Elementy dialogu z wartościami chrześcijańskimi w sztuce buddyjskiej

W dialogu chrześcijańsko-buddyjskim można wyróżnić wiele płaszczyzn: według klasycznego podziału mówi się o dialogu życia, doktrynalnym, religijnego doświadczenia, intermonastycznym czy dialogu dzieł.
Dialog w sztuce to zapewne drobny element szerokiego spektrum kontaktów wyznawców Chrystusa i dharmy. Obserwując jednak wnikliwie przestrzeń artystycznego wyrazu w obu tradycjach – można w pewien sposób przybliżyć głębię ich rzeczywistości duchowej.

W dialogu duchowości tych dwóch religii szczególne miejsce zajmują wartości agape i karuna. Bezinteresowna miłość chrześcijańska zdaje się znajdować swoje dalekowschodnie odniesienie w karuna – jednej z czterech lankijskich cnót Brahmaviharas. Należą do nich: metta – serdeczność, mudita – życzliwość, upekkha – sprawiedliwość oraz karuna – współczująca dobroć. W tym rozważaniu zostanie podjęta próba omówienia roli karuna na przykładach bóstw panteonu buddyjskiego. 

 

Tekst jest przedrukiem artykułu Agaty Szymaniak. Zob. Nurt SVD, Wydanie Specjalne 2012, s. 96-101.

Kannon

Postacią specyficzną dla buddyjskiego postrzegania rzeczywistości jest bodhisattwa, czyli tzw. „oświecona istota”. Oznacza osobę, która podążając drogą oświecenia zrezygnowała z jego najwyższego stopnia, równoznacznego z największym szczęściem nirwany, w celu przekazania poznanej ścieżki innym.

Ta, uważana za ideał, postawa wynika z pragnienia, aby wszyscy mogli brać udział w zbawieniu. Przykładem bodhisattwy, których może występować w buddyzmie wiele i jakie wskazują na stan uświęcenia, jest Bodhisattwa Miłosierdzia – w Chinach nazywana Kuan-yin, w Japonii Kannon. Jej najczęstsze wyobrażenia ukazują ją jako kobietę w białej szacie, siedzącą nad brzegiem rzeki, pod wierzbą lub na kwiecie lotosu.

Od czasów pierwszego zetknięcia chrześcijaństwa z Japonią w XVI wieku – wizyt Franciszka Xawerego na dworach tamtejszych książąt – Kuan-yin identyfikowano z Matką Bożą z Dzieciątkiem – co zapoczątkowało jej wizerunki w sztuce Dalekiego Wschodu.


Kannon (Korea)

Kuan-Yin (Chiny)

Matka Boska (Japonia)

Inny częsty temat artystyczny to postać Buddy Majtreji, w Japonii czczonego pod imieniem Miroku. Określany także mianem Buddy Przyszłego Czasu ma nadejść na przełomie er i wprowadzić wszystkie istoty posiadające duszę w kolejny etap czasów. Zamyślenie Buddy pozostającego w wewnętrznej harmonii i chęć obdarowania tym mistycznym pokojem całej ludzkości wyjątkowo koresponduje z postacią Jezusa Frasobliwego – niosącego zbawienie i pochylającego się nad kondycją człowieka.

Ideały buddyjskie zostały uwiecznione także na malowidłach. Na obrazie zdobiącym relikwiarz z Horyuji przedstawiono epizod z poprzednich wcieleń Przebudzonego – Gautamy. Połączono tu kompozycyjnie trzy kolejne wydarzenia: po lewej stronie, na szczycie urwiska, rysuje się sylwetka księcia Mahasattwy (czyli „wielkiej istoty”), scena centralna przekazuje, jak przejęty litością rzuca się ze skały, aby stać się pokarmem dla ginącego z głodu stadka tygrysów. Spełnienie tej ofiary ciała widać u podstaw pejzażu.


  Miroku (Kyoto)

 Ofiara Mahasattwy (Kyoto)

 

Budda Amida

W japońskim nurcie buddyjskim amidyzmu podkreślono wartość zaufania i modlitwy. Pokorna inwokacja do imienia Buddy Amitabhy: „namu Amida butsu” miała decydować o przyjęciu w godzinę śmierci do Raju Czystej Ziemi. Każdy człowiek mógł dostąpić zbawienia dzięki obietnicy Amidy, jego bezgranicznemu miłosierdziu czuwającemu nad światem i udzielającemu pomocy.

