wszystkie narody
Jesteśmy posłani, aby
poznały światło Słowa
istotną częścią
Wrażliwość na znaki czasu jest
naszego powołania misyjnego
oddajemy na służbę
Czas, talenty, prace i dobra wspólnoty
naszych misyjnych zadań

różnych narodowości

W naszych wspólnotach współbracia
żyją i pracują razem
pójść wszędzie
Gotowi jesteśmy
dokąd poślą nas przełożeni

misji kościoła

Wszystkie nasze prace służą
i temu są podporządkowane
poznali Boga,
Żyjemy tak, aby ludzie
którego im głosimy

opuścić ojczyznę.

Współbracia w każdej chwili muszą być gotowi
To istotna cecha naszego powołania.

stałość i wolność

Śluby zakonne dają
naszej misjonarskiej służbie

gdzie nie ma innych,

W pierwszym rzędzie idziemy tam,
którzy głosiliby Ewangelię

między ludźmi,

Pracujemy na rzecz sprawiedliwości
przeciwko egoizmowi i nadużywaniu władzy
previous arrow
next arrow
Slider

Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi

10 kwietnia w Bidibidi, obozie dla uchodźców z Sudanu Płd. w Ugandzie, obchodzono wigilię Miłosierdzia Bożego. W tym też dniu odbyło się spotkanie dzieci. Afrykańska pogoda z temperaturą powyżej 30 stopni Celcjusza przyczyniły się do radosnej i gorącej atmosfery.

Dzieci przybyły z 30 różnych stacji misyjnych - pisze z Bidibidi o. Andrzej Dzida SVD. - Z trzeciej strefy obozu, Yoyo, położonego na północy Ugandy docierały na piechotę, a z pozostałych czterech stref - Swinga, Bidibidi, Abrimajo i Ariwa - docierały ciężarówkami.

Więcej…

Cyklon Seroja zbiera żniwo

Tropikalny cyklon Seroja uderzył w wyspy południowej Indonezji i Timor Wschodni w Wielkanoc. Przyniósł ze sobą ulewne deszcze, które spowodowały powodzie i osuwiska ziemi, najgorsze od 40 lat. W rejonach tych od lat pracują werbiści i siostry SSpS.

Według oficjalnych raportów do dnia 6 kwietnia życie straciło 128 osób, a 72 uznaje się wciąż za zaginione, szczególnie na mniejszych wyspach regionu. Tysiące ludzi straciło dach nad głową.

Więcej…

Studnia św. Anny już działa

Kiedy 27 lutego 2021 roku maszyna wiertnicza osiągnęła głębokość ponad 80 m i fontanna wody wybiła na kilka metrów w górę, jeden z mieszkańców wioski Koumoungoukan wykrzyknął z radości: „To pierwsze źródło czystej wody od kiedy nasza wioska istnieje”.

Do tej pory kobiety czerpały wodę z oddalonej o kilka kilometrów rzeki albo z dziur wygrzebanych na pobliskich mokradłach, wyschniętych w porze suchej.

Więcej…

Nasza misja to być otwartym na każdego

Przybyliśmy do Bicske w sierpniu 2020 roku i zostaliśmy przyjęci przez parafian z wielkim entuzjazmem. Nasze przybycie było dla nich znakiem Bożej Opatrzności, a także doświadczeniem powszechności Kościoła – kapłan z Polski i z dalekiej Indonezji dzielą się z nimi swoją wiarą.

Nie wyobrażam sobie naszej pracy tutaj bez silnego wsparcia osób świeckich. Nasza posługa nie byłaby pełna i skuteczna bez ich pomocy. Nasi akolici prowadzą Liturgię Słowa, a niektórzy też katechezę tam, gdzie kapłan nie może dotrzeć.

Więcej…

Alaska, czyli skok w bok

Alaska, a w szczególności diecezja Fairbanks, to wyzwanie. Trudności pojawiają się niemal z każdej strony. - Ponieważ masz już misyjne doświadczenie – mówi biskup – to poszedłbyś do dwóch wiosek? Newtok i Chefornak w południowozachodniej części diecezji?

Pójdę! Tam nie ma dróg, nie ma wody, łazienki, toalety. Nawet mieszkanie też takie nie za bardzo. Jedna wioska szykuje dom, bo poprzedni się spalił, a w drugiej jest taki nieco odremontowany, ale według lokalnych standardów.

