O. Janusz Schilitz urodził się 20 listopada 1943 r. w miejscowości Wymój, parafia Stawiguda, archidiecezja warmińska, w rodzinie Augustyna i Elżbiety z domu Szulc. Miał pięcioro rodzeństwa: dwie siostry i trzech braci. Rodzina utrzymywała się z pracy w gospodarstwie rolnym oraz dorywczo z rybołówstwa.

Po ukończeniu w 1957 r. szkoły powszechnej w Stawigudzie kontynuował naukę w liceum ogólnokształcącym w Olsztynie. Czując powołanie zakonno-misyjne, 3 września 1962 r. wstąpił do nowicjatu Zgromadzenia Słowa Bożego w Pieniężnie. W 1963 r. rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w tamtejszym Misyjnym Seminarium Duchownym Księży Werbistów.

8 września 1969 r. w kościele seminaryjnym złożył wieczystą profesję zakonną, a 21 grudnia tegoż roku przyjął świecenia diakonatu. Święcenia prezbiteratu otrzymał w Pieniężnie 21 czerwca 1970 r. z rąk abp. Adama Kozłowieckiego SJ. Jako kraj pracy misyjnej wybrał Ghanę.

Po kilkumiesięcznym kursie języka angielskiego w Dublinie w Irlandii wyjechał do Ghany. Przez pierwsze osiem miesięcy uczył się twi, jednego z lokalnych języków, po czym skierowano go do pracy w Adiemrze. Była to duża parafia, do której należało dwadzieścia pięć stacji misyjnych. Jak sam wspominał, zanim zdążył wszystkie poznać, nadeszło Boże Narodzenie.

W 1981 r. opuścił Adiemrę i udał się na studia specjalistyczne z socjologii na katolickim uniwersytecie w Waszyngtonie w USA. Po powrocie do Ghany w 1983 r. powierzono mu parafię Anyinam. Oprócz kierowania parafią o. Janusz pełnił także funkcję dziekana oraz dyrektora do spraw katechetycznych. W 1993 r. objął parafię Abeca w stolicy kraju Akrze. W tym czasie pełnił także funkcję dyrektora do spraw laikatu. W 2002 r. zamieszkał w McCarthy Hill, dzielnicy Akry, gdzie w tamtejszej placówce werbistowskiej poświecił się pracy duszpastersko-rekolekcyjnej. Prowadził rekolekcje dla laikatu, sióstr zakonnych oraz kapłanów.

Wychowany w wielodzietnej rodzinie w trudnych latach powojennych, o. Janusz był szczególnie wyczulony w swej posłudze duszpasterskiej na ludzką biedę i cierpienie. Pomagał jak mógł wszystkim potrzebującym. A było ich bardzo wielu. Szczególną troską otaczał dzieci i młodzież. Dbał o ich wykształcenie, wielu z nich opłacał naukę w szkole lub studia.

Od ponad roku planował powrót do Polski na zasłużoną emeryturę. Bóg zaplanował jednak inaczej. Zmarł nagle, 5 kwietnia 2022 roku. Jego doczesne szczątki spoczęły w ghańskiej ziemi. 

Janusz Brzozowski SVD