wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

Odwołane wiosenne Spotkania Rejonowe Przyjaciół Misji

Ze względu na Państwa bezpieczeństwo, przepisy sanitarne oraz niepewną i ciągle zmieniającą się sytuację, zaplanowane wiosną 2021 roku Spotkania Rejonowe Przyjaciół Misji w Olsztynie, Elblągu, Gdyni, Bielsku Białej i Wrocławiu nie odbędą się.

Jeśli to możliwe, prosimy abyśmy jeszcze bardziej połączyli się duchowo i ogarnęli serdeczną modlitwą misjonarzy oraz tych, wśród których pełnią swą posługę, a także wszystkich, którzy cierpią z powodu pandemii. 

Więcej…

Obłóczyny nowicjuszy w Chludowie

17 stycznia w Domu Misyjnym w Chludowie nowicjusze Piotr Stopa z Piły i Artiom Trietiakov z Angarska w obwodzie irkuckim otrzymali strój zakonny. Ceremonii obłóczyn przewodniczył o. Sylwester Grabowski SVD, prowincjał.

Mszę świętą koncelebrowali współbracia misjonarze z Chludowa, a wśród zaproszonych gości – ze względu na panującą pandemię – była jedynie najbliższa rodzina Piotra, miejscowe siostry misjonarki i przedstawicielki grupy adoracyjnej.

Więcej…

Pierwsza wizyta misyjna w krainie owoców mango

Po trzech dniach pobytu w centralnej wiosce udajemy się do Ambavaha, małej wioski na skraju drogi. Wprawdzie to tylko kilka kilometrów na piechotę, ale piekielny żar leje się z nieba i wyciska z naszych ciał ostatnie litry wody. To jest główna różnica między misją na wschodnim wybrzeżu a tu na północy, w głębi wyspy. Gorąc nie do zniesienia.

W wiosce czeka na nas około 20 osób. Na szczęście jest tu już katechistka, która w niedzielę gromadzi wokół siebie kilka osób. To już bardzo dużo jak na realia w tym regionie. W tej grupie są zaledwie 3 osoby ochrzczone. Reszta przyszła by posłuchać misjonarzy.

Więcej…

Do nich nikt nie jeździ z Ewangelią

17 grudnia wróciłem z trzydniowej podróży na północy Togo. Wyszło ponad 400 km drogi w jedną stronę. W regionie Guérin-Kouka, położonym około 360 km na północ od stolicy kraju Lomé, w oddalonych wioskach realizuję różne rozwojowe projekty. Na tym terenie werbiści prowadzą dwie parafie.

Przejeżdżając przez te wszystkie wioski budzi się we mnie pewna refleksja i smutek. Nie widzę tam żadnych śladów ewangelizacji. Do mieszkańców tych terenów nikt jeszcze nie dotarł z Ewangelią.

Więcej…

Rozpoczyna się VIII edycja konkursu plastycznego "Gdy myślę misje..."

Muzeum Misyjno-Etnograficzne Księży Werbistów w Pieniężnie zaprasza dzieci i młodzież do wzięcia udziału w VIII edycji Konkursu Plastycznego „Gdy myślę misje…”. Tegoroczne hasło brzmi: „Misje czasu pandemii”.

Głównym celem Konkursu jest uświadomienie dzieciom i młodzieży faktu, że nawet w tak trudnej sytuacji jak pandemia koronawirusa, misjonarze i misjonarki dalej głoszą Ewangelię i nie opuszczają ludzi wśród których pracują.

Więcej…
  • 1 Odwołane wiosenne Spotkania Rejonowe Przyjaciół Misji
  • 2 Obłóczyny nowicjuszy w Chludowie
  • 3 Pierwsza wizyta misyjna w krainie owoców mango
  • 4 Do nich nikt nie jeździ z Ewangelią
  • 5 Rozpoczyna się VIII edycja konkursu plastycznego "Gdy myślę misje..."
  • 6 Jesteśmy tu i teraz
  • 7 Bez prądu w XXI wieku
  • 8 Boże Narodzenie w Bidibidi w cieniu pandemii
  • 9 Trudności nie powinny nas zniechęcać
  • 10 Pandemia kontra tradycja na Filipinach
  • 11 Biblia w minangali - efekt wspólnej pracy
  • Odwołane wiosenne Spotkania Rejonowe Przyjaciół Misji

    POLSKA

    Ze względu na Państwa bezpieczeństwo, przepisy sanitarne oraz niepewną i ciągle zmieniającą się sytuację, zaplanowane wiosną 2021 roku Spotkania Rejonowe Przyjaciół Misji w Olsztynie, Elblągu, Gdyni, Bielsku Białej i Wrocławiu nie odbędą się..

