CHICAGO. Jak dowiadujemy się z mediów, Karaiby bardzo ucierpiały w wyniku uderzenia huraganu Irma. Wiatr wiał tam z prędkością prawie 300 km/h. 

Prowincja Chicago, do której należą karaibskie wyspy donosi, że udało się skontaktować z większością pracujących tam werbistów. Wygląda na to, że są bezpieczni. Niestety na dziś nie ma jeszcze żadnej wiadomości z Virgin Gorda, gdzie pracuje o. Jan Pastuszczak SVD z Polski.

O. Walter Mendonca SVD donosi z Tortoli, że stołeczne miasto wyspy zostało zupełnie zdewastowane. Wiatr pozrywał większość dachów, zniszczył wiele budynków i ulic, powyrywał z korzeniami drzewa, powywracał samochody i jachty. 

O. Ante Jeroncić SVD poinformował, że oko huraganu przeszło nad wyspą Anguilla. Zniszczenia są ogromne. Werbiści są bezpieczni, ale ich dom i kościół zostały zniszczone. Szczęście w nieszczęściu dachy zostały nienaruszone, ale wiatr zniszczył okna, powyrywał drzwi i doprowadził do powodzi.

Nie udało się skontaktować bezpośrednio z o. Yohanesem Bally SVD z Sint Maarten, ale udało się ustalić, że jest bezpieczny. Dom misjonarzy wydaje się nietknięty, ale kościół w Philipsburgu podobno mocno ucierpiał. 

Na wyspie Antigua zniszczenia nie były tak wielkie. Powoli przywracany jest prąd, choć telefony jeszcze nie działają, a internet działa sporadycznie. Podobna, nie najgorsza sytuacja, panuje na St. Kitts i Montserrat. Na St. Kitts wiatr powyrywał drzewa i zniszczył sieć elektryczną, ale domy nie doznały większych zniszczeń. Siostry SSpS pracujące w parafii Molinex są bezpieczne.

Na 8 karaibskich wyspach pracuje 19 werbistów, w tym 6 Polaków.

blog comments powered by Disqus
0
0
0
s2sdefault

Polecamy

  • 1