji dnia św. Krzysztofa, w kościele Misyjnego Seminarium Duchownego w Pieniężnie, odbyło się tradycyjne spotkanie kierowców i ich rodzin włączających się w doroczną akcję św. Krzysztofa.

Po Mszy Świętej na klasztornym parkingu pojazdy poświęcili ojcowie Michał Radomski SVD, misjonarz w Kolumbii oraz Mariusz Góryjowski SVD, dyrektor Centrum Animacji Misyjnej w Pieniężnie.

Więcej…

Monstrancja, puszka i obraz dla Togo

O. Eric Hounake SVD, który na co dzień pracuje w Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie, przekazał Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Afagnan Gbletta w Togo monstrancję, puszkę i obraz Jezusa Miłosiernego.

Są to dary zakupione przez Referat Misyjny z Pieniężna z ofiar polskich dobrodziejów misji. Obraz jest darem p. Marii Szostak, która na przestrzeni lat sfinansowała kilkadziesiąt podobnych wizerunków Jezusa Miłosiernego.

Więcej…

Werbista biskupem w Botswanie

5 lipca 2021 roku Papież Franciszek mianował o. Anthony'ego Pascala Rebello SVD biskupem Diecezji Francistown w Botswanie. O. Anthony był dotychczas proboszczem Parafii Świętego Krzyża w Mogoditshane na wschodzie kraju.

Na stanowisku biskupa Diecezji Francistown o. Rebello SVD zastąpi innego werbistę, bpa Franklyna Nubuasah SVD, który został mianowany biskupem Diecezji Gaborone.

Więcej…

Zawsze jest dobry czas na pomoc

W ramach zbiórki przedmiotów na misje, prowadzonej od lat przez Referat Misyjny z Pieniężna, udało się w tym roku zebrać 12 nieużywanych maszyn do szycia, które po koniecznych naprawach trafiły do Obwodu Kaliningradzkiego i do Togo.

Maszyny zostały przekazane przez Szkolne Koło Wolontariatu działające przy Zespole Szkół Technicznych im. Płk. G. Langera w Cieszynie.

Więcej…
  • 1 Nigdy nie widziałem tyle radości
  • 2 Akcja św. Krzysztofa 2021 - spotkanie kierowców
  • 3 Monstrancja, puszka i obraz dla Togo
  • 4 Werbista biskupem w Botswanie
  • 5 Zawsze jest dobry czas na pomoc
  • 6 W służbie trzeźwiejącym alkoholikom i ich rodzinom
  • 7 Wychodźmy naprzeciw! (WYWIAD)
  • 8 Na bieżąco i z entuzjazmem
  • 9 Wraca optymizm i nadzieja
  • 10 Dzieci ze Śniadowa dla dzieci w El Alto
  • Nigdy nie widziałem tyle radości

    ŚWIAT

    W lipcu 2021 roku poświęcono kolejne dwie studnie głębinowe w wioskach Bouadjal i Kpabol na północy Togo. Obie wioski są stacjami bocznymi werbistowskiej parafii w Kpatchile.

    Studnię “Marian” poświęcono 11 lipca w wiosce Bouadjal, zaś studnię “Stefan” 13 lipca w wiosce Kpabol. Poświęcenia dokonał o. Emmanuela Kabate SVD, proboszcz Parafii św. Kizito w Kpatchile. W ceremonii uczestniczyli także lokalni urzędnicy, a przede wszystkim mieszkańcy wiosek.

    WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021 - spotkanie kierowców

    POLSKA

    W niedzielę, 25 lipca 2021 roku, z okazji dnia św. Krzysztofa, w kościele Misyjnego Seminarium Duchownego w Pieniężnie, odbyło się tradycyjne spotkanie kierowców i ich rodzin włączających się w doroczną akcję św. Krzysztofa.

    Po Mszy Świętej na klasztornym parkingu pojazdy poświęcili ojcowie Michał Radomski SVD, misjonarz w Kolumbii oraz Mariusz Góryjowski SVD, dyrektor Centrum Animacji Misyjnej w Pieniężnie.

    WIĘCEJ
  • Monstrancja, puszka i obraz dla Togo

    ŚWIAT

    O. Eric Hounake SVD, który na co dzień pracuje w Parafii św. Jadwigi Śląskiej w Warszawie, przekazał Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Afagnan Gbletta w Togo monstrancję, puszkę i obraz Jezusa Miłosiernego.