    Jeśli to możliwe, prosimy abyśmy jeszcze bardziej połączyli się duchowo i ogarnęli serdeczną modlitwą misjonarzy oraz tych, wśród których pełnią swą posługę, a także wszystkich, którzy cierpią z powodu pandemii. Prośmy też Trójjedynego Boga o dar nowych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych.

    WIĘCEJ
  • Obłóczyny nowicjuszy w Chludowie

    POLSKA

    17 stycznia w Domu Misyjnym w Chludowie nowicjusze Piotr Stopa z Piły i Artiom Trietiakov z Angarska w obwodzie irkuckim otrzymali strój zakonny. Ceremonii obłóczyn przewodniczył o. Sylwester Grabowski SVD, prowincjał.

    Uroczystość rozpoczęła się od modlitwy różańcowej nowicjuszy przed klasztorną figurą Matki Bożej. Po jej zakończeniu przy śpiewie Hymnu do Ducha Świętego kapłani celebransi poprowadzili najmłodszych współbraci do kaplicy.

    WIĘCEJ
  • Pierwsza wizyta misyjna w krainie owoców mango

    ŚWIAT

    Po trzech dniach pobytu w centralnej wiosce udajemy się do Ambavahai. Wprawdzie to tylko kilka kilometrów na piechotę, ale piekielny żar leje się z nieba i wyciska z naszych ciał ostatnie litry wody. To jest główna różnica między misją na wschodnim wybrzeżu a tu na północy, w głębi wyspy. Gorąc nie do zniesienia.

    W wiosce czeka na nas około 20 osób. Na szczęście jest tu już katechistka, która w niedzielę gromadzi wokół siebie kilka osób. To już bardzo dużo jak na realia w tym regionie. W tej grupie są zaledwie 3 osoby ochrzczone. Reszta przyszła by posłuchać misjonarzy.

    WIĘCEJ
  • Do nich nikt nie jeździ z Ewangelią

    ŚWIAT

    17 grudnia wróciłem z trzydniowej podróży na północy Togo. Wyszło ponad 400 km drogi w jedną stronę. W regionie Guérin-Kouka, położonym około 360 km na północ od stolicy kraju Lomé, w oddalonych wioskach realizuję różne rozwojowe projekty. Na tym terenie werbiści prowadzą dwie parafie.

    Przejeżdżając przez te wszystkie wioski budzi się we mnie pewna refleksja i smutek. Nie widzę tam żadnych śladów ewangelizacji. Do mieszkańców tych terenów nikt jeszcze nie dotarł z Ewangelią.

    WIĘCEJ
  • Rozpoczyna się VIII edycja konkursu plastycznego "Gdy myślę misje..."

    POLSKA

    Muzeum Misyjno-Etnograficzne Księży Werbistów w Pieniężnie zaprasza dzieci i młodzież do wzięcia udziału w VIII edycji Konkursu Plastycznego „Gdy myślę misje…”. Tegoroczne hasło brzmi: „Misje czasu pandemii”.

    Głównym celem Konkursu jest uświadomienie dzieciom i młodzieży faktu, że nawet w tak trudnej sytuacji jak pandemia koronawirusa, misjonarze i misjonarki dalej głoszą Ewangelię i nie opuszczają ludzi wśród których pracują.

    WIĘCEJ
  • Jesteśmy tu i teraz

    ŚWIAT

    W Mjanmie już trzykrotnie przeżywałem święta Bożego Narodzenia. Zawsze były one bardzo wspólnotowe. Parafianie, ze wszystkich stacji bocznych (jest ich 10), zjeżdżali do parafii, aby wspólnie świętować. Ludzie z wiosek byli goszczeni przez parafian mieszkających blisko kościoła. To coś bardzo unikatowego dla tutejszego Kościoła.

    Teraz niestety mamy czas zdominowany przez ogólnoświatowy wirus. Myślę, że na całym świecie, święta i czas przygotowania do mich coś straciły. Na pewno jednak nie zniknęła wiara w sercach ludzi. To się da odczuć każdego dnia.

    WIĘCEJ
  • Bez prądu w XXI wieku

    ŚWIAT

    Do wszystkiego można się przyzwyczaić i życie bez prądu jest możliwe. Łatwiej sobie poradzić, gdy nie ma prądu w ciągu dnia. Gorzej, gdy go nie ma wieczorem. Rodzi to też wiele zabawnych, krępujących a nawet niebezpiecznych sytuacji.

