Z powodu pandemii nie miałem jeszcze okazji dobrze poznać moich nowych parafian. Znam tylko pojedyncze osoby, które przychodzą na Msze św. Na szczęście współpracują z nami siostry z założonego w Hiszpanii Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia od św. Anny. Wykonują niesamowitą pracę duszpasterską i socjalną. Dzięki nim mam punkt zaczepienia do rozpoczęcia pracy w parafii.
W tej chwili, z powodu panujących restrykcji, odprawiamy Msze św. niedzielne oraz dwie Msze św. w tygodniu. Gdy mamy paliwo do naszej Lady Niva, możemy od czasu do czasu odwiedzić wspólnoty poza miastem.