Kilka słów na październik

Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny w Zgromadzeniu Słowa Bożego rozpoczął się 8 września 1875 roku w godzinach popołudniowych, w miejscowości Steyl, a konkretnie w dawnej gospodzie nad rzeką Mozą. Choć bardziej adekwatnie byłoby powiedzieć, że rozpoczął się nawet wcześniej, w sercu i życiu młodego księdza z zamiłowaniem do przedmiotów ścisłych, którego nazwisko brzmiało Janssen, a imię – Arnold. 

Czytaj więcej...

Lubię to

Na biurku leżała otwarta Ewangelia. Czytałem słowa o wielu bogatych wrzucających do skarbon wiele dźwięczących monet, ale ucho Mistrza wyłapało pojedyncze brzęknięcie, nie tyle monety ile serca. Kartkuję i widzę radość pasterza, który odnalazł jedną owcę – a miał ich przecież jeszcze dziewięćdziesiąt dziewięć. Wcześniej znajdziemy słowa o nadłamanej trzcinie i ledwo tlącym się płomieniu. Ewangelia jest pełna po brzegi mikrozachwytów, tyle, że nazywają się inaczej.

Czytaj więcej...

Królestwa origami

Tworzymy królestwa origami, wewnętrznie spójne, opieczętowane i zamknięte, dokładnie jak Wieczernik w niedzielne popołudnie. Potrafimy je budować nawet z kartek wyjętych z Biblii. Pomieszczenia pełne lęku, po brzegi wypełnione pogniecionym papierem, zapisanym wszystkim, co nam się zdawało mądre, nasze. Jezus najpierw wypełnia to pomieszczenie swoim pokojem. Potem, wypełni je Ogniem. Po tym ogniu zostanie popiół – i to musiało być bolesne.

Czytaj więcej...

Bohater drugiego planu

Nie trzeba żyć w wielkim mieście, żeby doświadczać splątania, chaosu i niepewności w kwestiach, które jeszcze wczoraj uznawaliśmy za poukładane i okiełznane. Każdy ma swoje zdanie, które koniecznie musi być wypowiedziane, swoją opinię na każdy temat i swój interes, którego będzie bronił. Można odnieść wrażenie, że cała nasza rzeczywistość przypomina wielokrotnie splątany węzeł, który z każdą chwilą puchnie i coraz bardziej się komplikuje.

Czytaj więcej...

Pierwotna rzadkość

Na początku Wielkiego Postu były kiedyś Suche Dni. Tak było aż do 1965 r., kiedy zostały one zniesione po Soborze Watykańskim II. Suche Dni to celebracja środy, piątku i soboty. Praktykowane były cztery razy w roku, jako dni modlitwy przebłagalnej i dziękczynnej. Suche Dni, zwane także kwartalnymi, były obchodzone na początku każdej z czterech pór roku. Na początku Wielkiego Postu modlono się o ducha pokuty.

Czytaj więcej...

Małe jest piękne

Innerleithen - Scotland

Kościół w Szkocji, ten, który znam i który okresowo staram się budować swoim tu byciem, utwierdza mnie w przekonaniu, że małe jest nie tylko praktyczne, ale przede wszystkim piękne. Bo to Kościół mały. Momentami i miejscami nawet tyci. Rozsypany jak ziarnka maku na plaży. Ale w wielu codziennych bojach, starciach i wyzwaniach, z którymi się mierzy, autentycznie jest Dawidem wobec Goliata. Nie przejmuje się swoim rozmiarem.

Czytaj więcej...

Postawa na modlitwie

Zdarzyło się to w San Jose na filipińskiej wyspie Mindoro. Do ka­plicy adoracji Najświętszego Sa­kramentu weszła młoda kobieta w towarzystwie małej dziewczyn­ki. Uklękła na dwa kolana. Obok niej uklękła dziewczyn­ka, złożyła rączki do modlitwy i zamknęła oczy. Trwało to oko­ło 30 sekund, po czym usiadła i przytuliła się do klęczącej mat­ki. Moje serce „zapłonęło”. Kilka tygodni wcze­śniej, w tym samym miejscu, byłem świadkiem podobnego wydarzenia.

Czytaj więcej...

Czas

Urzekło mnie, że niezależnie od wszystkiego, świętym meblem w domu Portugalczyków jest stół. Świętym czasem jest zaś wspólne przy nim bycie. I Bóg mi świadkiem, że pięknie i smacznie ten czas przy stole ‘marnują’. W tym sensie są maksymalnie eucharystyczni. Jeśli siedzi się przy stole, jest się na swoim miejscu. I każdy ma poczucie, że jest ważny, że nie przysiadł się przypadkiem. Nie przesadzę, jeśli powiem, że wstają od tego stołu konkretnie pokrzepieni i umocnieni.

Czytaj więcej...