Więcej…
  • 1 Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi
  • 2 Śp. o. Sławomir Rzepka SVD
  • 3 Cyklon Seroja zbiera żniwo
  • 4 Studnia św. Anny już działa
  • 5 Nasza misja to być otwartym na każdego
  • 6 Alaska, czyli skok w bok
  • 7 Zawierzamy Bogu każdy kolejny dzień
  • 8 Akcja "Studnia św. Józefa"
  • 9 Dramatyczna sytuacja w Mjanmarze (RELACJA MISJONARZA)
  • 10 Motocykle dla katechetów w diecezji Dundo
  • 11 Misjonarze dziękują za samochody
  • Mali misjonarze miłosierdzia z obozu dla uchodźców w Bidibidi

    ŚWIAT

    10 kwietnia w Bidibidi, obozie dla uchodźców z Sudanu Płd. w Ugandzie, obchodzono wigilię Miłosierdzia Bożego. W tym też dniu odbyło się spotkanie dzieci. Afrykańska pogoda z temperaturą powyżej 30 stopni Celcjusza przyczyniły się do radosnej i gorącej atmosfery.

    Dzieci przybyły z 30 różnych stacji misyjnych - pisze z Bidibidi o. Andrzej Dzida SVD. - Z trzeciej strefy obozu, Yoyo, położonego na północy Ugandy docierały na piechotę, a z pozostałych czterech stref - Swinga, Bidibidi, Abrimajo i Ariwa - docierały ciężarówkami.

    WIĘCEJ
  • Śp. o. Sławomir Rzepka SVD

    ZMARLI

    O. Sławomir Rzepka urodził się w Kościanie 26 sierpnia 1967 r. jako syn Lucjana i Marianny z domu Turkowska. Rodzina prowadziła w Dębsku gospodarstwo rolne. Miał dwoje rodzeństwa - siostrę i brata.

    Uczęszczał do Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich w Rakoniewicach, po ukończeniu której, w 1981 r., rozpoczął naukę w Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego w Grodzisku Wielkopolskim

    WIĘCEJ
  • Cyklon Seroja zbiera żniwo

    ŚWIAT

    Tropikalny cyklon Seroja uderzył w wyspy południowej Indonezji i Timor Wschodni w Wielkanoc. Przyniósł ze sobą ulewne deszcze, które spowodowały powodzie i osuwiska ziemi, najgorsze od 40 lat. W rejonach tych od lat pracują werbiści i siostry SSpS.

    Według oficjalnych raportów do dnia 6 kwietnia życie straciło 128 osób, a 72 uznaje się wciąż za zaginione, szczególnie na mniejszych wyspach regionu. Tysiące ludzi straciło dach nad głową.

    WIĘCEJ
  • Studnia św. Anny już działa

    ŚWIAT

    Kiedy 27 lutego 2021 roku maszyna wiertnicza osiągnęła głębokość ponad 80 m i fontanna wody wybiła na kilka metrów w górę, jeden z mieszkańców wioski Koumoungoukan wykrzyknął z radości: „To pierwsze źródło czystej wody od kiedy nasza wioska istnieje”.

    Oficjalne otwarcie i poświęcenie Studni św. Anny na północy Togo miało miejsce 24 marca 2021 roku. Budowa studni została w całości sfinansowana przez polskich dobrodziejów misji.

    WIĘCEJ
  • Nasza misja to być otwartym na każdego

    ŚWIAT

    Przybyliśmy do Bicske w sierpniu 2020 roku i zostaliśmy przyjęci przez parafian z wielkim entuzjazmem. Nasze przybycie było dla nich znakiem Bożej Opatrzności, a także doświadczeniem powszechności Kościoła – kapłan z Polski i z dalekiej Indonezji dzielą się z nimi swoją wiarą.

    Nie wyobrażam sobie naszej pracy tutaj bez silnego wsparcia osób świeckich. Nasza posługa nie byłaby pełna i skuteczna bez ich pomocy. Nasi akolici prowadzą Liturgię Słowa, a niektórzy też katechezę tam, gdzie kapłan nie może dotrzeć.

    WIĘCEJ
  • Alaska, czyli skok w bok

    ŚWIAT

    Alaska, a w szczególności diecezja Fairbanks, to wyzwanie. Trudności pojawiają się niemal z każdej strony. - Ponieważ masz już misyjne doświadczenie – mówi biskup – to poszedłbyś do dwóch wiosek? Newtok i Chefornak w południowozachodniej części diecezji?.

    Pójdę! Tam nie ma dróg, nie ma wody, łazienki, toalety. Nawet mieszkanie też takie nie za bardzo. Jedna wioska szykuje dom, bo poprzedni się spalił, a w drugiej jest taki nieco odremontowany, ale według lokalnych standardów

    WIĘCEJ
  • Zawierzamy Bogu każdy kolejny dzień

    ŚWIAT

    2 lutego otrzymaliśmy nagranie komendanta komunistycznej partyzantki ELN o zaminowaniu dróg w górzystych częściach naszej parafii. Ostatnie tygodnie minęły nam na poszukiwaniu rozwiązań, jak pomóc ludziom, jak dostarczyć im żywność, gdyż przez zaminowanie terenu nie mogą dostać się na własne plantacje.