    Są to dary zakupione przez Referat Misyjny z Pieniężna z ofiar polskich dobrodziejów misji. Obraz jest darem p. Marii Szostak, która na przestrzeni lat sfinansowała kilkadziesiąt podobnych wizerunków Jezusa Miłosiernego.

    WIĘCEJ
  • Werbista biskupem w Botswanie

    ŚWIAT

    5 lipca 2021 roku Papież Franciszek mianował o. Anthony'ego Pascala Rebello SVD biskupem Diecezji Francistown w Botswanie. O. Anthony był dotychczas proboszczem Parafii Świętego Krzyża w Mogoditshane na wschodzie kraju.

    Na stanowisku biskupa Diecezji Francistown o. Rebello SVD zastąpi innego werbistę, bpa Franklyna Nubuasah SVD, który został mianowany biskupem Diecezji Gaborone.

    WIĘCEJ
  • Zawsze jest dobry czas na pomoc

    POLSKA

    W ramach zbiórki przedmiotów na misje, prowadzonej od lat przez Referat Misyjny z Pieniężna, udało się w tym roku zebrać 12 nieużywanych maszyn do szycia, które po koniecznych naprawach trafiły do Obwodu Kaliningradzkiego i do Togo.

    Maszyny zostały przekazane przez Szkolne Koło Wolontariatu działające przy Zespole Szkół Technicznych im. Płk. G. Langera w Cieszynie.

    WIĘCEJ
  • W służbie trzeźwiejącym alkoholikom i ich rodzinom

    POLSKA

    O. dr hab. Antoni Jucewicz SVD, wieloletni pracownik Wydziału Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, poza pracą dydaktyczno-naukową, od lat prowadzi spotkania i warsztaty dla trzeźwiejących alkoholików.

    Jego zaangażowanie na rzecz indywidualnych osób i rodzin dysfunkcyjnych wynika nie tylko z zainteresowań badawczych dotyczących wpływu sfery duchowej na uwalnianie się z uzależnień, ale również z osobistego pragnienia wyjścia naprzeciw potrzebom alkoholików w trakcie walki z nałogiem.

    WIĘCEJ
  • Wychodźmy naprzeciw! (WYWIAD)

    ŚWIAT

    Ostatnio doświadczam, że serce parafii w Dolega jest troszkę zostawione samemu sobie. Duża grupa, która jest odpowiedzialna za nasz kościół, osłabła. Wycofali się. To zapewne strach przed pandemią. Osoby starsze boją się, bo niektórzy zachorowali. Tę lukę trochę wypełnili młodsi.

    Zorganizowała się grupa do serwisu medycznego. Wchodzącym do kościoła spryskują ręce i mierzą temperaturę. Raz w tygodniu, gmina organizuje całkowitą dezynfekcję pomieszczeń parafialnych. Brakuje tych, którzy otwierali kościół, okna i przygotowywali miejsce do modlitw. Sam się tym zająłem, choć miałem taką małą frustrację w sercu.

    WIĘCEJ
  • Na bieżąco i z entuzjazmem

    ŚWIAT

    Obecny rok akademicki rozpoczął się normalnie z wykładami w klasach, chociaż zarówno wykładowcy jak i studenci musieli mieć maseczki. Ze względu na zakaz spotkań grup większych niż 50 osób, musieliśmy werbistowskie święto patronalne, Triduum i Wielkanoc świętowaliśmy w naszej wspólnocie werbistowskiej sami, chociaż niemniej uroczyście.

    Pozytywną stroną było to, że w mniejszej wspólnocie, wszyscy nasi werbistowscy klerycy byli zaangażowani w służbę liturgiczną. Wykazali się dużą twórczością dekoracyjną i muzyczną oraz gorliwością w przygotowaniu liturgii.

    WIĘCEJ
  • Wraca optymizm i nadzieja

    ŚWIAT

    Moim głównym zajęciem w naszej diecezji jest opieka pastoralna nad imigrantami hiszpańskiego pochodzenia. Tak się składa, że najwięcej imigrantów, bo około 10 tysięcy, mamy na Antigua, więc tutaj spędzam najwięcej czasu. Tutaj również koncentruję wysiłki mojej pracy misyjnej.