    Wcześniej śmialiśmy się z ludzi w Zimbabwe, bo im wyłączali prąd na 18 godzin dziennie. A teraz my czasami nie mamy prądu 20 godzin na dobę. Natomiast Namibia, Botswana, Malawi i Kongo, do których wysyłamy prąd, dziwią się, jak można nie mieć prądu.

    WIĘCEJ
  • Boże Narodzenie w Bidibidi w cieniu pandemii

    ŚWIAT

    W Ugandzie święta Bożego Narodzenia przeżywa się zupełnie inaczej niż w Polsce. U nas w obozie Bidibidi pojawią się proste papierowe ozdoby i kawałki szmatek zawieszonych na sznurku. W niektórych miejscach pojawia się gwiazda wykonana z kartonu i materiału.

    Jest ciepło, nie ma śniegu, nie ma specjalnych dekoracji na ulicy i drogach. Są tylko plakaty wyborcze, bo wybory prezydenckie i do parlamentu odbędą się 14 stycznia 2021. Czyli tak jak przy narodzeniu Jezusa - raczej Cezar August, spis ludności, covid i restrykcje, a narodzenie Zbawiciela gdzieś obok.

    WIĘCEJ
  • Trudności nie powinny nas zniechęcać

    ŚWIAT

    Rok 2020 przyniósł zmiany, jakich nikt się nie mógł spodziewać i nie był w stanie przewidzieć. Koronawirus pojawił się nagle i zmienił nie tylko nasze myślenie i przyzwyczajenia, ale też funkcjonowanie życia wspólnotowego, rodzinnego i zawodowego.

    Chociaż Papua Nowa Gwinea nie ucierpiała tak bardzo z powodu zachorowań na wirusa, jednak sama ochrona przed wirusem wprowadziła ogromny chaos. Ograniczono podróżowanie w kraju i zakazano spotkań zbiorowych dla większej liczby osób. Na parę tygodni zamknięto nawet stołeczne kościoły.

    WIĘCEJ
  • Pandemia kontra tradycja na Filipinach

    ŚWIAT

    Pamiętam moją ostatnią Mszę, którą przed zamknięciem świątyń na Filipinach sprawowałem wraz z wiernymi w katedrze w San Jose. Była to sobota, wieczorna liturgia z niedzieli. Padły słowa: „jest to ostatnia Msza jaką sprawujemy w katedrze”. Cisza wypełniła świątynię.

    Obchody Wszystkich Świętych to wielkie wydarzenie dla katolików na Filipinach. W tym roku cmentarze były zamknięte od 28 października do 4 listopada. Raz jeszcze „zawieszono” kolejną tradycję. Po raz kolejny Covid-19 pokazał swoją siłę.

    WIĘCEJ
  • Biblia w minangali - efekt wspólnej pracy

    ŚWIAT

    Pamiętam do dziś lekcję misjologii, którą zaraz po przylocie na Filipiny otrzymałem od starszego i doświadczonego misjonarza. Powiedział: “Ojcze Pawle, nie możesz głosić przesłania Ewangelii bez znajomości języka i kultury”.

    Okazją do ich przypomnienia było wydarzenie, które świętowaliśmy niedawno. Była nim dedykacja i poświęcenie Pisma Świętego w języku plemienia Mangali. Prace nad tłumaczeniem trwały ni mniej ni więcej tylko 44 lata.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

Święta nie będzie (na razie)

W Rosji trwa „Rok Matki Słowa i pielgrzymki ikony Matki Boskiej Fatimskiej”. Każda parafia otrzymała kopię ikony i materiały duszpasterskie, poświęcone słuchaniu słowa Bożego według przykładu Maryi.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

PODCAST: Bangladesz: misjonarz w muzułmańskim kraju (odc. 6)

O. Mariusz Pacuła SVD, po 17 latach pracy w Ghanie, w 2018 roku rozpoczął pracę w nowej misji werbistowskiej w Bangladeszu. Opowiada o różnicach kulturowych między Afryką i południowo-wschodnią Azją, a także o realiach pracy misyjnej w muzułmańskim społeczeństwie.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 1/2021

    POLECAMY

    Niesamowite są losy uchodźców z Sudanu Południowego, o których wspominaliśmy już kilkakrotnie na łamach „Misjonarza”. Również w tym numerze zamieszczamy doniesienia z jednego z największych obozów dla uchodźców – w Bidibidi w Ugandzie. Gdyby porozmawiać z każdym, kto tam dotarł po przebyciu długiej drogi ucieczki, można byłoby usłyszeć niezwykłe historie o cierpieniu, ale też o sile człowieka i o działaniu Boga.

