Charyzmat werbistów

Co nas wyróżnia spośród innych zakonów?

Argentyna. O. Jerzy Faliszek SVD prowadzi procesję maryjną (fot. archiwum Jerzego Faliszka)

Przez swą nazwę czujemy się w szczególny sposób zobowiązani wobec Słowa Bożego, i Jego posłannictwa. Jego życie jest naszym życiem, Jego posłannictwo naszym posłannictwem.

Naszą posługę misyjną pełnimy we wspólnocie życia ze Słowem Wcielonym, które daje nam żywy przykład miłosnego oddania się Ojcu i bezinteresownej służby ludziom.

Słuchając słowa Bożego i żyjąc według niego stajemy się współpracownikami Słowa Bożego. Świadectwo prawdziwie chrześcijańskiego życia, tak każdego z osobna, jak i całych wspólnot, jest pierwszym krokiem naszej misjonarskiej posługi. Staramy się żyć tak, by ludzie poznali, że we własnym życiu doświadczyliśmy Królestwa Bożego, które głosimy innym.

Przykład Jezusa określa, w jaki sposób mamy wziąć udział w jego posłannictwie. Dlatego usiłujemy dostosować się do konkretnych sytuacji ludzi, wśród których pracujemy. Otwarci i pełni szacunku dla religijnych tradycji narodów dążymy do dialogu ze wszystkimi i niesiemy im Dobrą Nowinę o miłości Bożej. Okazujemy szczególną miłość biednym i uciśnionym.

Oto najbardziej charakterystyczne cechy naszego charyzmatu
Kliknij, by dowiedzieć się więcej

Otwartość na znaki czasu

W świecie głęboko rozdartym niesprawiedliwością i warunkami bytowymi niegodnymi człowieka wiara upomina nas, abyśmy uznali obecność Chrystusa w ubogich i uciśnionych, angażowali się na rzecz braterstwa i sprawiedliwości między ludźmi, przeciwko egoizmowi i naużywaniu władzy.

Zaangażowanie na rzecz uznania godności osoby ludzkiej i jej wewnętrznych wartości jest dla nas ważniejsze niż jakkolwiek pomoc materialna, której udzielamy. Pomagamy ubogim i uciśnionym w ten sposób, aby stopniowo, w oparciu o własne siły i inicjatywę, doszli do lepszych warunków bytowych.

Papua Nowa Gwinea. O. Grzegorz Kubowicz SVD w studio Radia Trinity FM (fot. archiwum Grzegorza Kubowicza SVD)

Popieramy pluralizm w teologii, duchowości programach formacyjnych i strukturach ucząc się w ten sposób głębiej i bogaciej przeżywać naszą międzynarodowość.

Słowo Boże jest światłością, która oświeca każdego człowieka (por. J 1,9). Jako misjonarze Słowa, staramy się rozpoznawać promienie tego światła w religijnych tradycjach i wierzeniach ludów. Równocześnie ubogacamy się o doświadczenie Boga i o poszukiwanie prawdy przez inne narody. Staramy się współpracować z przedstawicielami innych religii i przekonań, aby wspólnie rozwiązywać problemy naszych czasów.

Powszechnie spotykamy się dzisiaj ze zjawiskiem ateizmu, w różnych jego formach. Dlatego jesteśmy gotowi do szczerej dyskusji również z tymi, którzy reprezentują czysto świeckie lub ateistyczne przekonania.

Zawsze otwarci na znaki czasu i wymogi apostolatu staramy się kroczyć nowymi drogami, jeżeli zapowiadają one większą skuteczność w wypełnianiu misyjnego nakazu.

Międzynarodowość

Znamienną cechą naszego życia wspólnotowego jest to, że współbracia różnych narodowości żyją i pracują razem. W ten sposób dajemy świadectwo powszechności Kościoła i wzajemnego braterstwa pomiędzy ludźmi.

Międzynarodowość nie jest celem samym w sobie, ale środkiem, który pozwala kształtować naszą otwartość na świat i odmienność kultur oraz sposobów przeżywania powołania misyjno-zakonnego.

oc064 500pxPapua Nowa Gwinea. Święcenia diakonatu w Bomana (fot. archiwum Zenona Szabłowińskiego SVD)

Współbracia przeznaczani są do pracy misyjnej według zasad względnej międzynarodowości. O ile to możliwe staramy się, by współbracia nie pracowali samotnie, lecz zawsze w dwóch lub więcej razem. W naszych wspólnotach posługujemy się językiem kraju, w którym pracujemy.

Kto wstępuje do naszego Zgromadzenia, musi być gotów, pójść tam, dokąd pośle go przełożony, również i wtedy, gdy to polecenie oznacza rezygnację z Ojczyzny, ojczystego języka i rodzinnej kultury. Gotowość ta jest istotną cechą naszego misjonarskiego powołania. Współbraci mają zawsze prawo zgłosić się do pracy misyjnej w innym kraju lub innym kręgu kulturowym.

Madagaskar. O. Czesław Sadecki SVD podczas wizyty w jednej z kaplic (fot. Mirosław Wołodko SVD)