17 grudnia 2025 w miejscowości Kpamboule w północnym Togo poświęcono i otwarto studnię głębinową, która została ufundowana przez werbistowską Parafię św. Jadwigi Śląskiej z Warszawy.
Z o. Kazimierzem Szałajem SVD, proboszczem parafii, rozmawia o. Krzysztof Kołodyński SVD
Krzysztof Kołodyński (KK): Skąd na parafii wziął się pomysł udziału w akcji budowania studni w Afryce?
Kazimierz Szałaj (KS): Pierwszym impulsem było świadectwo pani Ireny Kaczmarzyk z Olesna, które wygłosiła podczas Czuwania Modlitewnego Rodziny Arnoldowej na Jasnej Górze (2023). To gorliwość i dobre serce tej niewidomej osoby, przyczyniły się m.in. do zainicjowania przez Referat Misyjny werbistowskiej akcji „Woda dla Afryki”. My również byliśmy na Jasnej Górze z naszym chórem parafialnym. Poruszyło nas świadectwo pani Ireny, jak również sam fakt, że tak wielu ludzi w Afryce nie ma dostępu do bieżącej wody. To była taka iskra. Po kolejnych dwóch latach znowu byliśmy na tym modlitewnym czuwaniu i ponownie usłyszeliśmy o tej akcji. Tym razem w specjalnym wydaniu„150 studni na 150-lecie SVD”. To było takie przypomnienie i ostatni dzwonek, że trzeba się za to wziąć.
Od kogo wyszło to działanie, od Ciebie jako głowy parafii, czy od ludzi?
Od parafian. Mi też to chodziło po głowie i te pragnienia się spotkały. Brzmiała nam w uszach akcja „Woda dla Afryki”.
Kobiety z wioski Kpamboule czerpiące wodę z rozlweiska rzeki Dankpen (fot. André Beguem)
Jak wyglądały pierwsze reakcje i jaki był udział Twoich parafian?
Bardzo duży, bo wszystko się zaczęło od parafian. Od początku pojawiały się kobiety, jak biblijne ubogie wdowy, które przynosiły po kilka tysięcy złotych. Wielu niezamożnych przynosiło spore kwoty. Ogłosiliśmy tę zbiórkę, przypominaliśmy o tym i tak wpływały kolejne sumy na ten cel, na konto i w gotówce.
Słyszałem, że to działanie wyszło daleko poza żerańską parafię. Kto jeszcze pomógł?
Pomogły również lokalne media. Miałem na ten temat wywiad w Radio Warszawa. Później ten wywiad usłyszeli dziennikarze Gościa Niedzielnego z diecezji warszawskiej, czyli z drugiej strony Wisły. Przyjechali do nas, pozyskali materiały i ukazał się artykuł w ich interpretacji pt. „Źródło św. Jadwigi” (https://warszawa.gosc.pl/doc/9369142.Zrodlo-sw-Jadwigi). Do pomocy niespodziewanie przystąpiły też inne parafie. Pierwszą z nich była parafia, również zza Wisły, pw. Świętych Rafała Kalinowskiego i Alberta Chmielowskiego na Bielanach, gdzie proboszczem jest ks. Dariusz Kowalski. Zadeklarowali, że dołączą i jednej niedzieli zebrali ponad 5 tyś. złotych. Drugą była zaprzyjaźniona parafia pw. Chrystusa Króla z Białegostoku, z ks. Radosławem Kimszą na czele. To jest parafia leżąca w niedalekiej odległości od naszej w Kleosinie. O. Franciszek Dalu Kelen SVD, wikary naszej parafii, był tam i zorganizował akcję, która wygenerowała następne 10 tyś. złotych.
Kobieta z wodą przyniesioną z rzeki (fot. André Beguem)
Słuchałem tego wywiadu w Radio Warszawa i tam rozważaliście, co dzieje się w Polsce, jak wody nie ma. Następuje panika, podstawiane są beczkowozy. Woda w realiach afrykańskich jest fundamentem życia. To walka o przetrwanie - zaznaczył prowadzący audycję.
Tak. To potworny wysiłek. Wielokilometrowe wyprawy po wodę do rzeki. Dodajmy, że ta woda jest jeszcze w fatalnej kondycji. Często jest to woda powierzchniowa, a więc zanieczyszczona różnymi bakteriami. My nie wyobrażamy sobie, byśmy mieli poświęcić tyle czas na zdobywanie wody. To niesamowite, że jedna działająca w miejscowości pompa, skraca drogę do kilkuset metrów i daje wodę czystą.
Czy na parafii zorganizowaliście jakieś szczególne wydarzenie w tym celu pozyskania środków?
To był raczej stopniowy proces. W maju 2025 ogłosiłem start tej zbiórki i wiedzieliśmy, że graniczną datą jest październik, bo wtedy w Togo zaczyna się pora sucha i chcieliśmy już w tym czasie ulżyć ludziom z wioski Kpamboulé. Studnie trzeba wiercić jeszcze przed porą deszczową. I tak nasi parafianie od razu, bez zbytniej zwłoki, przynosili swoją ofiarę do kancelarii, czy do zakrystii.
I ostatecznie jaką sumę zebraliście?
Ponad 8 tysięcy euro. Tyle, ile było potrzeba na wykonanie takiej studni.