    WIĘCEJ
  • Narodzić się z Ducha. Obietnica Ojca

    POLECAMY

    Książka zadziwia różnorodnością tematów i ich ujęciem. Znajdziemy w niej bogactwo biblijnych treści i odniesień związanych z Duchem Świętym i jego działaniem oraz osobistych przeżyć, doświadczeń i medytacji autora. To rzetelne, a zarazem przystępne ujęcie wybranych zagadnień dotyczących Ducha Świętego. Wartością opracowania jest także przejrzysty układ prezentowanych zagadnień oraz prosty i żywy język.

    WIĘCEJ
  • Kalendarze na 2021 rok

    POLECAMY

    Wydawnictwo VERBINUM przygotowało na 2021 rok kolejne wydania popularnych kalendarzy. W tym roku propozycję poszerzył "Terminarz Słowa Bożego".

    W ofercie wydawnictwa znalazły się także popularne "Agendy biblijne" (2 formaty) z tekstami Ewangelii i krótkim komentarzem na każdy dzień oraz tekstami wszystkich czytań mszalnych na niedziele i święta.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Formacja misyjna młodzieży w ujęciu nowych dokumentów programowych nauczania religii
CZYTELNIA

Wybrane aspekty religijności małżonków w Papui Nowej Gwinei w świetle badań
CZYTELNIA

cztln112020 muzeum300px min

Zbiory Muzeum Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie – 50 lat działalności
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.


image

Palmarito & Urubicha w Polsce

Zespół z Boliwi odwiedził Polskę w dniach 21-26 października 2019 roku w ramach Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Formacja misyjna młodzieży w ujęciu nowych dokumentów programowych nauczania religii

Już w programowaniu katechezy dzieci w wieku przedszkolnym zaplanowano odniesienie do formacji misyjnej, która jest kontynuowana na kolejnych etapach edukacji religijnej, czyli w szkole podstawowej oraz w różnych typach szkół ponadpodstawowych. Autorzy nowych dokumentów programowych nauczania religii na kolejnych etapach nauczania religii adresowanego do młodzieży nieustannie przypominają, że chrzest zapoczątkowuje udział w posłannictwie Jezusa Chrystusa.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

  • Welon pewności

    " data-mosaic-order-date="">
    Welon pewności

    Welon pewności

    Epidemia dała nam lekcję bardzo ważną. Nie wszystko da się wrzucić na kabel i posłać w świat. Świat jest jednocześnie o wiele prostszy i o wiele bardziej skomplikowany, niż nam się wydaje. Kościół zaś niezmiennie pozostaje tajemnicą. Więcej – pozostaje bardziej tajemnicą Chrystusa niż naszą. Jeśli jest jakiś plus całej tej sytuacji, to właśnie zdarcie tego welonu pewności, że my wszystko już mamy pochwytane, że wystarczy wrzucić do sieci i jakoś to będzie.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. Rozpoczęła rozmowę z o. Sebastianem po angielsku, krytykując antyemigracyjną politykę Viktora Orbána. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje w tym kraju jako misjonarz, odpowiedział jej po węgiersku, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

Er ist am 27. September 1898 in Kostuchno bei Mikołów geboren worden, auf dem Gebiet der heutigen Diözese Katowice. Sein Vater, Stanislaw war Förster, bekannt durch sein friedfertiges Gemüt, seine Frömmigkeit und Bedachtsamkeit. Die Mutter, Franciszka, geboren Czempka, eine Frau von ungeheuer Arbeitsamkeit und Frömmigkeit, widmete sich völlig der Erziehung von 6 Söhnen und drei Töchtern. Stanisław war das fünfte Kind und hat die guten Eigenschaften von seinen Eltern geerbt. Die religiöse Atmosphäre, die in dem Haus der Familie Kubista geherrscht hatte, begünstige Berufungen. Eine von Stanisławs älteren Schwestern, Anna, ist in ein Kloster in Wien eingetreten, wo sie in 1918 gestorben ist. Bis jetzt lebt die jüngste Schwester, Gertruda (geb. in 1910). In der Familie herrschte eine besondere Verehrung von Maria, der Rosenkranzkönigin. Jeden Tag hat man einen Rosenkranzteil gebetet, und Stanislaw schmückte gern das Hausälterchen. Er lernte das Lesen auf Polnisch und ergänzte das Wissen, das er aus der deutschen Schule davongetragen hat, zu Hause. Sehr früh ist ihm die Missionsidee bekannt geworden, denn sein Haus ist von einem Steyler Bruder aus Neisse, welcher Missionszeitschriften und polnische Bücher verbreitete, sehr oft besucht worden. Stanisław hat auf sich die Aufmerksamkeit von Kaplan Michatz aus Mikołów, welcher sich seiner angenommen hat, gelenkt, weil er in dem Jungen eine Missionsberufung entdeckt hat. Als Stanisław die Grundschule beendet hat, hat ihm der Kaplan geholfen, in das kleine Missionsseminar der Steyler Missionare in Neisse aufgenommen zu werden. Dort befand sich schon Br. Salomon - Paweł Materla, sein Vetter, welcher leider- zur Armee einbezogen- während des ersten Weltkrieges umgekommen ist.