    Przeważającą liczebnie grupą imigrantów mówiących językiem hiszpańskim są ludzie przybywający z Republiki Dominikańskiej. Ale mamy też imigrantów z Kuby, Wenezueli, Ekwadoru i Kolumbii. Ten przekrój kulturowy jest niesłychanie interesujący, ale stanowi również duże wyzwanie w pracy pastoralnej.

    WIĘCEJ
  • Dzieci ze Śniadowa dla dzieci w El Alto

    POLSKA

    Po raz kolejny dzieci pierwszokomunijne, ich rodzice, najbliżsi oraz parafianie z Parafii Wniebowzięcia NMP w Śniadowie (diecezja łomżyńska) wsparli modlitwą i ofiarą posługę o. Marcina Domańskiego SVD, misjonarza w Boliwii.

    10 czerwca 2021 roku, na zakończenie Białego Tygodnia, w czasie Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu wszyscy modlili się w intencji misji, nowych powołań misyjnych oraz o. Marcina Domańskiego SVD.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: Kontrasty w pracy misyjnej w Togo (odc. 15)

O. Marek Pogorzelski SVD od 17 lat pracuje w Beninie i Togo w Afryce Zachodniej. Opowiada o kontrastach w pracy misyjnej, zmaganiach z wielością języków lokalnych i codzienności misjonarza. Opracował autorski program formacji młodzieży w diecezji Lomè.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

Bartymeusz i spotkanie z Chrystusem

Wiedza w życiu Bartymeusza była swego rodzaju ciężarem. Żebrał i prosił o jałmużnę, choć w jego sercu i umyśle kryło się pragnienie nowego i innego życia.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 7-8/2021

    POLECAMY

    W tym numerze misjonarze opowiadają o swojej pracy na pierwszym froncie ewangelizacji, a także o organizowaniu nowego wydziału medycznego na uniwersytecie. Otwieramy też nowy cykl o roli muzyki w ewangelizacji Indian w Ameryce Południowej.

    Mamy też wspomnienia misjonarza, który nigdy nie wyjechał na misje, natomiast intensywnie pracował w Polsce.

    WIĘCEJ
  • Z werbistowskiej poczty misyjnej 2020

    POLECAMY

    To już 7. tomik książki z serii „Z werbistowskiej poczty misyjnej”, w której zostały zamieszczone listy misjonarzy, jakie dotarły do Referatu Misyjnego Księży Werbistów w Pieniężnie w 2020 roku. Ich autorami są misjonarze werbiści – kapłani i bracia misyjni oraz Siostry Służebnice Ducha Świętego. To zbiór 41 listów ze wszystkich kontynentów z 20 krajów świata.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • Człowiek dla wszystkich. Marian Żelazek od A do Z

    POLECAMY

    Stanowi ona bogato ilustrowany, ułożony alfabetycznie zestaw najważniejszych informacji o o. Marianie – o jego życiu i pracy - oraz jego myśli o Bogu, świecie i drugim człowieku.

    W książce znaleźć można między innymi takie hasła jak: aszram, Bóg, Dachau, Centrum Dialogu, edukacja, ewangelizacja, hinduizm, Kuchnia Miłosierdzia, rodzina, trąd czy woda.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
cztln052021 baptism300px

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego
CZYTELNIA

cztln042021 neuroantrrel300px

Neuroantropologiczne badanie religii
CZYTELNIA

cztln032021 vodzmb300px min

System niewolnictwa i jego przejaw w haitańskiej kulturze na przykładzie zombie
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Święcenia kapłańskie 2021

9 maja 2021 roku w Pieniężnie święcenia kapłańskie z rąk ks. bp. Szymon Stułkowskiego z Poznania otrzymali o. Paweł Wodzień SVD i o. Godfred Koranteng SVD.


image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Katecheza Kościoła katolickiego o chrzcie w perspektywie dialogu ekumenicznego

Wiele Kościołów i Wspólnot kościelnych uznaje prawdę, że chrzest włącza do wspólnoty, stanowi sakrament wiary; uznawana jest także biblijna nauka, wedle której chrześcijanie włączeni są w życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Przyjmujący chrzest zostaje pogrzebany z Chrystusem, by powstać do nowego życia. Chrzest jest niepowtarzalnym wydarzeniem. Dzięki łasce nowo ochrzczony przyobleka się w Chrystusa i otrzymuje Ducha Świętego. Chrzest wprowadza do wspólnoty wierzących oraz daje przystęp do komunii z Chrystusem.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