Drążenie studni głebinowej w Kapmboule (fot. André Beguem)
Gdzie ta wspomniana już wioska Kpamboulé się znajduje i co się o niej dowiedzieliście?
Wieś Kpamboulé znajduje się w regionie Guérin-Kouka, na Północy Togo, w pobliżu granicy z Ghaną. Wioska liczy około 1050 mieszkańców. Z tego, co dowiedziałem się od o. Mariana Schwarka SVD, prowincjała w Togo i Beninie, miejscowa ludność zajmuje się tam głównie rolnictwem, które opiera się na uprawach roślin takich jak kukurydza, proso, sorgo, soja, ryż i pochrzyn (słynny w tej części Afryki Zachodniej do gotowania znanej potrawy fufu). Ludność składa się z mozaiki różnych plemion. Mieszkają tu również Peulhowie, lud tubylczy. We wsi nie ma publicznej szkoły podstawowej ani przychodni. Najbliższe centrum zdrowia znajduje się w Kpetab, oddalonego o 7 km. Dzieci z wioski uczęszczają do publicznej szkoły podstawowej w Kouloumon, oddalonego o około 2 km. W zakresie handlu mieszkańcy tej wioski, a w szczególności kobiety, sprzedają swoje produkty i kupują wyroby przemysłowe na targach w Kpetab, Nandouta, a nawet w Saboba w Ghanie, tuż przy granicy. Do tej pory po wodę chodzili do rzeki oddalonej o 5 km. Najczęściej robią to kobiety i dzieci z miskami na głowie. To ogromny dystans. Otrzymaliśmy nawet filmiki, jak to się odbywa. Teraz wszystko się zmieniło. Bardzo się cieszą, bo mają już wodę w wiosce.
Kiedy odbyło się poświęcenie tej studni?
Jak relacjonował w zbiorczym raporcie pt. „Woda pod choinkę” o. Wiesław Dudar SVD (czytaj TUTAJ) tuż przed świętami Bożego Narodzenia zakończono realizację kilku studni w Togo i Beninie. Jedną z nich jest właśnie studnia św. Jadwigi Śląskiej, głęboka na 71,5 metra, o wydajności 23 m3/h, która została poświęcona 17 grudnia 2025 przez pracującego tam werbistę o. Davisa Mekkattuparambila SVD.
Kto jeszcze Wam pomagał bądź pośredniczył w realizacji tego projektu?
Główny kontakt miałem z o. Wiesławem Dudarem SVD z Referatu Misyjnego w Pieniężnie. On miał największy w tym udział i pośrednictwo. Od o. Mariana Schwarka SVD, prowincjała z prowincji Togo-Benin, pozyskałem później bardziej szczegółowe informacje o wybranej wiosce. W styczniu br. o. Marian przesłał nam oficjalne podziękowanie, zdjęcia i relacje wideo związane z tym projektem. W jednym z listów napisał: „Dla mieszkańców Kpamboulé studnia od Was to najcenniejszy podarunek tuż przed samym Bożym Narodzeniem, po prostu najpiękniejszy dar pod choinkę, które znane są tutaj jedynie z dekoracji w kościele. Obecnie, w tej części Togo, trwa pora sucha. Wszystko jest wyschnięte. Pozostaje jedynie Wasza studnia, z której mieszkańcy Kpamboulé czerpią czystą wodę do picia. Bóg zapłać za ten cenny dar!”. Sporo tych materiałów mamy zebranych i zamieszczonych na naszej stronie parafialne (https://parafiajadwigi.waw.pl/index.php/studnia-w-kpamboule/).
Montaż pompy (fot. André Beguem)
A skąd się wziął pomysł na patrona tej studni?
Wiele osób i parafii, które fundują studnie, proponują patronów. W naszym wypadku przyszło to naturalnie. Od początku wiedzieliśmy, że imię naszej patronki będzie tu odpowiednie.
Z tego, co się zorientowałem, to jesteście pierwszą werbistowską parafią z Polski, która wybudowała studnię w projekcie „Woda dla Afryki” w ramach jubileuszowego projektu „150 studni na 150-lecie SVD”. Mam nadzieję, że będziecie dobrym przykładem dla innych.
Są inne parafie, które ufundowały już studnie, ale z tego, co się orientuję, to z werbistowskich chyba jesteśmy pierwszą.
Szczerze przyznam, że po to robimy ten wywiad, aby to zmienić. Myślę, że po prostu wielu jeszcze nie zdążyło podchwycić tak cennego pomysłu. Mamy wspaniałych współbraci i wielu oddanych parafian, także myślę, że dzięki Waszemu przykładowi, sprawy ruszą, tym bardziej, że projekt dopiero powoli dobiega do połowy jubileuszowej liczby.
Tak. Bardzo się cieszymy, że mogliśmy dołączyć do tego projektu, który zapoczątkowała ta skromna Pani Irenka. Niech jej niesamowita historia i determinacja porywa kolejnych ludzi do działania.
Dziękuję Ci, Kazimierzu, za tę inspirującą relację, a wszystkich zainteresowanych tym projektem odsyłam do strony Referatu Misyjnego (https://pomocmisjom.werbisci.pl/?page_id=9717).
Dziękuję również za uwagę nam poświęconą.
Tekst za: KOMUNIKATY SVD
Przy studni św. Jadwigi (fot. André Beguem)