Stanisław hat das Seminar in der rechten Zeit ebenfalls nicht beendet, weil er am 31. Mai 1917 auch zur Armee einbezogen worden ist. Nach einer Vorbereitung ist er Telephonist und Bordfunker geworden und an die Französische Front gesandt, wo er bis zum Waffenstillstand und dem Rückzug verweilte. Dann gelangte er in die Stettiner Garnison, von wo er im Mai 1919 freigelassen worden ist. Während eines kurzen Aufenthaltes bei der Familie dankte man Gott besonders für seine glückliche Rückkehr, weil der älteste Bruder, Paweł, in 1914 an der belgischen Front gefallen ist. In Neisse hat er den Unterricht fortgesetzt, bis er in 1920 das Abitur bestanden hat. Drei Monate später begann er das Noviziat in der Gesellschaft des Göttlichen Wortes in St. Gabriel bei Wien (Mödling). Schon nach einem Jahr hat er die ersten Gelübde abgelegt, und nach zwei Jahren Philosophie- und vier Jahren Theologiestudium hat man ihm erlaubt, die ewigen Gelübde abzulegen- am 29. September 1926. Die Meinungen der Erzieher waren einstimmig: Er ist etwas melancholisch, still und bescheiden, eine Verkörperung von Ruhe, etwas verschlossen, arbeitet ruhig und kann sich in das Zie1 einfühlen. Er ist der Regel treu, liebt Ordnung, aufopferungsbereit, selbstbeherrscht... leidet ein bisschen an Nationalismus, welchen er jedoch nach Außen hin nicht zeigt... er ist in allem sehr genau und man kann sich auf ihn verlassen. Seine Kollegen hatten ihm gegenüber keine Bedenken und haben ihn für die Gelübde empfohlen. Wenn es sich um seine Fortschritte im Lernen handelt, dann erreichte er Noten zwischen „gut“ und „sehr gut“. Den Urteilen der Lehrer gemäß zeigt er gewisse Fähigkeiten zur Literarischen Tätigkeit und zwar in polnischer Sprache, er ist auch geeignet für den Lehrerberuf. Nach der Subdiakonatsweihe am 17. Oktober und nach der Diakonatsweihe am 19. Dezember 1926 ist er am 26. Mai 1927 zu seiner großen Freude zum Priester ausgeweiht worden. Er war damals 29 Jahre alt.

Auf die Frage der Oberen nach seinen persönlichen Interessen antwortete er: Literatur und literarische Versuche. Mein Verlangen ist Mission und Seelsorge. Ich fühle keine Neigung zum Lehrerberuf. Ich bin offen für folgende Missionsgebiete: Honan, Kansu, die Philippinen, Neuguinea. Ich erfreue mich einer guten Gesundheit. Noch als Seminarist sandte er manchmal Artikel an die polnischen Zeitschriftenverlage persönlich zu P. Szajca und P. Drobny.