P. Mzyk stammte aus einer Bergmannsfamilie. Sein Vater Ludwik war Steiger in der Kohlengrube "Prezydent" in Chorzów (Konigshütte). Die Mutter, Franciszka, geboren Hadasz, stammte aus Bytkowo bei Katowice. Ludwik war das fünfte Kind unter neun Geschwistern und wurde am 22. April 1905 geboren. Die Familie war sehr fromm und aktiv. Ludwik war seit jungen Jahren Ministrant. Er hat sich für Religion und Kirche interessiert. Während der Pfarrexerzitien, welche ein Missionar aus Neisse gab, fühlte er eine missionarische Berufung. Er druckte sein Interesse den Eltern aus, die jedoch kritisch dazu eingestellt waren. Andere Verwandte unterstützten ihn und dann, schon zusammen mit seinen Eltern, versuchten sie, den Jungen in dem Kleinen Seminar der Steyler Missionare in dem Heiligkreuzhaus in Neisse zu unterbringen. Die ganze Sache unterstützte auch der ihm sehr wohlwollende Pfarrer Namysło. In Neisse kam er an am 13. September 1918 und dort bestand er auch das Abitur in 1926. Während der Ferien arbeitete er mit seinem Bruder in einer Kohlengrube, um der Mutter nach dem Tode seines Vaters finanziell zu helfen. Er wurde Mitglied der Organisation „Kwikborn“, in welcher man freiwillig auf das Alkoholtrinken und Rauchen verzichtete. Bis zu seinem Lebensende blieb er treu dieser Verpflichtung. Aus Neisse fuhr er, nach kurzen Ferien, nach Sankt Augustin in Deutschland, um das Noviziat zu machen und sich für die Ordensgelübde  vorzubereiten, was in 1928 geschehen ist.mzyk obr

Gegen Ende des Studiums in 1926, dem Beispiel von P. Grignon de Montfort nachfolgend, gab er sich völlig der Seligen Jungfrau Maria hin, und das Dokument unterzeichnete er mit seinem eigenen Blut. Nach der Beendigung des Philosophiestudiums haben ihn die Oberen zum Theologiestudium nach Rom geschickt, da sie seine Talente und Vorteile in Betracht zogen. In dieser Zeit erhielt er die Priesterweihe in Rom, am Fest Christi des Königs am 30. Oktober 1932. Seine Primizmesse feierte er an dem Hochfest Allerheiligen in der Kapelle des Generalatshauses in Rom. Sein Studium krönte er mit seiner Doktorarbeit in Theologie, am 5. Februar 1935 an der Pontificia Universitas Gregoriana. Während er auf das Diplom wartete, fuhr er nach Sankt Gabriel in Österreich, wo er einige Monate lang dem Novizenmeister half als sein Sozius und er lernte zugleich die schwierige Kunst, das Noviziat zu führen. Im Sommer 1935 kam er nach Chludowo bei Poznań, wo die Steyler Missionare in dem von Roman Dmowski gekauften Palast ihr erstes Noviziat  eröffnet hatten. P. Ludwik wurde Novizenmeister und lernte zugleich die literarische polnische Sprache.

Die Meinungen der Novizen sind gleich: wir hatten einen heiligen Meister. Was ihm an Erfahrung fehlte, bemühte er sich durch seine Demut, Höflichkeit und Arbeitsamkeit zu ergänzen. Die leuchtende Gestalt unseres Meisters war die Verkörperung einer gesunden Ordensaskese... er war ziemlich streng für andere, aber noch strenger für sich selbst. Er schritt bewußt und konsequent zur Heiligkeit eines Priesters und Missionars. Er hat zu den Menschen gehört, welche auf ihre Umgebung strahlen und eine Spur ihrer Anwesenheit hinterlassen. Im Seminar war er nicht nur Vorgesetzter, sondern auch ein Vorbild. Im Gedächtnis vieler blieben seine tiefen Konferenzen, auch in schriftlicher Form, leider in einer Kurzschrift, die heute nicht mehr abzulesen ist. In das Zimmer des Meisters kamen die Novizen ohne Angst, aber mit einer großen Ehre und Achtung für ihn. Immer hat sie seine milde Stimme: „Ave!“- hineingeladen. Auf seinen Lippen war es nicht eine gewöhnliche Einladung, sondern zugleich ein Gruß für die Unbefleckte und den Eintretenden. Anscheinend entledigte er sich gut der ihm anvertrauten Aufgabe, als er in 1939 zum Rektor des Noviziats ernannt worden ist.

