Ogólnie ludzie tutaj uważają, że jak złodziej ukradnie i mu się uda, to mu biją brawo. Ale jeżeli go złapią, wszyscy wtedy mu docinają za to, że dał się złapać. Po złapaniu trafia do więzienia, gdzie uczy się nowych sztuczek, więc gdy wychodzi na wolność, próbuje te umięjętności zastosować w praktyce. Jeżeli za mało się nauczył, ponownie trafia do więzienia. W więzieniu spotykałem skazanych, którzy nawet po dwadzieścia razy wychodzili na wolność i wracali ponownie za kradzież.
Wiadomości
ŚWIAT MISYJNY
Jubileusz 150-lecia werbistów to dobra okazja do przypomnienia sobie, jak to było na początku. W przypadku Brazylii historia początków jest niezwykle ciekawa i zaskakująca. Nasz kraj nie znajdował się na liście tzw. ‘krajów misyjnych’ według koncepcji o. Arnolda. I pomimo próśb niektórych biskupów brazylijskich o przysłanie do ich diecezji misjonarzy werbistów, nasz założyciel preferował Argentynę. Ale, jak to w życiu bywa, Pan Bóg pisze prosto po liniach krzywych.
Mijają trzy lata mojej pracy misyjnej na Ukrainie. Pamiętam dokładnie dzień, gdy tutaj przyjechałem. Był listopad 2022 roku. Trwała wojna i była zima. Doskonale pamiętam drogę, kiedy do Nowej Uszycy wiózł mnie o. Adam Kruczyński SVD. Jechaliśmy nocą. Światła zostały za nami, na granicy z Polską. Dalej była już tylko ciemność. Lwów, Tarnopol, Chmielnicki – te wielkie miasta pogrążone były w ciemności, którą rozświetlały jedynie przejeżdżające samochody.
150 lat to czas naprawdę poważny, pełen doświadczeń, ofiar i owoców. To historia ludzi, którzy z odwagą wyruszyli z Europy, aby tutaj, w Argentynie, budować Kościół lokalny, głosić Ewangelię i dzielić się charyzmatem Zgromadzenia Słowa Bożego. To lata pracy w parafiach, szkołach, misjach, a także wśród ludzi prostych i zapomnianych.
15 listopada w Catholic Theological Institute świętowaliśmy zakończenie roku akademickiego 2025 i ukończenie studiów przez studentów czwartego roku teologii oraz drugiego roku filozofii.
Tegorocznym tematem ceremonii zakończenia roku było „Wdzięczność za cuda, których dokonał Pan. Przyjąć przyszłość z nadzieją”. 26 studentów uzyskało tytuły naukowe z teologii i 13 z filozofii. Wśród nich było troje studentów SVD.
10 listopada 2025 roku niektórzy Polacy żyjący w Papui-Nowej Gwinei mieli okazję wspólnie świętować Dzień Niepodległości. Tematem tego dnia było „107 Years of Freedom, 123 Years of Struggle“. Organizatorami wydarzenia byli o. Jan Czuba SVD wraz z panem Marcinem Kawałowskim, chargé d’affaires w Canberrze.
W The Stanley Hotel w Port Moresby zebrało się około 30 osób - Polacy oraz Nowogwinejczycy związani z Polską. Oczywiście, mogli tu być tylko ci mieszkający w stolicy.
8 listopada o. Piotr Palowski SVD, s. Barbara Miensopust SSpS i o. Bernard Latus SVD odwiedzili najbardziej potrzebujących w centrum Parafii św. Elżbiety na zachodzie Jamajki, gdzie oko huraganu wyrządziło ogromne zniszczenia.
Wierni z parafii prowadzonych przez o. Latusa i Palowskiego przekazali chleb, wodę i ubrania, a werbiści i siostry Służebnice Ducha Świętego dostarczyli inne najbardziej potrzebne rzeczy. Wszystkie niezbędne produkty zostały dostarczone do polskiej misji w Maggoty.
Wiatr zaczął szaleć w sobotę. Chociaż huragan przechodził morzem, ok 130 km na południe od nas, przechodził wolno, nawet bardzo wolno, bo 5 km/h. Stopniowo nabierał mocy, ze zwykłego sztormu, do kategorii 1, potem 3 i 4, aż w końcu wylądował na południowo-zachodniej części Jamajki jako huragan kategorii 5, z największą siłą jaką kiedykolwiek zanotowano 295 km/h. Przeszedł przez zachodnią część wyspy, niszcząc wszystko na swojej drodze.