    Staramy się docierać tam z pomocą w miarę naszych możliwości. Niestety często stajemy bezsilni w obliczu przemocy, nienawiści, której ofiarami są bezbronni, nie pragnący tej wojny cywile.

    WIĘCEJ
  • Akcja "Studnia św. Józefa"

    AKCJE MISYJNE

    W wielu regionach świata, szczególnie w biedniejszych społecznościach, ludzie borykają się z niedoborami lub wręcz brakami wody pitnej. Staje się to szczególnie uciążliwe w porze suchej, gdy po wodę iść trzeba nieraz kilka kilometrów.

    Taka sytuacja występuje na przykład w wiosce Nakodjabobodom w północnym Togo. Położona jest ona ok. 4 km od rzeki Oti, stanowiącej granicę między Togo i Ghaną. Zatem kobiety codziennie muszą pokonywać ten dystans, by zaopatrzyć w wodę swoje rodziny i gospodarstwa.

    WIĘCEJ
  • Dramatyczna sytuacja w Mjanmarze (RELACJA MISJONARZA)

    ŚWIAT

    Wszyscy jesteśmy świadomi, że w sytuacji, w jakiej znalazł się Mjanmar, jest wiele polityki, o której zwykły człowiek nie ma pojęcia - pisze z Hmawbi o. Mariusz Kubista SVD. - Możemy tylko patrzeć, czytać, słuchać, dyskutować i wyciągać z tego wnioski.

    Teraz, kiedy armia staje się coraz bardziej brutalna, coraz częściej słyszy się, że ludzie również zaczną reagować. Ludzie nie zamierzają się poddać, podobnie jak wojsko.

    WIĘCEJ
  • Motocykle dla katechetów w diecezji Dundo

    ŚWIAT

    Diecezja Dundo w Angoli, gdzie pracuje 2 werbistów, zakupiła motocykle przeznaczone dla katechetów. Dwa z nich zostały przeznaczone dla katechetów z Lubalo, jeden dla katechety z Cuilo, jeden dla siostry Emilii, katechetki z Dundo i jeden do internatu Tiago Brendel.

    Zakup pojazdów był możliwy dzięki wsparciu polskich kierowców i ich rodzin, którzy włączyli się w Akcję św. Krzysztofa 2020.

    WIĘCEJ
  • Misjonarze dziękują za samochody

    ŚWIAT

    Dzięki ubiegłorocznej Akcji św. Krzysztofa prowadzonej przez Referat Misyjny z Pieniężna udało się wspomóc zakup samochodów dla misjonarzy i misjonarek w kilku krajach misyjnych.

    O. Andrzej Dzida SVD z Ugandy i s. Agnieszka Kobiałka SSpS z Zambii wraz z podziękowaniami nadesłali informację o swojej pracy i wykorzystaniu nowych pojazdów.

    WIĘCEJ

Równoleżnik M

Równoleżnik M

PODCAST: Przez media chcę ukazywać piękno ludzi i kultur (odc. 11)

O. Mirosław Wołodko SVD pracuje w Togo. Po skończonych studiach specjalistycznych zaangażował się w pracę w mass mediach. Między innymi zajmuje się fotografią, produkuje filmy, a także rozprowadza Biblię i literaturę religijną w krajach Afryki Zachodniej.

WIĘCEJ >


Równoleżnik M

Kim jest Bartymeusz?

Bartymeusz znał drogę na pamięć. Znał każdy zapach unoszący się w powietrzu, rozpoznawał każdy hałas i znał głosy osób, które go pozdrawiały. Od wielu lat codziennie przemierzał ten sam odcinek drogi.

WIĘCEJ >

banner marian zelazek02 min

Banner SBwMZ   banner rownoleznik m

Banner SBwMZ

banner rownoleznik m

  • Misjonarz 4/2021

    POLECAMY

    Zebrane w tym numerze „Misjonarza” artykuły niech nas inspirują do kroczenia ścieżkami zbawienia, wybierania dobra, uważności na obecność Innego i innych, aby u kresu każdego dnia przeżywać wdzięczność i radość. Oby stały się one wiernymi towarzyszkami u kresu naszego życia tutaj i przy wejściu w inne życie.

    WIĘCEJ
  • Z werbistowskiej poczty misyjnej 2020

    POLECAMY

    To już 7. tomik książki z serii „Z werbistowskiej poczty misyjnej”, w której zostały zamieszczone listy misjonarzy, jakie dotarły do Referatu Misyjnego Księży Werbistów w Pieniężnie w 2020 roku. Ich autorami są misjonarze werbiści – kapłani i bracia misyjni oraz Siostry Służebnice Ducha Świętego. To zbiór 41 listów ze wszystkich kontynentów z 20 krajów świata.

