25 lutego: dzieci wróciły do szkoły

Od ostatniego listu upłynęło trochę czasu. Porozumienie o zawieszeniu broni jest generalnie przestrzegane, chociaż doszło i dochodzi do pewnych ruchów wojska i rebeliantów w okolicy Malakal.

Jak będzie wyglądała sytuacja w Sudanie Płd. w najbliższych miesiącach tego nikt nie wie. Dobrym prognostykiem jest to, że większość dzieci z naszego regionu wróciła do szkoły. Niestety nie mają takiego szczęścia dzieci w Malakal.

Najtrudniejszym problemem młodego państwa jest to, że dochodzi do konfliktu pomiędzy plemionami, które wspólnie walczyły przeciw arabizacji i myślały o wspólnej przyszłości w niezależnym państwie.

Po wojnie domowej biskupi Sudanu Płd. i Sudanu mówili „nigdy więcej”, tzn. nigdy więcej sytuacja walki zbrojnej, a w szczególności wojny domowej miała się nie powtórzyć. W ostatnim liście z 30 stycznia powtarzają jeszcze raz z nadzieją: „nigdy więcej”. Nie można się temu dziwić, gdyż dla wierzącego „nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża została wlana w nasze serca i poprzez Ducha Świętego została nam dana” (Rz 5,5).

Nie można się poddawać, chociaż po I Wojnie Światowej większość ludzi miała nadzieje, że już taka nie nastąpi. A jednak doszło do II Wojny Światowej, tragedii użycia bomby atomowej w Hiroszimie i Nagasaki i kolejnych wydarzeń. Potem wydawało się, że przynajmniej w Europie nie dojdzie nigdy do kolejnego rozlewu krwi. A jednak sytuacja w byłej Jugosławii, Czeczeni, Gruzji, a ostatnio na Ukrainie zaprzecza naszym oczekiwaniom.

Ostanie czytania z listu św. Jakuba dają nam częściowo odpowiedz dlaczego tak się dzieje. Mądrość Boża jest różna od ziemskiej. Właściwie można powiedzieć, że jest tylko jedna mądrość, której źródłem jest Bóg, Stwórca wszelkiego dobra. Jest także Miłością, która musi eksplodować, musi się dzielić z innymi, a jednocześnie trwać w jedności.

Tajemnice mądrości człowiek może odkrywać w Słowie Bożym, w pięknie stworzenia, a szczególnie osobach, które spotykamy na naszej drodze życia. Jednakże, wiedza która nie jest skorelowana z naszym sercem, może prowadzić do konfliktów i wojen. Św. Jakub wskazuje na nasze pragnienia, egoizm, ambicje, zazdrość i pragnienie władzy nad innymi jako źródła wojen. Pytanie dla nas chrześcijan - czy jesteśmy lub możemy być budowniczymi pokoju, posłańcami Dobrej Nowiny. Zła nie pokona się większym złem i poczuciem rewanżu, gdyż druga strona może również szukać jego, czasami po wielu latach. Najtrudniej jest zło zwyciężać dobrem. Ale właśnie to przynosi efekty.

W ostatnią, VII niedzielę zwykłą, mieliśmy czytania, które mogły stanowić dla nas wyzwanie. Powszechne powołanie do świętości, doskonałości, chociaż jesteśmy ułomni i jesteśmy grzesznikami, nie ma być obciążeniem, lecz wezwaniem do radości dzieci Bożych, do miłości i pokoju, pomimo cierpień i prześladowań.

Na pierwszy rzut oka jest to wizja idealistyczna, jednakże możliwa do zrealizowania i to nie tylko przez Jezusa. Człowiekiem, który jest symbolem Afryki jest niedawno zmarły Nelson Mandela, który wypełnił swoje życie pokojem, przebaczeniem i miłością pomimo 27 lat wiezienia, tortur, prześladowania rodziny. A przecież jako prezydent RPA mógł się „odkuć” na swoich prześladowcach. Każdy kraj może znaleźć przykłady podobnych ludzi jak Mahatma Gandhi, Dalajlama, czy Martin Luther King.

W tych ostatnich dniach mamy cały czas nadzieje, podobnie jak biskupi Sudanu i Sudanu Płd., oraz ludzie dobrej woli, ze „nigdy więcej” brat nie podniesie reki na brata. Łączymy się w modlitwie za Ukrainę prosząc o mądrość Bożą, która niech wypełnia serca wszystkich ludzi.

Andrzej Dzida SVD
Lainya, 25.02.2014