Na gruncie tych wierzeń ukształtował się charakterystyczny dla Japonii typ ikonograficzny raigo – obrazujący moment zstąpienia Amitabhy na ziemię, aby wraz z bodhisattwami powitać zmarłego i zabrać go w pąku lotosu do raju. Przedstawienia te wieszano nad łożem umierających. Konający, trzymając w dłoniach barwne sznurki przywiązane do obrazów, wierzyli, że utrzymują kontakt z Buddą.


Budda Amida (Japonia)

  Amida przechodzący przez góry (Japonia)

  


  Enso (Japonia)


Enso - ikebana (Japonia)

Enso

Znane jest również malowidło z Kyoto – „Amida przechodzący przez góry”. Zza wzgórz na horyzoncie wyłania się popiersie Amitabhy unoszącego ręce ku górze w geście wyzwolenia.

Krajobraz pogrążony jest w półmroku przedświtu. Alegorianauki buddyzmu wskazuje na nieskończone miłosierdzie Amidy, spływające na ziemię tonącą w ciemnościach win i niewiedzy. W ten sposób niebo zbliżało się do ziemi. Ciepło i blask światła oznaczało przyjście pana raju osobiście do każdego, najbardziej uwikłanego człowieka. Te pełne współczucia obrazy przywodziły na myśl zawierzenie Bożemu Miłosierdziu i przywiązanie do przekazu chrześcijańskiego wizerunku „Jezu, ufam Tobie”.

Dla malarstwa w duchu zen charakterystyczne pozostaje tak zwane enso – okrąg malowany jednym ruchem pędzla. Zawiera kwintesencję nauk zen. Koło, manifestacja doskonałości, zniesienie wszelkich przeciwieństw wskazuje na absolutną jedność i buddyjską prawdziwą pustkę. Przekazuje rzeczywistą istotę wszystkich rzeczy, naturę Buddy, esencję wszechświata.

Ten symbol absolutu mówi też o całości, pełni i nieskończoności. To znak dynamizmu, aktywności i otwarcia na pełnię życia. Dla chrześcijanina jako nieuniknione jawią się paralele z życiem Trójcy Świętej i samoudzielaniem się Miłości.

Motyw enso znalazł interesujące zastosowanie w ikebanie chrześcijańskiej. Enso zostaje oparte na zarysie krzyża, z którego tryska życie w postaci kwitnących czerwienią kwiatów.

 

Sumi-e

Monochromatyczne malarstwo tuszowe sumi-e także wyrosłe na gruncie zen, a za cel obierało sobie skomponowanie krajobrazu filozoficznego. Prostymi środkami oddawało „ukrytą duszę natury”, symbol jedności świata, człowieka. Pejzaże pełne roztapiającej się w otoczeniu mgły stanowiły oddźwięk elementu pustki, buddyjskiej pozytywnej nicości. W myśl tej sugestii „prawdziwe piękno zobaczy ten, kto umie niedokończone dokończyć w duchu”.

Duszę chrześcijańską ta refleksja kierowała ku uniżeniu Boga, „ukryciu, by świat było widać”, a pośrednio ku kenozien Chrystusa. Podobną myśl można znaleźć w słowach „Tryptyku Rzymskiego”: „Przedwieczne Słowo. Jakie przedziwne jest Twoje milczenie we wszystkim, czym zewsząd przemawia Stworzony świat” czy we fragmencie poezji księdza Jana Twardowskiego:

 

„[…] w jarzębinach wisisz
dzwońce cię podziobały
właśnie dlatego kocham, że jesteś wielki mały”.


Sumi-e (Japonia)


 

Agata Szymaniak - Mgr teologii UKSW, specjalność: misjologia; doktorantka II roku religiologii UKSW; spectrum zainteresowań naukowych: dialog międzyreligijny na gruncie sztuki i duchowości ze szczególnym wyróżnieniem realiów japońskich.

 

blog comments powered by Disqus
0
0
0
s2sdefault