Nach dem Ausbruch des Krieges mußte er sich von fast allen Hausbewohnern, die nach dem Osten evakuiert werden sollten, verabschieden. Er selbst hat das Haus nie verlassen. Nach einigen Wochen begrüßte er mit Freude die Heimkehrenden und seine Gelassenheit wirkte optimistisch auf die jüngeren. Die Situation am Anfang der Okkupation war verhältnismäßig normal. Die Deutschen besuchten das Kloster nur selten. Doch wegen der immer häufiger kommenden Nachrichten über Aussiedeln und Verhaftungen dachte und beriet man darüber, ob man die Novizen nicht nach Hause schicken sollte, doch es gab schon damals Schwierigkeiten mit der Ummeldung. P. Ludwik versuchte mit allen möglichen Mitteln, die Zukunft der Novizen zu sichern. Er verhandelte mit Mitbrüdern in Österreich und Deutschland, mit dem Generalat in Rom, daß sie seine Schützlinge aufnehmen. Er schlug sogar vor, das Noviziat nach Bruczków zu übersiedeln, wo man in der großen Wirtschaft arbeiten und sich ernähren konnte. Doch das Verlassen des Hauses wurde allen verboten. Immer häufiger mußte er feststellen, daß er- in Österreich und Deutschland erzogen und ausgebildet- die Deutschen als Okkupanten gar nicht kennengelernt hatte. Im unmittelbaren Kontakt mit Gestapo und Militär verlor er. Er  wußte nicht, daß er- indem er sich mir einem Soldaten unterhielt- zugleich mit einem Gestapomann zu tun hatte, und er druckte ungeschickt aus, daß er lieber verhandelte und mehr der Wehrmacht vertraute, als der Gestapo. Das entschied über sein zukünftiges Schicksal. Seine Aussage hat man als Vorwand benutzt, um ihn am 25. Januar 1940 zu verhaften.

 

Martyrium

An diesem Tag, um 12 Uhr Mittags sind Gestapowagen eingetroffen mit verhafteten Priestern aus der Gegend von Poznań und Oborniki Wielkopolskie. Die Hausbewohner hat man im Speisesaal versammelt, die anderen ihnen angeschlossen, und im gewissen Moment erschien in der Tür P. Ludwik, blaß, aber ruhig, und sagte: Ich muß mit ihnen fahren. Sie sagen, ich werde zurückkommen, und in der Zwischenzeit ist P. Chodzidło euer Vorgesetzter...  er wollte noch etwas hinzufügen, doch jemand zog ihn gewaltsam und man sah in nicht mehr. Später erfuhr man von einem Priester, der später verhaftet worden war, wie brutal P. Ludwik während der zwangsmäßigen Beladung von Paketen auf einem Wagen in Poznań behandelt wurde. Der Priester fügte noch hinzu: dieser Meister von euch ist ein richtiger Engel. Noch am vorangehenden Tage war P. Ludwik noch in Poznań, um für seine Novizen eine Ausreisegenehmigung zu erledigen. Doch er hat nichts erreicht. Nachdem er festgenommen worden war, konnte man nicht erfahren, was mit ihm geschah. Man versicherte immer wieder, er würde bald zurückkehren, wenn einige Sachen geklärt seien. Auf dieselbe Weise täuschte man seine Familie, welche gewiss eine Chance hatte- wegen ihrer schlesischer Abstammung- seine Befreiung zu erreichen. Sein Bruder Wilhelm schreibt: Interventionen von Seiten der Kirche und meiner selbst, sowie diejenigen meiner Schwestern, haben sich völlig fruchtlos erwiesen. Zweimal hat jemand seine Wäsche gebracht. Sie war mit Blut befleckt, und drin haben wir einen Zettel gefunden mit der Information: Ich lebe immer noch, helft, wenn ihr könnt“.mzyk ico