Als Steyler Missionar bekam er die Bestimmung für das Missionshaus in Górna Grupa. Zum Abschied hat ihm die Mutter gesagt: Sohn, bleibe treu der Sache, die du dir gewählt hast. Und er blieb es auch bis zum Tode. Die Oberen wollten ihn besser kennenlernen und ernannten ihn zum Hausökonom für 300 Personen- Patres, Brüder und Lehrlinge, welche in dem Haus gewohnt haben, dem Kleinen Seminar, dem Postulat und dem Noviziat. Im nächsten Jahr hat man ihm die sog. Regionsprokur anvertraut. Bald hat man an das Generalat geschrieben, daß sich die Vermögensangelegenheiten in der besten Hand befinden... Abgesehen von diesen beiden Stellen hat P. Kubista noch zusätzlich die Redaktion des”„Kleinen Missionars“ übernommen, und nach der Abfahrt von P. Drapiewski ist er noch als Rektor nach Bruczków berufen worden. Außerdem redigierte er noch seit 1933 den „Kalender des Kleinen Missionars“. Im selben Jahr übernahm er noch die redaktionelle Bearbeitung vom „Familienschatz“. In 1937 hat er noch eine Zeitschrift gegründet, „Der Bote des Heiligen Josef“, der vorläufig zusammen mit dem „Familienschatz“ herausgegeben worden ist. Unter seiner Leitung ist die Zahl der Bezieher wesentlich gewachsen. In all diesen Zeitschriften und Kalendern befanden sich immer Artikel von ihm, welche immer sehr tief theologisch und praktisch durchgedacht waren. Gewöhnlich sind das im „Familienschatz“ enthaltene Überlegungen, welche die Tiefe der Seele von P. Stanislaw kundmachen und seine praktische Einstellung zu verschiedenen Themen. Er hat auch Erzählungen und Romane geschrieben: Roman aus afrikanischen Urwäldern, Königin Matamba, Brygida, Im Dunkel und Lichte. In einem Satz hat er das ganze Programm seiner Arbeit zusammengefasst: wonach wir die ganzen Jahre hindurch gestrebt haben: mit Jesus zusammenarbeiten an der Erlösung von Seelen (der „Kleine Missionar“ 1937, S. 94 ). Er hat auch das Missionsdrama „Kreuz und Sonne“ über die Geschichte der Inkas in Peru geschrieben. Es ist ein Theaterstuck, welches man vor 1940 in vielen Ortschaften, und nach dem Kriege auch in Priesterseminaren aufführte. P. Stanislaw war ein großer Verehrer des Heiligen Josef. Ihm zu Ehren hat er eine neue Zeitschrift angelegt. Seiner Fürsprache vertraute er seine zahlreichen Beschäftigungen an. Mit seiner Hilfe- wie er behauptete- hat er eine Druckerei aufgebaut, bestimmte Maschinen herbeigeführt. Mit seiner Hilfe, bei ständigem Geldmangel, hat er angefangen, einen neuen Klosterflügel zu bauen. P. Stanislaw war auch ein vielverlangter Beichtvater, besonders von den Seminaristen.

Inmitten der Arbeit hat ihn der Krieg 1939 überrascht. Zu dem ersten Konflikt mit der Gestapo ist es gekommen, als man ihm verboten hat, den polnischen Arbeitern die eingegangenen Verpflichtungen zu bezahlen. P. Kubista wollte einer armen Witwe einige hundert zloty auszahlten. Als er mit seinen guten Augen einem Gestapomann gerade in die Augen geschaut hat, wurde jener verlegen, als ob, ihn eine Macht von oben beschwichtigt hatte. P. Kubista hat das der Betreuung des Heiligen Josef zugeschrieben- so behauptet ein Augenzeuge. Er mußte jedoch zuschauen, wie man seine Werkstatt zerstörte- seine beliebte Druckerei, Vorrate, die er versammelt hatte für die Erhaltung der Klosterbewohner. Die Situation hat sich noch verschlechtert, als man am 27. Oktober 1939 alle Patres und Brüder, insgesamt 64 von ihnen, verhaftet hat, und das Kloster ist zu einem Interniertenlager umgestaltet worden. Es ist- wie zum Höhne- am Fest Christi des Königs geschehen. In den nächsten Tagen hat man noch weitere 80 Priester hergebracht, sowie Diözesan- und Ordensseminaristen. Die Wirtschaft und das ganze Vermögen sind beschlagnahmt worden, so daß die Einwohner ohne Erhaltungsmittel geblieben sind P. Stanisław, als Hausökonom, vertraute völlig dem Heiligen Josef und es hat sich ein Ausweg gefunden die Gestapo hat es genehmigt, die Nahrung und Heizmaterial aus den Pfarreien der internierten Priester herzubringen.

 

Martyrium

Auf diese Weise konnte man bis 5. Februar 1940 überdauern, als man die Internierten bei 28 Grad Frost mit drei Bussen nach Nowy Port (Neuhafen), eine Filiale des Lagers in Stutthof, deportiert hat. Die schrecklichen sanitären Bedingungen vergrößerten noch die Kalte, den Hunger und die unmenschliche Behandlung. Der einzige Trost in dieser Zeit war der 21. März, der Karfreitag, als man im größten Geheimnis die Heilige Messe gefeiert hat mit der Teilnahme von P. Alojzy Liguda, dem Rektor aus Górna Grupa. Die Heilige Kommunion, die man allen gegeben hat, ist für P. Kubista zugleich die heilige Wegzehrung für sein Martyrium gewesen. Es ist schwer, sich vorzustellen, was er damals erlebte, als er beim Herrn verharren konnte. Bisher immer gesund, froh, hilfsbereit, wurde er nun immer schwacher, er fing an, krank zu sein. Der erkaltete Organismus wollte das Lageressen nicht mehr aufnehmen, und es gab kein anderes. Eine geplante Vernichtung der Geistlichen wurde völlig und mit teuflischer Freude realisiert. P. Stanisław musste wie ein gesunder bei der Befreiung vom immer neu fallenden Schnee arbeiten und ihn dann auf immer neue Stellen, völlig sinnlos, verschieben. Sehr empfindlich, wie er war, der brutalen Behandlung gegenüber, hat er dabei doppelt gelitten.