    WIĘCEJ
  • Kalendarze na 2021 rok

    POLECAMY

    Wydawnictwo VERBINUM przygotowało na 2021 rok kolejne wydania popularnych kalendarzy. W tym roku propozycję poszerzył "Terminarz Słowa Bożego".

    W ofercie wydawnictwa znalazły się także popularne "Agendy biblijne" (2 formaty) z tekstami Ewangelii i krótkim komentarzem na każdy dzień oraz tekstami wszystkich czytań mszalnych na niedziele i święta.

    WIĘCEJ
  • Twój szlak (CD)

    POLECAMY

    Płyta CD z piosenkami misyjnymi wydana w październiku 2019 roku przez werbistowski Referat Misyjny z Pieniężna z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. Utwory autorstwa Mariusza Kozubka (teksty) i Piotra Solorza (muzyka) powstały jako świadectwo tego, w co, jako misjonarze, wierzymy. A co równocześnie jest wielkim zadaniem Kościoła, do którego podjęcia zachęcił Papież Franciszek.

    WIĘCEJ
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Formacja misyjna młodzieży w ujęciu nowych dokumentów programowych nauczania religii
CZYTELNIA

Wybrane aspekty religijności małżonków w Papui Nowej Gwinei w świetle badań
CZYTELNIA

cztln112020 muzeum300px min

Zbiory Muzeum Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie – 50 lat działalności
CZYTELNIA

  • Media
  • Galeria

image

Akcja św. Krzysztofa 2020

Spotkanie kierowców w ramach XXVI werbistowskiej akcji pomocy kierowców odbyło się 26 lipca w Pieniężnie. Uczestniczyli w nim kierowcy i ich rodziny włączający się w tegoroczną akcję.


image

Palmarito & Urubicha w Polsce

Zespół z Boliwi odwiedził Polskę w dniach 21-26 października 2019 roku w ramach Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego.

WIĘCEJ

CZYTELNIA

Formacja misyjna młodzieży w ujęciu nowych dokumentów programowych nauczania religii

Już w programowaniu katechezy dzieci w wieku przedszkolnym zaplanowano odniesienie do formacji misyjnej, która jest kontynuowana na kolejnych etapach edukacji religijnej, czyli w szkole podstawowej oraz w różnych typach szkół ponadpodstawowych. Autorzy nowych dokumentów programowych nauczania religii na kolejnych etapach nauczania religii adresowanego do młodzieży nieustannie przypominają, że chrzest zapoczątkowuje udział w posłannictwie Jezusa Chrystusa.

WIĘCEJ >

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany.

    WIĘCEJ

  • Misjonarze a kryzys migracyjny

    " data-mosaic-order-date="">
    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarze a kryzys migracyjny

    Misjonarz z Indii opowiedział mi o swoim locie z Rzymu do Budapesztu. W samolocie spotkał Węgierkę, która zaczęła z nim rozmowę o imigrantach, ponieważ widziała przed sobą obcokrajowca o ciemnej karnacji skóry. O. Sebastian, który od 17 lat pracuje na Węgrzech, odpowiedział jej, że każdy może przyjechać na Węgry, ale musi szanować kulturę kraju, do którego przyjeżdża.

    WIĘCEJ

  • Niechciany gość

    " data-mosaic-order-date="">
    Niechciany gość

    Niechciany gość

    Wydaje się, że żyjemy w zupełnie innym świecie aniżeli ten nasz, który dobrze znaliśmy z poprzednich lat. A wszystko w związku z wizytą niezapowiedzianego i niechcianego gościa, jakim stał się koronawirus. Coraz bardziej staje się dla nas jasne, że nadal nie tylko nie zamierza on opuszczać naszej codzienności, ale wydaje się, że jeszcze bardziej się zadomawia.

    WIĘCEJ

  • Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    " data-mosaic-order-date="">
    Bóg Stworzyciel i

    Bóg Stworzyciel i "matka ziemia"

    Coraz głośniej mówi się o „matce ziemi”, czyli o klimacie i ekologii. Z drugiej strony, coraz mniej mówi się o Bogu, który stworzył człowieka na swój Obraz i Podobieństwo. Im więcej chcemy powiedzieć o „matce ziemi”, tym bardziej męczy się nasz intelekt, dusza i serce. „Matka ziemia” jest wszystkim dla świata. Jest swego rodzaju królestwem, gdzie człowiek ulokował całą swą nadzieję.