Das Blut begleitete ihn seit dem Verhaftungstag, als er im Soldatenheim (damals Residenz der Gestapo) seines Talars beraubt und schrecklich geschlagen wurde. Es war Winter, und er blieb nur in einem zerrissenen Hemd und einer Hose. Ein Mithäftling behielt in Erinnerung, daß ihm einer der Häftlinge eine Jacke gab, welche ein zum Tode verurteilter Häftling gelassen hatte, gerade als er zu einer Zelle im Fort VII in Poznań geführt wurde. Über seinen Tod erfuhr man im Kloster erst nach einigen Wochen. Sogar der vom Pater General gesandte Pater Wigge, dessen Aufgabe es war, das Haus und die Mitbrüder zu retten, erfuhr nichts, doch er hatte den Eindruck dass P. Mzyk nicht mehr lebte.

Alle Berichte über den Märtyrertod von P. Mzyk stammen von den Augenzeugen aus dem Fort VII in Poznań, wo zusammen mit ihm die Priester Sylwester Marciniak und Franciszek Olejniczak verweilten. Der erste schreibt das folgende: P. Mzyk traf ich in Zelle 60 im fort VII in Poznań am 1. Februar 1940. Zusammen mit ihm waren noch 28 Häftlinge, hauptsächlich Studenten. Alle fühlten einen großen Hunger... In die Zelle kamen oft, egal ob am Tage oder bei Nacht, die Wächter, und schlugen die Häftlinge aus unwichtigen Gründen oder auch ohne Grund. P. Mzyk erfüllte  alle Aufträge sehr sorgfältig, warnte vor allem, was Probleme bereiten konnte, und – wie man leicht bemerken konnte, betete stets.  Am Aschenmittwoch, dem 7. Februar, versammelte man alle Priester in der kleinen Zelle 69, am Osttor... die Tagesordnung war dieselbe, wie in anderen Zellen... doch die Wächter bemühten sich, uns mehr zuzusetzen... Zu Lieblingsthemen von P. Olejniczak gehörten: die Gestalt Christi um die Tätigkeit des Heiligen Geistes. Wenn es sich um das zweite Thema handelt, da fand er immer einen lebhaften Diskutanten in der Person von P. Mzyk.. ein Lieblingsthema von P. Mzyk war außerdem eine für die Jugend geeignete Lektüre... Die Lagerbehörden interessierten sich besonders für P. Mzyk. Eines Tages kam in die Zelle der Lagerkommandant mit einem anderen Offizier. Jeden einzelnen fragte er nach dem Namen und „Verbrechen“. Bei P. Mzyk blieb er stehen und sagte: „Ach, das ist dieser harte Gegner von uns“. Nachdem die Offiziere weggegangen waren, erklärte uns P. Mzyk, dass er während der Verhaftung und Untersuchung „starke“ Antworten gegeben hatte... eines Tages rief der Legerwächter Hoffmann P. Mzyk aus und schlug ihn schrecklich in dem Korridor...

