W dniu 9 kwietnia 2021 r. w Alta Floresta D`Oeste, brazylijskiej Rondoni, odszedł na swój zasłużony odpoczynek nasz współbrat o. Sławomir Rzepka SVD. Przeżył niespełna 54 lata. Po wielu chorobach, ale i po niezmordowanej pracy na licznych placówkach misyjnych, nigdy się nie poddawał, a dla nas, polskich werbistów w Prowincji Centralnej Brazylii, był jak weteran, wzór i przyjaciel.

Wielu ludzi wiedziało, że Sławek po prostu się nie oszczędzał, stąd te wszelkie dolegliwości i choroby. Ale kto poznał go bliżej, wie, że Sławek taki właśnie był i takim pozostanie w naszej pamięci.

Pozostawił po sobie ogromne dziedzictwo, wielu uformowanych liderów na wspólnotach i niezliczonych duszpasterstwach. Tym co przyciągało do niego ludzi była jego prostota i wzrok zwrócony na najbardziej potrzebujących. Prawdziwy pasterz Kościoła wychodzącego, którego tak bardzo oczekuje od nas papież Franciszek.

Najlepszym dowodem na to ile i dla ilu Sławek uczynił można było zauważyć w dniu jego pogrzebu. Ogromna rzesza ludzi oddawała mu ostatni hołd - czy to osobiście, pomimo sporych obostrzeń, czy to drogą internetową poprzez transmisję. Wiele łez zostało wylanych po stracie tego pasterza, który zawsze wzorował się na Dobrym Pasterzu.

W Brazylii Sławek pracował na wielu placówkach, w różnych sytuacjach kulturowych i społecznych. Jeszcze jako kleryk odbył swoją praktykę misyjną OTP w Brazylii Centralnej i tam też zdecydował się wrócić po swoich święceniach i po rocznej posłudze w Czechach.

slaw rzpka04O. Sławek z o. Maciejem Suszczyńskim SVD podczas homilii (fot. archiwum Prowincji Brazylii Centralnej)

W Brazylii pracował przez pewien czas w formacji i później w interiorze, w Juquiá. Następnie udał się do Rondoni, stanu, który znajduje się w północnej części Brazylii i stanowi część geograficznej Amazonii. Prowincja Brazylii Centralnej przejęła tam dwie potężne parafie, każda po 70 wspólnot. Sławek był jednym z pionierów, którzy przecierali werbistowskie szlaki w tym regionie.

Praca w Rondoni jest wyczerpująca i być może właśnie to osłabiło serce Sławka. Po kilku latach intensywnej pracy zdecydował się wrócić do Polski na dwa lata, na małą rekonwalescencję. Po powrocie do Brazylii pracował w Iguapi, na południowym wybrzeżu stanu São Paulo. Tam ze świeckimi ufundował Fazenda Esperança (Farma Nadziei), która zajmuje się resocjalizacją ludzi uzależnionych od różnych nałogów, szczególnie narkotyków.

Po kilku latach udał się ponownie do pracy w interiorze, lecz tym razem pośród ludności w dużej mierze będącej potomkami dawnych niewolników, w miejscowości Iporanga.

Po tym etapie życia Sławka zaczął się następny – praca w Amazonii, w Humaitá, gdzie prowincja Centralna Brazylii objęła misję na rzece Madeira, jednej z głównych dopływów Amazonki. Tam swoją pracę Sławek poświęcił odwiedzinom i formacji wielu wspólnot żyjących wzdłuż rzeki. Po kilku latach, wraz z innym współbratem, objęli opieką kolejną parafię w Manicoré, na tejże samej rzece, ale dużo dalej od Humaitá.

slaw rzpka04O. Sławek z parafianami (fot. archiwum Prowincji Brazylii Centralnej)

Niestety, wróciły problemy zdrowotne Sławka. Musiał więc wrócić do São Paulo, aby się podleczyć, gdzie objął mniejszą parafię obok Iguape, na samym wybrzeżu – Ilha Comprida. Jednak tęsknota za Amazonią pozostała i nie było sił, aby Sławka zatrzymać w centrum prowincji.

Na początku lutego 2021 roku udał się ponownie do Rondoni, aby pomagać na parafii w Alta Floresta. Po kilku miesiącach świeca jego życia tutaj na ziemi zgasła.

W dniu pogrzebu, próbując podsumować życie Sławka, przychodziły mi na myśl jedynie słowa śp. o. Eugeniusza Śliwki: „Lepiej krótko, ale jasno świecić, niż długo kopcić”. Tak można podsumować życie Sławka i jego poświęcenie dla misji. Dona Lia, nauczycielka języka portugalskiego w Misyjnym Centrum Kulturalnym (CCM) w Brazylii, która była naszą wspólną nauczycielką, zawsze wszystkim misjonarzom powtarzała: „Gdy przybywasz do innej kultury, zanim w nią wejdziesz, ściągnij sandały, bo ziemia, po której będziesz kroczył, jest ziemią błogosławioną. Bóg był tutaj już przed tobą.”

Sławek ściągnął swoje sandały przed kulturą brazylijską, w którą wszedł bez strachu i z pełnym zaangażowaniem. Pokochał ją bardzo. Ogromne Bóg zapłać za całe dzieło pracy misyjnej naszego Sławka.

Niech odpoczywa w pokoju!

Maciej Suszczyński SVD

slaw rzpka04Procesja z Najświętszym Sakramentem (fot. archiwum Prowincji Brazylii Centralnej)

slaw rzpka04Z młodzieżą (fot. archiwum Prowincji Brazylii Centralnej)


Wszystkie fotografie pochodzą od ludzi, z którymi współpracował o. Sławek Rzepka SVD


 

 

0
0
0
s2sdefault

Polecamy

  • 1