In dem Transport nach Sachsenhausen am 9. April 1940 hat er sich in einem Viehwagen noch mehr erkältet, was zu einer Lungenentzündung geführt hat. Trotzdem musste er die selbst die gesunden erschöpfende Arbeit ausfuhren, eine Arbeit, die für die verhassten „Pfaffen“ reserviert war. Letztens war er so schwach, daß ihn seine Nachbarn von beiden Seiten halten mussten, fast auf den Apellplatz tragen. Er hat das alles ruhig geduldet, auf Gottes Wille angewiesen. Der Kapo hat ihn für einen Kandidaten für den Tod erklärt. Man hat ihn in einen Abort geworfen, so daß er da abrackert. Drei Nächte hat er da gelegen. Der Augenzeuge, P. Dominik Józef, beschreibt folgenderweise die letzten Stunden und Momente von P. Kubista: Als ich ihn am Abend schlafen legte, ihn im Abort in eine armselige Decke umwickelnd, ohne Kissen und Bettwäsche, war er mir immer sehr dankbar und flüsterte: Das wird nicht mehr lange dauern. Ich bin sehr schwach. Mein Gott, so gern würde ich nach Górna Grupa zurückfahren, doch Herr Gott hat offensichtlich andere Absichten. Sein Wille geschehe. Ich habe heimlich seine Beichte gehört... Am 26 April 1940, als wir vom Apell in die Baracke zurückgekommen sind, haben wir ihn auf den harten Fußboden aus Brettern gelegt. Er lag rücklings an der Wand, wie in einem Sarg, während wir in Achtungstellung standen... Auf einmal kommt der Blockführer, unser unmittelbarer Vorgesetzter. Er war ein deutscher Häftling... ein Berufsverbrecher... wie viele unschuldige Menschen hat er aus dieser Welt weggejagt! Zu den Foltern, welche in der Ordnung vorhergesehen waren, fügte er noch seine eigenen hinzu... es gab solche, welche er mit Wort und Tat gehaßt hat. Priester haben zu denen gehört, er hat nie eine Gelegenheit versäumt, ihnen scharf zuzusetzen... er hat uns mit einem tierischen Blick begrüßt, dann mit teuflischer Freude seine Augen auf P. Kubista gerichtet. Er hat sich ihm genähert und gesagt: Du darfst nicht mehr leben! Mit ganzer Gelassenheit setzt er ein Fuß auf die Brust, das andere auf den Hals und mit einem starken Druck quetscht er die Knochen des Brustkorbs und des Halses. Kurzes Todesröcheln endet das Leben des Märtyrers.

Papst Johannes Paul II hat ihn am 13. Juni 1999 zusammen mit einer Gruppe von 108 Märtyrern des zweiten Weltkrieges, die man auch als 108 Polnische Märtyrer bezeichnet, selig gesprochen.

Akcje Misyjne

  • Studnia św. Anny

    Mieszkańcy Sadori w północnym Togo co roku zmagają się z poważnym niedoborem wody pitnej. W porze suchej, która na tym WIĘCEJ
  • Ofiarom koronawirusa

    Pandemia koronawirusa dotyka i wywołuje cierpienie wśród ludzi na całym świecie. Kraje Zachodu i wysokorozwinięte jakoś sobie radzą z tym WIĘCEJ
  • Akcje misyjneGóra ryżu

    Pomóżmy chorym, żyjącym w osiedlach dla trędowatych, osieroconym i błakającym się po ulicach dzieciom oraz doświadczającym głodu nie z własnej winy. WIĘCEJ
  • 1
  • 2
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Chrzest +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Dlaczego objawienie dokonało się właśnie w chwili, kiedy Jezus wychodził z wody. Nie zaś wówczas, gdy do niej wchodził albo w chwili chrztu. Myślę, że ten moment może być bardzo istotny dla nas, kiedy przy okazji Święta Chrztu Pańskiego, zatrzymujemy się również nad naszym chrztem. Oczywiście na przyjęcie chrztu trzeba się przygotować, podjąć decyzję, doświadczyć go i przyjąć. Tak jak zrobił to Jezus.