Am 20. Februar nachmittag stürzte in unsere Zelle Unteroffizier Dibus herein – es scheint, er war Vertreter des Kommandanten- mit einem Chauffeur, beide waren betrunken, sie verhielten sich skandalös. Besonders beschäftigten sie sich mit P. Mzyk, vor allem der Chauffeur, auf Befehl von Dibus. Jener Tag, der 20. Februar, sollte auch der letzte Lebenstag von P. Mzyk sein. In der Nacht, etwa um 22 Uhr hörten wir die Ukrainer singen. Das war ein schlechtes Zeichen... gewöhnlich begannen sie von der Zelle der Ukrainer. Sie ließen sie singen... Dann besuchten sie die einzelnen Zellen, schlugen und versetzten den Häftlingen Fußtritte, schossen durch  das Schlüsselloch... dann, schon in den näher gelegenen Zellen, hörte man ungeheure Schreie, Ächzen, schließlich in der Nachbarzelle das Klirren von Schüsseln, Löffeln, das Lied „Kto się w opiekę“ („Wer sich unter den Schutz des Herrn begibt“) – natürlich auf Befehl gesungen- und Schüsse.  Kurz danach hörten wir die Worte: „Jetzt zu den Pfaffen“. Sie machten die Tür auf, kamen jedoch nicht herein, sondern ließen uns alle herausgehen, mit der Ausnahme von Pater Olejniczak. Es waren einige von ihnen, mit Dibus an der Spitze. Es war auch Hoffmann unter ihnen. Wir standen in Socken und Kleidung (denn so pflegten wir auch zu schlafen), im Hauptkorridor, unserer Zelle gegenüber. Dibus hielt P. Gałka an, P. Mzyk und mich, die anderen ließ er gehen... er ließ uns den Seitengang entlang laufen. Als wir nebeneinander liefen, bat mich P. Mzyk um Absolution. Als wir das Ende des Korridors erreichten, blieb ich und P. Gałka vor der Treppe stehen, P. Mzyk dagegen begann die Treppe hinaufzusteigen. Auf einmal ertönte unter uns das Geschrei der Wächter, sie ließen uns stehenbleiben. P. Mzyk zogen sie herunter und fingen an, zu schlagen „dafür, daß er flüchten wollte“. Es machte sich ein großes kaum vorstellbares Durcheinander.  Ich kann mich jedoch genau erinnern, daß Galka und Mzyk schrien und ächzten.  Auch wenn  ich nicht bei ihnen war, hatte ich den Eindruck, daß man sie furchtbar schlug und quälte. Meine Meinung erwies sich richtig, als ich P. Gałka sah- er war verwundet, mit blauen Flecken bedeckt, im Blut, hatte zerrissene Hose und Hemd.

Das Schlagen von P. Mzyk und P. Gałka dauerte lange, obwohl es schwer zu sagen ist, ob es 15 Minuten oder eine halbe Stunde dauerte. Inzwischen gelangte ich zum Hauptkorridor neben unserer Zelle, nahe dem Osttor. Hierher führte Dibus P. Mzyk. Als sie an mir  vorbeigingen, mußte ich mich umdrehen, dann konnte ich nicht sehen, wie er aussah. Er lies ihn am Tor stehen, und selbst schritt er zum Unteroffizier, der sich gerade mit mir unterhielt, zurück, lieh von ihm einige Patronen, ausschließend kam er na P. Mzyk heran und tötet ihn mit einem Genickschuß. Als er schon auf dem Boden lag, schoss er zum zweiten Mal... P. Gałka und ich wurden „entlassen“ und durften in unsere Zelle zurückgehen... Eine halbe Stunde später hörten wir, wie man die Leiche von P. Mzyk abschleppte. Nach seinem Tod hatten wir ein paar Tage Ruche. Einer der Häftlinge sagte uns, daß er in der Kommandantur- da räumte er auf- ein Schreiben von Justizministerium gesehen hatte, in dem es stand, daß das Schlagen von Geistlichen verboten sei.  

Der blinde P. Olejniczak, der das alles gehört hat, fügte noch eine Einzelheit hinzu: Dibus pflegte, sich Opfer zu wählen, er schlug sie in Gesicht, trat nach ihnen hemmungslos. Bei einem solchem Überfall wurde auch euer verstorbener P. Ludwik grausam geschlagen. Ich wollte meinem Priester- Bruder seine Qual lindern dadurch, daß ich ihm einige Worte des Trostes zuflüsterte, worauf er aber sagte: Ein Jünger kann nicht größer sein, als sein Meister. So beugte ich mich vor ihm und bat um den Segen, den er mir gerne gab...

Die Mitbrüder, welche vom Tod im Lager verschont blieben, schrieben: „P. Mzyk bleibt stets in Erinnerung und in den Herzen von seinen Zöglingen- Seminaristen. Auf den Felsen von Westerplatte, im Steinbruch von Gusen, war er ein Lieblingsthema unserer Gespräche. Ihn nahmen wir zum Zeugen unserer Ordensgelübde, die im Lager abgelegt wurden. Ihn nannten wir an erster Stelle in der Litanei unserer im Lager ermordeten Mitbrüder, ihn baten wir um Vermittlung, Hilfe und Beistand vom Himmel in unserem schweren Lagerleben erhoffend“.

Papst Johannes Paul II hat ihn am 13. Juni 1999 zusammen mit einer Gruppe von 108 Märtyrern des zweiten Weltkrieges, die man auch als 108 Polnische Märtyrer bezeichnet, selig gesprochen.