    WIĘCEJ

Zamyślenia (nie tylko) misyjne

  • Paszport w jedną stronę

    " data-mosaic-order-date="">
    Paszport w jedną stronę

    Paszport w jedną stronę

    W 1982 roku o. Adam Pirożek i dziewiętnastu jego współbraci przygotowywało się do święceń kapłańskich w Pieniężnie. Piętnastu z nich miało przeznaczenia misyjne. Byli już też diakonami. Wszystko było zaplanowane. 13 grudnia postawił wszystko pod znakiem zapytania. Wyjazd do rodziny na Boże Narodzenie, który miał być czasem pożegnania z bliskimi, został odwołany. Wszyscy zostali w Pieniężnie i czekali na dalszy rozwój wypadków.

    WIĘCEJ

P. Ludovico Mzyk nació en el seno de una familia minera. Su padre, Ludovico, era capataz en la mina “Prezydent” (El Presidente) en Chorzów. Su madre, Franciszka de Hajdasz, nació en Bytków cerca de Katowice. Ludovico, era el quinto de nueve hermanos. Nació el 22 de abril de 1905. Su familia era muy religiosa y practicante. Desde su niñez era monaguillo. Ponía mucho interés en los temas religiosos y eclesiales. Durante un retiro parroquial predicado por un sacerdote de Nysa, sintió la llamada de ser misionero. Se lo dijo a sus padres pero a ellos la idea no les gustó mucho. Sin embargo, otros parientes lo apoyaron. Convencieron a los padres y juntos lo inscribieron en el Seminario Menor de Nysa. Su párroco, Namyslo, lo animó mucho. Llegó a Nysa el 13 de septiembre de 1918 y en 1926 terminó el bachillerato. Durante sus vacaciones, Ludovico trabajaba con su hermano bajo tierra, en la mina. Así ayudaba a su madre después de la muerte del padre. Se afilió a la unión “Kwikborn”. Sus miembros libremente renunciaban al alcohol y al tabaco. Hasta su muerte cumplió fielmente esta promesa. De Nysa, después de unas cortas vacaciones viajó a St. Augustín, en Alemania, para empezar el noviciado y prepararse para los votos. Hizo la primera profesión en 1928.mzyk obr

Cuando terminó el bachillerato en 1926, recordando el ejemplo del padre Grignon de Montfort, se entregó a María firmando el documento con su propia sangre. Después de los estudios de filosofía, los superiores reconociendo su talento, lo mandaron a Roma, para seguir estudiando teología. Fue ordenado sacerdote el 30 de octubre 1932 en Roma, festividad de Cristo Rey. Celebró su primera misa en la fiesta de Todos los Santos, en la capilla de la Casa General de Roma. El 5 de febrero de 1935 terminó sus estudios defendiendo la tesis de teología, en la Pontificia Universidad Gregoriana. Mientras esperaba el diploma, se fue a St. Gabriel en Austria. Allí fue ayudante del maestro de novicios. En el verano de 1935 viajó a Chludowo cerca de Poznan. En este lugar, los verbitas abrían en Polonia el primer noviciado, en la casa que habían comprado a Roman Dmowski. Nombraron al padre Ludovico maestro de novicios. Al mismo tiempo, se dedicaba también al perfeccionamiento de la lengua polaca.

Las opiniones de los novicios eran unánimes: teníamos un santo maestro. Su falta de experiencia la superaba con inusual humildad, cordialidad y dedicación al trabajo. La persona del maestro era el reflejo de la sana ascesis religiosa: era exigente para los otros pero más aún para sí mismo. Caminaba consecuentemente hacia la santidad como sacerdote y misionero. Era el tipo de persona que irradiaba … a su alrededor, dejando huellas de su presencia. En el seminario no era sólo nuestro superior sino un ejemplo a imitar. Dejó en la memoria de todos sus profundas meditaciones. También las dejó por escrito en una taquigrafía, lamentablemente hoy ya desconocida. A la habitación del maestro, los novicios entraban sin miedo pero con mucho respecto y veneración. Siempre les invitaba al entrar con esta palabra: “Ave”. Era no sólo una simple invitación, sino un saludo a la Inmaculada y al que entraba. Seguramente cumplió muy bien su misión de maestro, porque en 1939 lo nombraron rector del noviciado.