    CZYTAJ

  • Niedziela Chrztu Pańskiego +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Chrzest, który udzielał Jan Chrzciciel, sam w sobie nie miał mocy przemiany życia człowieka. Chrzest ten był ceremonią oczyszczenia, którą praktykowali pobożni Żydzi. Elementem tej ceremonii było wyznanie grzechów oraz wyrażenie decyzji rozpoczęcia życia zgodnego z przykazaniami, czyli zgodnego ze Słowem Bożym.

    CZYTAJ

  • Wcielenie nową formą zawłaszczenia w miłości +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Bóg Stwórca pragnie odnowić relację ze stworzeniem. Nie po raz pierwszy do opisania tajemnicy Boga Biblia sięga po pojęcie „własności”. Według libertariańskiej tradycji prawną ochroną powinny być objęte tylko dotykalne, rzadkie zasoby i tylko takie mogą stanowić własność poszczególnych jednostek. Do takich rzadkich zasobów należał naród wybrany. W oczach Boga naród wybrany był jedyny.

    CZYTAJ

  • Powołania po koronawirusie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    W Seminarium Misyjnym w Ledalero trwają rozmowy indywidualne z klerykami. Nadal utrzymuje się stała liczba powołań do Zgromadzenia Słowa Bożego. To znaczy, że w naszym seminarium jest ponad 300 kleryków. Pracuje z nimi kilkunastu prefektów, do którego grona również zostałem zaliczony. Klerycy SVD mieszkają w tzw. Unitach po około 40 kleryków z dwoma prefektami.

    CZYTAJ

  • 1
  • Dlaczego? Bo kocham Boga i bliźnich

    Fundamentem służby dla innych, zwłaszcza biednych, jest adoracja prawdziwego Boga. Modlę się za was i z wami. Moim pragnieniem i marzeniem jest, aby zobaczyć każdego werbistę jako najbardziej kochającego Boga. Aby to była miłość z pasją. Chciałbym widzieć werbistę wypalonego miłością Boga. (MISJONARZ 1/2021)

    WIĘCEJ

  • Ufność Panu ośmiela, by iść dalej

    W Papui-Nowej Gwinei ok. 90% lekarzy pracuje w miastach, podczas gdy 85% mieszkańców żyje na wsi i nie ma dostępu do lekarza, a jedynie opiekę na poziomie pielęgniarskim. W rezultacie średnia życia mieszkańca wsi jest o 10 lat krótsza od średniej życia mieszkańca miasta. (MISJONARZ 1/2021)

    WIĘCEJ

  • Formacja i kwarantanna

    Po powrocie do São Paulo stawiamy czoła nowemu semestrowi, który, jak wskazują tutejsze prognozy i stan obecny, będzie przebiegał podobnie jak pierwszy, czyli pod znakiem pandemii. Z naszej strony spełniamy wszystkie wymagania, aby ustrzec się przed Covid-19 i iść z pomocą cierpiącym, szczególnie rodzinom, które utraciły z powodu tej choroby swoich najbliższych. (MISJONARZ 1/2021)

    WIĘCEJ

  • Młodzi uchodźcy w Bidibidi

    Od 2014 r., kiedy Zgromadzenie Słowa Bożego posłało mnie do Afryki, w żadnym kraju, gdzie posługiwałem, nie dane mi było spędzić dłużej niż dwa lata. Najpierw była Kenia, potem wojna w Sudanie Południowym, następnie kontakt ze światem islamu w Egipcie i obecnie Uganda. Coraz bardziej doświadczam prawdziwości słowa Bożego, które mówi, że jesteśmy tylko przechodniami na tym świecie. (MISJONARZ 1/2021)

    WIĘCEJ

  • Dziwne te święta na Jamajce

    Po powrocie znalazłem go w szoku, a kiedy opowiadał mi o Mszy św. w parafii, miał łzy w oczach – i nie były to łzy radości. Na Mszę do kościoła parafialnego w Boże Narodzenie przyszło tylko kilkanaście osób i to nie odświętnie ubranych, ale jak zwykle. Niektóre kobiety miały nawet wałki we włosach. (MISJONARZ 1/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Werbiści na krańcach świata

  • Dundo (ANGOLA)

    Dundo to 300-tysięczne miasto położone nad rzeką Luachimo w północno-wschodniej Angoli w odległości ok. 6 km od granicy z Demokratyczną Republiką Kongo. Od 2000 roku jest stolicą prowincji Lunda Północna.

    Werbiści obecni są w diecezji Dundo od 2006 roku, kiedy rozpoczęli pracę w parafii w Caungula, około 300 km na południowy-zachód od Dundo. Obecnie pracuje tam dwóch współbraci.

    WIĘCEJ
  • 1