Akcje Misyjne

  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom na północy Togo chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako WIĘCEJ
  • Ofiarom koronawirusa

    Pandemia koronawirusa dotyka i wywołuje cierpienie wśród ludzi na całym świecie. Kraje Zachodu i wysokorozwinięte jakoś sobie radzą z tym WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Wartość wolnego czasu +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Szczytem nauczania biblijnego na temat pracy jest przykazanie odpoczynku szabatowego. Kościół naucza, że świąteczny odpoczynek jest prawem. Człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, „który odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie” stworzenia (Rdz 2,2), powinien korzystać z odpowiedniego wypoczynku i czasu wolnego.

    CZYTAJ

  • Moc Jego łaski +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Nie było idealnego świata wtedy i nie ma go również dzisiaj. Właściwie jest tak samo. Otaczający nas świat pełen jest odrzucenia tego, co boże. Często zawodzą ci, którzy byli najbliżej, a wewnętrzne przeżycia z różnych powodów mogą ranić z coraz to większą siłą. Każdy z nas ma swoją historię i rzeczywistość, z którą się zmaga.

    CZYTAJ

  • Uroczystość Trójcy Świętej +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Tajemnica Najświętszej Trójcy mówi nam przede wszystkim o tym, że Bóg, będąc Jedynym, nie jest samotny, że nie istnieje dla siebie samego, ale dla kogoś drugiego, dla innej osoby. Możemy powiedzieć, że Trójca Święta jest Wspólnotą doskonałej miłości.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • 1
  • Pan Bóg błogosławi

    Znalazłem się w miejscu, gdzie ludzie bardzo ciepło wspominali misjonarzy polskich i słowackich, którzy u nich wcześniej posługiwali. To jest zawsze bardzo wzruszające i dodające siły, kiedy słucha się takich opowieści. Odbyły się też chrzty, a gdy podchodziłem z olejem świętym, chłopiec podpalił koleżance włosy. (MISJONARZ 7-8/2021)

    WIĘCEJ

  • Wydział Medyczny na uniwersytecie w Madang

    Nasz program medyczny ma na celu przygotować i zachęcić przyszłych lekarzy do pracy w warunkach wiejskich.W tym celu studenci odbywają 8-tygodniowy blok zajęć w odległych szpitalach wiejskich, prowadzonych przez Kościoły, szkoląc się pod okiem misyjnych lekarzy. Staramy się wypracować pozytywny przykład, model lekarza służącego najbardziej potrzebującym.(MISJONARZ 7-8/2021)

    WIĘCEJ

  • Muzyka i ewangelizacja (cz.1)

    Rok po podbiciu Meksyku (1523 r.) wśród 12 franciszkanów, którzy rozpoczęli swoje misje na podbitych przez Hiszpanów terenach, najwybitniejszy z nich, Pedro de Gante, zorganizował szkołę, której wyznaczył podwójne zadanie: wykładanie doktryny chrześcijańskiej dla dzieci szlachty indiańskiej i zorganizowanie wraz z nimi grupy misyjnej. (MISJONARZ 7-8/2021)

    WIĘCEJ

  • Jak znaleźć żonę na Altiplano?

    Wyznaczonego dnia po zmroku narzeczony wraz ze swoimi rodzicami oraz Padrinos (para małżeńska będąca świadkami spotkania) udają się do domu rodzinnego narzeczonej przy akompaniamencie orkiestry, z jedzeniem i piwem, aby prosić o zgodę na założenie rodziny. Rodzice kobiety niejednokrotnie sprzeciwiają się tej prośbie. (MISJONARZ 7-8/2021)

    WIĘCEJ

  • Droga przez Amerykę Środkową

    Z czasem tropikalny klimat coraz bardziej dawał mi sięwe znaki. Coraz częściej przychodziły takie dni, kiedy czułem się wyizolowany, samotny, pozostawiony sam sobie gdzieś na końcu świata, w zupełnie obcej mi rzeczywistości. Przyszedł poważny kryzys. Najpierw próbowałem radzić sobie z nim sam. I wtedy, gdy już traciłem nadzieję, przyszedł z pomocą Pan Bóg. (MISJONARZ 7-8/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos