W Papui Nowej Gwinei jest duża przepaść między dostępem do usług zdrowotnych dla ludności miejskiej i wiejskiej. Około 90% lekarzy pracuje w miastach, podczas gdy 85% ludności żyje na wsiach. W praktyce wiejska ludność nie ma dostępu do lekarza, a opiekę zdrowotną ma na poziomie pielęgniarskim. W rezultacie średnia długość życia ludności na wsi jest o 10 lat niższa niż ludności wiejskiej.
Wiadomości
ŚWIAT MISYJNY
Stojąc w obliczu pandemii parafianie z werbistowskiej parafii Matki Bożej Fatimskiej w Baranowiczach na Białorusi postanowili, że nie chcą być tylko biernymi widzami i ofiarami plagi, która dotyka każdego z nas.
Najpierw zorganizowano zbiórkę pieniędzy, a następnie zakupiono środki dezynfekujące dla pracowników pogotowia ratunkowego i materiały do wykonania kombinezonów ochronnych.
Na brzegu czeka nasz środek transportu, tym razem przeznaczony do przewozu zwykłych Malgaszów. Teraz wiem, że poprzednie, ekskluzywne kanotowoziło wyłącznie bogatych turystów i zabrało nas tylko grzecznościowo. Jak wygląda obecne? Jest zniszczone, zardzewiałe i w wielu miejscach połatane. Na pokładzie znajduje się już wielu pasażerów, w tym kury, kozy i całe stado świń. Te ostatnie mają swoje wydzielone miejsce. Ale i tak co jakiś czas wszczynają awanturę, aż statek się trzęsie.
O. Wojciech Pawłowski SVD jest jednym z 2 polskich werbistów pracujących w ugandyjskim Bidibidi, gdzie zlokalizowany jest obóz dla uchodźców z Sudanu Południowego. Pracuje tam od 2018 roku wraz z o. Andrzejem Dzidą SVD.
Jako najmłodszemu z 4 kapłanów powierzono mi obozową młodzież. Wyzwanie niebagatelne, bo około połowa uchodźców to właśnie młodzi ludzie – mówi o. Wojciech.
Na początku marca 2020 roku pandemia COVID-19 zaskoczyła również Brazylię, rozprzestrzeniając się błyskawicznie, szczególnie w wielkim mieście São Paulo. Władze, tak lokalne jak i państwowe, początkowo ignorowały powagę sytuacji. Jednak szybko rosnąca liczba zakażeń i zgonów zmusiła do wprowadzenia kwarantanny i izolacji społecznej.
Pod koniec lutego rozpoczął się nowy rok akademicki. Jednak zaledwie po dwóch tygodniach wykładów została ogłoszona obowiązkowa kwarantanna, która objęła cały stan São Paulo, w tym także nasz dom formacyjny.
Na tym etapie uchodźcy w obozie otrzymują 8 kg mąki kukurydzianej i 0,6 litra oleju miesięcznie na osobę. Oczywiście to nie wystarcza, na cały miesiąc, niezależnie od tego czy mamy pandemię, czy nie - mówi o. Andrzej Dzida SVD pracujący w obozie dla uchodźców Bidibidi w Ugandzie. - Pomagamy na ile możemy, ale nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim potrzebującym. W obozie jest dużo wielodzienych rodzin, nawet z szestastoma dziećmi, dlatego w pierwszej kolejności staramy się pomagać im, a także wdowom i sierotom.
Od końca marca do 13 maja tego roku w Kolumbii obowiązywała kwarantanna. Zasady życia społecznego były podobne do tych we Włoszech. Jedna osoba z rodziny mogła wyjść raz na tydzień, aby zrobić zakupy. Generalnie dekret prezydenta brzmiał: zakaz wychodzenia z domu.
Jak Kolumbijczycy zachowywali się w czasie odizolowania społecznego? Na początku wszyscy grzecznie siedzieli w domach, ale w połowie kwietnia coraz więcej ludzi wychodziło na ulice nie wytrzymując zamknięcia w czterech ścianach.
29 czerwca w Liceum nr 2 w mieście Guerin Kouka na północy Togo rozpoczęła się akcja rozdziału pomocy szkolnych, które kilka tygodni wcześniej dotarły z Polski. Znalazły się one w 2 kontenerach przygotowanych przez Referat Misyjny z Pieniężna.
Na miejscu koordynacją rozdziału przedmiotów zajmuje się o. Marian Schwark SVD, wieloletni misjonarz w Togo. Przybory i pomoce szkolne, które dotarły do Togo, zebrane zostały w ramach akcji „Uczniowie-Uczniom” oraz podarowane przez osoby prywatne i parafie.