Cuando empezó la II guerra mundial, tuvo que despedir a casi todos los que vivían en la casa, porque recibieron la orden de evacuación hacia el este de Polonia. Él mismo nunca la abandonó Con mucha alegría recibía a los que regresaban y su tranquilidad les contagiaba. Las condiciones de vida en los primeros días de guerra eran todavía normales. Los alemanes rara vez llegaban al convento. Sin embargo, cuando empezaron a llegar las malas noticias sobre desalojos y arrestos se discutía la posibilidad de mandar a los novicios a sus casas, pero los alemanes ya no permitían ningún traslado. El padre Ludovico se preocupaba mucho por el futuro de sus novicios. Hablaba con cohermanos en Austria y en Alemania. También se comunicó con el Generalato en Roma, para que recibieran a sus novicios. Propuso trasladar el noviciado a Bruczków. Allí había una granja donde podían abastecerse y pasar estos tiempos difíciles. No fue posible. Nadie podía salir de casa. Se daba cuenta que, aunque gran parte de su vida y su educación pasó en Austria y Alemania, no conocía suficientemente a los alemanes. Tampoco los conocía como invasores. En el encuentro directo con el ejército y con la Gestapo se perdía. No se daba cuenta que al hablar con un soldado alemán estaba hablando al mismo tiempo con un funcionario de la Gestapo. Sus imprudentes palabras, diciendo que creía más en los soldados alemanes que en los de la Gestapo, decidieron su futuro. Este fue un buen pretexto para arrestarlo el 25 de enero de 1940.

 

El Martirio

Al mediodía del mismo día, aparecieron los coches de la Gestapo con los sacerdotes arrestados en las cercanías de Poznan y Oborniki Wielkopolskie. Reunieron a los habitantes en el comedor, junto a los sacerdotes arrestados. En un momento apareció allí el padre Ludovico, pálido pero tranquilo. Dijo: “Tengo que ir con ellos. Dicen que regresaré, mientas tanto el superior será el padre Chodzidlo”. Quería decir algo más pero alguien brutalmente se lo llevó y nadie más lo vio.

Más tarde se enteraron por un sacerdote que les visitó de la brutalidad con la que trataron al padre Mzyk cuando le obligaron a cargar los paquetes en el coche, en Poznan. El sacerdote testimonió: “Vuestro maestro es un verdadero ángel”.

El día antes de la detención estaba en Poznan haciendo gestiones para que los novicios pudieran viajar a sus casas. No consiguió nada. Después de su detención, nada se supo de él. Siempre aseguraban que iba a regresar pronto, cuando se aclararan las cosas. Lo mismo decían a su familia que vivía en Silesia y tenía más posibilidades de conseguir su liberación. Su hermano Wilhelm escribe: “De nada sirvió la intervención de la Iglesia, la mía y la de las hermanas". Alguien trajo dos veces su ropa. Estaba manchada de sangre y en ella estaba escondida una nota: “Todavía vivo. Si podéis, ayudadme”.

La sangre le acompañaba desde que lo llevaron prisionero. En la Casa del Soldado (en aquel tiempo la sede de la Gestapo) le arrancaron la sotana y le pegaron fuertemente. Era invierno y él se quedó sólo con la camisa rota y con los pantalones. Uno de los prisioneros recuerda que lo metieron en la celda en el Fuerte VII, en Poznan. Un compañero de prisión le entregó la cazadora, dejada por un prisionero ejecutado.

El convento se enteró de su muerte unas semanas más tarde. Todavía el P. General mandó al padre Wigge para salvar la casa y sus moradores, pero no consiguió ninguna noticia sobre él. Tenía la impresión que ya estaba muerto. Todas las noticias sobre la muerte del padre Mzyk proceden de los testigos directos del Fuerte VII, en Poznan. Junto con él estaban el padre Sylwester Marciniak y el padre Franciszek Olejniczak. El primero escribe así: "encontré al padre Mzyk el 1 de febrero de 1940 en la celda 60 en el Fuerte VII, en Poznan. Junto con él había 28 prisioneros, en su mayoría estudiantes. Todos tenían mucha hambre. A cualquier hora del día o de la noche los guardianes entraban en la celda y sin motivo alguno pegaban a los prisioneros. El padre Mzyk cumplía todas las ordenes a rajatabla. También advertía a los demás para que se cuidaran y no provocaran a los guardianes con su comportamiento. Se notaba que siempre rezaba.

El Miércoles de Ceniza, el 7 de febrero, reunieron a todos los sacerdotes en una pequeña celda, la número 69, cerca del portón este. No había nada de especial, pero los guardianes no dejaban de meterse con nosotros. El padre Olejniczak tenía dos temas preferidos: la persona de Cristo y la misión del Espíritu Santo. En el padre Mzyk encontró un buen contertulio sobre el Espíritu Santo. La literatura juvenil era otro de los temas preferidos del padre Mzyk. Los jefes del campo de concentración se interesaban mucho por él. Un día entró en su celda el comandante con otro oficial. A cada uno le preguntaban por su apellido y por el “delito” cometido. El comandante se puso al lado del padre Mzyk y dijo: “¡Ah! Este es nuestro enemigo”. Cuando salieron los oficiales, el padre Mzyk explicó que durante su arresto y juicio siempre les daba respuestas muy fuertes. Un día el guardián Hoffmann sacó al padre Mzyk de su celda y en el pasillo le golpeó fuertemente.

El 20 de febrero, por la tarde, entró en nuestra celda el suboficial Dibus – parece que era el subcomandante del campo – con su chofer. Los dos estaban borrachos. El chofer golpeó en la cara al padre Mzyk, cumpliendo las ordenes de Dibus. Aquel día, el 20 de febrero, tuvo que ser el último día del padre Mzyk. A las diez de la noche escuchamos el canto de los ucranianos. Era un mal augurio. Normalmente empezaban por ellos. Les obligaban a cantar, entraban en sus celdas, les golpeaban y disparaban por el agujero de la cerradura. Después, en las celdas cercanas se escuchaban unos gritos impresionantes. En la celda contigua se escuchaba el ruido de platos, cucharas y les obligaban a cantar el canto “Tu que habitas al amparo del Altísimo”. Después se oyeron unos disparos. Un poco más tarde oímos “Jetzt zu den Pfaffen”. Abrieron las puertas, pero no entraron. Nos ordenaron a salir al pasillo, menos al padre Olejniczak. Era un pelotón al mando de Dibas. También estaba Hoffmann. Estábamos de pie, vestidos sólo con calcetines y pantalones en el pasillo principal frente a nuestra celda. Dibus ordenó que se quedara el padre Galka, el padre Mzyk y yo. A los demás les ordenó marchar. Nos obligaron a los tres a correr por un pasillo lateral. Cuando estabamos corriendo, el padre Mzyk me pidió la absolución. Al final del pasillo, el padre Galka y yo nos paramos junto a la escalera. El padre Mzyk comenzó a subir. Escuchamos el grito de los guardianes para que nos detuviéramos. Al padre Mzyk lo bajaron de la escalera y lo empezaron a golpear por el intento de huida. La confusión era grande y nadie sabía lo que pasaba. Sin embargo, recuerdo muy bien que el padre Galka y el padre Mzyk gritaban y gemían fuertemente. Aunque no estaba con ellos, tuve la impresión de que los golpearon y maltrataron. Mis sospechas se confirmaron cuando vi al padre Galka: estaba herido, lleno de moratones y ensangrentado, tenía la camisa y los pantalones rotos.

Golpearon al padre Mzyk y al padre Galka durante mucho tiempo. Más tarde me encontré en el pasillo principal, cerca de nuestra celda, al lado del portón este. Dibus llevó al padre Mzyk hasta dicho portón. Cuando pasaban cerca de mí, me obligaron a darme la vuelta. Por eso, no pude ver su rostro. Obligaron al padre Mzyk a parar cerca del portón. Dibus se acercó al suboficial que estaba hablando conmigo. Le pidió las balas, volvió donde estaba el padre Mzyk y le disparó en la cabeza, por la espalda. Cuando cayó, le disparó otra vez. Al padre Galka y a mí nos dejaron volver a la celda. Media hora más tarde escuchamos que llevaban el cuerpo del padre Mzyk. Después de su muerte nos dejaron tranquilos durante unos días. Uno de los prisioneros, que limpiaba el despacho, vio un documento del ministro de justicia, por el que se prohibía maltratar a los religiosos."

El padre Olejniczak, ciego, que escuchó todo, añadió un detalle: "Dibus elegía las víctimas, les golpeaba en la cara y les pateaba sin misericordia. En una de estas locuras mataron a vuestro padre Ludovico. Yo intenté ayudar a mi hermano sacerdote cruelmente torturado. Me acerque a él para consolarle, pero de su boca salieron estas palabras muy significativas: “el siervo no es más que su maestro”. Entonces me incliné y le pedí su bendición. Me la dio."

Los cohermanos, que se salvaron de los campos de concentración, escribieron: "siempre guardamos un recuerdo eterno de nuestro padre maestro. Siempre hablamos de él en la roca de Westerplatte, en la cantera de Gusen. Él era nuestro testigo en la renovación de votos que hacíamos en el campo de concentración. A él le invocábamos al comenzar la letanía de nuestros cohermanos mártires. Pedíamos, por su intercesión, la ayuda desde el cielo para nuestra vida de prisioneros."

Beatificado por Juan Pablo II el día 13 de junio de 1999.

 

Akcje Misyjne

  • Studnia św. Józefa

    W wiosce Nakodjabobodom na północy Togo chcemy pomóc wywiercić studnię głębinową. Dzięki niej ludzie i zwierzęta będą mogli pić czystą WIĘCEJ
  • Akcja św. Krzysztofa 2021

    Wraz z nowym rokiem kalendarzowym rozpoczęła się także XXVII Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu, znana jako WIĘCEJ
  • Ofiarom koronawirusa

    Pandemia koronawirusa dotyka i wywołuje cierpienie wśród ludzi na całym świecie. Kraje Zachodu i wysokorozwinięte jakoś sobie radzą z tym WIĘCEJ
  • 1
statystyki tytul transparent800px min

banner kalendarz biblijny   banner mszewieczyste

Misjonarze piszą

  • Einsteina z tego nie będzie +

    o. Jacek Gniadek SVD, POLSKA

    Zauważyłem ostatnio wielkie przydrożne billboardy reklamujące dotacje na innowacje z Funduszu Europejskiego. Pomijając aspekt moralny wszelkich dotacji, samo hasło „Nie musisz być Einsteinem” jest nietrafione. Jeżeli miałbym już pomagać, to tylko komuś, kto jest zdolny i ma pomysł, a brakuje mu pieniędzy.

    CZYTAJ

  • Podziękowanie +

    o. Józef Trzebuniak SVD, INDONEZJA

    Już w Polsce, przed wyjazdem do Indonezji, spotykałem wielu wspaniałych ludzi, którzy całym sercem mnie wspierali. Po wylocie w 2018 roku do Indonezji, również w tym kraju, dane mi było zaprzyjaźnić się z nowymi ludźmi o wielkim sercu i wielkiej miłości do działalności misyjnej Kościoła.

    CZYTAJ

  • Serce +

    o. Józef Gwóźdź SVD, PANAMA

    Dzisiaj Niedziela Miłosierdzia Bożego. Czyli święto serca, bo osierdzie to przecież serce. Miłosierdzie to w języku łacińskim misericordia. Może zatem oznaczać dosłownie miłe osierdzie albo litościwe osierdzie – czyli miłe serce, litościwe serce. Jezus pokazuje Tomaszowi swoje otwarte serce i prosi, aby nie tylko zobaczył, ale dotknął, wszedł w środek Jego Boskiego Serca.

    CZYTAJ

  • Niedziela Miłosierdzia Bożego +

    o. Bogusław Nowak SVD, JAPONIA

    Dzisiaj na całym świecie gromadzą się w kościołach wspólnoty chrześcijańskie. Jedni spotkali Jezusa osobiście. Inni uwierzyli w Niego na podstawie świadectwa innych ludzi. Niezależnie od tego, jaka była nasza droga do Jezusa, przez chrzest zostaliśmy zanurzeni w życiu Boga, zostaliśmy obdarzeni Jego Miłosierną Miłością. Każdy chrześcijanin, każda wspólnota chrześcijańska jest wezwana do objawiania Miłosiernej Miłości Boga. To jest nasza misja.

    CZYTAJ

  • 1
  • Wierzę w ciała zmartwychwstanie

    Paweł Apostoł pisze, że jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna nasza wiara. Bo zmartwychwstanie Chrystusa jest wstrząsem dla fundamentów świata, jaki znamy. I wstrząs ten wciąż jest odczuwalny, w każdym razie – powinien być. A jego epicentrum ma być żywy Kościół, zebrany wokół Zmartwychwstałego. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Misje w krainie mango

    Po trzech dniach pobytu w głównej wiosce udajemy się do Ambavaha, małej wioski na skraju drogi. Wprawdzie to tylko kilka kilometrów do pokonania pieszo, ale piekielny żar leje się z niebai wyciska z naszych ciał ostatnie litry wody. To jest ta zasadnicza różnica między misją na wschodnim wybrzeżu Czerwonej Wyspy a na północy, w głębi. Upał nie do zniesienia. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Wypadki przy pracy: oko

    Newtok to wioska, która ma jedno ujęcie wody i potężny zbiornik zaopatruje w wodę całą tutejszą społeczność. Podczas corocznego oczyszczania zbiornika trzeba czekać trzy tygodnie, aby znowu był wypełniony wodą. Niestety, po wodę trzeba chodzić bez względu na porę roku – czy zimą, czy latem. Do dyspozycji mam tylko wiadra 20-litrowe. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Misjonarz w muzułmańskim kraju

    Nie możemy przekonywać do naszej wiary, ponieważ nawracanie jest ustawowo zabronione. Jedynie osoba dorosła może zmienić wiarę, jeśli tego zapragnie. Jednak społeczeństwo muzułmańskie jest przeciwne zmianie wiary i reaguje sprzeciwem wobec osoby chcącej przejść na chrześcijaństwo. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • Wielkanocna Akcja Pomocy

    Nie możemy pozostawić misjonarzy samym sobie, głoszących Ewangelię na wszystkich kontynentach, starających się zaradzić najbardziej podstawowym potrzebom ludzi, wśród których posługują lub kontynuują dzieła zapoczątkowane przed laty. Dziękując za dotychczasowe wsparcie materialne i duchowe, prosimy o wsparcie któregoś z naszych projektów misyjnych. (MISJONARZ 4/2021)

    WIĘCEJ

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

banner apollos